Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Głosy starego morza. W poszukiwaniu utraconej Hiszpanii

Tłumaczenie: Janusz Ruszkowski
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,58 (101 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
13
8
33
7
26
6
14
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Voices of the Old Sea
data wydania
ISBN
9788375369045
liczba stron
296
słowa kluczowe
Hiszpania
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
MateuszP

Zmęczony wojną brytyjski reporter porzuca Anglię, by spędzić rok na hiszpańskim wybrzeżu Costa Brava. Szuka miejsca odciętego od świata, a Farol, mała rybacka wioska, w której się zatrzymuje, całkowicie spełnia jego oczekiwania. Egzystencja jej mieszkańców, hołdujących tradycyjnym wartościom, płynie w rytmie przypływów i odpływów morza oraz połowów sardynek. Żyją w niemal całkowitej izolacji,...

Zmęczony wojną brytyjski reporter porzuca Anglię, by spędzić rok na hiszpańskim wybrzeżu Costa Brava. Szuka miejsca odciętego od świata, a Farol, mała rybacka wioska, w której się zatrzymuje, całkowicie spełnia jego oczekiwania. Egzystencja jej mieszkańców, hołdujących tradycyjnym wartościom, płynie w rytmie przypływów i odpływów morza oraz połowów sardynek. Żyją w niemal całkowitej izolacji, a wszelkie ich potrzeby zaspokajają spróchniały kościół, składnica rybacka, rzeźnik, sklep wielobranżowy oraz krawcowa, którą mężczyźni odwiedzają nadzwyczaj często. A także bar, w którym wieczorami przy długim stole pod syreną spotyka się starszyzna rybacka, żeby białym wierszem omawiać wydarzenia minionego dnia.

Głosy starego morza to opowieść o Hiszpanii z czasów, zanim stała się turystyczną mekką. O ojczyźnie Lorki, nostalgicznej, niemal zabalsamowanej w starych zwyczajach, poranionej wojną domową, która jednocześnie była zaporą dla wpływów z zewnątrz. To też opowieść o zmianach, które wpłynęły na ten kraj bardziej niż poprzednie stulecia i odebrały mu jego unikatowy charakter.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2015

źródło okładki: https://czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 255
dzarosh | 2015-12-03
Na półkach: Przeczytane

Wyjątkowej urody narracja Normana Lewisa sprawia, że książkę czyta się jak niesamowitą baśń. Farol to wioska zapomniana niemal przez cały świat - jej mieszkańcy żyją "z morza", opierając się na cykliczności pór roku i instynkcie wędkarskim. Autor szuka tam spokoju, próbuje poznać rybaków, którzy względem obcych są nieufni. Lewis nie jest dociekliwy ani żądny kryminalnych historii, których w Farol jest niemało. Jego delikatność - ta życiowa i ta pisarska - są niespotykane. Lektura nabiera tempa, kiedy Farol nawiedza rewolucja turystyczna - ze slow action robi się życiowe allegretto, a to, co się dzieje w spokojnej niegdyś wiosce, dziwi każdego.
Farol, sprzed epoki turystycznego obłędu było zupełnie inne:
"Zapytał, co tutaj robię, a ja odparłem, że spędzam wakacje.
- W takim miejscu? (...)
- Cisza i spokój - wyjaśniłem. Tego właśnie mi trzeba.
- Dlaczego?
- Mam dość tłumów. A tutaj nie ma żadnych rozrywek.
- Rzeczywiście, nie ma rozrywek. Nikt nie przyjeżdża w takie miejsce, jeśli naprawdę nie musi. Ja na pewno dobrowolnie bym nie przyjechał"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nibynoc

Ksiazka podobala mi sie,autor ma lekkie pioro,jezyk jest bogaty i barwny a losy Mii chlonelam z ciekawoscia.Denerwowalo mnie tylko to ze tekst...

zgłoś błąd zgłoś błąd