Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chuda

Tłumaczenie: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo: Znak
6,81 (1896 ocen i 176 opinii) Zobacz oceny
10
91
9
196
8
271
7
585
6
407
5
233
4
47
3
55
2
8
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Monkey Taming
data wydania
ISBN
978-83-240-0813-1
liczba stron
236
słowa kluczowe
anoreksja
język
polski

Wstrząsająca powieść o anoreksji napisana przez nastolatkę. Siłę tej książki stanowi dramatyczne świadectwo autorki, która zachorowała na anoreksję w wieku 13 lat. Jej zmagania z chorobą trwały trzy lata, dziewczyna znalazła się na oddziale psychiatrycznym, przeszła swoje piekło. Przeszła je nie na darmo, udało jej się pokonać chorobę. Dziś, w pełni wyleczona, studiuje literaturę w Cambridge i...

Wstrząsająca powieść o anoreksji napisana przez nastolatkę. Siłę tej książki stanowi dramatyczne świadectwo autorki, która zachorowała na anoreksję w wieku 13 lat. Jej zmagania z chorobą trwały trzy lata, dziewczyna znalazła się na oddziale psychiatrycznym, przeszła swoje piekło. Przeszła je nie na darmo, udało jej się pokonać chorobę. Dziś, w pełni wyleczona, studiuje literaturę w Cambridge i pracuje nad drugą powieścią. Chuda to lektura, którą można również polecić rodzicom nastolatków – świetnie napisana, mocna i jednocześnie optymistyczna. Z anoreksji można wyjść.

 

źródło opisu: www.empik.com

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 347
Malwina | 2013-08-12
Na półkach: Przeczytane, Wspomnienia
Przeczytana: 12 sierpnia 2013

Wiesz, jak to jest?
Czujesz się strasznie we własnej skórze i nie godzisz się z tym. Podczas wycieczki nie interesuje cię nic, poza tym, jak się prezentujesz. Myślisz, jak korzystnie ustawić się do zdjęcia. Pamiętasz, żeby dobrze ustawić nogi. Twoje odbicie w sklepowych wystawach cię upokarza. Widzisz go wszędzie i nie potrafisz uwolnić się od niego. Wszystko podporządkowujesz temu, że zwisa z każdej strony, że toczysz się jak piłka, że wleczesz się jak żółw. Nie potrafisz cieszyć się życiem. I pragniesz tylko jednego – SCHUDNĄĆ.
Wiesz, jak to jest?

Bo Jessica wie doskonale i postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Nigdy więcej nikt już jej nie upokorzy. Nie będzie śmiał się z niej, porównywał do niej innych grubasów, mówiąc, że owszem, są grubi, ale nieee… nie aż tak jak Jessica. Trzynastoletnia dziewczyna ma w sobie siłę i determinację, której każdy mógłby jej pogratulować i pozazdrościć. Zrobi wszystko, by odmienić swoje życie. Na lepsze, na pewno na lepsze, prawda? Przecież świat szczupłych jest idealny. Wszyscy w szkole ich lubią, nikt ich nie przedrzeźnia, wyglądają zawsze rewelacyjnie, mieszczą się w najmniejsze rozmiary. Ich życie jest znacznie łatwiejsze. Więc Jessica zrobi wszystko, by jej życie się zmieniło. Szkoda tylko, że zmieni się na gorsze.

Bohaterka „Chudej” to anorektyczka. Początkowo niewinne odchudzanie przeradza się w chorobę i rujnuje jej życie. Mechanizm jest prosty. Dziewczyna schudnie parę kilo, ktoś ją pochwali, pogratuluje, że ta potrafi schudnąć. Mama będzie z niej dumna. A ona pokaże, że stać ją na więcej. Dalej wszystko też toczy się jak w klasycznych przykładach. Ogranicza jedzenie, bezustannie ćwiczy i chudnie. Nadchodzi moment, gdy nie może uwolnić się z obsesyjnych myśli. Głos sumienia nie pozwala jej zjeść czegokolwiek, z obawy przed przybraniem na wadze. To psychiczna choroba, która może nawet doprowadzić do śmierci.
„Szaleństwo jest jak zgubienie drogi. Przy sprzyjającym splocie okoliczności zewnętrznych i wewnętrznych może się przytrafić każdemu.”

Książkę czyta się bardzo lekko i szybko. Można ją pochłonąć w jeden dzień. Zawiera spory zakres wiedzy o żywieniu, dzięki czemu jest bardzo wiarygodna.

Osobiście uważam, że to jedna z tych książek, które ratują życie. To nie tylko zwykła opowieść o czyichś losach, ale i ostrzeżenie. Na mnie działa. Szanuję życie i boję się je zmarnować. To książka jak „My, dzieci z dworca ZOO” Christiane Felscherinow – po której przeczytaniu wiedziałam, że nie sięgnę po Narkotyki. Teraz wiem, ze przy odchudzaniu nie dopuszczę do szaleństwa. Trzeba wierzyć w zdrowy rozsądek i pamiętać, że lina, po której się stąpa, jest bardzo cienka.

Trochę irytują mnie takie dziewczęta. Życie przynosi często wielkie tragedie, wielkie. I to, że ktoś jej odbierze wagę, że przez jakiś czas nie będzie sprawdzać masy swojego ciała, to nie jest nic strasznego. Świat zwariował, co nie?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mirror, Mirror

"Mroczne rzeczy wyciągają z ludzi jeszcze mroczniejsze strony, co do tego nie ma wątpliwości." Czwórka nastolatków: Red, Rose, Naomi i Leo,...

zgłoś błąd zgłoś błąd