Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mam na imię Ania

Seria: Na brzegu
Wydawnictwo: W.A.B.
7,02 (99 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
28
7
26
6
23
5
5
4
5
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377479834
liczba stron
234
język
polski
dodała
joly_fh

Ta książka jest jak odkrywanie świata, jakiego nie znamy. I chociaż transpłciowość była i jest obecna na Ziemi od tak dawna jak długa jest historia człowieka, i jest tak naturalna jak naturalna jest różnorodność całej przyrody i każdego gatunku, to dla zdecydowanej większości z nas pozostaje nieznana. Czytając historię Anny Grodzkiej - pierwszej polskiej posłanki , która nie ukrywa...

Ta książka jest jak odkrywanie świata, jakiego nie znamy. I chociaż transpłciowość była i jest obecna na Ziemi od tak dawna jak długa jest historia człowieka, i jest tak naturalna jak naturalna jest różnorodność całej przyrody i każdego gatunku, to dla zdecydowanej większości z nas pozostaje nieznana. Czytając historię Anny Grodzkiej - pierwszej polskiej posłanki , która nie ukrywa transpłciowej przeszłości - staniesz przed pytaniami, jakich zazwyczaj sobie się nie zadaje. Co dla Ciebie znaczy być kobietą czy mężczyzną? Co to znaczy „być sobą"? Do czego potrzebne jest Ci „własne ja". Czym jest wolność? Czy warto oddać kawałek siebie innym ludziom?

Dopóki oddychasz, nie myślisz o tym, jak bardzo potrzebujesz powietrza. Dopóki, wśród innych ludzi jesteś sobą, nie wiesz, że nie jest to wcale takie oczywiste...
Fascynująca opowieść autobiograficzna.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2013

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (206)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2607
Koronczarka | 2016-01-06
Przeczytana: 06 stycznia 2016

A niby w naszym społeczeństwie taką długą praktykę ma powiedzenie "żyj i pozwól żyć innym". Tylko że najczęściej jest ono usprawiedliwieniem cwaniactwa, nieuczciwości, czy po prostu kradzieży. O, wtedy łatwiej jakoś u nas o tolerancję. Ale gdy w grę wchodzą rzeczy trochę inne - poglądy polityczne na przykład - to już z naszą tolerancją jest znacznie gorzej. Musisz myśleć tak jak ja, musisz postępować tak jak ja, bo inaczej jesteś be (tak skromnie tylko powiem, bo w porównaniu z niektórymi znanymi nie mam startu w dosadniejszym określaniu tego "be"). A Anna Grodzka dotyka tematu najbardziej narażonego na brutalną nietolerancję - zmiany płci. Nieistotne jest, że kiedy jest się kobietą urodzoną w ciele mężczyzny, to nie ma się szans na szczęście, że nienawidzi się swojego ciała, że jest to powodem ciężkich depresji i samobójstw. Tym osobom tak często odmawia się prawa do tego, by mogły normalnie i w zgodzie z sobą żyć. Smutne i tragiczne. I smutne, że nie tylko tym. Anna Grodzka jest...

książek: 504
Hana | 2018-04-08
Na półkach: Przeczytane, Pozostałe
Przeczytana: 08 kwietnia 2018

Anna Grodzka jest kobietą, która urodziła się w ciele mężczyzny. Piekło braku zrozumienia i akceptacji to jej codzienność. Po latach przeszła operację zmiany płci i uwolniła Anię z Krzysztofa. Po książkę sięgnęłam z ciekawości. Historia opowiedziana przez Grodzką jest smutna, ale daje nadzieję, że można powalczyć o ukryte ja. I można zwyciężyć. Ma baba kręgosłup, żeby żyć na świeczniku. Podziwiam szczerze. Sama mówi o tym jak wiele transpłciowych osób rozpoczyna nowe życie gdzie indziej, daleko a na nią patrzą wszyscy. Jest ambasadorką środowiska LGTB w sejmie. Nie zazdroszczę, ale jak mówię, podziwiam. Ja nie udźwignęłabym tego a ona ciągle walczy i wspiera środowisko chociaż stale jest narażona na niewybredne żarty i kpiny. Powodzenia pani Aniu! Życzę siły, zdrowych nerwów i szczęścia!

książek: 718
domizzz | 2013-12-16
Na półkach: Przeczytane, 2013, Na półce
Przeczytana: 16 grudnia 2013

Patrzymy w lustro i widzimy siebie. Kobietę albo mężczyznę. Dziewczynkę lub chłopca. A co gdybyśmy zamiast swojego odbicia widzieli kogoś całkiem innego? Gdybyś widziała w lustrze rosłego faceta o szerokich barkach? Gdybyś w nim zobaczył kształtną blondynkę? Trudne do wyobrażenia, co?

"Mam na imię Ania" przybliża nam życie Any Grodzkiej - od wczesnych lat dziecięcych, aż po dzień dzisiejszy. Grodzka opowiada o tym jak kształtowała się w niej pewność, że jest kobietą, jak próbowała tę kobietę w sobie zabić i żyć jako mężczyzna, za którego wszyscy ją uważali. Ale nie tylko - w przystępny sposób stara się wyjaśnić czytelnikowi czym jest transseksualizm i płciowość.

Wydaje mi się, że to bardzo potrzebna książka. Porusza temat, który będzie tabu jeszcze długo, ale rzetelnie zaspokaja ciekawość z pewnością bardzo wielu osób.

książek: 1084
Izoldka | 2015-12-21
Przeczytana: 21 grudnia 2015

Kiedy powiedziałam w pracy, że czytam książkę o Annie Grodzkiej wywołałam falę oburzenia. Nie spodziewałam się tego, bo przecież pracuję w środowisku młodych, aspirujących naukowców, teoretycznie o szerokim światopoglądzie i otwartości na różnych ludzi. Ich zachowanie świadczyło o głęboko zakorzenionych w naszym społeczeństwie stereotypach i nienawiści do ludzi innych niż my sami. Ale czy naprawdę tak bardzo różniących się od nas? Po przeczytaniu "Mam na imię Ania" stwierdzam, że nie. Kochają, czują, chcą być sobą. Sama Anna Grodzka musi być szalenie interesującą osobą, o dużym doświadczeniu w roli mężczyzny, jak i kobiety, bogatej osobowości i uczuciowości. Dyskryminować będą ci, którzy sami mają kompleksy. Nie widzę powodu, by nie akceptować kogoś, kto uczciwie pracuje i nikomu krzywdy nie wyrządza. Chociaż jak znam życie, w tym momencie odezwałoby się parę osób mówiących, że to przecież "gorszenie maluczkich", itp. A czy "gorszeniem maluczkich" nie jest alkoholizm i...

książek: 135
Przemek Zygmunciak | 2014-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2014

Pochodzę z rodziny konserwatywnej. Kiedy dostałem tę książkę na urodziny mój ojciec się przeraził i zaniemówił, co zdarza mu się zdecydowanie rzadko. Chodzę również do prywatnej, katolickiej szkoły. Kiedy mój kolega z klasy zobaczył, co czytam, to powiedział bardzo głośne przekleństwo, którego wolę nie przytaczać. Jednakże się nie zrażałem i zaraz po skończeniu ,,Białej Lwicy'' przystąpiłem do lektury.

Pierwsze wrażenie - trochę krótka, napisana dużą czcionką. Łatwo będzie się ją czytać. Nie myliłem się, gdyż przeczytałem ją dosyć szybko. Najłatwiej przyswajałem historię autorki, trochę gorzej definicje i psychologiczną część książki. Pomimo tego, że przez ostatnie kilka stron się męczyłem, powieść pozwoliła mi na chwilę refleksji. Mianowicie zacząłem się zastanawiać, jak zareagowałaby moja rodzina, gdybym okazał się w jakikolwiek sposób odmienny. Czy wspierałaby mnie? A może wyrzuciła mnie z domu? Najciekawsze jak dla mnie jest jednak to, że nie znamy reakcji osób, z którymi...

książek: 537
Aleksandra Wójcik | 2017-08-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, LGBT+
Przeczytana: 05 sierpnia 2017

,,Mam na imię Ania" jest książką, moim zdaniem przełomową. Przesłanie, które ze sobą niesie, jest bardzo poruszające, a momentami wręcz szokujące i przerażające. Wzruszająca historia transpłciowej kobiety Anny Grodzkiej, posłanki oraz współzałożycielki fundacji Trans-Fuzja, która wygrała jedną z najtrudniejszych walk jakie można stoczyć. Walkę o samą siebie.
Książka jest naprawdę niesamowita. Ania, swoim fenomenalnym stylem, wprowadza nas w najgłębsze zakamarki swojego świata. Opowiada nam o uczuciach, myślach i wątpliwościach. Pokazuje wszystkie trudy dzieciństwa, samotność, odrzucenie i niezrozumienie, którego doświadczała przez tak wiele lat nawet ze strony najbliższych. Dzieli się swoją, momentami tragiczną, historią, którą przeplata wieloma informacjami o transseksualiźmie/transpłciowości. Przedstawia nam dogłębną analizę tego zjawiska i pokazuje światu prawdę. Mam nadzieję, że świat będzie chciał z niej skorzystać i wreszcie zrozumie.

książek: 785
ciociasamozloeluta | 2014-02-03
Na półkach: Przeczytane

Ania w wasach i z broda? Trudno sobie wyobrazic? Jeszcze trudniej na poligonie i strzelnicy?
Zycia studenckiego zazdroszcze. Jazzu, klubow no i Lalki Podobinskiej. Taka przyjazn nie trafia sie raz na tydzien.
Choc obszerne fragmenty zycia Ani Grodzkiej znalam wczesniej poprzez wywiady i film dokumentalny. To Ania ma tyle jeszcze do opowiedzenia. Troszke Ania odepchnieta tak jak ciocia, lebiega, niezdara, odludek. Samotnosc poczucie niemocy, walka. Dopier teraz rozkwitamy. Dziekujac zyciu za normalnych rodzicow. Boze jak ja dziekuje za to, ze ominely mnie i Anie takie przygody jak bohaterow - przyjaciol Trans- Fuzji opisywanych przy koncu ksiazki. Rodzice wsadzajacy swe dzieci w zakladach psychiatrycznych. Ubezwasnowolnienie. Wymuszanie zapisow. Oczernianie w pracy. Awantury pod domami. Wyrzucanie z domu. To niekonczaca sie litania wyzwisk.
Ania jest druga trans poslanka na swiecie i pierwsza wyzwolona bohaterka XXI wieku. Bohaterka wszystkich dumnych osob nie tylko trans i ...

książek: 1115
beciaczek | 2015-03-29
Przeczytana: 29 marca 2015

Tak długo miałam ją w planie przeczytać, a w końcu po wizycie pani Ani u Kuby Wojewódzkiego stwierdziłam,że już najwyższy czas.Podchodziłam do tej książki bardzo sceptycznie,nie wiedziałam czego się spodziewać.Właśnie skończyłam czytać i jestem pozytywnie zaskoczona.Na wiele spraw otworzyła mi oczy, wiele istotnych spraw przybliżyła.Pokazała trudną rzeczywistość osób transseksualnych.Ich walkę o "moje ja" od samego początku, dorastanie w niezgodzie z samym sobą po to by sprostać wymaganiom społeczeństwa.Próbę zrozumienia dlaczego "jestem tym kim jestem", wreszcie decyzję o zmianie płci i mierzenie się z konsekwencjami tej decyzji.

"Wyobraź sobie, że żyjesz za weneckim lustrem, przezroczystym w jedną stronę. Oglądasz zza niego świat. Idziesz przez życie, nawiązując relacje z otoczeniem tylko przez tę szybę. Ludzie nie ciebie widzą. Jesteś kobietą. Na szkle jednak namalowałaś obrazek faceta. Ludzie wchodzą z tym obrazkiem w dialog, w relacje, ale czy rozmawiają z tobą, czy są z...

książek: 48
Adrianz | 2014-03-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 marca 2014

Historię o dzieciństwie Anny Grodzkiej, czyta się prawie jak powieść. Powieść o dziecku, które jest inne od innych, ale nie rozumie dlaczego jest odrzucane.
Książka bardzo fajna, poza historiami z życia autorki, dużo faktów naukowych, historii innych osób transpłciowych. Dobra książka dla osób interesujących się tematem albo chcących zrozumieć takie osoby.
Miałem okazję poznać Annę Grodzką, i mogę potwierdzić, że na żywo także jest osobą bardzo pozytywną i niezwykle przyjazną :)

książek: 811
Monika Krawczyk | 2014-09-25
Na półkach: Przeczytane

Niemal od zawsze lubiłam panią Annę. Po wessaniu jej książki (bo jej sie nie czyta, ja sie wsysa w mgnieniu oka) nie dośc, że lubię jeszcze mocniej , to dodatkowo cenie, podziwiam, chyle czoło i zazdroszczę - sily, konsekwencji, uporu, odwagi.....i jeszcze i jeszcze i jeszcze. Momentami, czytając, i łza potrafiła się zakręcic w oku, ogarniał dziwny smutek...momentami uśmiechnąć sie można (opis tego jak biegaja kobiety)....całe spektrum emocji.....mnie nie potrzeba było rozszerzać horyzontu....jestem otwarta, tolerancyjna i przyjazna, ale myślę, ze wielu osobom przydałoby się zalecić tę lekturę, w ramach obowiązkowej.

zobacz kolejne z 196 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd