Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzień szakala

Tłumaczenie: Zbigniew Kościuk
Wydawnictwo: Albatros
7,63 (1389 ocen i 96 opinii) Zobacz oceny
10
120
9
241
8
366
7
457
6
120
5
62
4
10
3
12
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Day of the Jackal
data wydania
ISBN
9788373597594
liczba stron
456
słowa kluczowe
zamach, de Gaulle, OAS, Szakal
język
polski

Inne wydania

Początek lat 60. Po kolejnym nieudanym zamachu na prezydenta Francji Charlesa de Gaulle'a organizacja terrorystyczna OAS wynajmuje zawodowego zabójcę. Tajemniczy Anglik posługujący się pseudonimem "Szakal", układa misterny plan zamachu. O zamiarach OAS dowiadują się służby specjalne. Ale jak ścigać mordercę, skoro nikt nie wie, jak wygląda, jakim nazwiskiem się posługuje, gdzie przebywa?...

Początek lat 60. Po kolejnym nieudanym zamachu na prezydenta Francji Charlesa de Gaulle'a organizacja terrorystyczna OAS wynajmuje zawodowego zabójcę. Tajemniczy Anglik posługujący się pseudonimem "Szakal", układa misterny plan zamachu. O zamiarach OAS dowiadują się służby specjalne. Ale jak ścigać mordercę, skoro nikt nie wie, jak wygląda, jakim nazwiskiem się posługuje, gdzie przebywa? Rozpoczyna się dramatyczny pojedynek pomiędzy bezwzględnym i nieprzeciętnie inteligentnym zabójcą a skrępowanym przez biurokrację komisarzem Claude'em Lebelem. Szakal z łatwością wymyka się z kolejnych pułapek...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2009

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1240

Długo szukałem tej konkretnej powieści, która by mnie tak zainteresowała jak jej filmowa adaptacja. I co mogę napisać po fakcie? W sumie mój gust literacki jest dość wybredny i nie akceptuje wszystkiego, co autor chce „przemycić” w książce. Podobnie było w tym wypadku, ponieważ pierwszym błędem, jaki zrobiłem było porównanie filmu z fabułą powieści. Byłem zafascynowany tytułowymi postaciami odgrywanymi przez Bruce’a Willisa i Richarda Gere. Film się obronił ze względu wartką i ciekawą akcję. Książka wbrew pozorom nie, gdyż odniosłem wrażenie, że sam autor zdaje się pogubił w kolejności wydarzeń. Szkieletem powieści okazuje się skoncentrowanie uwagi czytelnika na zleceniu zabicia prezydenta Francji generała Charlesa de Gaulle’a(czyt. de Gol). Organizacja OAS, która wynajęła asasyna* była zdeterminowana do wyzwolenie kraju spod władzy tyrana, który twardą ręką rządził tłumiąc wszelki opór. Chacal(Szakal) nie ma łatwego zadania, ale właśnie dla tego dostał to zlecenie. W swoim zawodzie jest uważany za skutecznego i niezawodnego. Na początku udaje mu się zmylić trop jednostek specjalnych, które miały uniemożliwić przeprowadzanie zamachu na głowę państwa. Zmienia kolor samochodu, włosów i tożsamość. Sam generał igrał z ogniem i za nic miał grożące mu niebezpieczeństwo. Wszelkie przejawy ochrony, widok snajperów na dachu pałacu Elizejskiego budziły jego oburzenie i było ono wyrażane przez niego w dość niewybrednych słowach. Chacal nic nie robił sobie z ryzyka i skrupulatnie planował zamach, która miał zapewnić mu dostatnie i spokojne życie w ciepłych krajach. Czy możliwe, ze de Gaulle przeszedł do historii, jako ofiara Szakala? Czyżby? Tego wam nie zdradzę chociażby dla tego jednego powodu, z jakiego warto przeczytać o komisarzu Claude Lebel. To jego nieszablonowe podejście do tej delikatnej sprawy umożliwiło odnalezienie zabójcy w momencie, kiedy oddał kolejny strzał.
To, co mi przeszkadzało podczas czytania powieści to zbytnie epatowanie francuskojęzycznymi słowami. Czytelnik powinien się rozsmakować i z podekscytowaniem przekładać kartki. Za to autor odsyła czytelnika do wielu przypisów. Stara się jakby dobrze oddać geopolityczną sytuację Francji, co nuży i pozbawia przyjemności czytania. Ta książka powinna bardziej przypominać kryminał, a nie powieści z gatunku political fiction.
Szkoda, bo to sprawiło, że straciła na rzecz moim zdaniem niepotrzebnego komentarza autora do polityki, która w tego typu powieści nie powinna mieć miejsca. Powieściopisarze przyzwyczaili nas do zajmowania stanowiska odnośnie opcji politycznej. Jednak my, jako czytelnicy wybieramy książki dla relaksu od burzliwych i męczących sądów na temat nieżyciowej sfery klasy politycznej.
Oceńcie sami, ja swoje zdanie już wyrobiłem na temat tej książki i niestety samego autora.

Opublikowane także na : http://illumien.blogspot.com/2012/07/dzien-szakala.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieść podręcznej

Przypadek sprawił, że równocześnie z ,,Opowieścią Podręcznej" czytałam Księgę Rodzaju. Trudno nie zauważyć brutalnie dosłownego potraktowania bib...

zgłoś błąd zgłoś błąd