Dziennik Jaskółki

Okładka książki Dziennik Jaskółki
Amélie Nothomb Wydawnictwo: Muza literatura piękna
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Journal d'Hirondelle
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374951685
Tłumacz:
Joanna Polachowska
Tagi:
Nothomb tożsamość literatura belgijska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
321 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
262
123

Na półkach: ,

Książka o niczym. Kompletnie do mnie nie przemówiła i jeśli miał być w niej jakiś ukryty sens czy symbolizm to ja go nie odkryłam. Czy miała to być spowiedź mordercy? Jego próba odkupienia win poprzez akt ostatecznego, dość obrzydliwego zniszczenia życia? Czy jego ostateczne poświęcenie to forma osiągnięcia katharsis? Jeśli tak to do mnie to nie przemówiło. Momentami czułam zażenowanie i ohydę, szczególnie, że główny bohater lubi się onanizować po dokonanych morderstwach. Niby miała to być książka o przemianie normalnego chłopaka w mordercę, a następnie pod wpływem dziennika nastolatki ponowne jego przekształcenie. Dla mnie osobiście bohater ma cechy rasowego psychopaty i to od samego początku. Nieudany związek tylko wyzwolił prawdopodobnie jego naturalne skłonności i przez to przekroczył tę niewidzialną granicę szaleństwa. Zakończenie pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi i czułam się przez to raczej zirytowana niż zadowolona, że trzeba samemu sobie dopowiedzieć. Za dużo było luk żebym mogła jakkolwiek zinterpretować po swojemu koniec książki. Zdecydowanie przydałoby się dowiedzieć co jest w tym dzienniku takiego cennego, że przez niego ginie kilka osób.
Całe szczęście książeczka ta nie jest długa bo uznałabym to za całkowicie zmarnowany czas. To była pierwsza pozycja tej autorki i jakoś nie sądzę żebym szybko sięgnęła po kolejne. Czyta się dobrze i płynnie, ale za mało konkretów żebym mogła być zadowolona.

Książka o niczym. Kompletnie do mnie nie przemówiła i jeśli miał być w niej jakiś ukryty sens czy symbolizm to ja go nie odkryłam. Czy miała to być spowiedź mordercy? Jego próba odkupienia win poprzez akt ostatecznego, dość obrzydliwego zniszczenia życia? Czy jego ostateczne poświęcenie to forma osiągnięcia katharsis? Jeśli tak to do mnie to nie przemówiło. Momentami czułam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
131
129

Na półkach: ,

Pewien facet, którego imienia nie poznajemy, po zawodzie miłosnym "zabija" w sobie wszystkie ludzkie odruchy. Mężczyzna jest kurierem i od pięciu miesięcy nie czuje nic. Nawet gdy w pracy potrąca jakiegoś staruszka, nijak to na niego wpływa. Niestety po tym wypadku zostaje zwolniony z pracy, gdyż jego szef uważa, że stanowi zagrożenie, wystawiając mu tym samym negatywną opinię wśród innych pracodawców.
.
Książeczka dosłownie na godzinkę. Szybkie rozwinięcie i szybkie zakończenie. Ciężko mi powiedzieć czy mi się podobała czy nie, bo była taka króciutka. Jednak można się w nią trochę wczuć. Myślę, że spokojnie 6⭐/10 mogę dać tej książce 😊.

Pewien facet, którego imienia nie poznajemy, po zawodzie miłosnym "zabija" w sobie wszystkie ludzkie odruchy. Mężczyzna jest kurierem i od pięciu miesięcy nie czuje nic. Nawet gdy w pracy potrąca jakiegoś staruszka, nijak to na niego wpływa. Niestety po tym wypadku zostaje zwolniony z pracy, gdyż jego szef uważa, że stanowi zagrożenie, wystawiając mu tym samym negatywną...

więcej Pokaż mimo to

avatar
281
229

Na półkach: ,

Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, tak jak do książek, które stają na naszej drodze.
Rozważania głównego bohatera są trafne w swej prostocie a jednak mogą wydawać się złożone i skomplikowane jak na szaleńca przystało.
Dla mnie perełka, polecona tutaj na LUBIMY CZYTAĆ.
Polecam!

Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, tak jak do książek, które stają na naszej drodze.
Rozważania głównego bohatera są trafne w swej prostocie a jednak mogą wydawać się złożone i skomplikowane jak na szaleńca przystało.
Dla mnie perełka, polecona tutaj na LUBIMY CZYTAĆ.
Polecam!

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
685
60

Na półkach:

Pierwsze spotkanie z autorką. Bardzo ciekawy język i styl, ale sama treść rozważana bez konwencji raczej nie satysfakcjonuje.

Pierwsze spotkanie z autorką. Bardzo ciekawy język i styl, ale sama treść rozważana bez konwencji raczej nie satysfakcjonuje.

Pokaż mimo to

avatar
359
198

Na półkach: , , ,

Książkę tę nazwałabym spowiedzią onanisty. Utrzymana jest w atmosferze niepokoju, zmieszania, które towarzyszy głównemu bohaterowi. Brudny realizm, to chyba odpowiednie określenie dla tej powieści, chociaż doczytałam, że jest to powieść psychologiczna, to przykro mi stwierdzić, ale nie znajduję tu żadnych przesłanek, no chyba że przyjrzymy się dewiacjom seksualnym Urbana. Te można rozpatrywać na poziomie psychicznych skrajności. Jego rosnąca pożądliwość nie jest ukierunkowana na związek dwojga. To ekstremalny onanista który osiąga najwyższy poziom ekscytacji podczas uśmiercania. Tak, nasz bohater to nikt inny, jak przez przypadek stworzony płatny zabójca. Odznaczający się chłodem, obojętnością i brakiem moralności młodzieniec, który popełnił samobójstwo sensoryczne i rozpoczął nowe życie po doznanym zawodzie miłosnym. Morderca, którego pasjonuje dobrze oddany strzał w skroń, a dla porządności wykonanego zlecenia, dwa strzały. Nigdy nie chybi, jest strzelcem wyborowym, napawającym swoje zmysły widokiem krwi i rozpierającą go dumą z umiejętności jakie posiada. Nie ma tu przedstawienia innych postaci, one po prostu są, zapisane z zimną krwią, jak zabójstwa dokonywane przez Urbana. Niezwykle ważną role odgrywa muzyka, to ona pozwoliła się podnieść naszemu bohaterowi po utracie ukochanej, muzyka zespołu Radiohead, która na stałe wpisała się w myśli mordercy i przy akompaniamencie której, czyni swoją powinność. Po czym wraca w swoje pielesze i przewijając wizje zdarzenia oddaje się masturbacji, kiedy to nie wystarcza, fantazjuje o innych sposobach uśmiercania, karmiąc się obrazami ściętej głowy lub poderżniętego gardła. Jego seks potrzebuje więcej krwi. “Najwyraźniej erotyka onanisty do nauk ścisłych nie należy.” Zabijanie, to pożywka zapewniająca naszemu bohaterowi niekończące się ilości orgazmów, a o tym jak wysokie było szczytowanie, przesądza zrealizowanie zlecenia. Okazuje się, że zawód płatnego mordercy, to najbardziej dyspozycyjna praca na świecie, ale zawsze trzeba czekać na przyjęcie dla siebie zgłoszenia. Z tym ma nasz bohater ma problem. Nienasycony, wykastrowany z wszelkich odczuć ucieka się do...

I nagle następuje zwrot akcji tak nierzeczywisty, że...i tu koniec mojego opiniowania.
To moje drugie spotkanie z książką Nothomb. Wolałabym, żeby go w ogóle nie było, bo rozpoczynać nowy rok z niesmakiem, to jak wybrać się do wykwintnej restauracji i otrzymać zwykłego hamburgera. Tak właśnie się poczułam, cieszę się, że ta pozycja nie trafiła do mnie jako pierwsza, bo wtedy nie dałabym sobie szansy przeczytać Kosmetyki wroga, która naprawdę mi się podobała. Nie bezcelowe jest moje nawiązanie do żywności. Bohater swoje zajęcie nazwał w nawiązaniu do fast foodu, fast killem. Muzyka... wierzcie mi, że w głowie melodię z albumu Kid A i Amnesiac Radiogłowych odtwarzałam, żeby zrozumieć Urbana.
Dewiacje seksualne, morderstwa i skrajności są głównym motywem przeczytanych przeze mnie obu książek. Jednak ta, mimo wielu smaczków literackich, strawą nieodpowiednią dla mnie była.

Książkę tę nazwałabym spowiedzią onanisty. Utrzymana jest w atmosferze niepokoju, zmieszania, które towarzyszy głównemu bohaterowi. Brudny realizm, to chyba odpowiednie określenie dla tej powieści, chociaż doczytałam, że jest to powieść psychologiczna, to przykro mi stwierdzić, ale nie znajduję tu żadnych przesłanek, no chyba że przyjrzymy się dewiacjom seksualnym Urbana. ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
130
80

Na półkach: ,

Krótka historyjka o mordercy - zboczeńcu. Facet zabija i czerpie z tego doznania seksualne. "Historia miłości której epizody zostały pomieszane przez szaleńca" - Zdanie z okładki. Ja miłości tu nie znalazłem. Prawdę mówiąc niczego w tej książeczce nie znalazłem.

Krótka historyjka o mordercy - zboczeńcu. Facet zabija i czerpie z tego doznania seksualne. "Historia miłości której epizody zostały pomieszane przez szaleńca" - Zdanie z okładki. Ja miłości tu nie znalazłem. Prawdę mówiąc niczego w tej książeczce nie znalazłem.

Pokaż mimo to

avatar
6
3

Na półkach: ,

denerwujące zakończenie, albo jego brak. Jeśli miało to na celu wszystko zamieszać, to się udało, tyle że w moim odczuciu to zamieszanie było bezsensowne, chyba że ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego te epizody są "pomieszane" skoro dla mnie książka jest napisana całkiem składnie i wszystko układa się do samego końca

denerwujące zakończenie, albo jego brak. Jeśli miało to na celu wszystko zamieszać, to się udało, tyle że w moim odczuciu to zamieszanie było bezsensowne, chyba że ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego te epizody są "pomieszane" skoro dla mnie książka jest napisana całkiem składnie i wszystko układa się do samego końca

Pokaż mimo to

avatar
2552
827

Na półkach:

Nothomb ma specyficzne pióro, którym ja nie jestem w stanie się nie zachwycać. Uwielbiam życiowe rozterki i wewnętrzne rozważania jej bohaterów. Są bardzo... osobliwe.

Nothomb ma specyficzne pióro, którym ja nie jestem w stanie się nie zachwycać. Uwielbiam życiowe rozterki i wewnętrzne rozważania jej bohaterów. Są bardzo... osobliwe.

Pokaż mimo to

avatar
56
8

Na półkach: ,

Treść jest momentami wręcz żenująca. Powiedziałabym, że to dziennik onanisty, a nie jaskółki. Dobrze, że książka była krótka, bo żałowałabym poświęconego czasu.

Treść jest momentami wręcz żenująca. Powiedziałabym, że to dziennik onanisty, a nie jaskółki. Dobrze, że książka była krótka, bo żałowałabym poświęconego czasu.

Pokaż mimo to

avatar
398
306

Na półkach: , ,

To kolejna przeczytana przeze mnie książka tej autorki. Ale tym razem niestety nie przypadła mi do gustu. Zakończenie jest niejasne. Nie dowiadujemy się również co tak istotnego było w owym dzienniku jaskółki, że był tak cenny dla wszystkich... Jak dla mnie to zbyt metafizyczna lektura z wieloma niewyjaśnionymi symbolami...
Opowiada o człowieku, który nie potrafi znaleźć satysfakcji i ukojenia za pomocą żadnego ze zmysłów. Nie jest także zaspokojony seksualnie. I to wszystko sprawia, że jest zflustrowany i żyje w ciągłym niepokoju. Wreszcie na jego drodze życiowej pojawia się pewien Rosjanin, który proponuje mu wyjątkowy rodzaj pracy: zawodowego zabójcy, To zajęcie okazuje się idealne dla naszego bohatera! Idealnie odnajduje się w tej roli, a po każdym zabójstwie osiąga upragnione spełnienie seksualne. Sytuacja zmienia się, gdy dostaje zlecenie zabicia całej rodziny ministra. Wtedy spotyka na miejscu przedziwną sytuację: otóż sam minister jest w wannie, a jego nastoletnia córka mierzy do niego z broni. Okazuje się, że ojciec przeczytał pamiętnik dziewczyny. Za to właśnie córka jest w stanie popełnić najgorszą zbrodnie i zabija ojca. Naszemu zabójcy pozostaje jedynie dziewczyna... Urban wracając do domu zabiera dokumenty, a wraz z nimi dziennik nastolatki. W domu czyta go bardzo dokładnie. I tu okazuje się, że nasz twardy zabójca zaczyna kruszeć. Czytając tą lekturę zakochał się w autorce poprzez jej słowa... Jednak jego zleceniodawcy nie zapomnieli o nim i upominają się o swoją własność. Gdy Urban vel Innocenty zostaje przez nich schwytany i uwięziony dokonuje aktu zniszczenia dziennika, przez co sam na sobie popełnia samozagładę.

To kolejna przeczytana przeze mnie książka tej autorki. Ale tym razem niestety nie przypadła mi do gustu. Zakończenie jest niejasne. Nie dowiadujemy się również co tak istotnego było w owym dzienniku jaskółki, że był tak cenny dla wszystkich... Jak dla mnie to zbyt metafizyczna lektura z wieloma niewyjaśnionymi symbolami...
Opowiada o człowieku, który nie potrafi znaleźć...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Amélie Nothomb Dziennik Jaskółki Zobacz więcej
Amélie Nothomb Dziennik Jaskółki Zobacz więcej
Amélie Nothomb Dziennik Jaskółki Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd