
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać42
Liżąc ostrze

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Tryby fantazji
- Data wydania:
- 2007-06-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2007-06-11
- Liczba stron:
- 294
- Czas czytania
- 4 godz. 54 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788360505588
Przeszłość jest za mgłą. Przyszłość tym bardziej. ON czai się w teraźniejszości... liżąc ostrze!
Jakub Ćwiek – autor opowiadań o Kłamcy – tym razem zaprasza Czytelników do mrocznego świata z pogranicza kryminału i horroru. Tu źli potrafią pomóc, a dobrzy zamienić życie w koszmar.
Doświadczy tego podkomisarz Kacper Drelich. Choć cudem uniknął śmierci, ta wciąż jest tuż przy nim skryta wśród snów i makabrycznych wizji. Wszystko komplikuje zagadkowa przeszłość Drelicha, której wyjaśnienie może rzucić nowe światło na całą sprawę. Czy jednak bohater zdoła ocalić siebie i swoich bliskich… zanim mu się przyśnią?
Dokądkolwiek idziesz, bądź pewien, że błądzisz!
Kup Liżąc ostrze w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Liżąc ostrze
„Kłamca” i „Chłopcy” to książki Ćwieka które były dobre, intrygowały. Postanowiłem spróbować z innymi powieściami. Wyszło tak sobie, niedosyt pozostał, a może i niestrawność. Plusy: - powieść z pogranicza kryminału (paranormalnego) i horroru; - ciekawa koncepcja fabuły, akcja na pograniczu jawy i snu; - ludzie, którzy się przyśnią umierają, oryginalny pomysł; - styl pisania powoduje że czyta się szybko; - literatura łatwa, miła i przyjemna; - dobre przedstawienie „poczekalni” przed udaniem się do nieba lub piekła; - dobrze wykreowane postacie Drelicha i Satyra. Minusy: - opisy scen brutalności na niskim poziomie, nawet nie z filmów grozy klasy B; - wiele niewyjaśnionych i jakby niedokończonych historii; - czyta się szybko, a jeszcze szybciej zapomina; - pomysł bardzo dobry, ale wykonanie budzi wiele wątpliwości. Ogółem książka taka sobie.
Oceny książki Liżąc ostrze
Poznaj innych czytelników
1651 użytkowników ma tytuł Liżąc ostrze na półkach głównych- Przeczytane 1 174
- Chcę przeczytać 465
- Teraz czytam 12
- Posiadam 286
- Ulubione 25
- Fantastyka 22
- Chcę w prezencie 14
- Fantastyka polska 12
- 2018 10
- 2014 9
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Liżąc ostrze


Fantastyka miejska, czyli 5 niezwykłych książek urban fantasy
Cytaty z książki Liżąc ostrze
Nie patrz tak na mnie! Czuję się, jak cycata blondynka w koszarach.
Nie patrz tak na mnie! Czuję się, jak cycata blondynka w koszarach.
-Nie musisz nic mówić. Sama uciekłam od dwóch. Dopiero przy trzecim byłam na tyle mądra, żeby to jego wyrzucić. Czasem chłopy same się o to proszą.
-Nie musisz nic mówić. Sama uciekłam od dwóch. Dopiero przy trzecim byłam na tyle mądra, żeby to jego wyrzucić. Czasem chłopy same się o to ...
Rozwiń ZwińAle mamy tylko jego rysopis, i do tego niezbyt szczegółowy. –To się zdarza, nie każdy ma wąsy i tatuaże – burknął nieco zniecierpliwiony Kacper. – Nic na to nie poradzę, że wyglądał zupełnie przeciętnie.
Ale mamy tylko jego rysopis, i do tego niezbyt szczegółowy. –To się zdarza, nie każdy ma wąsy i tatuaże – burknął nieco zniecierpliwiony Kac...
Rozwiń Zwiń











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Liżąc ostrze
Nie mam pojęcia, dlaczego o tej pozycji tak cicho. "Drelich", "Kłamca" czy "Chłopcy" wyskakują mi z lodówki. Na spotkaniach autorskich padają takie tytuły jak "Panie czarowne", "Dreszcz", czy "Zawisza czarny". "Topiel" obiegła niedawno cały Bookstagram - ba, media w każdym możliwym wymiarze, akcje "zapłać ile chcesz" pękają w szwach od liczby zamówień. Ludzie masowo wykupują kolejne tytuły, wracają też do hitowych bestsellerów, ochoczo o nich pisząc i mówiąc. No po prostu wszystkie dzieła autora są nieustannie na językach. Wszystkie, tylko nie ten. Sam Kuba, podpisując mój egzemplarz na Vivelo w maju stwierdził, że wieki tejże okładki nie widział. Myślę, że w odmętach tych zapomnianych powieści Ćwieka, z "Liżąc ostrze" mógłby konkurować chyba tylko zbiór "Gotuj z papieżem", bo tu też zapanowała solidna zmowa milczenia. W pierwszej chwili chciałam napisać "zapomnianych, a dobrych", jednak przyznam się bez bicia - antologii nie czytałam i ja. Mam ją w swojej biblioteczce, ale jakoś do tej pory nie było okazji się z nią zapoznać. W każdym razie, po tym "majowym incydencie" poczułam się poniekąd sprowokowana do rereadu i przypomnieniu światu o małym geniuszu tej historii.
Podkomisarz Kacper Drelich nie ma łatwego życia. W wyniku nieudanej akcji policyjnej, mającej na celu rozbicie gniazda handlarzy bronią, cudem unika śmierci. Ze spotkania z bandytami nie wychodzi jednak bez szwanku. Od tego momentu dręczyć go będą niepokojące, krwawe wizje. Fatalistyczne majaki, jak i przyczyny takowego stanu skrzętnie ukrywa przed swoją żoną. Zresztą, nie tylko to. Życie zawodowe w zgoła odmiennym świetle od tego, jakim je rysuje swojej ukochanej to kropla w morzu kłamstw, jakie wezbrało wokół Drelicha. Halucynacje nabierają mocy, kiedy zaczynają ginąć ludzie. Niewątpliwie bliscy jego sercu. Do tego po piętach depcze mu pachnący zgnilizną Satyr... O co w tym wszystkim chodzi i w jaki sposób łączy się to z egzorcyzmami, jakie na nim niegdyś odprawiono? Jaki to ma związek z jego przeszłością, co ma do tego zakon Jezuitów i czy w końcu uda się rozwikłać zagadkę dziury w życiorysie? Dlaczego pamięta wszystko od dziewiętnastego roku życia, a wcześniejsze dzieje wymazała amnezja? Odpowiedzi nie przychodzą ani szybko, ani łatwo...
Nie da się jednoznacznie sklasyfikować gatunkowo tego debiutu, tak jak większości dorobku Jakuba. Jest tu sporo kryminału - wszak cała linia fabularna to jedna wielka tajemnica i detektywistyczne knowania, jednak wszystko przykrywa klimat grozy i mroku. Bogato rysuje się również warstwa psychologiczna, a nawet filozoficzna - koncepcja mocno odpływa w stronę teorii i rozważań nad istotą ludzkości, wielowymiarowością, wiarą, sławetnym życiem po życiu... Mimo zasianego chaosu - bardzo w tym wypadku potrzebnego - autor doprowadza wszystkie istotne wątki do końca, spinając je w elegancką klamrę. Nie znajdziecie tu zapychaczy, czy porzuconych koncepcji, choć niektórych rzeczy będziecie musieli się domyślić - cenię wolność interpretacyjną, jaką pozostawił nam tu Kuba, nie domykając do końca furtki. Tempo akcji gęstnieje w miarę czytania, tak że z powolnego toku zdarzeń rzuca nas nagle na głęboką wodę poszarpanych domysłów z niezłym plot twistem - nie tylko na miarę czasów, w których ten tytuł powstał. Pozostawił mi jednak spory niedosyt. Ciśnie się na usta, że wskazana byłaby kontynuacja - wszak bogactwo motywów i pozostałe pole do popisu jest ogromne, ale dobrze wiem, że w obecnym stanie rzeczy, jest to zwyczajnie niemożliwe. Może jednak kiedyś uda mi się jeszcze przeczytać o faunie, ciągnącym za sobą delikatną woń mentolowych papierosów...
Pełna, oryginalna recenzja tutaj:
https://www.instagram.com/p/DBxsNouNANz/?img_index=1
Nie mam pojęcia, dlaczego o tej pozycji tak cicho. "Drelich", "Kłamca" czy "Chłopcy" wyskakują mi z lodówki. Na spotkaniach autorskich padają takie tytuły jak "Panie czarowne", "Dreszcz", czy "Zawisza czarny". "Topiel" obiegła niedawno cały Bookstagram - ba, media w każdym możliwym wymiarze, akcje "zapłać ile chcesz" pękają w szwach od liczby zamówień. Ludzie masowo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKacper Drelich, bohater powieści Jakuba Ćwieka „Liżąc ostrze”, jest tajemniczą postacią. Poznajemy go, kiedy jest w „czarnym tyłku” po nieudanej akcji rozbicia „gniazda” handlarzy bronią – bo pracuje on jako policjant. W konsekwencji jego decyzji zaczyna mieć on krwawe wizje, giną ludzie z nim związani, a samym Kacprem zainteresował się pachnący zgnilizną Satyr. Czytelnicy dowiadują się również, że policjant jest człowiekiem bez przeszłości. Nie pamięta swojego dzieciństwa i lat nastoletnich. Jakby narodził się mając dziewiętnaście lat, a towarzyszyły temu – jak sam bohater przebąkuje – egzorcyzmy. Czy Drelich jest opętany?
„Liżąc ostrze” to powieść z pogranicza kryminału i horroru. Rozwiązujemy pewną zagadkę, a otaczają nas paranormalne stwory. Jakub Ćwiek zaczął mrocznie i z jajem (bo na stronach książki przebija się dość wdzięczne w czytaniu poczucie humoru),jednak gdzieś po drodze to jajo skisło. Z tak „poszarpaną fabułą” już dawno nie miałam do czynienia. Autor przywołuje różne zdarzenia, a ich znaczenie dla przedstawionej historii nie zawsze jest dla mnie jasne. Zresztą o niektórych zapomina, jak tylko skończy je opisywać. Można bronić pisarza, że pozostawił furtkę dla interpretacji przez czytelnika, tylko czy odbiorca tego typu powieści tego oczekuje? Chyba nie do końca. Raczej woli poskładać sobie całą sprawę i znaleźć odpowiedzi, a nie ich domniemywać.
Pomysł, jaki rozwija Jakub Ćwiek w „Liżąc ostrze”, jest genialny. Mnie się w ogóle podoba ten nurt w fantastyce, kiedy to autor „wpuszcza” różnego rodzaju demony między zwykłych ludzi. W tym przypadku mamy motyw religijny, ale przedstawiony całkiem inaczej niż go sobie wyobrażamy, zapewniam was. Jakub Ćwiek mógłby trochę bardziej przyłożyć się do przedstawienia, jak działa wykreowany przez niego świat, bo akcja tak pędzi, że nie ma na to czasu. Natomiast ma czas opisać jak postacie są ubrane, jak wygląda otoczenie, ba nawet wcisnął w fabułę „szybki numerek” Drelicha z żoną. Swoją drogą jest to taka sztandarowa scena z książki czy filmu akcji. Główny bohater poobijany, prawie otarł się o śmierć, ale „flaga na maszt”.
Do tej pory Jakub Ćwiek był dla mnie „czystą kartką”. Słyszałam, oczywiście, o cyklu o „Kłamcy”, ale nie miałam okazji jeszcze go przeczytać. „Liżąc ostrze” jest średnią rekomendacją pióra tego pisarza. Historia jest nawet wciągająca, a akcja wartka, ale w wykonaniu wyczuwam jakąś „bylejakość”. Drażniły mnie niepotrzebne sceny, niejasny tok myślenia bohatera, a także dziury w fabule. Nie tego oczekuję po literaturze tego typu. Natomiast za sam pomysł należą się autorowi ukłony. Uznam „Liżąc ostrze” za wypadek przy pracy.
Kacper Drelich, bohater powieści Jakuba Ćwieka „Liżąc ostrze”, jest tajemniczą postacią. Poznajemy go, kiedy jest w „czarnym tyłku” po nieudanej akcji rozbicia „gniazda” handlarzy bronią – bo pracuje on jako policjant. W konsekwencji jego decyzji zaczyna mieć on krwawe wizje, giną ludzie z nim związani, a samym Kacprem zainteresował się pachnący zgnilizną Satyr. Czytelnicy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo togeneralnie to 7/10 za piękne zakończenie, ale nie mogę wystawić
mały background - przeczytałam 90% książek Kuby Ćwieka (dosłownie nie przeczytałam dwóch, w tym jednej która, gdy to piszę, wyszła kilka dni wcześniej),to jeden z moich ulubionych autorów, czytałam więc i jego gorsze, ale i najlepsze pozycje (Kędzior, nadal masz moje serce); z jednej strony przemawia przeze mnie pewien sentyment (znam jego twórczość 7? lat),a z drugiej - z tego sentymentu wynika pewna doza krytyki; ale wiem też że debiut młodego chłopaka ciężko porównywać z pozycjami dojrzałego pisarza, więc postaram się ocenić tę książkę jako właśnie debiut
książka się powoli rozkręca, chwilę zajmuje wdrożenie się w akcje, bohaterów, świat; nie wiadomo do końca czy to kryminał, czy horror czy co
później jednak intryga zacieśnia się coraz bardziej i bada pytanie: kto jest tym dobrym, a kto złym? a może granice między nimi się zacierają i każdy po prostu gra do swojej bramki?
przyznam że na początku miałam problem wciągnąć się w książkę, do pewnego momentu czytałam ją na zasadzie "musisz to w końcu przeczytać" - na pewno nie jest to pozycja, która wciąga od pierwszych stron, co może odrzucać
nie sądzę też żeby była dobra na... pierwsze spotkanie z Ćwiekiem. ten autor ma tak bogatą historię pisarską, że każdy (albo prawie każdy) znajdzie coś dla siebie, od fantasy, przez re-telling baśni, kryminał czy książki jak najbardziej poważne.
z perspektywy znajomości Ćwieka czuję trochę szukanie swojego stylu, a trochę testowanie wód - gdzie jest granica tego, co można *graficznie* pokazać w książce (chociaż nie wali ona brutalnością na każdej stronie, spokojnie); to nie jest szukanie wyniosłości na siłę, bo ta historia jej nie potrzebowała.
fajnie, że w książce dzieje się coś więcej poza samym obszarem głównego bohatera, na którym łatwo się skupić i zapomnieć o reszcie; każda historia jest dociągnięta do odpowiedniego punktu, a reszta jest pozostawiona czytelnikowi - i jego interpretacji.
czy ta książka - nawet jako debiut - mogłaby być lepsza? pewnie tak, ale nie jest też złą książką, pewnie dla fanów wartą przeczytania, jednak chyba nie dla każdego; prędzej lepiej sięgnąć po inne pozycje tego autora.
ale pozostaje jedno pytanie - czy Kacper Drelich ma związek z Markiem Drelichem? dwójka bohaterów, podzielona przez wydane o 13 lat od siebie książki, dzieląca tylko nazwisko - ale to nie wydaje się przypadkiem. więc kto wie, czy ktoś do tej historii nie zechce wrócić. ja pewnie kiedyś jeszcze sięgnę.
generalnie to 7/10 za piękne zakończenie, ale nie mogę wystawić
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tomały background - przeczytałam 90% książek Kuby Ćwieka (dosłownie nie przeczytałam dwóch, w tym jednej która, gdy to piszę, wyszła kilka dni wcześniej),to jeden z moich ulubionych autorów, czytałam więc i jego gorsze, ale i najlepsze pozycje (Kędzior, nadal masz moje serce); z jednej strony przemawia przeze...
Krótkie, ale dobre. Klimat zupełnie inny niż najbardziej znani tego autora "Chłopcy". Jest to bardzo dobra rozrywka, która zajmie nam góra dwa dni czytania. Powiedziałbym, że czułem nawet pewien niedosyt.
Krótkie, ale dobre. Klimat zupełnie inny niż najbardziej znani tego autora "Chłopcy". Jest to bardzo dobra rozrywka, która zajmie nam góra dwa dni czytania. Powiedziałbym, że czułem nawet pewien niedosyt.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajgorsza książka jaką czytałam w tym roku. Po dotarciu do połowy postanowiłam sobie odpuścić. Mdłe kobiece postacie, nijaki główny bohater, przedstawiony bardzo stereotypowo. Nie zabrakło również uprzedmiotowienia jednej z bohaterek, bo na pewno żadna nie miałaby nic przeciwko robieniu za dmuchaną lalę.
Najgorsza książka jaką czytałam w tym roku. Po dotarciu do połowy postanowiłam sobie odpuścić. Mdłe kobiece postacie, nijaki główny bohater, przedstawiony bardzo stereotypowo. Nie zabrakło również uprzedmiotowienia jednej z bohaterek, bo na pewno żadna nie miałaby nic przeciwko robieniu za dmuchaną lalę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zwykle Ćwiek nie zawodzi,lubie jego styl pisania.
Jak zwykle Ćwiek nie zawodzi,lubie jego styl pisania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiedawno zorientowałem się, że przed laty przegapiłem powieść "Liżąc ostrze". Teraz nadrobiłem zaległości. A książka jest naprawdę niezła.
Ciekawa mieszanina kryminału i horroru. Bardzo lubię takie mieszanki. Książka napisana prostym plastycznym stylem, wciągająca fabuła i jest też spore zaskoczenie w pewnym momencie.
Powieść spodobała mi się na tyle, że postanowiłem jeszcze chwilę pozostać przy twórczości Jakuba Ćwieka.
Polecam :)
Niedawno zorientowałem się, że przed laty przegapiłem powieść "Liżąc ostrze". Teraz nadrobiłem zaległości. A książka jest naprawdę niezła.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa mieszanina kryminału i horroru. Bardzo lubię takie mieszanki. Książka napisana prostym plastycznym stylem, wciągająca fabuła i jest też spore zaskoczenie w pewnym momencie.
Powieść spodobała mi się na tyle, że postanowiłem...
Książkę znakomicie Mi się czytało. Wciągająca fabuła , pełno zaskakujących zwrotów akcji i świetne wątki obyczajowe. Książka jest z gatunku kryminał, horror. Polecam podobną książkę Jakuba pt.Ciemność płonie
Książkę znakomicie Mi się czytało. Wciągająca fabuła , pełno zaskakujących zwrotów akcji i świetne wątki obyczajowe. Książka jest z gatunku kryminał, horror. Polecam podobną książkę Jakuba pt.Ciemność płonie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tę powieść, zaintrygowana osobą Autora. Pana Jakuba poznałam osobiście podczas Targów Książki w Krakowie i podczas krótkiej rozmowy postanowiłam poznać jego twórczość. O wyborze lektury zadecydowała dostępność., bo przecież nie przypadek. Powieść „Liżąc ostrze” odbiega od tego, co czytam na co dzień”. Ze względu na niedomówienia, urwane wątki, mroczny klimat dawkowałam sobie lekturę. Nie miałam ochoty jej przerwać, odpocząć od niej. Miałam natomiast potrzebę zatrzymania się, przemyślenia. Poza tym często czytam równocześnie kilka książek i żadnej z nich nie tracę z pola widzenia.
Przyznaję, iż przypadły mi do gustu: pomysł na fabułę, styl prezentowany przez Autora, sposób przedstawiania postaci – nieoczywistych, zagadkowych. Najbardziej realną a jednocześnie najbardziej zagadkową osobą jest główny bohater wraz ze swoją przeszłością. Przeszłością, którą chce wreszcie poznać, a jednocześnie boi się. Czy powinien? Czy przeszłość kryje mroczną tajemnicę mogącą warunkować przyszłość jego samego i najbliższych mu osób? Czy makabryczne, spełniające się sny będą też dotyczyły jego rodziny? A może zabawa w „kotka i myszkę” skończy się i Drelich z tropiciela obciążonego klątwą proroczych snów stanie się ofiarą?
Sięgnęłam po tę powieść, zaintrygowana osobą Autora. Pana Jakuba poznałam osobiście podczas Targów Książki w Krakowie i podczas krótkiej rozmowy postanowiłam poznać jego twórczość. O wyborze lektury zadecydowała dostępność., bo przecież nie przypadek. Powieść „Liżąc ostrze” odbiega od tego, co czytam na co dzień”. Ze względu na niedomówienia, urwane wątki, mroczny klimat...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo porwana, skacząca z jednego wątku na drugi. Autor nie dba zbytnio aby czytelnik nadążał za fabułą - podejrzewam, że jest to celowy zabieg mający na celu budowanie tempa akcji. Wątki standardowe jak dla Ćwieka - anioły, demony, broń i dużo walki.
Jako odpoczynek po trudniejszej lekturze - jak najabardziej polecam.
Książka bardzo porwana, skacząca z jednego wątku na drugi. Autor nie dba zbytnio aby czytelnik nadążał za fabułą - podejrzewam, że jest to celowy zabieg mający na celu budowanie tempa akcji. Wątki standardowe jak dla Ćwieka - anioły, demony, broń i dużo walki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako odpoczynek po trudniejszej lekturze - jak najabardziej polecam.