Drugie dziecko

Tłumaczenie: Dariusz Guzik
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,15 (2429 ocen i 319 opinii) Zobacz oceny
10
145
9
203
8
541
7
846
6
459
5
169
4
47
3
15
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das andere Kind
data wydania
ISBN
9788375089431
liczba stron
520
słowa kluczowe
Dariusz Guzik
język
polski
dodała
Ag2S

W sennym nadmorskim miasteczku w północnej Anglii bestialsko zamordowano studentkę. Policja drepcze w miejscu, gdyż morderca nie zostawił żadnych śladów. Parę miesięcy później, w pobliżu samotnej farmy, zamieszkałej przez zdziwaczałego wdowca i jego córkę, zostaje popełniona kolejna zbrodnia. Tym razem ofiarą pada starsza kobieta. Ambitna i żądna sukcesu komisarz Valerie Almond za wszelką cenę...

W sennym nadmorskim miasteczku w północnej Anglii bestialsko zamordowano studentkę. Policja drepcze w miejscu, gdyż morderca nie zostawił żadnych śladów. Parę miesięcy później, w pobliżu samotnej farmy, zamieszkałej przez zdziwaczałego wdowca i jego córkę, zostaje popełniona kolejna zbrodnia. Tym razem ofiarą pada starsza kobieta. Ambitna i żądna sukcesu komisarz Valerie Almond za wszelką cenę pragnie złapać sprawcę. Podejrzewa, że klucz do rozwiązania tajemniczych morderstw tkwi w przeszłości rodziny drugiej z ofiar. Nie przypuszcza jednak, że tajemnica będzie sięgać aż czasów drugiej wojny światowej, kiedy to w miasteczku pojawiła się dwójka dzieci z ewakuowanego Londynu. Valerie odkrywa, że wszelki ślad po jednym z dzieci, niedorozwiniętym umysłowo chłopcu, zaginął. Co się stało z drugim dzieckiem? Jaką mroczną tajemnicę kryje odludna farma i jej dziwni mieszkańcy?

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/produkt/870/thriller-i-se...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 617
Roland | 2017-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2017

Niezapomniana historia

Z powieściami Charlotte Link jest tak, że z założenia mają w sobie element kryminalny to w trakcie lektury okazuje się, że schodzi on na drugi plan. Owszem rozwiązanie zagadki morderstwa jak zawsze budzi emocje, dostarcza elementu zaskoczenia, lecz pierwsze skrzypce odgrywa emocjonalność połączona z dramatem obyczajowym. Nie inaczej jest z powieścią „Drugie dziecko”. Początkowe morderstwo jest jedynie kamieniem rzuconym do jeziora, który powoduje powstanie co raz szerszych kręgów obejmujących kolejnych bohaterów oraz ich przeszłość. Dawka emocji, wartości oraz skomplikowanych relacji powinna zadowolić czytelników spragnionych czynnika psychologicznego w powieści. Owszem być może nazwanie tej powieści kryminałem może okazać się mylne i zszargać nadzieję czytelników obeznanych w tymże gatunku. Napięcia jak na lekarstwo, intryga ledwo wyczuwalna, o zwrotach akcji nie ma mowy, chociaż tożsamość mordercy może wydać się zaskakująca. T e wszystkie elementy sprawiają, ze jako „kryminał” „Drugie dziecko” wypada blado. Jednakże drodzy współczytelnicy, jeśli rozpatrzymy niniejszą powieść jak powieść psychologiczno-obyczajową z morderstwem w tle to wówczas mogą czekać nas interesujące doznania literackie.

W niewielkim, sennym, nadmorskim miasteczku w Anglii zostaje zamordowana studentka. Parę miesięcy później, w pobliżu samotnej farmy, zamieszkałej przez zdziwaczałego wdowca i jego córkę, zostaje popełniona kolejna zbrodnia. Tym razem ofiarą pada starsza kobieta. Ambitna i żądna sukcesu komisarz Valerie Almond za wszelką cenę pragnie złapać sprawcę. Podejrzewa, że klucz do rozwiązania tajemniczych morderstw tkwi w przeszłości rodziny drugiej z ofiar. Nie przypuszcza jednak, że tajemnica będzie sięgać aż czasów drugiej wojny światowej, kiedy to w miasteczku pojawiła się z ewakuowanego Londynu dwójka dzieci.

Akcja powieści toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych. Z jednej strony współczesne wydarzenia – dwa morderstwa, nieznany sprawca i powoli toczące się śledztwo, z drugiej strony dzięki retrospekcjom przenosimy w czasy drugiej wojny światowej, gdzie wydawać by się mogło, że zaskakujące wydarzenia mogą kryć w sobie klucz do rozwiązania teraźniejszych spraw. Włączenie dynamiki przeszłych wydarzeń okazało się strzałem w dziesiątkę. Skrupulatne oddanie atmosfery tamtych lat, historia tajemniczego drugiego dziecka oraz aura czegoś tajemniczego i strasznego co powoli zaczyna się ujawniać wraz z kolejnymi retrospekcjami sprawiają, że czytelnicy żywiej będą przewracać strony dotyczące okresu wojny. W sumie całą powieść można rozbić na trzy aspekty. Pierwszym oczywistym jest kryminał, który zresztą wypada dosyć blado. Drugim aspektem jest wątek psychologiczno-obyczajowy, świetnie zarysowany, traktujący o trudnych i skomplikowanych relacjach, lecz swoją drogą bardziej emocjonalny w końcowych rozdziałach, gdyż autorka wprowadziła trochę przynudzających wątków pobocznych. Ostatnim aspektem jest historia drugiego dziecka, która od samego początku aż do końca jednakowo absorbuje uwagę czytelnika i śmiało można nazwać ją jednym z jaśniejszych punktów powieści.

Na uwagę zasługuje niepowtarzalny klimat powieści. Umiejscowienie akcji w nadmorskim, sennym miasteczku na północy Wielkiej Brytanii oraz w pobliżu starej, zaniedbanej i spowitej gęstą mgłą farmy, gdzie na każdym kroku czają się wspomnienia minionej epoki. Powieści Charlotte Link pod względem rysu psychologicznego postaci jak zawsze są dopracowane, nie inaczej jest w przypadku „Drugiego dziecka”. Autorka nie tylko zręcznie przedstawia skomplikowane emocje, relacje, cechy charakteru, ale również tak potrafi pokierować myśleniem czytelnika, że końcowa tożsamość mordercy wydaje się aż tak nieprawdopodobna.

Drodzy współczytelnicy, jeśli „Drugie dziecko” rozpatrywalibyśmy jedynie pod kątem kryminału, tak jak każe na sugerować napis na okładce do doszlibyśmy do wniosku, że trzymamy w rękach dosyć przeciętną, nic nie wyróżniającą się powieść. Przedstawiona intryga nie jest zbyt skomplikowana, zwrotów akcji jest jak na lekarstwo, a napięcie jedynie na poziomie przyzwoitym. Owszem do samego końca trudno domyślić się, kto jest sprawcą morderstw. Ten aspekt oraz świetnie zarysowane psychologicznie motywy sprawcy są małymi świetlnymi punktami części kryminalnej powieści. Pozostawienie jednego wątku kryminalnego nie w pełni rozwiązanego na pewno nie służy powieści. Dlatego osobiście uważam, że część psychologiczno-obyczajowa niesie w sobie o wiele więcej wartości i rzutuje na lepszy odbiór powieści.

Wprowadzenie retrospekcji nasuwa na czytelnika wiele przemyśleń. Pierwszym znaczącym jest fakt, że czasami niepozorna chwila, pewien moment, gest, czy zdarzenie mogą nieodwołalnie zmienić życie nie tylko danej osoby, ale również jej najbliższego otoczenia. Chyba każdy z nas czasami myśli, że gdyby postąpił w inny sposób, jego życie potoczyłoby się inaczej. Nie da się uciec od przeszłości. Charlotte Link pokazuje, że echa nawet bardzo odległych wydarzeń mogą mieć wpływ na teraźniejsze życie. Można zadać pytanie co z tym zrobić? Jedynie pogodzić się z przeszłością i wynieść z niej jakąś lekcję. Historia drugiego dziecka pokazuje ogrom okrucieństwa jaki człowiek jest w stanie wyrządzić drugiemu człowiekowi. Owszem można szukać usprawiedliwienia, a że czasy były inne, a że nasi bohaterowie wówczas byli dziećmi, ale czy wiek i czasy muszą zawsze kryć się za fasadą okrucieństwa? Nie sądzę.

„Drugie dziecko” jest powieścią o samotności i braku zrozumienia. Nikt z nas nie siedzi w umyśle drugiego człowieka. Natomiast poznanie natury innej osoby jest arcytrudnym zadaniem. Ileż to słyszeliśmy historii, że był to taki spokojny i miły człowiek a dokonał takich czynów? Czasami pod fasadą życzliwego usposobienia może kryć się natura pełna rozgoryczenia, nienawiści, pełna tłumionych emocji. Każdy z nas ma swe problemy, lecz czasami wystarczy rozmowa z drugim człowiekiem by móc jakoś zrzucić z barków ten ciężar. Jednakże, gdy człowiek jest samotny, odizolowany, bądź też nie ma komu zwierzyć się ze swych problemów, nawet gdy jest otoczony ludźmi i gdy taka sytuacja trwa latami to wówczas do takiego emocjonalnego wybuchu jest bardzo blisko. A przecież wystarczyła zwykła rozmowa twarzą w twarz, która we współczesnym świecie co raz bardziej zamiera.

Czytając końcowe rozdziały dotyczące drugiego dziecka, miałem nadzieję na jakiś promyk słońca w całej historii tego zagubionego chłopca. Jednakże czeka nas nostalgia, smutek oraz brak jakiejś zwykłej sprawiedliwości. Początkowo można czuć rozgoryczenie, ale po głębszym zastanowieniu można dojść do wniosku, że nie mogłoby być innego zakończenia. Nie zawsze w życiu układa się tak jak powinno, więc czemu w powieści miałoby być inaczej. Chyba trawiąca duszę wina przyczyniła się do takiego zakończenia historii. Pozwólcie, że zacytuje tylko jedno ujmujące zdanie:

„… nikt nie lubi chwil, gdy musi spojrzeć w oczy własnej winie”.

Podsumowując, nie należy oceniać powieści jedynie pod względem kryminału, gdyż nasza ocena byłaby bardzo krzywdząca. Owszem dostaliśmy przeciętny wątek kryminalny, ale pod względem wartości jakie niesie w sobie część psychologiczno-obyczajowa, czytelnik otrzymał niezwykłą perełkę. Nie zawsze sensacja musi być wyrazista, czasami ludzkie dramaty są o wiele bardziej interesujące.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stryjeńska. Diabli nadali

Zosia Lubańska ruszyła do Monachium studiować malarstwo. Kobiet nie przyjmowano, przebrana więc za własnego brata, przez jakiś czas z powodzeniem zgłę...

zgłoś błąd zgłoś błąd