Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

O świcie wzięłam psa i poszłam...

Tłumaczenie: Aleksandra Wolnicka
Cykl: Jackson Brodie (tom 4) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,76 (91 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
14
7
38
6
18
5
9
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Started Early, Took My Dog
data wydania
ISBN
9788375549683
liczba stron
448
słowa kluczowe
Jackson Brodie
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Czwarty tom cyklu z prywatnym detektywem Jacksonem Brodiem. Kolejna, po "Zagadkach przeszłości", "Przysłudze" i "Kiedy nadejdą dobre wieści?", powieść autorki bestsellerowej serii o przygodach prywatnego detektywa Jacksona Brodiego. Kate Atkinson przenosi nas do Leeds lat 70. , gdzie poznajemy posterunkową Tracy Waterhouse i jej partnera. Są to czasy, gdy na jaw wychodzą pierwsze z serii...

Czwarty tom cyklu z prywatnym detektywem Jacksonem Brodiem.

Kolejna, po "Zagadkach przeszłości", "Przysłudze" i "Kiedy nadejdą dobre wieści?", powieść autorki bestsellerowej serii o przygodach prywatnego detektywa Jacksona Brodiego.

Kate Atkinson przenosi nas do Leeds lat 70. , gdzie poznajemy posterunkową Tracy Waterhouse i jej partnera. Są to czasy, gdy na jaw wychodzą pierwsze z serii morderstw Rozpruwacza z Yorkshire.

Trzydzieści pięć lat później Jackson Brodie szuka biologicznych rodziców swojej nowej klientki. Przypadkiem trafia na teczkę z nazwiskiem Tracy Waterhouse i jej numerem telefonu. Losy Jacksona i emerytowanej policjantki splatają się, a bohaterowie odkrywają, że przeszłość nigdy nie przechodzi do historii.

 

źródło opisu: www.czarnaowca.pl

źródło okładki: www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 403
MsPikuss | 2016-01-31
Przeczytana: 27 stycznia 2016

Zagadki kryminalne to moja specjalność. A takie, które wymagają sięgania w przeszłość tym bardziej. Za to lubię twórczość Kate Atkinson, że w jej powieściach głównym elementem jest sprawa „świeża”, ale ta sprzed lat. Wracając jednak do początku uwielbiam czytać kryminały to mój gatunek, który zawsze dostarcza mi dużo rozrywki, jak było tym razem? A no nie powinnam zapominać o tym, że sama czasem wykazuje zdolności detektywistyczne, może minęłam się z powołaniem?
„O świcie wzięłam psa i poszłam…” to trzecia przeczytana przez mnie powieść Kate Atkinson, druga z detektywem Jackson Brodie w roli głównej. Jakie tym razem był to spotkanie? O tym za chwilkę. Jak już wspomniałam na początku książki z gatunku kryminał to gratka dla mnie. Twórczość Kate Atkinson bardzo przypadła mi do gustu, już od pierwszego naszego spotkania w postaci „Jej wszystkie życia”.
Jackson Brodie dostaje nietypowe zlecenie, bowiem zostaje poproszony przez niejaką Hope McMaster o ustalenie kim byli jej biologiczni rodzice, gdyż nie znajduje żadnych informacji na temat swojej osoby. Jackson nie wie jak niebezpieczne okaże się „grzebanie” w przeszłości dotyczącej Hope. Kto i dlaczego próbuje ukryć przeszłość kobiety?
Po raz kolejny otrzymałam od Kate Atkinson powieść od której ciężko się oderwać. Czytałam ją z zapartym tchem, próbując rozwikłać zagadkę wydobywającą się z książki. Autorka znów stworzyła akcję, która wciąga od pierwszych słów do samego końca. Bardzo podoba mi się lekki styl autorki, gdzie tematy nie łatwe przekazuje w sposób wyrafinowany sprawiając, że nie sposób odejść od lektury.
Historia zawarta w „O świcie wzięłam psa i poszłam…” przypadła mi do gustu o wiele bardziej, niż poprzednia część cyklu. Potwierdza to jednak, tylko to, że Kate Atkinson tworzy niesamowite kryminały, które nie tylko spędzają sen z powiek, ale można przy nich przejechać stację – co prawie raz mi się zdarzyło – jadąc pociągiem. Podobało mi się, że to nie sposób było przewidzieć co stanie się na następnej stronie, bowiem z każdym słowem historia wydawała się coraz bardziej skomplikowana.
Cóż, znów nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić tę książkę. Po prostu nie mogę inaczej. Na długo zapamiętam tę historię, a samo „O świcie wzięłam psa i poszłam…” to jedna z lepszych książek przeczytanych w tym miesiącu. Jeżeli tak jak lubisz kryminały to książka dla ciebie, bez dwóch zdań.
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto kości

Jestem mile zaskoczona. Początek niespecjalnie mnie wciągnął. Myślałam, że może już jestem za stara na młodzieżowe książki i ten temat mi nie podejdzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd