Miasto kłamstw. Cała prawda o Teheranie

Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,24 (126 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
12
8
35
7
41
6
28
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
City of Lies
data wydania
ISBN
9788379610327
liczba stron
360
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

„Miasto kłamstw” to portret niezwykłego miasta – świeży, zaskakujący, prowokujący. Łącząc wątki kryminalne i polityczne, seks i suspens, trafi szerokiego grona czytelników na całym świecie. Przez centrum Teheranu i serce książki Ramity Navai przebiega Waliasr – główna arteria Teheranu i najdłuższa ulica na Bliskim Wschodzie. Autorka zabiera nas w wędrówkę po Waliasr, ukazuje jej architekturę,...

„Miasto kłamstw” to portret niezwykłego miasta – świeży, zaskakujący, prowokujący. Łącząc wątki kryminalne i polityczne, seks i suspens, trafi szerokiego grona czytelników na całym świecie.
Przez centrum Teheranu i serce książki Ramity Navai przebiega Waliasr – główna arteria Teheranu i najdłuższa ulica na Bliskim Wschodzie. Autorka zabiera nas w wędrówkę po Waliasr, ukazuje jej architekturę, kulturę i historię, odkrywa przed nami jej duszę.
Osiem niezapomnianych postaci – w tym zabójca, aktorka filmów pornograficznych, podstarzała lwica salonowa i przemytnik broni – wprowadza nas w ukryte zakamarki Teheranu, odmalowując niezwykły, barwny i często zaskakujący obraz tego miasta.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Punnuf książek: 106

Miasto wielu prawd

Pełny polski tytuł książki Ramity Navai brzmi: „Miasto kłamstw. Cała prawda o Teheranie” – angielski jest jeszcze lepszy: „City of Lies. Love, Sex, Death and the Search for the Truth in Teheran”. Po takim wstępie można się spodziewać wszystkiego. Nie ma wątpliwości, że znajdziemy tutaj i seks, i miłość, i śmierć, a także kłamstwa, przede wszystkim kłamstwa. Co do prawdy, sprawa trochę się komplikuje. Angielskie poszukiwanie, najwidoczniej wzbudzające w czytelnikach metafizyczny niepokój dwuznaczności, zostało przez rodzimego wydawcę poprawione i przetopione na miniaturowy pomnik ze spiżu zamknięty w plastikowej gablotce. No, ale zajmijmy się książką.

W ośmiu rozdziałach opisane są historie ośmiu postaci, a właściwie ośmiu bytów zlepionych na potrzeby opowieści z fragmentów żyjących ludzi, których poznała autorka. Ten zabieg, stosowany z wielkim powodzeniem przez Ryszarda Kapuścińskiego czy Wojtka Jagielskiego, w połączeniu z użytą przez Ramitę Navai narracją, wprowadza do „Miasta kłamstw” dysonans. Podczas lektury nie opuszczało mnie wrażenie, że dziennikarka nigdy do końca nie zdecydowała się, co tak naprawdę chciała napisać. Styl książki jest zbyt literacki jak na reportaż i zbyt niewprawny, żeby uniósł ciężar fikcji. Autorka często powtarza te same chwyty przy opisywaniu bohaterów i używa podobnych struktur w kolejnych rozdziałach: pojawieniu się nowej postaci, nawet drugoplanowej, prawie zawsze towarzyszy zbyt długi, nużący opis jej życia, co wybija z rytmu i sprawia,...

Pełny polski tytuł książki Ramity Navai brzmi: „Miasto kłamstw. Cała prawda o Teheranie” – angielski jest jeszcze lepszy: „City of Lies. Love, Sex, Death and the Search for the Truth in Teheran”. Po takim wstępie można się spodziewać wszystkiego. Nie ma wątpliwości, że znajdziemy tutaj i seks, i miłość, i śmierć, a także kłamstwa, przede wszystkim kłamstwa. Co do prawdy, sprawa trochę się komplikuje. Angielskie poszukiwanie, najwidoczniej wzbudzające w czytelnikach metafizyczny niepokój dwuznaczności, zostało przez rodzimego wydawcę poprawione i przetopione na miniaturowy pomnik ze spiżu zamknięty w plastikowej gablotce. No, ale zajmijmy się książką.

W ośmiu rozdziałach opisane są historie ośmiu postaci, a właściwie ośmiu bytów zlepionych na potrzeby opowieści z fragmentów żyjących ludzi, których poznała autorka. Ten zabieg, stosowany z wielkim powodzeniem przez Ryszarda Kapuścińskiego czy Wojtka Jagielskiego, w połączeniu z użytą przez Ramitę Navai narracją, wprowadza do „Miasta kłamstw” dysonans. Podczas lektury nie opuszczało mnie wrażenie, że dziennikarka nigdy do końca nie zdecydowała się, co tak naprawdę chciała napisać. Styl książki jest zbyt literacki jak na reportaż i zbyt niewprawny, żeby uniósł ciężar fikcji. Autorka często powtarza te same chwyty przy opisywaniu bohaterów i używa podobnych struktur w kolejnych rozdziałach: pojawieniu się nowej postaci, nawet drugoplanowej, prawie zawsze towarzyszy zbyt długi, nużący opis jej życia, co wybija z rytmu i sprawia, że łatwo zapomnieć, kogo tak naprawdę dotyczy tekst. A kiedy już wzruszyłem się czyimś tragicznym losem, zamieszczone na końcu źródła informowały mnie, że pierwowzór miał się zupełnie inaczej.

Nie uważam jednak, że książka jest kiepska. Te osiem absurdalnych czasami opowieści buduje obraz przedziwnego Teheranu, opartego o biegnący z północy na południe skrzywiony kręgosłup, ulicę Wali Asr. Dowiemy się o napięciu seksualnym, którego nie sposób rozładować, o zdradach, morderstwach, niespełnionych pragnieniach, pobitym dentyście, przeterminowanym cyjanku, operacjach plastycznych, a przede wszystkim o hipokryzji zwykłych ludzi i rządzących, która skazuje teherańczyków na schizofreniczne życie. I nawet jeśli „Miastu kłamstw” przydałaby się większa głębia, to warto po nie sięgnąć choćby po to, aby dorobić drugi wymiar do powielanej przez znudzonych redaktorów prawdy, że w Iranie poza łamaniem praw człowieka i rozwijaniem programu atomowego nie dzieje się nic ciekawego.

Rafał Łukasik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (374)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1049
Joanna | 2016-11-21
Przeczytana: 20 listopada 2016

Ramita Navai to wielokrotnie nagradzana brytyjska dziennikarka irańskiego pochodzenia znana m.in. z prowadzenia śledztw dziennikarskich na terenach objętych działaniami zbrojnymi.
Jest laureatką przyznawanej przez Królewskie Towarzystwo Literackie nagrody Jerwood w dziedzinie literatury faktu w 2012 roku.
"Miasto kłamstw" to rodzaj pogłębionego o współczesne tło obyczajowo - historyczne reportażu o mentalności teherańczyków.
Książka, niczym poszczególne rozdziały przedstawia historie życia ośmiu postaci, których pierwowzory literackie autorka zaczerpnęła z autentycznych rozmów z bohaterami w rzeczywistości . Kto bardziej nie pozna tajemnic Teheranu i jego mieszkańców niż jego rdzenna rodaczka .
Losy bohaterów książki nierozerwalnie łączą się z subtelnie wkomponowanym portretem fascynującego miasta, jego historią i zachodzącymi przemianami.
Kłamstwo w tytule skłania czytelnika do zastanowienia się nad tym pojęciem, zwyczajowo uznanym jako naganne zaprzeczanie...

książek: 0
| 2015-01-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Rok 2015
Przeczytana: 15 stycznia 2015

Dzisiaj zakończyłam podróż główną ulicą Teheranu – Wali Asr – w którą zabrała mnie Ramita Navai. Podczas tej wędrówki poznałam Dariusza, Somaję, Amira, Biżana, Lejlę, Morteza, Asghara, Faridę oraz ich historie. Odniosłam wrażenie, że Irańczycy są rozdarci. Z jednej strony chcą żyć zgodnie z nakazami i zakazami religijnymi a z drugiej odczuwają chęć życia nowocześnie i nie przejmować się, że za pocałunek na ulicy zostaną aresztowani. Z jednej strony, chcą kobiety w czadorze co świadczy o jej pobożności i cnotliwości a z drugiej pragną seksu przedmałżeńskiego. Zakaz hazardu ale są szulernie. Zakaz picia alkoholu ale jest dostępny. Narkotyki – żaden problem. Pornografia - mimo zakazu dostępna spod lady w sklepie elektronicznym. Prostytucja – wystarczy wiedzieć gdzie iść i co powiedzieć. Za wykonanie czegoś co jest zabronione – aresztowanie, baty a nawet ukamieniowanie. Przy takiej ilości zakazów nie dziwię się, że ludzie nauczyli się je omijać i kłamać. Dobrym przykładem hipokryzji...

książek: 370
Agnieszka | 2017-01-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 12 stycznia 2017

Książka Ramity Navai była dla mnie podróżą sentymentalną do miasta w którym byłam, do kraju który częściowo zwiedziłam. Udało mi się zobaczyć i usłyszeć jakiś kawałek kultury, zwyczajów i zachowania. Byłam też gościem w domach mieszkańców Iranu, dopuszczona do prywatnych wydarzeń i działań. Wysłuchałam ich opowieści, odpowiadałam na pytania.

To niewątpliwie inna kultura, obyczajowość i zachowania, niemniej większość napotkanych tam ludzi była nadzwyczaj życzliwa, pomocna i ciekawa świata.


Autorka swoje opowieści poświęciła sprawom obyczajowym, które w takim kraju jak Iran są zakazane, karane, ukrywane lub zakłamywane.

Każda opowieść zawierała dla mnie inny ładunek emocjonalny. Autorka w umiejętny sposób ubrała w ważne problemy swoich bohaterów, których stworzyła na podstawie postaci autentycznych lub stworzonych na potrzeby tej książki. Poruszyła wstydliwe, ukrywane, niewygodne dla władzy i ludzi sprawy. Zamiecione pod dywan, schowane za czadorami, ukryte w zakamarkach...

książek: 25
Aleks_k | 2015-11-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 września 2015

W skrócie: mam mieszane uczucia do tej książki, ale jest ona niewątpliwie ciekawa.

Zaczynając od pozytywów, ta książka była dla mnie pierwszym opisem życia w Iranie - fascynującego kraju, który mimo to w popularnych przekazach występuje zawsze jako skrajność. "Miasto kłamstw" pokazuje świat z pełnym spektrum postaw - od fanatyków religijnych, po ateistycznych antysystemowców, z masą ludzi pomiędzy, którzy chcą po prostu układać sobie spokojne życie, według tradycji w których zostali wychowani. Po raz pierwszy Teheran staje się dla mnie normalnym miejscem zamieszkanym przez normalnych ludzi, a nie punktem wyjętym z czasoprzestrzeni XXI wieku, istniejącym tylko w kontekście kolejnego skandalu nuklearnego.

Co więcej, ta książka pokazuje w sposób smutny i dobitny, co dzieje się, gdy narodowym ustrojem staje się hipokryzja (nieważne czy jest to hipokryzja islamska, chrześcijańska, ateistyczna czy dowolna inna). Generalnie nie wygrywa nikt, być może poza kilkoma hipokrytami na...

książek: 533
forget-me-not | 2016-07-22
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 22 lipca 2016

Bardzo ciekawa i zaskakująca książka, ukazująca prawdziwe życie w Teheranie, napisana przez bardzo wiarygodnego świadka – Irankę z pochodzenia, która pracowała m. in. w teherańskim oddziale „Times’a”. Książka stanowi zbiór opowiadań, których akcja dzieje się w Teheranie, mieście pełnym kontrastów. Bohaterami opowiadań są ludzie wywodzący się z różnych warstw społecznych, mający różne podejście do religii i Boga oraz różne aspiracje w życiu. Poza byciem mieszkańcami tej wielkiej irańskiej metropolii, łączy ich jeszcze jedno: każdy w jakiś sposób został dotknięty przez los i każdy ma jakąś niesamowitą historię do opowiedzenia. Wśród nich są m. in. samobójca, który w Iranie odnalazł swoją prawdziwą ojczyznę, prostytutka, która marzyła o lepszym życiu, młoda i piękna dziewczyna, którą mąż się znudził i która bardzo wcześnie straciła złudzenia dotyczące szczęścia w miłości, czy młody chłopak, który wcześnie odkrył swoją homoseksualną tożsamość i który musiał zrobić wbrew sobie wiele...

książek: 738
Lukas | 2014-12-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: październik 2014

Kupiłem tą książkę i pożarłem ją w jeden wieczór. Zachłannie i z pewnym niedosytem, gdy się skończyła.
Od wielu, wielu lat to właśnie Iran i perska kultura fascynują mnie o wiele bardziej, aniżeli okalające ten kraj państwa arabskie. Dlatego też znalazłem na falach krótkich Radio Farda z perską muzyką i zabrałem się do czytania…
Ramita Navai w niezwykle magnetyczny sposób zaciąga nas w najdalsze zaułki Teheranu i pokazuje miasto, o jakim nie mieliśmy zielonego pojęcia. Zachodnie stereotypy nt Iranu, jako szaleńczego państwa ajatollahów, państwa „osi zła”, pękają już po pierwszych kilkunastu stronach. Nic nie jest takie proste, jak się wydaje. Motywem przewodnim książki jeat kłamstwo stanowiące integralny element codzienności w Teheranie. Kłamstwo jako „podszewka” kultury, pozwalające na jako takie funkcjonowanie w islamskiej republice, gdzie moralne obostrzenia w oficjalnym nurcie społecznym są mniej lub bardziej ostentacyjnie omijane lub łamane – w imię świętego spokoju, bogactwa,...

książek: 190
Bartosz | 2015-11-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 sierpnia 2015

Jak opisać życie codzienne w kilkunastomilionowej metropolii, jednym z największych miast świata islamu? Można przyglądać się socjologicznym danym, można opisywać historię miasta i kolejnych pokoleń mieszkańców. Można rolę narratora powierzyć któremuś ze sławnych obywateli, albo sobie: przybyszowi z zewnątrz.
Ramita Navai wybiera inną drogę: dzieli opowieść o Teheranie na osiem historii, których bohaterami jest osiem bardzo różnych postaci, mieszkańców Teheranu. Nie znają się, nie żyją podobnie ani blisko siebie, jednak ich drogi przecinają się na głównej ulicy miasta.
To nie jest unikalny pomysł literacki, ale w tym wypadku sprawdza się znakomicie. Każda postać wnosi inną perspektywę. Z każdą historią odkrywamy inną warstwę społeczną, styl życia, poglądy, postawy religijne, codzienne życie, marzenia i frustracje obecne wśród teherańczyków. Kiedy przeczytamy wszystkie, widzimy jak złożonym, niejednorodnym społeczeństwem są Irańczycy, jak nieoczywisty jest ich stosunek do...

książek: 1985
Aletheia | 2014-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2014

Zdecydowanie jedna z lepszych pozycji tego typu. W swoim gatunku wyróżnia się rozległością ujęcia, szczególnie w stosunku do objętości. Gdzie inne reportaże i biografie islamsko-bliskowschodnie zostawiają wrażenie dość jednolitej masy przesądnych, konserwatywnych wąsaczy i ich (zawsze „ich”) maltretowanych, szczelnie owiniętych kobiet (zwykle z punktu widzenia tych ostatnich), „Miasto kłamstw” pokazuje ludzi różniących się pochodzeniem, zajęciem, pozycją społeczną, a przede wszystkim poglądami i charakterami. Navai ma talent do „sprzedawania” czytelnikowi przedstawianych postaci – na kilku stronach reportażu kreśli żywszy i pełniejszy portret niż niejeden w całej powieści. Przy tym autorka wielką wagę przykłada do udokumentowania przytaczanych treści, ale też – co nie tak częste – do udowodnienia czytelnikowi, że te treści są solidnie udokumentowane: w tej roli posłowie, w którym autorka detalicznie wyjaśnia z jakich źródeł wzięła poszczególne elementy swojej relacji, bo z uwagi na...

książek: 401
Ma_Ruda | 2014-12-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 grudnia 2014

zajrzyj też na marudaczyta.blogspot.com
=================================
Wali Asr, główna ulica Teheranu, która dzieli miasto na pół. Poznamy ją bardzo dobrze. Jej mieszkańców też. Ich pogmatwane losy przedstawi nam Ramita Navai – brytyjska dziennikarka irańskiego pochodzenia.

Osiem historii, osiem postaci, osiem gorzkich scenariuszy napisanych przez życie. Dariusz – członek ugrupowania MEK (Modżahedin-e-Chalgh, Bojownicy Ludowi), sprawca nieudanego zamachu na policjanta. Somaja – głęboko religijna nastolatka, notorycznie zdradzana przez swojego męża. Amir – bloger, jego rodziców stracono za nieodpowiednie poglądy. Biżan – producent metamfetaminy, były członek Yakuzy. Lejla – prostytutka i gwiazda filmów porno, które miały być jej przepustką do lepszego życia. Morteza – basidżi (członek straży obywatelskiej), który poddał się operacji zmiany płci. Asghar – dżahel, czyli coś jakby irański Robin Hood, gangster o dobrym sercu, tu wesprze ubogich, tam swoje ugra. I ostatnia z nich –...

książek: 249
Krzysztof Sawicki | 2015-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2015

Kilka bardzo ciekawych i wciągających historii z życia mieszkańców Teheranu, których punktem wspólnym jest wciąż pojawiająca się ulica Wali Asr. Ich problemy dla nas mogą się wydawać błahe, no bo kto słyszał, żeby za picie piwa we własnym domu groziła kara chłosty lub więzienia. Ale dla tych ludzi są to realne problemy i jest to realne ryzyko, które jednak podejmują, żeby chociaż odrobinę zbliżyć się do normalności.
Według tej książki Teheran coraz bardziej chce dążyć do wolności i, wygląda na to, że kontrola powoli wymyka się z rąk ajatollahów. Pewnie za kilka lat będziemy świadkami realnych zmian w Iranie.
Była to kolejna przeczytana przeze mnie książka, która dotyczyła Iranu i muszę przyznać, że ten kraj jest coraz bardziej fascynujący. Mogę nawet stwierdzić, że pod pewnymi względami podobny do Polski z lat osiemdziesiątych. Może dlatego czujemy sympatię do Irańczyków, którzy wyrażają codziennie sprzeciw wobec funkcjonującego reżimu.
Książka pokazuje również przykłady bzdur,...

zobacz kolejne z 364 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd