Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wymazywanie. Rozpad

Tłumaczenie: Sława Lisiecka
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
8,36 (226 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
62
9
68
8
42
7
29
6
12
5
5
4
2
3
3
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Auslöschung. Ein Zerfall
data wydania
ISBN
8374140666
liczba stron
540
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Ostatnia powieść Thomasa Bernharda, znanego w Polsce za sprawą głośnych spektakli Krystiana Lupy, przyjmuje formę autobiograficznego monologu bohatera, Franza-Josepha Muraua. Bohatera poznajemy w chwili, gdy dostaje wiadomość o śmierci rodziców, która budzi w nim wspomnienia dawno porzuconej rodziny. Rozpoczyna się monumentalna retrospekcja, podczas której Murau stopniowo wymazuje fałsz i...

Ostatnia powieść Thomasa Bernharda, znanego w Polsce za sprawą głośnych spektakli Krystiana Lupy, przyjmuje formę autobiograficznego monologu bohatera, Franza-Josepha Muraua. Bohatera poznajemy w chwili, gdy dostaje wiadomość o śmierci rodziców, która budzi w nim wspomnienia dawno porzuconej rodziny. Rozpoczyna się monumentalna retrospekcja, podczas której Murau stopniowo wymazuje fałsz i nicość otaczającego świata, świadomie usuwając z pamięci obłudnych rodziców, karykaturalne rodzeństwo, znienawidzoną ojczyznę, rodzinną posiadłość Wolfsegg. Jednakże stopniowo narrator, poddany nieubłaganej presji objęcia rodzinnego majątku, zaczyna odczuwać, że on sam ulega wymazaniu , że jak inni samotni i nieszczęśliwi bohaterowie Bernharda skazany jest na klęskę w zmaganiu z zimną, wrogą rzeczywistością.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2004

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (921)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1491
Felzmann | 2014-05-12
Przeczytana: 12 maja 2014

Całe życie czekałem na taką książkę! Arcydzieło!
Z tego co zdążyłem się zorientować, Bernhard podejmuje w niej to, co silnie uwypuklone jest również w innych jego książkach, a mianowicie demaskuje ludzką obłudę, zakłamanie, hipokryzję i bezustanne zakładanie różnych masek. Ten temat jest moim konikiem. Słuchajcie, my wszyscy gramy! (Ja też gram i zakładam różne maski, ale na pewno rzadziej niż wy). I właśnie Bernhard się z tym rozprawia. Jego książka to ciągłe pytanie o życie, jego kształt i sens.
Zastanawiałem się na umieszczeniem fragmentów i cytatów z książki, ale tego jest tak dużo, że odebrałbym przyszłym czytelnikom dużo przyjemności z późniejszej lektury. Niemniej jednak coś tam postaram się zamieścić.
Pozycję tę należy studiować, a nie czytać. Polecam ją wszystkim początkującym pisarzom, jako podbudowę intelektualno-filozoficzną. Ona na pewno was zapłodni i zaowocuje to pięknie w waszej późniejszej twórczości. Pokochałem Bernharda. Tak mnie zauroczył, że przeczytałem już...

książek: 854
kasiulik | 2010-09-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2010

Dla mnie dzieło Bernharda, w swej wielokierunkowości rozważań, jest między innymi refleksją nad istotą fałszu i zakłamania, które są codzienną grą masek i pozorów. Konsekwencja autora w stosowaniu estetyki "przerysowywania", o której mówi sam bohater, obnaża mechanizmy destrukcji kultury i upadku ducha. Refleksja narratora przebiega od symbolicznego centrum jego wspomnień- toksycznego mikroświata rodziny,silnie zakorzenionego w jego świadomości, aż po krytykę Austrii. Monolog bohatera, będący swoistą autoanalizą, sprowadza się do próby oczyszczenia, a jednym z jej zabiegów jest najciekawsza w powieści konfrontacja Ja-Inni, odbywająca się w jego umyśle. Niekwestionowanymi perełkami są w utworze uwagi na temat idei fotografii.

książek: 158
Michał | 2013-04-07
Przeczytana: 06 kwietnia 2013

Proza Bernharda to lektura, która działa oczyszczająco na czytającego. Wzywa ona do wyzbycia się wszelkich objawów sentymentalizmu i naleciałych przyzwyczajeń zeń wynikających. Jej charakterystycznym elementem jest struktura, która nie pozostaje bez znaczenia. Pisana w pierwszej osobie, bez akapitów stanowi zapis przemyśleń głównego bohatera. Brak akapitów wzbudza w nas myśl o tym, że myslenie/rozumienie jest pewną nigdy nie przerwaną ciągłością. Ponadto proza ta rodzi refleksje o tym, w jaki sposób odnosząc się do świata „zakrzywiamy go” poprzez jego wykładnie. Tym, co tak naprawdę „wydzarza się” jest rozumienie, w służbie którego świat się dzieje. Owszem, ów świat istnieje jako jakieś „naprzeciwko”, ale stanowi on jedynie pożywkę dla umysłu, który przyjmuje tylko to, na co jest gotowy. Dzieje się tak, ponieważ, z jednej strony jesteśmy w jakieś sytuacji, w jakimś miejscu, a z drugiej istniejemy poza nią, oddzieleni zasłoną naszych twarzy, które czasem wyrażają to „w środku”.
...

książek: 641
GabrielL Kamiński | 2011-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2005

Czekam na podobną "rolizczeniową" książkę z polskością, mitem narodu wybranego, bohaterszczyzną, tumiwisizmem polskim, zarozumialstwem, chamstwem i butą. Austriacy długo zbierali się po niej z podłogi

książek: 771
ouLIPOgram | 2011-08-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Najlepsza. Krwawa analiza społeczeństwa austriackiego, kpina i chłosta. należalo się.

książek: 103
para_bolka | 2014-03-03
Na półkach: Przeczytane

Z niepokoju, z cierpienia, z wnikliwej obserwacji siebie, swej rodziny, i społeczeństwa austriackiego powstało dzieło dotkliwe i bolesne. W swym monologu główny bohater rozprawia się w sposób dosadny ze wszystkim, z czym się zetknął. Dosadnie. Mocno. Bez znieczulenia. Oczywiście - jest w tym wszystkim pewna przesada - np. w ocenie kuchni austriackiej - wszelkie oceny są bezwzględne, zalane goryczą, przez co cała książka w pewien sposób zdaje się miejscami ocierać o groteskę. Co mnie uderzyło najmocniej - że zarówno Jelinek jak Bernhard w swej twórczości literackiej piszą również o muzyce. Czyżby był to przejaw jej znaczenia dla kształtowania mentalności austriackiego społeczeństwa?

książek: 49
_B_ | 2012-10-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2009 rok

Franz-Joseph, takie imię nosi główny bohater powieści Bernharda. Nosi zdaje się swe imię za karę. Żyjący w burżuazyjnym dworze Wolfsegg, pokłócony z całą rodziną z wyjątkiem swego wuja, przeżywa osobiste piekło. Piekło rodzinnego zakłamania, narzuconej tradycji, przez którą jego rodzeństwo jest faworyzowane, a on jako outsider o aspiracjach artystycznych i naukowych boleśnie sekowany.

W Rzymie, do którego ucieka znajduje inny świat. Świat bez zasłon, rygorów. Lecz to odosobnienie wcale nie jest dla niego zbawienne - perspektywa oddalenia jeszcze bardziej zaostrza stare resentymenty i wykoleja w oczach głównego bohatera instytucję rodziny, która tyranizuje. Sam Franz-Joseph cały jest zresztą z tyrady, pomstując na zakłamanie, niegodziwość własnego narodu, który rzekomo był tylko bierną ofiarą hitlerowskiego Anschlussu, a nawet na tak prozaiczne rzeczy jak fotografie. Ich obraz, przepełniony uśmiechniętymi twarzami jest nieprawdziwy i budzi jego obrzydzenie.

Stąd wszystko z oddali...

książek: 102
Marek Krzystek | 2016-11-18
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2016

Jeśli zdarzy się jakiemuś narodowi coś takiego jak poczucie winy, to naród austriacki w sztuce wymazywania swoich grzechów osiągnął mistrzostwo, w perfidnym, nikczemnym i podłym zakłamaniu i ukrywaniu swoich zbrodni. Za to Bernhard z premedytacją, zimną kalkulacją i szczerością odkrywa tę całą perfidię, nikczemność i podłość Austriaków, tę podłość i nikczemność ich zakłamanych charakterów, te podstępne, złośliwe, obłudne i obrzydłe charaktery, wypełnione jedynie wyrachowanymi zachowaniami, te snobistyczne maski nie mające nic wspólnego z jakąkolwiek kulturą bo ta kultura austriacka już upadła dawno, już od stu lat nie ma narodu austriackiego, jest tylko głupkowaty pozbawiony charakteru zbrodniczy nieszczery tłum. I Bernhard stał się wyłuskiwaczem tego całego zakłamania i nieszczerości, perfidii i podłości. Wyłuskiwaczem doskonałym, który tę umiejętność wyłuskiwania prawdziwego oblicza spod warstw zakłamania osiągnął w stopniu celującym, w tym odnajdywaniu winy tam gdzie o winie...

książek: 227
Shino11 | 2015-01-25
Na półkach: Przeczytane

Książka pisana jakby jednym tchem. Jeden wątek naprowadzał na inny. Drogą skojarzeń powstała bogata relacja bohatera o rodzinie. Narrator dokonał opisów bardzo wnikliwie i psychologicznie. Każde zachowanie argumentował pierwotnym motywem. Nie tym motywem, który jest ujawniany na pokaz, ubierany w słowa, maski i wystawiany na szerokie grono publiczności. Narrator rozbierał postaci do ich prawdziwości. Dlatego po jakimś czasie czytania zmieniłam nastawienie wobec książki.
Z początku sposób i treść pisania odbierałam jako toksyczne, a postawę jego jako niezrozumiałą. Starałam się pojąć to, co sam bohater mógł mieć na myśli, działając w takowy sposób słowami.

Zahaczenie o różną problematykę można odnaleźć w książce. Ja znalazłam, poza przemycającą się tematyką masek, ról, sztuczności, hipokryzji i udawania, problem ciężaru, który okazuje się być ciążącym ciężarem, od którego ciężko się odciążyć. Jest to kwestia pochodzenia. Bohater nie czuł psychicznej przynależności do rodziny, był...

książek: 58
magija | 2014-05-12
Na półkach: Przeczytane

Ta książka jest mi daleka. Nie jestem w stanie jej tak naprawdę poczuć ani zrozumieć. Nie przekonuje mnie krytyka rzeczywistości polegająca na wyrażaniu wiecznych pretensji względem niesprawiedliwości świata, emocjonalna i pozbawiona dystansu. Nie przekonuje mnie główny bohater, wobec którego cisną mi się na usta określenia takie jak "płaczek", "hipokryta".
W mojej opinii jest to książka konkretna i bezwzględna, ale nie szokująca. Prowokuje do dyskusji tak oskarżonych jak i oskarżycieli, lecz niekoniecznie tych, którzy nie stoją po żadnej stronie barykady.
Jakby nie patrzeć, zmusza do refleksji, jest wartościowa sama w sobie, nie żałowałam ani przez moment czasu poświęconego na lekturę i jak najbardziej ją polecam, choćby ze względu na język i styl(czytałam powieść w oryginale, więc nie odniosę się do polskiego tłumaczenia). Obawiam się jednak, że czytelnik nęcony opisem mocnej, szokującej literatury może się w tym wypadku zawieść.

zobacz kolejne z 911 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znalezione w Ninatece: „Wymazywanie” Thomasa Bernharda

Kilka lat temu dziennikarz New York Timesa określił jego prozę jako „największe literackie osiągnięcie od czasu drugiej wojny światowej”. W Polsce jego twórczość nagłaśnia Krystian Lupa, który wystawił m.in. jego „Wymazywanie”. Dziś w audiocyklu o Thomasie Bernhardzie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd