Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka

Tłumaczenie: Jerzy Czech
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
8 (809 ocen i 121 opinii) Zobacz oceny
10
92
9
188
8
278
7
170
6
56
5
15
4
5
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Время second-hand. Kонец красного человека
data wydania
ISBN
9788375368505
liczba stron
512
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Nie sposób go z nikim pomylić, choć jest podobny i zarazem niepodobny do reszty ludzkości. Ma własny słownik i doskonale wie, co jest dobre, a co złe. Paszport radziecki przechowuje jako najcenniejszy skarb. Homo sovieticus. Nie umarł wraz z upadkiem imperium, za to musiał stawić czoła nowej rzeczywistości, gdy wbrew przewidywaniom Marksa po socjalizmie nastąpił kapitalizm, ojczyznę zastąpił...

Nie sposób go z nikim pomylić, choć jest podobny i zarazem niepodobny do reszty ludzkości. Ma własny słownik i doskonale wie, co jest dobre, a co złe. Paszport radziecki przechowuje jako najcenniejszy skarb. Homo sovieticus.

Nie umarł wraz z upadkiem imperium, za to musiał stawić czoła nowej rzeczywistości, gdy wbrew przewidywaniom Marksa po socjalizmie nastąpił kapitalizm, ojczyznę zastąpił supermarket, a władzę przejęli handlarze i cinkciarze. Wiecznie żywy, chętnie opowiada o swoich bohaterach i męczennikach, o nadziejach i rozczarowaniach, o złości, frustracji i zderzeniu z rzeczywistością. To z tych opowieści, domowych i osobistych składa się nowa niezwykła książka wybitnej białoruskiej autorki, wymienianej w gronie kandydatów do Nagrody Nobla. Swietłana Aleksijewicz po raz kolejny oddaje hołd zwykłemu człowiekowi, którego losy przeplatają się z Historią.

Książka Aleksijewicz została uznana za najlepszą książkę 2013 roku we Francji, a jej autorka otrzymała francuską nagrodę Médicis w kategorii esej.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 122
czyt_am | 2017-06-08
Na półkach: Przeczytane

Pięć gwiazdek to ocena "przeciętna". Książka Aleksijewicz jest oczywiście nieprzeciętna, choćby z uwagi na temat i formę; oba te elementy uważam za genialne. Ale zarówno temat, jak i formę trzeba jeszcze wypełnić treścią. A treść tej opasłej księgi jest bardzo jednostajna. Pomijam część poświęconą wspomnieniom więźniów gułagu, bo ta jest wstrząsająca - bez komentarza. Za nią chwała autorce, bo relacji z tamtych miejsc i czasów - zwłaszcza tak drobiazgowych, dokumentalnych, uczciwych i szczerych - nigdy za wiele. Te pięć gwiazdek nie odnosi się w żaden sposób do "gułagowskich" rozdziałów. Ale reszta męczy monotonią, tak jakby Aleksijewicz nie pokusiła się choćby o ułożenie tych rozmów (czy raczej monologów) w jakimś porządku. Rozumiem, że właśnie taki był jej zamysł: oddać głos ludziom, NIE INGEROWAĆ, nie moderować i nie reżyserować ich wypowiedzi. Ale swoją monotematycznością i banalnością spostrzeżeń te wypowiedzi sprawiają, że ja przynajmniej po pewnym czasie przestaję się nimi przejmować, przestają mnie poruszać. Kilkadziesiąt osób z różnych środowisk, w różnym wieku i wyrosłych z różnych historii powtarza jak mantrę te same narzekania, a z całości wyłania się zaledwie jedna myśl: jesteśmy narodem frajerów, przetaczają się po nas podłe reżimy, klęski i plagi, wszyscy nas wystawiają, wszyscy nas sprzedają, zawsze mieliśmy pod górę. No dobrze, i co z tego po tych kilkuset stronach?
Mam wrażenie, że Aleksijewicz miała świetny pomysł, dobrze zaczęła, ale nie odrobiła lekcji przygotowując pytania. A może to, że z założenia pytań nie zadawała, okazało się błędem..? Bo w wyniku takiego totalnego braku reżyserii powstała dość mętna, smutna i mdła zupa, skomponowana z żalów i skarg. Zupa-skarga. I moim zdaniem niewiele więcej. A przecież z tak bogatego materiału mogłaby się wyłonić jakaś synteza, jakaś myśl bardziej twórcza, albo chociaż krok w stronę tej syntezy, jakaś analiza. Z uwagi na ten brak i w kontekście powszechnych zachwytów - duże rozczarowanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nibynoc

Ksiazka podobala mi sie,autor ma lekkie pioro,jezyk jest bogaty i barwny a losy Mii chlonelam z ciekawoscia.Denerwowalo mnie tylko to ze tekst...

zgłoś błąd zgłoś błąd