Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przegląd Końca Świata: Blackout

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Cykl: Przegląd Końca Świata (tom 3) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,98 (363 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
75
9
62
8
108
7
65
6
26
5
16
4
4
3
3
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blackout
data wydania
ISBN
9788379241682
liczba stron
512
język
polski
dodał
aspolski

Nominacje: Hugo (2013)

Tylko jedna rzecz jest pewna: zawsze może być jeszcze gorzej Kiedy w 2014 roku opracowywano lek na raka i skuteczną szczepionkę przeciwko grypie, nikt się nie spodziewał, że świat stanie na skraju zagłady. Po ćwierćwieczu walki o dawny świat, bez strachu o jutro, ludzkość wyszła na prostą. Wtedy też okazało się, że to nie zombie, a sam człowiek jest największym zagrożeniem. Niespodziewany...

Tylko jedna rzecz jest pewna: zawsze może być jeszcze gorzej

Kiedy w 2014 roku opracowywano lek na raka i skuteczną szczepionkę przeciwko grypie, nikt się nie spodziewał, że świat stanie na skraju zagłady. Po ćwierćwieczu walki o dawny świat, bez strachu o jutro, ludzkość wyszła na prostą. Wtedy też okazało się, że to nie zombie, a sam człowiek jest największym zagrożeniem.

Niespodziewany wybuch epidemii na Florydzie staje się kolejnym kamieniem milowym w spisku stulecia, a ekipa Przeglądu Końca Świata zostaje oskarżona o bioterroryzm. Sytuacja wymaga podziału grupy. Shaun wyrusza zbadać źródło zarazy, natomiast reszta udaje się do legendarnego hakera Małpy po nowe tożsamości. A do tego wszystkiego dochodzi tajemnica Obiektu 7c przetrzymywanego w tajnych laboratoriach CZKC…

Pozostało jeszcze tak wiele do zrobienia, a zegary nieubłaganie odmierzają czas do wielkiego finału. Czy młodym dziennikarzom wystarczy odwagi, żeby stawić czoła szalonym naukowcom, wytworom ich eksperymentów oraz pozbawionym sumienia agencjom rządowym?

BLACKOUT to wstrząsający finał epickiej trylogii o dziennikarzach przyszłości, poszukujących prawdy w warunkach wybitnie niesprzyjających… podczas zombie-apokalipsy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2014

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1852
Sherry | 2015-03-25
Przeczytana: 25 marca 2015

Wysadźmy coś.

Wszystko ku temu zmierzało. Ku końcowi. Ale teraz, gdy już skończyłam swoją przygodę z trylogią Miry Grant nie mogę opanować złości na autorkę i to co stworzyła. Nie rozumiem, jak mogła sprawić, by po ostatnim tomie pozostał mi niesmak. By był taki nijaki, mimo że utrzymywał poziom. Może spodziewałam się szaleństwa, ale to nie usprawiedliwia Miry Grant i tego, że mogła zrobić więcej. Dużo, dużo więcej.

Jak i w poprzednich tomach, w "Blackout" autorka szykuje na bohaterów spisek. I choć muszę przyznać, że jej styl i prowadzenie fabuły polepszyły się od czasu pierwszego tomu, to mimo wszystko nie zabrakło momentów, które niepotrzebnie komplikowała. Tak jakby na siłę próbowała zrobić ze swoich książek, jakieś nie wiadomo jak naukowe książki, podczas gdy przedstawienie wszystkiego krócej, łatwiej i przyjemniej byłoby korzystniejszym rozwiązaniem dla czytelników, którzy raczej nie lubią niepotrzebnych przerywników w akcji.

Intryga się zaostrza, atmosfera zagęszcza, a kolejne osoby giną. Ale po szokującym "Feed", niestety kolejne tomy nie przyniosły większych wstrząsów. Chwilami bywałam miło zaskoczona, ale z przykrością muszę napisać, że to na co liczyłam od początku - nieprzewidywalność - niestety u mnie się nie sprawdziła. Wielkie tajemnice na skalę globalną, które zostają ujawnione w "Blackout", ja niestety układałam sobie w głowie już podczas pierwszego tomu.

Możecie pomyśleć, że jestem nieco rozgoryczona i nie zaprzeczę, że owszem - jestem. Nie dostrzegam geniuszu autorki. Nie uległam fali Przeglądu Końca Świata. Uwielbiam te książki bo są napisane naprawdę na niesamowitym poziomie, ale chciałabym czuć tę miłość i podziw do autorki, jaką czują inni jej czytelnicy. Szkoda, że zostałam tego pozbawiona.

W finale nie podobało mi się także to co się stało z bohaterami. I w ich przypadku miałam swoje podejrzenia, ale gdy okazały się prawdziwe, nawet Shaun, który był moim wzorem przez ostatnie dwa tomy, stracił w moich oczach. Uważam, że rozwiązania na miarę patologicznych objawów choroby psychicznej, nie dodają powieściom animuszu, ale niepotrzebnie je niszczą.

Koniec końców, serii polecić z czystym sercem nie umiem, ale zdaję sobie sprawę, że wielu może ją odebrać lepiej ode mnie, więc zanim cokolwiek postanowicie w związku z nią, weźcie proszę pod uwagę, że moja opinia jest czysto subiektywna. Gdybym miała być obiektywa, z całą pewnością pochwaliłabym to, że Mira Grant w końcu nauczyła się łączyć dynamikę i płynność ze swoimi szczegółowymi opisami. Pochwaliłabym niezłe zakończenie, które jednak jak dla mnie, pozbawione było fajerwerków. Pochwaliłabym pomysł na trylogię i wmieszanie w to wszystko tak wielu dziedzin, jak nauka, medycyna, polityka, eksperymenty, laboratoria, korupcje, konspiracje czy epidemie i wirusy.

Jestem jednak subiektywną sobą, więc na zakończenie niecodziennej opinii napiszę tylko: zombie rządzą! (Tak, możecie oskarżyć mnie, że mam jakieś zaburzenia psychiczne. Ale czym jest życie bez szaleństwa? Czym jest życie bez chodzącej padliny, chcącej zainfekować wszystko co się rusza? No właśnie.)

Po raz ostatni...
Powstańcie póki możecie!

8/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mroczna Wieża

"Kiedy przyjdzie twój dzień, nie musisz umierać szczęśliwy, lecz powinieneś umierać z satysfakcją, gdyż przeżyłeś swoje życie od początku po kres...

zgłoś błąd zgłoś błąd