Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zamieć śnieżna i woń migdałów

Tłumaczenie: Inga Sawicka
Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
5,55 (3334 ocen i 476 opinii) Zobacz oceny
10
83
9
91
8
182
7
468
6
910
5
821
4
382
3
281
2
84
1
32
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Snöstorm och mandeldoft
data wydania
ISBN
9788375542288
liczba stron
144
język
polski
dodała
Ag2S

Zamieć śnieżna i woń migdałów to urocza nowela w stylu Agathy Christie, luźno powiązana z serią o Fjällbacce. Na tydzień przed świętami Martin Mohlin z komisariatu ulega namowom swojej narzeczonej, aby wziąć udział w rodzinnym przyjęciu. Zgodnie z wolą patriarchy rodu Rubena, członkowie rodziny Liljecronas zbierają się na niewielkiej wyspie Valön, położonej w sąsiedztwie Fjällbacki. Z powodu...

Zamieć śnieżna i woń migdałów to urocza nowela w stylu Agathy Christie, luźno powiązana z serią o Fjällbacce. Na tydzień przed świętami Martin Mohlin z komisariatu ulega namowom swojej narzeczonej, aby wziąć udział w rodzinnym przyjęciu. Zgodnie z wolą patriarchy rodu Rubena, członkowie rodziny Liljecronas zbierają się na niewielkiej wyspie Valön, położonej w sąsiedztwie Fjällbacki. Z powodu zamieci śnieżnej połączenie z lądem zostaje zerwane i gdy Ruben nagle osuwa się na ziemię podczas świątecznej kolacji, Martin musi interweniować. Wkrótce nie ma już wątpliwości, że Ruben został zamordowany. Skoro wyspa była skutecznie odcięta od reszty świata, mordercą musi być ktoś spośród zebranych tam krewnych…
Ale jaki mógłby być motyw tej zbrodni? I kto potrafił zamordować z zimną krwią?

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/zamiec_sniezna_...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5686)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1445
Piotr | 2017-05-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2017

Lektura niezbyt obszerna, co pozwoliło mi na szybkie przeczytanie. Od początku zauważyłem wiele podobieństw do jednej z książek Agathy Christie. Czytając ten tekst zwyczajnie zrobiło mi się trochę przykro. Camilla Lackberg pisze na bardzo wysokim poziomie, więc po co jej taki tekst?


Przyznaję, wciągnął mnie, ale ciągle miałem przed oczami kultową autorkę. Nie wiem, czemu miało to służyć. Znam twórczość szwedzkiej pisarki i zupełnie nie rozumiem tego posunięcia.


W noweli występuje zamieć śnieżna, oraz tytułowa woń migdałów. Wszystko dzieje się w Boże narodzenie, na wyspie odciętej od świata. Kiedy senior rodu ogłasza rodzinie o nagłej zmianie testamentu, nagle pada na twarz. Policjant Martin nie ma wątpliwości - migdałowy zapach wydzielając się z jedzenia jest trucizną. Kto zabił? Nikt nie opuści wyspy, a otrucie nie jest jedyną niespodzianką najbliższych dni.



Przyznaję bez bicia. Podobało mi się, ale cały czas miałem przed oczami biedną Christie kiwającą litościwie...

książek: 1521

To miała być nowela w stylu Agathy Christie i można powiedzieć, że nawet była w takim stylu – trucizna, pistolet, odcięta od świata rodzinka z mało idealnymi stosunkami międzyludzkimi i główny punkt programu – problematyczny testament. Brzmi jak przepis na udaną historię kryminalną według Christie. Tylko, że do poziomu intryg Agathy trochę autorce zabrakło. Nie zdziwiło mnie to wcale, w końcu Królowa kryminału może być tylko jedna :)

Nie mogę jednak powiedzieć, że „Zamieć śnieżna i woń migdałów” to totalna porażka. Pani Läckberg bardziej przypadła mi do gustu w dłuższych formach, ale nie żałuję czasu poświęconego na to opowiadanie. Nawet jeżeli z Martina żaden Poirot, ani nawet panna Marple.
Na koniec dodam, że chyba za dużo czytam takich kryminałów, bo od razu po przeczytaniu tytułu i wstępu, że będzie to nowelka w stylu Christie, wiedziałam że zapach migdałów na pewno nie będzie pochodził z wyrobów cukierniczych ;)

książek: 5886
teri | 2014-01-16
Przeczytana: 14 stycznia 2014

Opowiadanko napisane bardzo poprawnie,ale tez bardzo mdle,nijakie...Mozna sobie napewno darowac.I,ta cena????zdecydowanie przesadzona!!!!nie zaluje pieniedzy na ksiazki,ale w tym przypadku,ostrzegam,nie oplaca sie!!!Non va la pena.....

książek: 690
Tathagatha | 2012-12-19
Przeczytana: 19 grudnia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Opowiadanie rozczarowało mnie praktycznie pod każdym względem.

Sama fabuła nieciekawa, nie wciągająca i poprowadzona niezdarnie.
Nie wiem po co wciskać wątki poboczne, które absolutnie nic nie wnoszą.
Camilla pisała to sześć lat temu i wydaje mi się, że to opowiadanie stanowiło trening i szlifowanie umiejętności pisarskich jeszcze ze słabym efektem.

Książeczka wydana pięknie, ale 29,90 za tą historyjkę to ewidentne zdzierstwo żerujące na popularności autorki i wywołuje we mnie dodatkowy niesmak.

Nie polecam, ja się wynudziłam.

książek: 317
macias | 2014-08-12
Na półkach: Przeczytane, 2014, E-booki
Przeczytana: 12 sierpnia 2014

Odnoszę wrażenie, że Camilla Läckberg podpisała się swoim nazwiskiem pod pracą jakiegoś gimnazjalisty, który przeczytawszy po jednej książce Agathy Christie i Arthura Conana Doyle'a postanowił stworzyć swoje "dzieło". Ewentualnie jest to zbieżność nazwisk z jakąś szwedzką, średnio utalentowaną literacko nastolatką. W każdym razie nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że takiego gluta napisała TA Camilla Läckberg - gwiazda skandynawskiego i światowego kryminału... Porażka! Zdecydowanie odradzam!

książek: 1401
PABLOPAN | 2014-11-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 listopada 2014

Całkiem fajne opowiadanie, króciutkie - w sam raz na jeden wieczór. Dziwią mnie aż tak niskie oceny. Z pewnością, na tle późniejszej twórczości Lackberg, "Zamieć" wypada blado, ale, jak na początkującą wtedy pisarkę, znośnie. Dodatkowy plus za ukłon w stronę Agathy Christie i Arthura Conan Doyle'a. Polecam!

książek: 583
Marlena | 2015-07-11
Przeczytana: 10 lipca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Niestety, wielkie rozczarowanie. Bardzo przewidywalna, miałam wrażenie, że skontaminowano powieści Agathy Christie i sir Arthura Conan Doyle'a i wrzucono je w nową scenerię. Pierwszy raz w życiu usnęłam czytając kryminał, emocje jak na grzybobraniu. Niewątpliwy atut tej historii to to, że jest króciutka, zdążyła się skończyć nim zaczęła męczyć. W każdym razie - nie tego oczekiwałam.

książek: 1975
Strega | 2014-12-30
Na półkach: Przeczytane, 2014 r.
Przeczytana: 30 grudnia 2014

Bardzo słaba książka. Jedyną jej zaletą jest niewielka objętość. Postaci są kompletnie bezbarwne, śledztwo nijakie, żadna z osób nie wzbudza jakichkowiek emocji, a to już fatalnie świadczy o książce. Oczywiste nawiązanie do Agathy Christhie pozwala od razu zorientować się jakie będzie zakończenie. Szkoda na nią czasu.

książek: 251
neta | 2013-12-26
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 26 grudnia 2013

Camilla Läckberg w nienajlepszej formie? Tak myślałam czytając rozliczne opinie na temat „Zamieci śnieżnej i woni migdałów” i dziwiąc się gromom jakie na nią spadają. No bo czy to możliwe, że moja ukochana Camilla popełniła coś czego nie da się czytać?
Nie kupiłam, bo cenę uznałam za zaporową i nie próbowałam zdobyć w inny sposób, bo nie chciałam się rozczarować. Aż do czasu, gdy sama wpadła mi w ręce.
A teraz gdy lekturę mam już za sobą, trudno powstrzymać mi się od uśmiechu pod nosem… ;)

Wprawka literacka? Być może. Mrugnięcie okiem do Arthura Conan Doyle'a i Agathy Christie? Raczej na pewno.

Czas tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, szalejąca zamieć śnieżna, wyspa odcięta od świata i zjazd rodziny rodu Liljecrona – osobników tyleż ciekawych i niesztampowych co chytrych i zapatrzonych w siebie. No i trup, a jakże! Typowe dla powieści kryminalnej w starym stylu zamknięte grono podejrzanych i Martin Molin w roli niezdarnego detektywa. A zakończenie błyskotliwe.

Arcydzieło to to...

książek: 855
Joanna | 2013-03-18
Na półkach: Przeczytane, Skandynawia, 2013
Przeczytana: 15 marca 2013

Ciekawa powieść z zagadką kryminalną i świetnie zarysowany obraz rodziny owładniętej żądzą pieniądza. W ekstremalnej sytuacji odcięcia od świata z powodu zamieci śnieżnej rodzina skazana jest na swoje wzajemne towarzystwo. Niechęć, zazdrość, brak więzi emocjonalnej w rodzinie a nawet przemoc fizyczna to jedynie niektóre cechy, jakimi obdarzeni są bohaterowie powieści dla których jedynym celem jest zdobycie spadku . Krótka przypowieść z wątkiem kryminalnym o zmienności charakteru człowieka, kiedy w zasięgu jest ogromna fortuna pieniędzy. Ciekawe podejście do zmarłego spadkodawcy też zasługuje na uwagę czytelnika.

zobacz kolejne z 5676 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd