Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Agentka RD95 melduję się!

Wydawnictwo: Novae Res
4,63 (8 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
2
5
1
4
1
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379424252
liczba stron
631
język
polski
dodała
Iga

Rudowłosa, zadziorna i zuchwała agentka PAS-u (Polscy Agenci Specjalni), Robi Damon, otrzymuje niewdzięczną misję chronienia Neta Bore’a – najbogatszego chłopaka w szkole. Po jednej z akcji terroryści porywają jej ojca. To dopiero preludium prawdziwego pokazu okrucieństwa i bezwzględności Delikowców. Młodzi agenci stają się ostatnią nadzieją na rozbicie tej groźnej grupy przestępczej. Czy uda...

Rudowłosa, zadziorna i zuchwała agentka PAS-u (Polscy Agenci Specjalni), Robi Damon, otrzymuje niewdzięczną misję chronienia Neta Bore’a – najbogatszego chłopaka w szkole.
Po jednej z akcji terroryści porywają jej ojca. To dopiero preludium prawdziwego pokazu okrucieństwa i bezwzględności Delikowców. Młodzi agenci stają się ostatnią nadzieją na rozbicie tej groźnej grupy przestępczej. Czy uda się im uchronić Polskę przed kolejnymi atakami Delikowców? Czy owocna współpraca między agentami i wojskiem jest możliwa? Jaką rolę w tym wszystkim odegra najwybitniejszy snajper Anton Jerakov i dlaczego zostanie celem numer jeden Robi?

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1680

Z góry zakładam, że ta recenzja nie będzie długa, więc nie musicie się bać i uciekać od razu na dół, by sprawdzić ocenę i bez żadnego śladu zniknąć, jakbyście byli jedynie statystyką wyświetleń. Żartuję. Problem z tą pozycją był taki, że bardzo długo ją czytałam. Ponad tydzień, co jak na mnie jest ogromnie długim czasem. Początkowo bardzo żwawo mi to czytanie szło. Jednak później coś się zepsuło - jak widać zmęczenie tematem może nastąpić też w jednotomowej pozycji.

Robi Damon nie jest taką zwyczajną dziewczyną. Jest wytrenowaną agentką PAS-u, czyli Polskich Agentów Specjalnych. Mimo bardzo młodego wieku ma spore doświadczenie, jednak woli działać sama i nie kontaktuje się z agencją. Zajmuje się nią Darek, mężczyzna, którego uważa za ojca. Rodzice zginęli w wypadku a on zdołał ją uratować. Teraz jest jej opiekunem podczas misji. Jej najnowszym zadaniem jest pilnowanie Neta, chłopaka, którego nienawidzi całym sercem. Wszystko zaczyna się walić w chwili, gdy Darek zostaje porwany, a dziewczyna zostaje sama z Netem na głowie i brakiem pomysłu na jakiekolwiek działanie.

Niebezpieczna grupa przestępcza, Delik, planują ataki na Polskę. Dobrze znają Robi i to oni stoją za wszystkimi ich problemami. Dziewczyna zdobywa przyjaciół, którzy są w stanie zrobić dla niej wszystko, by weprzeć ją w trudnych działaniach. Damon nie spodziewa się tego i cieszy się, że należy do najlepszego zespołu, jaki mogła sobie wymarzyć. Ale odbicie Darka nie jest jej jedynym problemem.

Książka podzielona jest na trzy części. Osobiście jestem zdania, że na pierwszej powinno się to wszystko zakończyć. Autorka mogła drugą część uczynić odrębnym tomem - wtedy na pewno ocena byłaby wyższa. Jak już pisałam: w pewnym momencie miałam już chwilowo dość czytania o Robi. Wszystko przychodziło jej podejrzanie łatwo i za szybko. Daria Babś troszkę ją wyidealizowała. Rozumiem, że chciała stworzyć postać, która potrafi poradzić sobie ze wszystkim i nie jest taką ciamajdą, która myśli zbyt dużo o wyglądzie, jednak tutaj przesadziła. Ze skrajności w skrajność. Bohaterka jest jednym z najlepszych snajperów, bezszelestnie się porusza; mimo ciągłych nieobecności i zajęć ma nienaganną średnią. Wydaje się bardzo nieprawdopodobne, prawda?

Jeśli wziąć pod lupę Neta, można się załamać. Przyznam, że duże nadzieje pokładałam w tej postaci. Początkowo wydawał się z gatunków tych facetów, których w książkach bardzo lubię. Opryskliwy, niechętny i w pewnym sensie uroczy. Kim się okazał? Piskliwym szczeniaczkiem, któremu oczy się błyszczą i merda ogonkiem gdy zobaczy cokolwiek, co związane jest z wojskiem. Pamiętacie jeszcze Bellę ze Zmierzchu? Macie tutaj jej męską wersję z dodatkiem małego, rozbrykanego psiaczka. Rozbroił mnie też jeden ze złych bohaterów, a mianowicie doktor Zuo. Naprawdę.

Żeby nie było, że tak tylko krytykuję. Nie da się ukryć, że autorka ma świetne poczucie humoru. Było mnóstwo momentów, na których się uśmiałam. Gdyby nie fakt, że gdybym chciała pozaznaczać te wszystkie momenty kolorowymi karteczkami, to zniknąłby biały blok kartek, więc fragmenty zaznaczałam ołówkiem. Sama nie wiem, dlaczego w pewnym momencie zaczęłam się nudzić, skoro nie dałam rady hamować uśmiechów. Ta książka ma dużo minusów. Jednak kilka pozytywnych cech też się znajdzie. I największą z nich jest właśnie ten humor. Wydaje mi się, że odebrałam ją w ten sposób bo po prostu jestem na nią za stara. Widać moje osiemnaście to już za dużo. Książka spodobałaby mi się zapewne bardziej, gdybym miała piętnaście lat. Przyznam, że trochę żałuję, że nie powstała ona wcześniej. Naprawdę chciałabym spędzić z nią milej czas.

Podziwiam autorkę że stworzyła taką cegłę. Ponad sześćset stron przygód nastolatki... Sami musicie przyznać, że do tego trzeba mieć sporo cierpliwości. Daria Babś wykazała się też sporą znajomością broni i taktyki. Akcja jednak była za szybka i zanim zdążyła się dobrze rozkręcić, już się kończyła. Pierwsza część zdecydowanie była najlepsza. Później poziom spadł. Niestety. Gdyby utrzymał się początkowy poziom na pewno czytałoby się dużo lepiej. Nie skreślajcie jednak tej pozycji. Wasze młodsze siostry z pewnością będą zachwycone. Bracia nie, bo to jednak pozycja dla nastolatek. Myślę, że do tej książki już nie wrócę. Mogłabym ją odebrać tylko gorzej - z każdą sekundą jestem coraz starsza. Myślę jednak, że ta pozycja będzie u mnie czekała na kogoś młodszego, kto lubi takie klimaty.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szamanka od umarlaków

Powiedzcie, czy ta okładka także was zaintrygowała? Mnie bardzo. Tytuł w sumie też- "Szamanka od umarlaków" brzmi tak tajemniczo i tak troch...

zgłoś błąd zgłoś błąd