Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Liżąc ostrze

Seria: Tryby fantazji
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,44 (701 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
44
8
84
7
204
6
174
5
108
4
26
3
26
2
4
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360505588
liczba stron
294
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Przeszłość jest za mgłą. Przyszłość tym bardziej. ON czai się w teraźniejszości... liżąc ostrze! Jakub Ćwiek – autor opowiadań o Kłamcy – tym razem zaprasza Czytelników do mrocznego świata z pogranicza kryminału i horroru. Tu źli potrafią pomóc, a dobrzy zamienić życie w koszmar. Doświadczy tego podkomisarz Kacper Drelich. Choć cudem uniknął śmierci, ta wciąż jest tuż przy nim skryta wśród...

Przeszłość jest za mgłą. Przyszłość tym bardziej. ON czai się w teraźniejszości... liżąc ostrze!

Jakub Ćwiek – autor opowiadań o Kłamcy – tym razem zaprasza Czytelników do mrocznego świata z pogranicza kryminału i horroru. Tu źli potrafią pomóc, a dobrzy zamienić życie w koszmar.

Doświadczy tego podkomisarz Kacper Drelich. Choć cudem uniknął śmierci, ta wciąż jest tuż przy nim skryta wśród snów i makabrycznych wizji. Wszystko komplikuje zagadkowa przeszłość Drelicha, której wyjaśnienie może rzucić nowe światło na całą sprawę. Czy jednak bohater zdoła ocalić siebie i swoich bliskich… zanim mu się przyśnią?

Dokądkolwiek idziesz, bądź pewien, że błądzisz!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1184
Mandriell | 2012-01-24
Przeczytana: luty 2011

LIŻĄC OSTRZE I PALĄC MENTOLE.

Jakiś czas temu miałem straszny zastój jeśli chodzi o czytanie książek. Nie mogłem tego przezwyciężyć.
Z pomocą przyszło„Liżąc Ostrze” Kuby Ćwieka. Powieść zwinna, szybka i smaczna jak zadbany zając. Taki pospolity, bo radosnego podrzucania emocji w górę nie było, ale muszę przyznać, że pierwsza powieść Ćwieka to bardzo udany kryminał paranormalny. Książka przyciągnęła moją uwagę głównie dlatego, że akcja osadzona jest na pograniczu jawy i snu. Dostałem, czego chciałem, bo oderwać się nie mogłem. O dziwo - nie było cofki ani żadnych innych odruchów obronnych.

Kacper Drelich to złożona i dość skomplikowana osobowość. Przykładny ojciec, mąż zagubiony w swoich uczuciach, świetny przyjaciel, doświadczony glina i… facet z dziurą w życiorysie. Czy owa dziura to tylko wygodna przykrywka, czy zasługa jakiejś siły wyższej? Tego dowiadujemy się stosunkowo późno, jednak dostajemy po drodze kilka podpowiedzi.
Jednak dość szybko dowiadujemy się, że przez zabicie swojego niedoszłego oprawcy Kacper uwolnił bestię, która coraz większymi krokami biegnie w jego stronę. Satyr - bo o nim mowa - gnębi naszego bohatera zsyłając mu makabryczne wizje w snach. Co gorsza - chwilę po przebudzeniu Kacper nie ma szans na uspakajającą myśl „spoko, to tylko sen”, ponieważ to, co działo się w jego umyśle w objęciach Morfeusza ma swoje przełożenie na jawie. Nasz bohater ze strony na stronę coraz mocniej przypomina przerażoną, zagonioną w róg ofiarę, a cały jego dotychczasowy świat chwieje się i zdaje być coraz mniej rzeczywisty. Kto wyjdzie z tej potyczki zwycięsko? Gdzie tak naprawdę znajduje się Drelich? Tego dowiecie się, czytając „Liżąc Ostrze”.

Kuba Ćwiek od pierwszej strony pokazuje nam, że nie będzie się wysilał na wielkiego moralizatora, a czytelnik czuje, że ma do czynienia z powieścią stricte rozrywkową. I to jest jak najbardziej na plus. Właśnie czegoś takiego potrzebowałem, by znów poczuć sympatię do książek. Cholernie podobała mi się postać Satyra, paradoksalnie to właśnie z nim, a nie z głównym bohaterem zżyłem się najbardziej i w całej tej historii kibicowałem właśnie jemu. Dlatego też otwarte i skupiające się na Satyrze zakończenie przyjemnie mnie zaskoczyło. Wprawne i zaznajomione z popkulturą oko wychwyci cały las nawiązań do innych dzieł, twórców. Bez wahania mogę powiedzieć, że właśnie ten element jego twórczości lubię najbardziej i jak dla mnie to ewidentna wizytówka tego pisarza na naszym podwórku literackim.

Podsumowując, polecam wszystkim lubiącym dobrą zabawę podczas czytania. Horroru w tej książce niewiele, tym bardziej jeśli porównać „Liżąc Ostrze” do „Ciemność Płonie”. Jest to bardzo przyjemny kryminał z elementami nadnaturalnymi. Autor w zgrabny sposób łączy wszystkie elementy układanki w sensowną całość, wysyła do czytelnika mnóstwo uśmiechów przez swoje nawiązania i szybkim krokiem prowadzi nas po mrocznych zakamarkach duszy Drelicha. Tylko utwierdzam się w tym, że Ćwiek powinien mieć osobne miejsce na mojej półce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwiazda spadająca za dnia 3

ZAKOCHAŁAM SIĘ „Gwiazda spadająca za dnia” to, kolokwialnie mówiąc, romantyczna manga z gatunku szkolnego życia pełną gębą. Są więc problemy młodych...

zgłoś błąd zgłoś błąd