Piękny kraj Alan Averill 6,2

ocenił(a) na 58 lata temu Jest On i jest Ona. Odnajdują się na nowo po kilku latach nieobecności. Świat się jednak zmienił, oraz zmienili się oni. Wszystko nieuchronnie biegnie ku końcowi istnienia i to przez jeden wynalazek zwany maszyną czasu. Główni bohaterowie muszą stawić czoła przeciwnością losu oraz przeszłości, która dopada ich na każdym kroku ze zdwojoną siłą.
Główni bohaterowie, w zasadzie mamy ich tutaj dwoje.
Tahashiro O'Leary, w skrócie po prostu Tak. Poznajemy go w kluczowej chwili jego życia, bowiem chłopak próbuje popełnić samobójstwo. Przerywa mu jednak niespodziewany telefon, który zmienił bieg jego przyszłości jak i całej ludzkości.
Swego czasu bohater opuścił rodzinę i wyjechał, aby nagrywać w dzikich lasach swój program. Bohater jest bystrym mężczyzną, odważnym i upartym. Dla bliskich jest w stanie poświęcić wiele.
Samira Moheb, przez bliskich nazywana Sam. Cierpi na zespół stresu pourazowego i zespół natręctw, a wszystko przez jej przeszłość podczas, której bohaterka pracowała jako tłumaczka na wojnie w Iraku. Rzeczy, których była świadkiem na zawsze odbiły piętno na jej psychice. Dodatkowo dziewczyna nie ma nikogo z kim mogłaby porozmawiać i komu mogłaby zaufać. Zlękniona bohaterka, która w siebie nie wierzy i nie widzi żadnej nadziei na poprawienie swojego bytu. Nie polubiłam jej.
Wizje świata z przeszłości występujące w tej książce mogą wywołać ciarki na rękach czytelnika, a wszystko przez jednego szalonego naukowca, który postradał zmysły. Mrok ogarnie wszystko łącznie z czytelnikami. A straszne stwory, które z niego wypełzną wywołają wiele chwil grozy. Dzięki bohaterom, poznamy najdrobniejsze emocje towarzyszące danym chwilą, a tajemnicza maszyna rzuci nam wiele światła na przeszłość.
Podsumowując, nie jest to ambitna pozycja, która Was pochłonie i o której będziecie myśleć jeszcze długo. Według mnie jest to historia ze średniej półki, która zajmie Wasze myśli na jedno lub dwa popołudnia, może da trochę do myślenia, ale i o której szybko się zapomni. Nie wyróżnia się ona jakoś szczególnie na tle swojego gatunku, ale nie jest też zła.
http://mieszkajaca-miedzy-literami.blogspot.com/2017/09/alan-averill-piekny-kraj.html