Noc ciemnych kłamstw

Tłumaczenie: Antoni Jeżycki
Cykl: Komisarz Krauz (tom 2) | Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,26 (123 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
10
8
29
7
44
6
25
5
5
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Noc temných klamstiev
data wydania
ISBN
9788380080058
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Richard Krauz i Jozef Fischer zwany Chosé, detektywi z wydziału zabójstw, znani są już czytelnikowi polskiemu z powieści "Czerwony Kapitan". Tym razem wbrew swej woli i poniekąd wbrew prawu zostają wplątani w mroczną aferę kryminalno-polityczną z wyborami prezydenckimi w tle. Nowobogacka willa, zamordowana prostytutka. Jej towarzyszka ledwie uchodzi z życiem i znika, wysoki urzędnik państwowy...

Richard Krauz i Jozef Fischer zwany Chosé, detektywi z wydziału zabójstw, znani są już czytelnikowi polskiemu z powieści "Czerwony Kapitan". Tym razem wbrew swej woli i poniekąd wbrew prawu zostają wplątani w mroczną aferę kryminalno-polityczną z wyborami prezydenckimi w tle. Nowobogacka willa, zamordowana prostytutka. Jej towarzyszka ledwie uchodzi z życiem i znika, wysoki urzędnik państwowy utrudnia śledztwo… Kariera obu detektywów wisi na włosku, ale pomoc przychodzi z najmniej spodziewanej strony. Postacie z półświatka czasem postępują szlachetniej od prominentnych polityków…

 

źródło opisu: http://mediarodzina.pl/

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ewelina książek: 65

Historia pewnej nocy, czyli o moralności w polityce

Po „Czerwonym Kapitanie” z niecierpliwością wyczekiwałam na polskim rynku kolejnej książki Dominika Dána. Byłam ciekawa następnych spraw kryminalnych Richarda Krauza i Jozefa Fischera zwanego Chosé, detektywów z wydziału zabójstw, których, w przeciwieństwie do wielu śledczych z książek kryminalnych dostępnych na polskim rynku, darzę ogromną sympatią i uznaniem. Nie wiem, czy to kwestia nieprzetłumaczalnego wschodnioeuropejskiego kodu kulturowego, który czytelnik chwyta w mig, słowackich realiów sprawiających wrażenie dziwnie znajomych, czy może po prostu znakomitego warsztatu pisarskiego Dána oraz jego imponującej znajomości rzemiosła policyjno-przestępczego. Zachęcona sukcesem „Czerwonego Kapitana” oraz polsko-czesko-słowackiej koprodukcji filmowej, której zdjęcia ruszyły dwa miesiące po polskiej premierze książki, z pewnym niepokojem zapoznałam się z kolejną częścią przygód komisarza Krauza. Niepokojem typowym dla czytelnika, który obawia się, że kolejna książka autora słowackich bestsellerów będzie bazować przede wszystkim na sukcesie poprzedniczki. „Noc ciemnych kłamstw” to jednak z pewnością nie ten przypadek.

Akcja powieści rozgrywa się w 2009 roku, w piątkowe marcowe popołudnie. Wydaje się, że transformacja już dawno przebrzmiała i właściwie trwa już zupełnie inna epoka, jednak cienie minionych czasów natarczywie dają o sobie znać. Krauz i Chosé zostają tym razem wbrew swojej woli wmanewrowani w intrygę najgrubszego kalibru. Chodzi o skandal natury...

Po „Czerwonym Kapitanie” z niecierpliwością wyczekiwałam na polskim rynku kolejnej książki Dominika Dána. Byłam ciekawa następnych spraw kryminalnych Richarda Krauza i Jozefa Fischera zwanego Chosé, detektywów z wydziału zabójstw, których, w przeciwieństwie do wielu śledczych z książek kryminalnych dostępnych na polskim rynku, darzę ogromną sympatią i uznaniem. Nie wiem, czy to kwestia nieprzetłumaczalnego wschodnioeuropejskiego kodu kulturowego, który czytelnik chwyta w mig, słowackich realiów sprawiających wrażenie dziwnie znajomych, czy może po prostu znakomitego warsztatu pisarskiego Dána oraz jego imponującej znajomości rzemiosła policyjno-przestępczego. Zachęcona sukcesem „Czerwonego Kapitana” oraz polsko-czesko-słowackiej koprodukcji filmowej, której zdjęcia ruszyły dwa miesiące po polskiej premierze książki, z pewnym niepokojem zapoznałam się z kolejną częścią przygód komisarza Krauza. Niepokojem typowym dla czytelnika, który obawia się, że kolejna książka autora słowackich bestsellerów będzie bazować przede wszystkim na sukcesie poprzedniczki. „Noc ciemnych kłamstw” to jednak z pewnością nie ten przypadek.

Akcja powieści rozgrywa się w 2009 roku, w piątkowe marcowe popołudnie. Wydaje się, że transformacja już dawno przebrzmiała i właściwie trwa już zupełnie inna epoka, jednak cienie minionych czasów natarczywie dają o sobie znać. Krauz i Chosé zostają tym razem wbrew swojej woli wmanewrowani w intrygę najgrubszego kalibru. Chodzi o skandal natury kryminalno-polityczno-obyczajowej. W tle wydarzeń są nadchodzące wybory prezydenckie oraz służby specjalne, mające dopilnować, by żadne brudy nie wypłynęły na powierzchnię. A niewątpliwie ma co wypływać. Oto bowiem ukryć należy: wydarzenia minionej nocy w nowobogackiej willi, ciało zamordowanej dziewczyny z agencji towarzyskiej, prominenta o skłonnościach sadystycznych oraz wiele pozostałych kompromitujących aspektów całej sprawy. Kiedy wszystko na pozór wydaje się jasne, pojawiają się dodatkowe wątpliwości: kto tak naprawdę miał umrzeć oraz jak odróżnić przypadkową śmierć od morderstwa na zlecenie?

Dominik Dán z dużą wprawą prowadzi czytelnika przez kolejne konspiracyjne pajęczyny i operatywne półprawdy. Oferuje odbiorcy różne perspektywy tych samych wydarzeń. Trzyma go w napięciu od początku do samego końca. Jest precyzyjny i oszczędny w doborze słów. Autor pozostaje mistrzem sarkastycznych niedopowiedzeń oraz ironii. Jego narracja jest emocjonująca, błyskotliwa, ironiczna, pełna wyrafinowanego humoru oraz daleka od hollywoodzkiego blichtru:

- Była żywa czy nie?
- Kiedy?
- Kiedy odchodziła.
- Skąd mam wiedzieć? Tego nie było w meldunku. Pewnie żywa.
- To zamknij drzwi z tamtej strony! Pewnie znowu kręcili reklamę Red Bulla. Jak ją spotkasz, to jej powiedz, że wydział zabójstw się nią zainteresuje, dopiero gdy będzie zimna. I do tego jeszcze będzie krwawić. Z żywymi nie chcemy mieć nic wspólnego! No nie? – Váňa zwrócił się do obecnych. (…) Cała kancelaria zbiorowo przytaknęła.
- Żywe nas nie obchodzą…
- W piątek nawet półżywe – mruknął Kuky, aby udobruchać kumpla.
- Tylko zmarłe, a i to musiałby przyklepać Lengyel. Symulantek nie bierzemy.

Powieść zdaje się wykazywać pewne podobieństwa do znakomitego brytyjskiego filmu „Angielska robota” w reżyserii Rogera Donaldsona. Zarówno oryginalna produkcja filmowa, jak i najnowsza książka Dána oferują odbiorcy wysokiej klasy kryminał doprawiony pikantnym sosem polityczno-obyczajowym. Nie ulega wątpliwości, że również „Noc ciemnych kłamstw” to wiarygodny materiał na doskonały scenariusz filmowy.

Z największą przyjemnością polecam „Noc ciemnych kłamstw” Dominika Dána. Najnowsza powieść słowackiego autora to dowód na to, że dobre kryminały nie powstają wyłącznie w Skandynawii. To inteligentna i przemyślana intryga z genialnymi śledczymi, którzy, niezależnie od wagi i dramatyzmu toczącej się rozgrywki, wykazują przyjemną lekkość, luz i komediowy ton. Podobnie zresztą, jak cała książka.

Ewelina Tondys

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (467)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 599
Hana | 2017-10-30
Na półkach: Przeczytane, Dan Dominik
Przeczytana: 30 października 2017

Richarda Krauz i Jozef Chosé Fischer - detektywi z wydziału zabójstw, zostają wplątani w aferę polityczną z trupem kobiety, służbami specjalnymi i wyborami prezydenckimi. Mają zrobić tak, żeby było CICHO. Teraz obu, bardzo dowcipnym panom, zrzedła mina. Lawirują tak, by wyjść cało z tego tajnego śledztwa i żeby nikomu więcej nic się nie stało. Humor im dopisuje ,ale jest jakby bardziej wisielczy niż zwykle. Ciekawe, że w tej historii komisarzom bliżej do ludzi z półświatka niż oficerów służb.
--------
Tym razem autor czepił się baby. Baba to kobieta, dziewczyna, żona, matka,prostytutka, kurwa i każda inna ONA bez imienia. Jak na pisarza, co to słowem posługuje się lepiej niż inni, to słabo raczej.

książek: 65
Ewelina Tondys | 2014-12-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 grudnia 2014

Dominik Dán z dużą wprawą prowadzi czytelnika przez kolejne konspiracyjne pajęczyny i operatywne półprawdy. Oferuje odbiorcy różne perspektywy tych samych wydarzeń. Trzyma go w napięciu od początku do samego końca. Jest precyzyjny i oszczędny w doborze słów. Autor pozostaje mistrzem sarkastycznych niedopowiedzeń oraz ironii. Jego narracja jest emocjonująca, błyskotliwa, ironiczna, pełna wyrafinowanego humoru oraz daleka od hollywoodzkiego blichtru:

"- Była żywa czy nie?
- Kiedy?
- Kiedy odchodziła.
- Skąd mam wiedzieć? Tego nie było w meldunku. Pewnie żywa.
- To zamknij drzwi z tamtej strony! Pewnie znowu kręcili reklamę Red Bulla. Jak ją spotkasz, to jej powiedz, że wydział zabójstw się nią zainteresuje, dopiero gdy będzie zimna. I do tego jeszcze będzie krwawić. Z żywymi nie chcemy mieć nic wspólnego! No nie? – Váňa zwrócił się do obecnych. (…) Cała kancelaria zbiorowo przytaknęła.
- Żywe nas nie obchodzą…
- W piątek nawet półżywe – mruknął Kuky, aby udobruchać kumpla.
- Tylko...

książek: 338
miharu | 2018-06-21
Na półkach: Przeczytane, Kryminały
Przeczytana: 15 maja 2018

Moje drugie spotkanie z kryminałem Dominika Dána. Również dobrze się czytało, śledztwo oczywiście świetnie opisane, no i nie zabrakło niepokornego charakteru detektywa Krauza. ;) W porównaniu z "Czerwonym kapitanem" ta powieść jest chyba mroczniejsza, choć nadal, dzięki talentowi pisarza, nie przygniata ciężkim klimatem.

książek: 828
dobrerecenzje | 2017-04-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 kwietnia 2017

Detektyw Richard Krauz powraca w swym nowym, jakże inspirującym śledztwie.
A wszystko zaczęło się od tego, że miał być taki wspaniały weekend. Chłopaki z wydziału zabójstw już planują co każdy z nich będzie robił w piękny weekend, już czują wolny czas, gdy nagle wezwany do sprawy zostaje Krauz i Fischer. Nie jest to jednak taka zwyczajna sprawa, bo okazuje się, że mają oni pracować dla wyższych władz. Panowie detektywi nie mają dobrych doświadczeń jeżeli chodzi o współpracę z takimi służbami, dlatego też postanawiają trochę się wyłamać i poprowadzić śledztwo na własną rękę.
Wszystko rozchodzi się o to, że nie żyje prostytutka. Nie jest to jednak zwykłe morderstwo, gdyż uczestniczyła ona w prestiżowej imprezie, w której udział brał syn przyszłego prezydenta. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej kiedy na jaw wychodzi, że była jeszcze druga dziewczyna, która przeżyła, lecz nie można jej odnaleźć. Jest to zagrożenie dla przyszłego prezydenta, bo co stanie się jeśli cała sprawa ujrzy...

książek: 764
Cyfranek | 2016-01-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2016

Bohaterowie wkraczają w świat wielkiej polityki, albo raczej to ona wkracza do ich życia z brudnymi buciorami. Książka troszkę słabsza od "Czerwonego kapitana" a to z powodu zawrotnego tempa, takiego bardziej sensacyjnej fabuły niż w pierwszej części. Trochę też mi brakowało słowackiego kolorytu, którego w pierwszej części było więcej. Ale historia bardzo dobrze opowiedziana, zręcznie i dobrym językiem napisana.

książek: 134
Marzena Bakan | 2015-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 stycznia 2015

Richard Krauz i Jozef Fischer zwany Chosé, detektywi z wydziału zabójstw, zostają wplątani w mroczną aferę kryminalno-polityczną z wyborami prezydenckimi w tle. Czytając tego autora po raz pierwszy musiałam się oswoić ze stylem Dominka Dana. Afera i prowadzenie śledztwa wciągnęło mnie do tego stopnia, że książkę przeczytałam w ciągu 2 dni.Autor pozostaje mistrzem sarkastycznych niedopowiedzeń oraz ironii. Jego narracja jest emocjonująca, błyskotliwa, ironiczna, pełna wyrafinowanego humoru. Opisy "pracy" prostytutek szokowały mnie, a szczegóły "wyrafinowanego"seksu doprowadzały mnie do furii, wobec wynaturzeń ludzkich.....

książek: 1181
Rosalia_de_Castro | 2016-11-05
Na półkach: Przeczytane, E-booki, 2016
Przeczytana: 30 października 2016

Ostatnia dostępna polskiemu czytelnikowi książka z serii o komisarzu Krauzie, w świetnym tłumaczeniu Antoniego Jeżyckiego.
Akcja dzieje się szybko, w jedno popołudnie, bo i wymaga tego sytuacja. Krauze i Chose zostają wmanewrowani w zatuszowanie zabójstwa luksusowej prostytutki. Chodzi o to, by wyciszyć sprawę, bo za dwa dni wybory, a zdaje się, że w zbrodnię zamieszany jest syn starającego się o reelekcję prezydenta...
Świetny kryminał, który na pewno nie rozczaruje fanów tego gatunku. Ja jak zwykle jestem pod ogromnym wrażeniem tłumaczenia oraz poczucia humoru autora.

książek: 188
Badylarka | 2017-08-07
Na półkach: Przeczytane

"Noc ciemnych kłamstw" to zgrabny kryminał rozgrywający się w czasach współczesnych. Jego akcja toczy się kilkutorowo. Podczas lektury czuło się, że autor o literackim pseudonimie Dominik Dán wie, o czym pisze. Nic dziwnego - jest detektywem wydziału kryminalnego słowackiej policji.

Na kilka godzin przed piątkowym, marcowym fajrantem detektywi Richard Krauz i Jozef Fischer zwany Chosé zostają wezwani do przełożonego, a potem szantażem wplątani w nietypowe śledztwo. Dyrektor biura prezydenta żąda od nich zatuszowania i ukrycia na kilka dni zabójstwa kobiety z agencji towarzyskiej. A wszystko za sprawą zbliżających się wyborów prezydenckich i nie może dojść do politycznego skandalu.
Nie jest to łatwe zadanie, bo na męski wieczór w nowoczesnej willi zostały wynajęte dwie kobiety. Po drugiej ślad zniknął.

Dla polskiego czytelnika polityczne intrygi, szantaże oraz ukrywanie faktów są niestety od lat dość bliskie, więc lektura staje się bardziej rzeczywista. Smutne jednak, że ludzie z...

książek: 59
Maris | 2018-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja 2018

Po przeczytaniu "Czerwonego Kapitana” z niecierpliwością wyczekiwałem chwili kiedy zacznę czytać kolejną powieść autora.Przeglądając stronę lubimy czytać, błędnie się zasugerowałem i wypożyczyłem "Noc ciemnych kłamstw" jako kolejny tom przygód Krauza.Jestem osobą, która lubi mieć pewne rzeczy uporządkowane wiec zgodnie z chronologią wydarzeń opisywanych powinienem wypożyczyć jako kolejną książkę (dostępną w polskim tłumaczeniu)"Grzech nasz codzienny". Byłem trochę zawiedziony tym faktem i sceptycznie zabrałem się za czytanie już wypożyczonej. Musze jednak szczerze przyznać ze od pierwszej strony książka jest wciągająca i posiada zawrotne tempo, zgodnie z tytułem. Bardzo podoba mi się sposób narracji, błyskotliwość książki oraz zawarcie w niej specyficznego humoru. Szczególnie można to zaobserwować w realizacji Krauz, Chose, Kamil. Książka z ciekawą tematyką i wyrazistymi postaciami. Wrażliwym polecam pominąć opisy "pracy" prostytutek.

książek: 318
MrsB | 2017-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2017

Druga "moja" książka Dana w historii - bardzo przyzwoity kryminał (chociaż w treści miejscami nieprzyzwoity). Mała uwaga - miejscami mam wrażenie, że coś jest nie tak z tłumaczeniem...

zobacz kolejne z 457 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Świąteczna moc konkursów na LC

Aby wprawić Was w świąteczny nastrój, przygotowaliśmy cztery konkursy, w których są do wygrania pakiety książek. Zadania przygotowaliśmy prawdziwie bożonarodzeniowe. Zapraszamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd