Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto - morderca kobiet

Tłumaczenie: Jolanta Kurska
Seria: Terra incognita
Wydawnictwo: W.A.B.
6,05 (148 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
9
7
43
6
47
5
29
4
5
3
9
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ville qui tue les femmes : enquête à Ciudad Juarez
data wydania
ISBN
9788374143691
liczba stron
232
kategoria
literatura faktu
język
polski

W roku 1993 znaleziono w Ciudad Juárez pierwsze ciała kobiet. Do dziś naliczono ich około czterysta, zaś pięćset kobiet oficjalnie uznaje się za zaginione. Ze śledztwa, które przeprowadzili Rampal i Fernandez wynika, że makabryczny scenariusz wydarzeń pozostaje od lat niezmienny - dziewczynka lub młoda kobieta, najczęściej z biednej rodziny, pracująca w fabryce (których w tym przygranicznym...

W roku 1993 znaleziono w Ciudad Juárez pierwsze ciała kobiet. Do dziś naliczono ich około czterysta, zaś pięćset kobiet oficjalnie uznaje się za zaginione. Ze śledztwa, które przeprowadzili Rampal i Fernandez wynika, że makabryczny scenariusz wydarzeń pozostaje od lat niezmienny - dziewczynka lub młoda kobieta, najczęściej z biednej rodziny, pracująca w fabryce (których w tym przygranicznym mieście jest mnóstwo ze względu na niskie koszty produkcji), zostaje uprowadzona w drodze do domu. Przed śmiercią, najczęściej zadawaną z bezwzględnym okrucieństwem, ofiary są gwałcone i torturowane. Ciała porzucane są gdzieś w miejskim zaułku lub na pustyni. W ciągu dwóch lat, spędzonych w Ciudad Juárez, francuscy dziennikarze rozmawiali z rodzinami ofiar, policjantami, prokuratorami, urzędnikami oraz z ludźmi, którzy musieli przyznać się do niepopełnionych zbrodni. Niektóre rodziny twierdzą, że kobiety porwali skorumpowani policjanci na zlecenie szefów narkotykowych karteli. Informacje zebrane przez Rampala i Fernandeza zdają się potwierdzać te przypuszczenia, ale większość dowodów, które udaje się zgromadzić, ginie, lub nie jest brana pod uwagę. W Ciudad Juárez wciąż co miesiąc giną dwie kolejne kobiety.

[nota wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 699
Paulina | 2012-12-23
Przeczytana: 21 stycznia 2013

Poniżająca i uwłaczająca
nietykalna bezkarność.
Kości na pustyni
głoszą okrutną prawdę:
umarłe z Ciudad Juárez
to nasza narodowa hańba.

[piosenka z repertuaru Los Tigres del Norte, Las mujeres de Juárez, z płyty Pacto de Sangre, Fonovisa Records, kwiecień 2004 roku]



"Miasto - morderca kobiet" to literatura faktu. Ciężki kaliber, swoją drogą. Choć ten przerażający i wręcz odpychający reportaż czyta się lekko pod względem literackim, względy emocjonalne nie pozwalają na cieszenie się książką. To nie jest książka łatwa i na pewno nie jest przyjemna.

Historia opowiedziana przez dwóch autorów, Marca Fernandeza i Jeana Christophe Rampala to zapis dziennikarskiego śledztwa w Ciudad Juárez, miejscowości położonej tuż przy granicy z USA w północnym Meksyku (stan Chihuahua). Od roku 1993 do 2004 roku znaleziono tam około 400 (!) zwłok kobiet w różnym wieku, a kolejne 500 uznano za zaginione. Sprawa "umarłych z Juárez" to bolesny wrzód na tyłku Meksyku, ponieważ nie odnaleziono sprawcy(ów) ani nie pociągnięto nikogo do odpowiedzialności. Brak postępów w śledztwach oraz wręcz haniebne zaniedbania i bagatelizowanie sprawy przez meksykańską policję spowodowały, że autorzy - niejednokrotnie narażając swoje własne życie - postanowili odkryć prawdę. Na niewiele się zdały ich wysiłki - może poza faktem, że historia została opowiedziana. Umarłe z Juárez wszak nie mogą same o sobie opowiedzieć...

Autorzy dochodzą do różnych wniosków. Kto jest winny śmierci i uprowadzeniom kobiet? Są różne przypuszczenia. Bliskość granicy z USA powoduje, że nawet FBI rozkłada ręce. Morderca czy mordercy mogą swobodnie przechodzić przez granicę niezauważeni. Podejrzanych było ok. 600 (!) przestępców seksualnych, żyjących po obu stronach granicy. Aresztowano kilku kierowców autobusów, dowożących kobiety do pracy. Inną ewentualnością jest fakt, iż w morderstwa zamieszana jest... policja. To by wiele tłumaczyło. Książka rozpoczyna się opisem zmagań autorów z lokalnymi władzami, którzy nie mogą lub - co bardziej prawdopodobne - nie chcą współpracować z dziennikarzami. Wychodzą na jaw zaniedbania policji, wynikające... z niskiego statusu społecznego ofiar. Większość zamordowanych kobiet pochodzi z najniższych warstw społecznych. Znikały, idąc do domu z pracy w maquiladoras (montowniach) czy marketach. Znikały, gdy wyszły do sklepu albo na dyskotekę z przyjaciółmi. Znikały, by odnaleźć się na pustyni. Martwe, zgwałcone, zbezczeszczone.

Policja już w 1993 roku, gdy odnaleziono pierwsze zwłoki, zbagatelizowała sprawę. Dowody nie zostały zabezpieczone, więc nawet mając podejrzanego, niewiele mogli zrobić i niczego udowodnić. DNA? Cóż to takiego? Budżet jest niewielki, trzeba zacisnąć pasa... A pomoc FBI i innych służb federalnych z USA jest policji nie na rękę. Autorzy wręcz wysuwają przypuszczenie, jakoby w całej tej sprawie chodziło o pieniądze z karteli narkotykowych. Umarłe z Juárez to po prostu efekt uboczny świetnie rozwijającego się przemysłu narkotycznego... albo handlu organami. Hipotez jest mnóstwo, niektóre wręcz groteskowe. Przypuszcza się, że ofiary mogły być składane w ofierze w ramach praktyk narkosatanistycznych i producentów tzw. snuff movies, czyli filmów, w których ukazana jest prawdziwa śmierć. Na koniec podnoszą się głosy o nienawiści mężczyzn do kobiet, które - jako bardziej dokładne - wypierają z rynku pracy przedstawicieli odmiennej płci. Morderstwa mogą być wynikiem szowinizmu i uprzedzeń. Prawda jest jednak wciąż nieznana.

Większość ofiar miała długie, brązowe włosy i delikatne rysy twarzy. Prawie każda przed śmiercią była torturowana, gwałcona, bita; przyczyny śmierci są różne (uduszenie, pobicie na śmierć, zastrzelenie, nawet podpalenie). Miały od 5 do 35 lat. Poszukiwania prowadzone są w ramach wolontariatu, gdyż policja rozkłada ręce. Za wiele ofiar, za mało ludzi... Muszkieterzy Pustyni (Mosqueteros del desierto) to jedna z takich organizacji. Wolontariusze gromadzą się i przeczesują ogromne połacie bezdroży, by prawie za każdym razem odkryć martwe ciała.
więcej - http://wswiecieslow.blogspot.com/2013/01/miasto-morderca-kobiet-marc-fernandez.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gotuj z papieżem

Tematyka opowiadań niezwykle zróżnicowana, poziom większości oscyluje między dość- a bardzo- dobrym. Oryginalne, niebanalne, choć niekiedy zbyt krótki...

zgłoś błąd zgłoś błąd