Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ani śladu Elizabeth

Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
6,76 (122 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
25
7
41
6
20
5
14
4
4
3
1
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Elizabeth Is Missing
data wydania
ISBN
9788372789860
liczba stron
312
język
polski
dodała
Ag2S

Elizabeth zniknęła. Ta myśl nie daje Maud spokoju. Maud ma już swoje lata i coraz gorzej u niej z pamięcią. Właściwie jest fatalnie. Chce jej się pić, ale nie pamięta, że już kilka razy zostawiła nietkniętą filiżankę herbaty. W sklepie zawsze wydaje jej się, że potrzebuje ananasów w syropie, chociaż puszki już wysypują się z jej kuchennych szafek. Dzwoni do kogoś, ale gdy rozmówca odbiera...

Elizabeth zniknęła. Ta myśl nie daje Maud spokoju. Maud ma już swoje lata i coraz gorzej u niej z pamięcią. Właściwie jest fatalnie. Chce jej się pić, ale nie pamięta, że już kilka razy zostawiła nietkniętą filiżankę herbaty. W sklepie zawsze wydaje jej się, że potrzebuje ananasów w syropie, chociaż puszki już wysypują się z jej kuchennych szafek. Dzwoni do kogoś, ale gdy rozmówca odbiera telefon, już nie pamięta, z kim i o czym miała rozmawiać.

Ale to jedno Maud pamięta dobrze. Jej przyjaciółka, Elisabeth zniknęła. Nagle, bez uprzedzenia. Tak jak kilkadziesiąt lat temu przepadła jej ukochana siostra. Mimo przeszkód, jakie stawia przed nią jej własny, dotknięty demencją umysł, Maud spróbuje odnaleźć przyjaciółkę, a przy okazji, jeszcze raz wróci do tajemniczych wydarzeń sprzed lat, by wreszcie zrozumieć najtragiczniejszą historię w swoim życiu.

Ten udany, wytrawny eksperyment literacki to prawdziwy fenomen, zważywszy, że wyszedł spod pióra debiutantki. Autorce udało się stworzyć spójną i trzymającą w napięciu fabułę z lekko kryminalnym zacięciem, mimo iż narratorka ma problemy z przywołaniem wydarzeń sprzed pięciu minut. Sama Maud natomiast jest tak uroczą, mądrą i niezwykłą postacią, że nie sposób nie pokochać jej od pierwszego akapitu.

 

źródło opisu: http://mediarodzina.pl/

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 5746

Autobiografia białych plam

Literatura popularna obfituje w różne postaci detektywów: od klasycznych zblazowanych typów spod znaku noir, przez genialnych socjopatów á la Sherlock Holmes i analitycznych pedantów z obsesją symetrii jak Herkules Poirot, po dziennikarzy śledczych z kryminału skandynawskiego czy cynicznych policjantów z problemami rodzinnymi z polskich powieści o międzywojennym Wrocławiu. Rzadko jednak główną bohaterką jest kobieta (choć znamy ciekawe wyjątki), a jeszcze rzadziej mamy okazję natknąć się na detektywa nietypowego. Co byście powiedzieli na współczesną wersję panny Marple (jednej z głównych bohaterek książek Agathy Christie)? Jej współczesność polega na tym, że – w odróżnieniu od Jane Marple – jest wdową i ma dzieci, które oczywiście z nią nie mieszkają, a jedno z nich żyje w innym kraju, jak to w zjednoczonej Europie. To jednak nie wszystko – jak przystało na XXI wiek, z jego wydłużeniem średniej liczby lat życia, ale i chorobami cywilizacyjnymi - bohaterka cierpi na demencję, co ma nie tylko ważkie znaczenie dla rozwoju akcji, lecz także dla komfortu czytelnika.

Główną bohaterką powieści jest ponadosiemdziesięcioletnia Maud Horsham, starsza pani zagubiona w czasie i przestrzeni, również własnego umysłu, cierpiąca na charakterystyczne dla wieku problemy z pamięcią i orientacją. Zdarza jej się nie trafić do własnego domu czy nie poznać swojej córki, a nawet zapomnieć własnego nazwiska, ale pamięta o tym, co najważniejsze – o tym, że zniknęła jej najlepsza przyjaciółka...

Literatura popularna obfituje w różne postaci detektywów: od klasycznych zblazowanych typów spod znaku noir, przez genialnych socjopatów á la Sherlock Holmes i analitycznych pedantów z obsesją symetrii jak Herkules Poirot, po dziennikarzy śledczych z kryminału skandynawskiego czy cynicznych policjantów z problemami rodzinnymi z polskich powieści o międzywojennym Wrocławiu. Rzadko jednak główną bohaterką jest kobieta (choć znamy ciekawe wyjątki), a jeszcze rzadziej mamy okazję natknąć się na detektywa nietypowego. Co byście powiedzieli na współczesną wersję panny Marple (jednej z głównych bohaterek książek Agathy Christie)? Jej współczesność polega na tym, że – w odróżnieniu od Jane Marple – jest wdową i ma dzieci, które oczywiście z nią nie mieszkają, a jedno z nich żyje w innym kraju, jak to w zjednoczonej Europie. To jednak nie wszystko – jak przystało na XXI wiek, z jego wydłużeniem średniej liczby lat życia, ale i chorobami cywilizacyjnymi - bohaterka cierpi na demencję, co ma nie tylko ważkie znaczenie dla rozwoju akcji, lecz także dla komfortu czytelnika.

Główną bohaterką powieści jest ponadosiemdziesięcioletnia Maud Horsham, starsza pani zagubiona w czasie i przestrzeni, również własnego umysłu, cierpiąca na charakterystyczne dla wieku problemy z pamięcią i orientacją. Zdarza jej się nie trafić do własnego domu czy nie poznać swojej córki, a nawet zapomnieć własnego nazwiska, ale pamięta o tym, co najważniejsze – o tym, że zniknęła jej najlepsza przyjaciółka Elizabeth, oraz o pewnym innym zaginięciu z bardzo odległej przeszłości. Mimo przeciwności w postaci lekceważenia ze strony innych ludzi, a nawet własnej rodziny oraz na przekór zawodności własnej pamięci i zdradom swego umysłu, Maud z uporem, którego sama do końca nie rozumie, dąży do rozwiązania zagadki przyjaciółki. Przy okazji okaże się, że najbardziej znienawidzone przez wszystkich pytanie, które Maud zadaje z uporem maniaka, stanowić będzie klucz do rozwiązania tajemnicy zniknięcia jednej, a może dwóch kobiet.

Ciekawy, acz nie nowatorski (vide „Przełożona w normie” B. S. Johnsona) pomysł uczynienia bohaterki z demencją jednocześnie narratorką powieści przynosi ciekawą perspektywę oglądu świata. Nic nie zostanie oszczędzone czytelnikowi – razem z bohaterką przedziera się on przez poszatkowane i fragmentaryczne strzępy wydarzeń, przeskakuje w czasie jednej opowieści z jednej przestrzeni czasu do drugiej oraz nagle znajduje się w połowie jakiejś rozmowy czy sytuacji, a sekwencje następujących po sobie zdarzeń zdradzają wyraźny brak czynników łączących je ze sobą, jakby ktoś pominął niektóre ogniwa. W odróżnieniu od Maud czytelnik ma jednak przewagę: może wrócić do wcześniejszych akapitów czy stron, podczas gdy starsza pani już po kilku minutach traci orientację, co było wcześniej, a jej opowieść pełna jest dziur i białych plam. W labiryncie własnych wspomnień i strzępków informacji, które pamięta, nie pomagają jej ani opiekunki, ani rodzina – wybawieniem (a czasem czynnikiem dezorientującym) są jej własne notatki, ale przede wszystkimi niezatarta pamięć o dwóch najważniejszych kobietach w jej życiu: przyjaciółce i siostrze. To troska o nie, współczucie w ich tragediach i trudach życia zamiast koncentrowania się na własnej niesprawności i zależności od innych pchają Maud do przodu, na przekór społecznemu lekceważeniu starszych, zależnych ludzi przez ich młodszych opiekunów czy rodzinę oraz pracowników służb publicznych.

Książka jest debiutem młodej, angielskiej pisarki Emmy Healey, którą zainspirowały obserwacje obu jej babć i ich zmagań z problemami wieku później dorosłości. Powieść została nominowana do nagród international Dylan Thomas Prize oraz Costa Book Award (jednej z najważniejszych nagród dla literatury brytyjskiej) w kategorii „Powieść debiutującego autora”. Z uwagi na to, że przestawia niecodzienny sposób widzenia świata przez osoby starsze, mające problemy z pamięcią, oraz w interesujący sposób łączy gatunki literackie – jest hybrydą powieści obyczajowej z dużą dozą komizmu oraz kryminału – z nadzieją czekamy na werdykt jury konkursów, mając nadzieję, że docenią tę świetną książkę. Atutem powieści, poza ciekawą tematyką i formą jej opisu, okazuje się być także humor i złośliwość głównej postaci, dzięki którym lektura jest zaskakująco lekka i przyjemna. Lekkość nie odbiera jednak książce tego, co ważne – zaproszenia do spojrzenia na świat z innej perspektywy, szansy na zrozumienie sposobu patrzenia na świat naszych wiekowych krewnych czy wreszcie możliwości doświadczenia już teraz obrazu rzeczywistości, jaki dla części z nas stanie się codziennością za kilka dekad.

Jowita Marzec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (525)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2722
gwiazdka | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 09 maja 2017

Znowu kolejna książka mnie zaskoczyła. Pozytywnie. Zaczyna się niewinnie, niby jest o mało ciekawych sprawach, bo o starości, a tymczasem napisana tak lekko i z takim znawstwem tematu, że było mi trudno się oderwać. Portret psychologiczny narratorki- głównej bohaterki, chociaż nikt do końca nie wie, w jakim stopniu prawdziwy, przedstawiony po mistrzowsku. Jest jeszcze drugi wątek- historyczno- kryminalny, ale ten w obliczu staruszki z demencją jest mało ważny, trochę rozwlekły, przewidywalny i lekko nużący, za to wydarzenia współczesne i sama bohaterka opisane rewelacyjnie. Oczywiście rozumiem, że znajomość wydarzeń sprzed siedemdziesięciu lat jest dla czytelnika koniecznością, inaczej nie zrozumie współczesnych wydarzeń, ale gdyby ode mnie zależało skróciłabym go do minimum.

W ogólnej ocenie książce „Ani śladu Elizabeth” Emmy Healey daję bardzo dobry, bo, jak wspomniałam za dużo miejsca zajęły wydarzenia z lat czterdziestych, „wątek kryminalny” był przewidywalny, w dodatku nie...

książek: 6341
allison | 2016-08-13
Przeczytana: 13 sierpnia 2016

„Ani śladu Elizabeth” to książka, która intryguje i wciąga od pierwszych stron. Jest ona po trosze kryminałem, powieścią obyczajową i psychologiczną, w której powaga przeplata się z humorem.

Główna bohaterka, Maud, to leciwa kobieta, która stopniowo traci pamięć. Mimo iż zapomina, co robiła i mówiła kilka godzin temu, doskonale odnajduje się we wspomnieniach z dzieciństwa, które spowija mgiełka tajemnicy. Oba światy przenikają się, tworząc wzruszającą opowieść, pełną sekretów i niedopowiedzeń. Dodatkowo ubarwiają ją poszukiwania tytułowej Elizabeth, przyjaciółki Maud. Staruszka jest przekonana, że musiało stać się jej coś złego, więc prowadzi prywatne śledztwo, które niestety utrudniają kłopoty z pamięcią.
Na rozwiązanie zagadek trzeba poczekać, ale warto uzbroić się w cierpliwość, bo zakończenie zaskakuje.

Czyta się tę powieść z dużymi emocjami – w napięciu trzymają retrospekcje i zagadka kryminalna sprzed lat, wzruszeń dostarczają opisy dramatycznych sytuacji, zagubienia i...

książek: 3871
BagatElka | 2016-08-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 sierpnia 2016

Starzy ludzie są niewidzialni.
Nieporadność małego dziecka wzrusza i rozczula ale nieporadność starego człowieka budzi niechęć i irytację.Pomimo tego,że mamy świadomość,że każdego z nas czeka ten etap w życiu - o ile go dożyje - to staramy się o tym nie myśleć.
Maud z "Ani śladu Elizabeth" próbuje przekonać córkę,opiekunkę,policję i innych,że Elizabeth spotkało coś złego.Do zmartwienia o los przyjaciółki,dochodzą wspomnienia dotyczące zaginięcia siostry Maud.
Śledzimy zmagania Maud ze smutkiem bo jej próby, przekonania otoczenia do słuszności swoich podejrzeń,to istna walka z wiatrakami.
Przypominają próbę złożenia puzzli,przy czym ich kawałki pochodzą z kilku różnych obrazków.
Podczas czytania "Ani śladu Elizabeth" nie ma czasu na relaks.Jest za to mozolne przedzieranie się przez wspomnienia staruszki,jej frustrację,strach,zagubienie i samotność.
Dla większości ludzi jest ona dziwaczką,która ma obsesję na punkcie przyjaciółki,natomiast dla Maud,to wszyscy wokół są...

książek: 4484
Wkp | 2015-07-17

GDZIE JESTEŚ, ELIZABETH?

Maud nie pamięta i jest to chyba najważniejsza rzecz w jej życiu. Rzecz, która wpływa na wszystko i wszystko zmienia. Zwykłe zakupy przeradzają się w nierozpoznawanie potrzebnych produktów, co przekłada się na ciągłe kupowanie hurtowych niemalże ilości brzoskwiń w puszkach. Pragnienie doskwiera, ale Maud nie ma pojęcia o zostawionym szeregu nietkniętych nawet szklanek z herbatą. Domowy lekarz natomiast ma już jej dość – znów go wezwała, jak niemal co dzień, i znów nie pamięta po co.
I nagle Maud przypomina się jedna rzecz: od dawna nie miała kontaktu ze swoją przyjaciółką, Elizabeth. Czy aby na pewno? Karteczki, które zostawiła dla samej siebie na to właśnie wskazują. Pusty dom Elizabeth tylko potwierdza jej obawy. Ale co może zrobić staruszka, której nikt nie wierzy? Tak oto Maud zaczyna własne śledztwo, starając się zapamiętać własne ustalenia, cała sytuacja zaś przywołuje analogiczną historię z jej młodości, najgorszą rzecz, jaka zdarzyła się w całym...

książek: 1240
Pinacolada | 2016-08-12
Przeczytana: 12 sierpnia 2016

Książka różni się od wszystkich, które dotychczas przeczytałam. Dzięki autorce wchodzimy w świat kobiety, która cierpi na demencje. Wszystko zapomina, nawet najłatwiejsze dla nas czynności są dla niej nie lada wyzwaniem. Lepiej pamięta stare czasy gdy była jeszcze nastolatka niż to co wydarzyło się doalow ie 5 minut wcześniej. Ukazane jest również otoczenie chorej kobiety, córka ciągle opiekuje się chora matka i musi mieć wiele cierpliwości do własnej matki. Opowieść niezwykłe mnie wciągnęła na dwóch płaszczyznach rozwiązujemy niby dwa zaginięcia siostry sprzed 70 lat oraz najlepszej przyjaciółki chorej kobiety. Książka niezwykłe wciąga chociaż muszę przyznać, ze czasami trochę się irytowalam, jednak warto przeczytać historię kobiety by móc sobie uświadomić jak ciezka i bolesna jest starość. Polecam 😊

książek: 6559
miki24gr | 2015-03-20
Na półkach: Przeczytane, 2015, Pożyczone
Przeczytana: 20 marca 2015

Nie jest to książka łatwa w odbiorze, ale jednak fascynująca. Najbardziej poruszył mnie w niej zapis tego, co dzieje się w głowie staruszki dotkniętej demencją. To nie jedyny wątek, równolegle wyjaśniana jest tajemnica zaginięcia siostry głównej bohaterki, które miało miejsce kilkadziesiąt lat wcześniej...Zakończenie jest zaskakujące!
Polecam, powieść godna uwagi!

książek: 1259
eunice | 2016-06-24
Przeczytana: 24 czerwca 2016

Z początku zabawna, z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej przygnębiająca historia kobiety cierpiącej na demencję. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, członkowie najbliższej rodziny wydają się być obcymi osobami - oto rzeczywistość Maud. Chociaż zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem, to i tak rozdarło mi serce na tysiąc kawałków... Wzruszająca i bardzo wciągająca lektura.

książek: 0

„Ani śladu Elizabeth” jest doskonałym przykładem na to, że wcale nie trzeba oryginalnych wątków, by stworzyć bohatera żyjącego w ciągłym poczuciu zagrożenia i niepewności. Co więcej pokazuje, że w przyszłości być może sami będziemy zmuszeni takowym się stać. Wszystko za sprawą demencji starczej - przypadłości, która upośledza funkcje psychiczne i izoluje od reszty świata.

Z pamięcią krótkotrwałą Maud dzieje się coś niedobrego; nie jest w stanie sobie przypomnieć czy jadła już śniadanie, po co weszła do sklepu, ani do kogo i po co wykręciła numer. W codziennym funkcjonowaniu pomagają jej zatrudniona na godziny opiekunka, odwiedzająca ją dorosła córka oraz zapisywane przez nią samą karteczki. To właśnie jedna z nich zawiera sugestię zniknięcia jej jedynej przyjaciółki - Elizabeth. Poznanie prawdy nie będzie jednak łatwe; stan jej zdrowia pogarsza się z każdym dniem, a wspomnienia tragedii z przeszłości stają się wyraźniejsze niż ulotne kadry teraźniejszości.

Brawa za pomysł na...

książek: 416
pierwsza_czytanka | 2014-12-27
Przeczytana: 27 grudnia 2014

Intymne spojrzenie na wnętrze osoby tracącej pamięć.
Z głęboką wrażliwością pokazano uczucia przywiązania do osób i zdarzeń z przeszłości, które wywarły decydujący wpływ na dalsze życie bohaterki. Z delikatnością oddano zagubienie oraz utrate umiejętności, a w przeciwwadze do tego czynności, które wszyscy wykonujemy mechanicznie i i bez zastanowienia. Pokazano również zagubienie otoczenia i nieumiejętność postępowania z osobami, które dotknęło zapomniane.
Piękna historia.

książek: 4983
monika | 2017-02-21
Przeczytana: 21 lutego 2017

Bardzo żałuję, że tę książkę przeczytałam tak późno. O wiele za późno. Z autopsji już wiem ile spustoszenia może zrobić demencja. Spustoszenia u osoby chorej jak i u najbliższych. Lektura nie należy do łatwych ale polecam ją gorąco wszystkim. Wszyscy mamy rodziców, teściów, dziadków, może po tej powieści łatwiej wam będzie zrozumieć ich zachowania. A kto wie jacy my kiedyś będziemy...

zobacz kolejne z 515 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Świąteczna moc konkursów na LC

Aby wprawić Was w świąteczny nastrój, przygotowaliśmy cztery konkursy, w których są do wygrania pakiety książek. Zadania przygotowaliśmy prawdziwie bożonarodzeniowe. Zapraszamy!


więcej
Nominacje do Costa Book Award

Ogłoszono nominacje do Costa Book Award, jednej z najważniejszych brytyjskich nagród literackich, przyznawanej w pięciu kategoriach. Nominowani mogą być tylko autorzy pochodzący w Wielkiej Brytanii lub Irlandii. Nominowane i nagradzane książki powinny być przyjemne w lekturze – mają wciągać czytelnika i sprawiać, że lektura będzie przyjemnością.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd