Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Korona w mroku

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Szklany Tron (tom 2)
Wydawnictwo: Uroboros
8,32 (3921 ocen i 367 opinii) Zobacz oceny
10
953
9
929
8
1 044
7
617
6
249
5
78
4
29
3
15
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Crown of Midnight
data wydania
ISBN
9788377479902
liczba stron
495
język
polski
dodała
Lara Notsil

Inne wydania

Po roku ciężkiej pracy w kopalni soli osiemnastoletnia Celaena Sardothien zdobywa pozycję królewskiej zabójczyni. Nie jest jednak lojalna względem tronu, choć ukrywa ten sekret nawet przed najbliższymi przyjaciółmi. Nie jest jej łatwo utrzymać tę tajemnicę, zwłaszcza gdy król zleca jej zadanie, które może zniweczyć jej plany. Na domiar złego na horyzoncie majaczą groźne siły, które mogą...

Po roku ciężkiej pracy w kopalni soli osiemnastoletnia Celaena Sardothien zdobywa pozycję królewskiej zabójczyni. Nie jest jednak lojalna względem tronu, choć ukrywa ten sekret nawet przed najbliższymi przyjaciółmi.

Nie jest jej łatwo utrzymać tę tajemnicę, zwłaszcza gdy król zleca jej zadanie, które może zniweczyć jej plany. Na domiar złego na horyzoncie majaczą groźne siły, które mogą zniszczyć cały świat i zmuszają Celaenę do dokonania wyboru. Względem kogo okaże się lojalna i dla kogo zechce walczyć?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Uroboros, 2014

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 673
Talson16 | 2017-06-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 czerwca 2017

MOŻLIWE SPOJLERY.

Zaraz po przeczytaniu "Szklanego Tronu" wzięłam się za "Koronę w mroku".
Muszę od razu zaznaczyć, że mimo iż pierwszą część czytałam naprawdę długo to nie mogłam doczekać się aż zacznę koleją.
Byłam naprawdę podekscytowana, no ale cóż...długo to nie trwało. Chyba w połowie 3 rozdziału, zadawałam sobie pytanie:
Jakim cudem autorka w tak krótkim czasie zniechęciła mnie do niemal wszystkich bohaterów?
Okropnie się męczyłam czytając i nie mogłam się powstrzymywać przed złośliwymi uwagami, ale postanowiłam, że chcę dokończyć tę książkę, a także całą serię, więc czytałam dalej. Teraz nie żałuję, ale na początku, tak jak już wspomniałam była to prawdziwa męczarnia.
Dopiero w połowię akcja zaczęła nabierać tępa, dopiero w tedy zaczęło się dziać coś konkretnego.


Celaena jest już Królewską Obrończynią, a co za tym idzie musi wykonywać polecenia króla, czyli zabijać tyCh którzy mogą mu w jakiś sposób zagrażać. Jak się dowiadujemy dziewczyna nie zabija swoich ofiar lecz pozwala im uciekać, pozorując tylko ich śmierć. Szlachetny gest z jej strony, mimo to zastanawiałam się: Dlaczego? Skoro jest taka dobra w tym co robi i nigdy
jej nie przeszkadzało zabijanie to dlaczego teraz?
Co jeszcze mnie irytowało to to, że uważała się za taką odważną kobietę, a tak naprawdę była uległa.
Czasami była niesamowicie samolubna, myślała, że tylko ona w życiu cierpiała i tylko ona ma problemy.
Interesowała się tylko własnym dobrem i szczęściem, wspominała, że na wszystko zasłużyła.
Nie mogłam się czasami nadziwić jej krótkowzroczności.
Ona zasłużyła na wszystko, ale innym niewolnikom, którzy również wiele wycierpieli jakoś nie spieszyła z pomocą.
Przez pół książki zachowywała się jak rozkapryszone dziecko i zajmowała miłostkami.


"Jesteś tchórzem. Tylko i wyłącznie tchórzem."

Podobały mi się sceny, w których księżniczka Nehemia uświadamiała jej jaka jest skupiona na sobie, myślałam, że w końcu coś do niej dotrze. Ale co w końcu uświadomiło jej o tym? Dokładnie. Księżniczka musiała się poświęcić, żeby Celaena w końcu otworzyła oczy i skupiła się na rzeczach ważnych. Akurat w tedy jak zaczęłam lubić i podziwiać Nehemię, ale w tym momencie właśnie zaczęła się akcja.

Wątek miłosny w tej części doprowadzał mnie do szewskiej pasji. Nie podobał mi się, nie widziałam tego. Może dlatego, że wolałam Celaenę i Chaola jako przyjaciół? Lubiłam ich przekomarzanie się, ale bardziej byli dla mnie jak rodzeństwo.

Co mnie bolało najbardziej to fakt, że po wszystkim przez co przeszła z Dorianem, tak łatwo o nim zapomniała.
Na początku Dorian zadawał sobie pytanie czy kiedykolwiek coś dla niej znaczył, czuł się wykorzystany.
I JA RAZEM Z NIM!
W pierwszej części byli przyjaciółmi, już nawet nie wspomnę o tym,że łączyło ich romantyczne uczucie, bo gdyby tylko tyle, to jeszcze bym to przebolała, ale oni byli PRZYJACIÓŁMI. A w tej części? Celaena zachowuje się jakby nic ich nie łączyło. Nie interesowała się nim, nie zwracała uwagi na jego zachowanie, nie dbała o niego jak powinien prawdziwy przyjaciel. Nie chodzi o to, że złamała mu serce, ale o to że odwróciła się od niego, odcięła całkowicie.
W pewnym momencie ważny był dla niej tylko Chaol i tylko on pochłaniał jej uwagę.
Chaol. Drugi przyjaciel Doriana, który też nieszczególnie zachowywał się jakby nim był.
Nie było ich tam, gdy Dorian dowiedział się, że posiada moc. Nie miał do kogo się z tym zwrócić.
Ale też przez to, że mógł polegać w tej sytuacji tylko na sobie, moim zdaniem wydoroślał.
I to dzięki niemu miałam większą motywację, żeby czytać dalej. Ciekawiło mnie co zrobi z tą mocą! DALEJ DORIAN! POKAŻ IM!

Na szczęście w połowie książki, wszystko zaczęło układać się bardziej po mojej myśli.
To jak Celaena rzuciła się na Chaola, ta scena... to wszystko co się tam działo, to co zrobił Dorian. W końcu zaczęło się coś dziać!


"Zeszłej nocy uświadomiła sobie,że ktoś jednak jej pozostał. Nadal miała jednego przyjaciela i była gotowa zrobić wszystko,
aby uchronić go przed krzywdą."

Celaena zaczęła znowu rozmawiać z Dorianem, spędzać z nim więcej czasu.
Nie wiem jak wy, ale ja widzę w nich najlepszych przyjaciół, i mimo, że Celaena zraniła go wiele razy, za co straciła w moich oczach, to i tak mam nadzieję, że w następnych częściach zobaczymy więcej ich przyjaźni.
Chciałabym żeby byli ze sobą szczerzy, żeby nie odcinali się nawzajem, żeby byli dla siebie wsparciem.
Pokazali trochę tego w końcówce książki, ale ja chcę więcej, więcej, więcej!

"Jej ciało było pokryte plątaniną blizn, które widział na własne oczy, ale nowe rany najprawdopodobniej sięgały
znacznie głębiej. Musiała przecież znosić ból po stracie księżniczki oraz inne, ale zapewne równie dokuczliwe cierpienie związane z rozstaniem z Chaolem.
Wredna część jego osoby cieszyła się z tego, że się rozstali. Nienawidził się za to."

Ohh Dorian, wiem co czujesz!

Co do moich oczekiwań do tej książki to
-Nie zobaczyliśmy Noxa, ale za to pojawił się Grób.
-Dowiedzieliśmy się więcej o Celaenie, co tak przy okazji jest super dziwne, no bo..brak mi chwilowo na ten temat słów.
-Pojawiły się nowe postaci, m.in. Archer Finn, króry na początku był interesujący, ale później tylko irytujący.

Moje oczekiwania co do trzeciej części?
- Chcę żebyśmy poznali tę zakapturzoną postać, wspólnika Archera, który mu się sprzeciwił. Nie wiem dlaczego, ale zaintrygował mnie ten człowiek.
- Chcę widzieć jak Dorian rozwija swoją moc i niech skopie jakieś tyłki! Może tym typkom z rady? Tak tylko mówię...
- Więcej przyjaźni Celaena&Dorian
- Celaena jako Fae? Ciekawe..

Koniec końców, daję tej pozycji 6 gwiazdek, ponieważ po pokonianiu nudnego początku, książka była ciekawa.
W sumie to już nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać kolejną część.



"Dziękuję ci za wszystko, co dla mnie zrobiłeś, Dorianie- mówiła cicho, a jej głos był napięty.- Dziękuję ci za to, że okazałeś się moim przyjacielem. Że nie byłeś taki jak inni. (...)
Wrócę- powiedziała cicho.- Wrócę dla ciebie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lewą ręką przez prawe ramię

Całą opowieść otwiera niezrozumiałe dla widza zdarzenie, a dalszy ciąg pokazuje nie tylko jego przyczyny i skutki, ale również brak porozumienia i osa...

zgłoś błąd zgłoś błąd