Szczęśliwa godzina w piekle

Tłumaczenie: Janusz Szczepański
Cykl: Bobby Dollar (tom 2)
Wydawnictwo: Rebis
7,1 (90 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
8
8
9
7
28
6
24
5
7
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Happy Hour in Hell
data wydania
ISBN
9788378184584
język
polski
dodała
Wiedźma

Bobby Dolar – anioł w ludzkiej skórze, adwokat świeżo rozłączonych z ciałem dusz – ma poważne problemy. Po pierwsze: jego przyjaciel i do niedawna kumpel po fachu podrzucił mu kiedyś trefny fant: złote pióro z archanielskiego skrzydła, dowód nielegalnego układu między którymś z ich przełożonych a jednym z wysoko postawionych diabłów. Po drugie: niejakiemu Eligorowi Jeźdźcowi, arcyksięciu...

Bobby Dolar – anioł w ludzkiej skórze, adwokat świeżo rozłączonych z ciałem dusz – ma poważne problemy. Po pierwsze: jego przyjaciel i do niedawna kumpel po fachu podrzucił mu kiedyś trefny fant: złote pióro z archanielskiego skrzydła, dowód nielegalnego układu między którymś z ich przełożonych a jednym z wysoko postawionych diabłów. Po drugie: niejakiemu Eligorowi Jeźdźcowi, arcyksięciu Piekła, za wszelką cenę chcę odzyskać ów rekwizyt, a jeśli tę cenę będzie musiał zapłacić Bobby, jego osobisty wróg, to tym lepiej. Po trzecie: Dolar miał nieszczęście zakochać się w przecudnej Casimirze, zwanej też hrabiną Zimnoręką, która przypadkiem też jest diablicą i do tego kochanką-niewolnicą Eligora. I po czwarte wreszcie, świadomy problemu numer trzy arcydiabeł porwał dziewczynę do najgłębszych kręgów Piekła, zapowiadając Bobby’emu, że nigdy już jej nie ujrzy, jeśli mu nie odda pióra. Czy przy takich kłopotach warto jeszcze wspominać o ścigającym Dolara na Ziemi zawziętym zombie, który poprzysiągł mu śmierć?
Dla gości jak Bobby, weteran zmagań Góry z Dołem, diabeł nie taki straszny, jak go malują. Wystarczy przecież narzucić diablą skórę, przeszwarcować się przez bramy piekielne, rozwikłać tajemnicę złotego pióra i uratować piękną ukochaną… a potem żyć długo – jak to anioł – i szczęśliwie, oglądając się czujnie przez ramię po kres swoich anielskich dni…

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1963

Okładka: 7,25/10
Treść: 7/10

Podróż przez Piekło – czyli główna oś tej części serii – naprawdę świetna. Bogate, plastyczne i sugestywne opisy miejsca, do którego trafił nasz główny bohater mocno oddziaływały na wyobraźnię. Ciekawi nowi bohaterowie pod postacią Goba i Riprasha.
Na plus również dość zaskakujące dla mnie rozwiązanie zagadki związanej ze Śmiszkiem i jego mocodawcą.

Tak naprawdę jedyną rzeczą do której się doczepię jest postać ukochanej Dolara – Caz. Już w poprzedniej części miałam co do niej zastrzeżenia, ale naprawdę liczyłam na to, że charakterystyka jej postaci jakoś się rozwinie. No w końcu to właśnie dla niej anioł naraża swoje życie i wędruje aż do Piekła, wydaje mi się więc, że moje oczekiwania były uzasadnione. Tymczasem zdaje się to być zdecydowanie najsłabiej zarysowana postać całej serii! Zero charakteru, zero historii, zero jakiejkolwiek głębi… 90% opisów jej dotyczących kręci się wokół seksu i jej rzekomo olśniewającego wyglądu, choć jednocześnie, absolutnie w tym wypadku niekonsekwentnie, autor wielokrotnie ustami głównego bohatera podkreśla, że wygląd w przypadku istot pozaziemskich to drugorzędna sprawa. Problem w tym, że wydaje się, iż Caz niczego oprócz owego wyglądu nie posiada. Przez całe dwa tomy liczące niemal po 500 stron dowiedzieliśmy się o niej tyle, że niegdyś była człowiekiem i zabiła swego okrutnego męża, za co została potępiona – i cholera, NIC WIĘCEJ. W drugim tomie głównie pojawia się w ramach retrospekcji chwil spędzonych z Bobbym, będących w przeważającej mierze opisem scen łóżkowych, w trakcie których główny bohater zdecydowanie myśli innym organem, niż mózg. Cały zresztą związek pomiędzy tym dwojgiem jest bardzo słabo przedstawiony i grubymi nićmi szyty, opierając się tylko i wyłącznie na seksualnym pożądaniu. Nieliczne między nimi rozmowy są płytkie i w pełnej krasie ukazujące ich jako kompletnie obcych sobie ludzi (tak, wiem, nie są ludźmi, ale pomińmy to). Nie ma tam w sferze emocjonalnej żadnej bliskości, zaufania, żadnej więzi… Staram się już pomijać fakt, że Caz przez większość czasu zachowuje się w sposób zimny i wyrachowany (co dałoby się jeszcze jakoś usprawiedliwić tym, że jest demonem). I naprawdę przy takim nakreśleniu tej relacji autor książki próbuje nam wmówić, że łączy ich miłość?... No cóż, to chyba pozostaje mi tylko współczuć takiego sposobu rozumienia tego słowa.

Konkludując, mam tylko jedno przesłanie do głównego bohatera – Bobby, jesteś równy gość, ale błagam – zacznij myśleć odpowiednią częścią ciała i znajdź sobie inną!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kłamca. Tom 1

I jak tu nie lubić Lokiego? :) Świetny mix mitologii nordyckiej i wierzeń chrześcijańskich na czele, ze spajającą wszystko "współpracą" ani...

zgłoś błąd zgłoś błąd