Allegro - kampania grudzień kat. współczesna
7,31 (395 ocen i 74 opinie) Zobacz oceny
10
25
9
42
8
103
7
133
6
59
5
24
4
4
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hundre år
data wydania
ISBN
9788362122653
liczba stron
519
język
polski
dodała
Ag2S

Głównymi bohaterkami "Stulecia" są Sara Susanne, Elida i Hjørdis, czyli prababka, babka i matka Herbjørg Wassmo. To opowieść o ich życiu, o mężczyznach, których pragnęły mieć albo którzy tylko przypadli im w udziale, o dzieciach, które urodziły. Jest to również historia małej dziewczynki, która ucieka do stodoły, żeby tam ukryć się przed Nim. Nosi ze sobą żółty ołówek, który ostrzy za pomocą...

Głównymi bohaterkami "Stulecia" są Sara Susanne, Elida i Hjørdis, czyli prababka, babka i matka Herbjørg Wassmo. To opowieść o ich życiu, o mężczyznach, których pragnęły mieć albo którzy tylko przypadli im w udziale, o dzieciach, które urodziły.

Jest to również historia małej dziewczynki, która ucieka do stodoły, żeby tam ukryć się przed Nim. Nosi ze sobą żółty ołówek, który ostrzy za pomocą kozika. Używa go do pisania. Ta dziewczynka urodziła się w roku 1942, dokładnie sto lat po swojej prababce, silnej Sarze Susanne, która pozowała pastorowi do portretu anioła. Portret ten stanowił element ołtarza, który do dziś znajduje się w katedrze na Lofotach. "Stulecie" jest opowieścią o Sarze Susanne, Elidzie, Hjørdis i Herbjørg, o ich znoju, wolności i tęsknocie za innym życiem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Smak Słowa, 2014

źródło okładki: https://sklep.smakslowa.pl/stulecie.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 6137

Sto lat niespełnienia

Monumentalna powieść historyczna Herbjørg Wassmo, oparta na wątkach autobiograficznych i biografii kobiet z jej rodziny, mimo swego majestatycznego charakteru, napisana została językiem pięknym, poetyckim i pełnym niedopowiedzeń. W tej nienazwanej przestrzeni skrywają się marzenia, pragnienia i dramaty trzech silnych kobiet oraz zestawione z nimi najmroczniejsze fragmenty z życia autorki – prawnuczki, wnuczki i córki bohaterek książki. Wassmo, autorka m.in. dwóch trylogii opisujących życie dwóch kobiet o silnej osobowości (po polsku ukazało się tylko po pierwszym tomie z każdej trylogii) – Tory i Diny – również i tutaj koncentruje się na kobietach, choć mężczyźni stanowią ważną część powieści. To przez nich, dla nich lub pomimo nim bohaterki mają możliwość określania swojej tożsamości.

Doskonale oddane realia życia w pobliżu norweskich wybrzeży są tylko punktem wyjścia do snucia opowieści – niespiesznej, choć pełnej dramatów i zwrotów akcji – o życiu tych, których osobiste potrzeby zawsze były na ostatnim miejscu – po potrzebach ich rodziców, potem mężów, dzieci i całej społeczności lokalnej. Mężczyźni, korzystając ze swych przywilejów osób decydujących, oddawali się swoim drobnym przyjemnościom, nawet korzystając z pretekstu spełniania obowiązków i wiążącymi się z tym wyjazdami. Natomiast kobiety pozostawały wciąż uwiązane do rodzinnego lub mężowskiego domu, gospodarstwa, sklepu, zajazdu czy choćby dzieci, a nawet do własnego ciała. Ciała tego obowiązkiem było powściągać...

Monumentalna powieść historyczna Herbjørg Wassmo, oparta na wątkach autobiograficznych i biografii kobiet z jej rodziny, mimo swego majestatycznego charakteru, napisana została językiem pięknym, poetyckim i pełnym niedopowiedzeń. W tej nienazwanej przestrzeni skrywają się marzenia, pragnienia i dramaty trzech silnych kobiet oraz zestawione z nimi najmroczniejsze fragmenty z życia autorki – prawnuczki, wnuczki i córki bohaterek książki. Wassmo, autorka m.in. dwóch trylogii opisujących życie dwóch kobiet o silnej osobowości (po polsku ukazało się tylko po pierwszym tomie z każdej trylogii) – Tory i Diny – również i tutaj koncentruje się na kobietach, choć mężczyźni stanowią ważną część powieści. To przez nich, dla nich lub pomimo nim bohaterki mają możliwość określania swojej tożsamości.

Doskonale oddane realia życia w pobliżu norweskich wybrzeży są tylko punktem wyjścia do snucia opowieści – niespiesznej, choć pełnej dramatów i zwrotów akcji – o życiu tych, których osobiste potrzeby zawsze były na ostatnim miejscu – po potrzebach ich rodziców, potem mężów, dzieci i całej społeczności lokalnej. Mężczyźni, korzystając ze swych przywilejów osób decydujących, oddawali się swoim drobnym przyjemnościom, nawet korzystając z pretekstu spełniania obowiązków i wiążącymi się z tym wyjazdami. Natomiast kobiety pozostawały wciąż uwiązane do rodzinnego lub mężowskiego domu, gospodarstwa, sklepu, zajazdu czy choćby dzieci, a nawet do własnego ciała. Ciała tego obowiązkiem było powściągać impulsy w ich dzieciństwie, a w dorosłym życiu dostarczać przyjemności mężowi, a schronienia i pokarmu dzieciom. Mimo braku czasu dla siebie wciąż zdarzały im się chwile zrozumienia, przebłyski , gdy czuły, że nie tego chciały, że ich szczęście i spełnienie jest gdzie indziej. Łuk pleców jakiegoś mężczyzny, morskie fale, powiew wiatru czy czyjeś spojrzenie wystarczały, by poczuć tę niezrozumiałą do końca tęsknotę za czymś nieokreślonym i dalekim.

Uderza w tej historii najbardziej to, że nawet miłość – do rodziców, rodzeństwa czy dzieci – nie tylko nie daje żadnego oparcia, ale i nie chroni przed samotnością. Wszystkie bohaterki pozostają same ze swoimi myślami, a nawet gdy pojawia się ktoś, kto przez chwilę je dzieli, to bezlitosny los za chwilę im go zabiera. Strata i brak są zresztą wciąż obecne w ich życiu. Nawet te, których mężowie są zaskakująco rozumiejący i traktują je w sposób partnerski, podejmują decyzje, z których nie tylko nie są zadowolone, ale tak naprawdę nie odczytują ich jako własne. Zaś ich wybory wpływają nie tylko na ich własne życie, ale nawet na życie dalszych pokoleń kobiet z rodziny. Najsmutniejsze i najbardziej fascynujące jednocześnie jest śledzenie, jak ten rys niespełnienia przekazują sobie w tej rodzinie kobiety z pokolenia na pokolenie. Niesłuchanie własnych potrzeb i pragnień nie tylko zamyka je na siebie same, ale i oducza wrażliwości i zwracania uwagi na niewyrażone uczucia i potrzeby innych – ich mężów, rodziców, a nawet dzieci. Zresztą w tej rodzinie odrzuceniem i największymi ranami obdarowują je właśnie nie mężczyźni, ale inne kobiety – matki, siostry, teściowe.

Doskonały jest pomysł na konstrukcję książki – choć błyski doświadczeń bohaterki-autorki pojawiają się wcześniej, to książka kończy się jej narodzinami. Pozwala nam to nie tylko prześledzić historię jej rodu, ale i uzmysłowić sobie, że nikt z nas nie rodzi się jako tabula rasa, jak chciał J. Locke, ale że znaczna część naszego życia jest już w jakiś sposób określona i to nie tylko przez geny, ale i doświadczenia poprzednich pokoleń. Co oczywiście nie znaczy, że nie możemy tego zmienić i ukształtować zgodnie z własnym zamysłem.

Jowita Marzec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1390)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 12851
Perzka | 2015-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2015

Herbjorg Wassmo w przepiękny sposób opowiada dzieje swojej prababci, babci i mamy. Z niesamowitą dokładnością nakreśla portret psychologiczny każdej z nich. Ukazuje ich rozterki smutek i pragnienia. Ich wielkie poświęcenie dla rodziny, a w związku z tym całkowitą rezygnację ze swoich marzeń. Całe życie oddane i usługujące mężom, doglądające dzieci, ale również i gospodarstwa. Jedynie w krótkich, wolnych chwilach oddające się marzeniom.
Powieść podzielona jest na sześć ksiąg. Na zmianę czytamy losy każdej z kobiet, co nieraz sprawiało mi problem z odnalezieniem się w fabule. Język powieści jest urzekający i służy między innymi pełniejszemu oddawaniu stanów psychologicznych bohaterów. Występuje wielkie nagromadzenie przymiotników i określeń odnoszących się do ich wnętrza. Dzięki temu tekst lepiej oddziałuje na uczucia czytelnika, pozwalając mu wczuć się w emocje przeżywane przez kreowane postaci. Czytając mamy wrażenie że wszystko jest takie realne mimo iż wydarzenia są odległe w...

książek: 570
Kiwi_Agnik | 2015-04-28
Przeczytana: 28 kwietnia 2015

Uwielbiam Sagi Rodzinne, a do tego bardzo cenię sobie literaturę Skandynawską.

"Stulecie" to piękna, wzruszająca i mądra powieść, pełna ciepła i uczuć, o dzielnych pełnych charyzmy kobietach, które walczyły, kochały, cierpiały i czekały.

Pięknie napisana, autentyczna i cenna lektura.

Polecam!

książek: 1443
Wioleta Sadowska | 2014-12-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 grudnia 2014

"Czy tam, gdzie chodzi o człowieka, istnieje coś takiego, jak cała prawda?".


Ta ponad pięćset stronicowa książka, przeniosła mnie w surowe klimaty Norwegii, w której poznałam trzy, a w zasadzie cztery losy kobiet, które połączyło wspólne dziedzictwo. Ta saga rodzinna, składająca się z wątków autobiograficznych, jak i fabularyzowanej warstwy, to świetny przykład na to, że można umiejętnie połączyć fikcję z autentycznymi wydarzeniami, tworząc dzieło w zasadzie uniwersalne.

Herbjørg Wassmo to znana, norweska pisarka, która zasłynęła z dzieła pt. "Księga Diny", czyli książki, która została zekranizowana w 2002 r. Autorka zadebiutowała w 1976 r. zbiorem wierszy pt. "Skrzydlaty zespół", a jej twórczość była wielokrotnie nagradzana prestiżowymi nagrodami. Jest także autorką wielu nowel i sztuk teatralnych. Jej książki zostały przetłumaczone na dwadzieścia sześć języków. Polscy czytelnicy mogą poznać "Stulecie" po pięciu latach od jej norweskiej premiery.

Dzieło Herbjørg Wassmo to...

książek: 3269
Anna | 2017-03-18
Przeczytana: 18 marca 2017

To kolejna powieść tej autorki, która bardzo przypadła mi do gustu, która urzekła mnie specyficznym stylem, pięknym językiem, która przeniosła mnie w surowe klimaty Norwegii, pośród ludzi walczących o swoje marzenia, uczucia, miłość.

"Stulecie" to urzekająca, napisana z rozmachem saga rodzinna, która opowiada o losach trzech pokoleń niesamowitych kobiet; to powieść biograficzna, bowiem główne bohaterki książki - Sara Susanne, Elida i Hjørdis to nikt inny, jak prababka, babka i matka autorki. Wielowątkowa historia przedstawiona na kartach "Stulecia" jest bardzo osobista, a losy ukazanych w niej kobiet fascynują czytelnika od pierwszych stron.

Wszystkie te kobiety, mimo bliskiego pokrewieństwa bardzo różnią się od siebie charakterami, osobowością. Sukcesywnie, ze snutych powoli wspomnień, wyłaniają się przed oczami czytelnika kolejne bohaterki sagi, kobiety złożone, pełne sprzeczności, często wątpiące, a jednocześnie niezwykle silne psychicznie, spełniające rolę narzuconą przez...

książek: 567
talia44 | 2018-04-12
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 12 kwietnia 2018

Bardzo lubię czytać sagi rodzinne a w szczególności te skandynawskie,
surowe,mroczne i tajemnicze.
Powieść Herbjorg Wassmo jest oparta na wątkach autobiograficznych,bowiem główne bohaterki Sara Susonne,Elida i Hjordis to kolejno prababka,babka i matka autorki,która ich losy przedstawiła na przestrzeni stu lat.
"Stulecie" jest opowieścią o silnych kobietach,które zmagają się ze swoim losem i ciężkim życiem jakie przyszło im wieść.Mają one swoje marzenia i pragnienia,lecz ciężka praca,liczne porody i zmaganie się z trudami codziennego życia sprawiają,że marzenia pozostają tylko tęsknotami za namiętnością,prawdziwą miłością i lepszym życiem.
Książka bardzo mi się podobała,chociaż może nie aż tak jak "Księga Diny" i przeczytałam ją z wielką przyjemnością.

książek: 1214

"Stulecie" to piękna powieść. Chwyta za serce i nie chce puścić do samego końca... a na końcu czuje się niedosyt... za mało, mogła by trwać jeszcze raz tyle stron albo i więcej...
Opowieść o kobietach. Wszystko zaczyna się od Sary Suzanne a kończy na jej prawnuczce. Ich ciężkie życie, mężczyźni, ciągłe rodzenie dzieci, strach , radości, ciężka praca...
Książka jest wzruszająca, mądra, pełna różnych uczuć i tych pozytywnych i negatywnych. Bardzo serdecznie polecam:)

książek: 2026
Ola | 2017-05-26
Przeczytana: 26 maja 2017

Wassmo pisze o kobietach. O matkach, żonach, córkach. Pisze też o synach i mężczyznach. I kolejny raz zostawia mnie pod ogromnym wrażeniem, jak pięknie można rozumieć kobietę i ją opisać. Pisze o tym, że jest trudno, szczęśliwie, smutno. że czasami się układa, a czasami nie. Pisze o rodzinie i relacjach międzyludzkich. Mocno, a zarazem subtelnie. Dokładnie. Precyzyjnie. I z fantazją. Nikt nie pisze o kobietach tak, jak ona.

książek: 878
Elżbieta | 2016-11-30
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 30 listopada 2016

Jestem zawiedziona tą książką,a właściwie byłam,bo przeczytałam ją już na początku tego roku. Początkowo chciałam tylko poprzestać na wystawieniu oceny,ale że autorkę dodałam kiedyś do ulubionych za „Księgę Diny”,zdecydowałam by odnotować swoje (tyle ile ich zostało w mej pamięci) o niej wrażenia. Książka jest o silnych kobietach:prababce,babce i matce autorki. Matka została przez autorkę potraktowana po macoszemu,bo w ogóle nie zapamiętałam niczego z tego co o niej napisała. Prababce za to przypisała jakieś nadludzkie cechy,bo kto z ludzi wytrzyma w lodowatej wodzie w czasie sztormu kilkanaście godzin,trzymając się wodorostów,mało tego bo po wyratowaniu nawet nie ma kataru. Z tych trzech kobiet najsympatyczniej potraktowana została babka. Tyle dzieci na głowie (pogubiłam się w ich liczbie) ciężko chory mąż,gospodarstwo,a ona silna nie do zdarcia,no ale jak kobieta czerpie siłę z miłości do męża,to może góry przenosić. Może za dużo tej ironii w mojej opinii,ale autorka postawiła...

książek: 1045
Anepor | 2014-07-29
Przeczytana: 28 lipca 2014

Wspaniała lektura. Zaczytałam się zachwycona. Autorka opisuje losy swojej babki, matki i swoje dzieciństwo dając czytelnikowi delikatne sygnały jaka ogromna trauma z dzieciństwa zawisła nad całym jej życiem. Te krótkie, zawoalowane zdania jeżą włos na głowie.

Poza tym cudowne krajobrazy Norwegii, żywioł morza i szacunek dla pracy, który znałam już z poprzedniej książki autorki "Księga Diny" nie pozwala się oderwać mimo lata za oknem. Polecam bardzo gorąco!! Żałuję że już skończyłam czytać.......

książek: 3157
edit3008 | 2014-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebooki, 2014
Przeczytana: 24 listopada 2014

Niestety nie podzielam opini o wyjątkowości tej powieści, a porównywnie jej do "Krystyny córki Lavransa" to nadużycie.
Powieść nie zawiera prawie żadnego tła historycznego ( jedyne wzmianki pojawiają się o II wojnie-bardzo skąpe)ale to mogłabym wybaczyć, gdyby bohaterowie byli obdarzeni jakimś charakterem.
W ogóle nie czułam żadnych emocji jakie przeżywały bohaterki.
Lubię czytać tzw. leniwe powieści obyczajowe, ale chcę, żeby bohaterki były obdarzone emocjami które mogłabym poczuć podczas lektury, a tego mi w tej powieści brak. Ale to moja ocena. Czy sprawiedliwa to możecie ocenić kiedy zdecyduje się przeczytać tę sagę.

zobacz kolejne z 1380 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Bolesna droga do sukcesu Herbjørg Wassmo

Pisanie to nie terapia - to sprawa życia lub śmierci. Jest ważniejsze niż terapia, to powód, dla którego tutaj jestem. O trudnych doświadczeniach z dzieciństwa, które  sprawiły, że norweska pisarka Herbjørg Wassmo zaczęła pisać i ostatecznie przyczyniły się do osiągnięcia przez nią literackiego sukcesu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd