Mam na imię Ania

Seria: Na brzegu
Wydawnictwo: W.A.B.
7,02 (119 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
37
7
31
6
24
5
8
4
5
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377479834
liczba stron
234
język
polski
dodała
joly_fh

Ta książka jest jak odkrywanie świata, jakiego nie znamy. I chociaż transpłciowość była i jest obecna na Ziemi od tak dawna jak długa jest historia człowieka, i jest tak naturalna jak naturalna jest różnorodność całej przyrody i każdego gatunku, to dla zdecydowanej większości z nas pozostaje nieznana. Czytając historię Anny Grodzkiej - pierwszej polskiej posłanki , która nie ukrywa...

Ta książka jest jak odkrywanie świata, jakiego nie znamy. I chociaż transpłciowość była i jest obecna na Ziemi od tak dawna jak długa jest historia człowieka, i jest tak naturalna jak naturalna jest różnorodność całej przyrody i każdego gatunku, to dla zdecydowanej większości z nas pozostaje nieznana. Czytając historię Anny Grodzkiej - pierwszej polskiej posłanki , która nie ukrywa transpłciowej przeszłości - staniesz przed pytaniami, jakich zazwyczaj sobie się nie zadaje. Co dla Ciebie znaczy być kobietą czy mężczyzną? Co to znaczy „być sobą"? Do czego potrzebne jest Ci „własne ja". Czym jest wolność? Czy warto oddać kawałek siebie innym ludziom?

Dopóki oddychasz, nie myślisz o tym, jak bardzo potrzebujesz powietrza. Dopóki, wśród innych ludzi jesteś sobą, nie wiesz, że nie jest to wcale takie oczywiste...
Fascynująca opowieść autobiograficzna.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2013

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (32)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1796
Beti | 2019-07-28
Przeczytana: 21 lipca 2019

Anna Grodzka urodziła się jako chłopiec, ale wewnętrznie czuła się dziewczyną. Kilkanaście lat próbowała z tym walczyć ,ale w końcu kobieca strona wzięła górę .
Moim zdanie bardzo wartościowa książka bo temat jest bardzo na czasie ,tyle że teraz bardziej jest to nagłaśniane .W latach w których Anna urodziła się jako Krzysztof ,informacji na ten temat było bardzo niewiele .
Książka ta otwiera oczy na wiele spraw ,czy możecie sobie wyobrazić że dziecko które się rodzi jest dziewczynką lub chłopcem ,ale tylko wizualnie ,ale tak naprawdę wszystko wyjasnia się gdy dziecko zaczyna dojrzewać .
Oglądałam program dokumentalny na ten temat ,i wierzcie mi jest ciężko tak rodzicom jak i dzieciom ,które automatycznie tego dzieciństwa już nie mają .
Wracając do książki, prawdą jest ,że nie powinniśmy wyciągać pochopnych wniosków i nie oceniać nikogo nie mając dostatecznej wiedzy w temacie .

książek: 690
Lidka | 2019-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2019

Nasze spojrzenie na codzienność trans, ludzi związanych z LGBT jest zgoła różne i odmienne od samych "zainteresowanych". Mówimy,że jesteśmy tolerancyjni. Czy aby na pewno? Jeśli sprawy nie dotykają najbliższych to tak naprawdę najczęściej jest nam wszystko jedno. Skąd ta konkluzja? Nie wiem dlaczego ale myślę głównie o Andrzeju, Sławce. I pomyśleć,że nasz mózg potrafi płatać nam takie figle.
Problem w skali ogólnokrajowej jest bardzo duży. Szkoda,że świadomość przeciętnego człowieka jest minimalna. Może warto zaczerpnąć trochę wiedzy?
Polecam

książek: 295
ula | 2018-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Biografie
Przeczytana: 23 czerwca 2018

Książka podoba mi się, bo traktuje o tym, o czym tak naprawdę nie miałam pojęcia, a w Polsce transseksualność to ciągle temat tabu. Dowiedziałam się jakie katusze przeżywa człowiek uwięziony w innym ciele.
Nie zdajemy sobie sprawy - gdy widzimy takiego "przebierańca" na ulicy i każdy ogląda się za nim, śmiejąc się - a człowiek ten ma mnóstwo rozterek i często nie chce mu się w ogóle żyć.
Bo jak żyć, gdy ciągle musisz udawać kogoś kim nie jesteś ?
Jak żyć, gdy powiedzenie prawdy o sobie wiąże się z wyśmianiem i wykluczeniem ?
Polecam tę lekturę ! Dzięki niej po raz kolejny uświadomiłam sobie, że są różni ludzie i nigdy nie należy się z nikogo śmiać ani pochopnie oceniać.

książek: 1075
Agacha | 2018-05-18
Przeczytana: 18 maja 2018

Warto. Warto przeczytać tę książkę. Warto poznać inny świat, o którego istnieniu może nie mieliśmy pojęcia. Warto wczuć się w sytuację ludzi, dla których ich własne ciała są więzieniem. A ludzie ich nie rozumieją i omijają szerokim łukiem, albo, co gorsze, zwalczają. Podziwiam panią Anię, że wprowadziła nas w ten świat, swój świat.

książek: 719
Bzibzioh | 2018-05-05
Przeczytana: 05 maja 2018

Warto przeczytać (lub posłuchać), jak wygląda życie kobiety uwięzionej w męskim ciele i droga do zmiany płci. Wola bycia kobietą, a raczej posiadania kobiecego ciała, była u pani Grodzkiej tak silna, że mimo świadomości, iż nie ma odpowiednich warunków, by wyglądać pięknie w kobiecym ciele, zdecydowała się na zmianę płci. Chciała być po prostu sobą.

książek: 735
Hana | 2018-04-08
Na półkach: Przeczytane, Pozostałe
Przeczytana: 08 kwietnia 2018

Anna Grodzka jest kobietą, która urodziła się w ciele mężczyzny. Piekło braku zrozumienia i akceptacji to jej codzienność. Po latach przeszła operację zmiany płci i uwolniła Anię z Krzysztofa. Po książkę sięgnęłam z ciekawości. Historia opowiedziana przez Grodzką jest smutna, ale daje nadzieję, że można powalczyć o ukryte ja. I można zwyciężyć. Ma baba kręgosłup, żeby żyć na świeczniku. Podziwiam szczerze. Sama mówi o tym jak wiele transpłciowych osób rozpoczyna nowe życie gdzie indziej, daleko a na nią patrzą wszyscy. Jest ambasadorką środowiska LGTB w sejmie. Nie zazdroszczę, ale jak mówię, podziwiam. Ja nie udźwignęłabym tego a ona ciągle walczy i wspiera środowisko chociaż stale jest narażona na niewybredne żarty i kpiny. Powodzenia pani Aniu! Życzę siły, zdrowych nerwów i szczęścia!

książek: 46
kwietniowa | 2018-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: listopad 2017

Wysoko oceniam tę książkę. Chyba nie jest napisana po to, by się promować, by zarabiać pieniądze. Raczej Anna Grodzka edukuje, wyjaśnia, udowadnia, że płeć fenotypowa nie zawsze zgadza się z genotypem. Udowadnia na swoim przykładzie, że dziecko już ten rozdźwięk między płcią mózgu a płcią na zewnątrz ciała czuje. Polecam tym czytelnikom, którzy są ciekawi procesu transformacji, uczuć, jakie są w osobach chcących zmienić płeć. Polecam w końcu tym, którzy zadają pytania, jak to jest, jak ON ONA może w takim razie być ojcem. Żeby zrozumieć, trzeba posłuchać tej opowieści. Pewnego razu byłam na Międzynarodowym Sympozjum Neurodydaktyki i prelegentka poleciła książkę Anny Grodzkiej, jako pozycję wartą przeczytania. Cieszę się, że ta lektura jest w mojej głowie!

książek: 267
Nielotna | 2017-10-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2017

Po przeczytaniu zastanawiałam się na ile tolerancyjna jestem, na ile tolerancyjni są moi znajomi, co zrobiłabym na miejscu Krzysztofa/Ani i czy również nie jestem w jakiejś mniejszości. Polecam przeczytanie zwolennikom i przeciwnikom zmiany płci pomoże otworzyć oczy i zrozumieć punkt widzenia kogoś uwięzionego w nieswoim ciele.

książek: 42492
Muminka | 2017-09-25
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 19 września 2017

Warto dowiedzieć się więcej o życiu osób transpłciowych. Abstrahując od ugrupowania politycznego i wyznawanych poglądów, Anna Grodzka w sensowny sposób tłumaczy czym jest dojrzewanie w niedopasowanym ciele. Jej walka o swoja prawdziwą tożsamość zajęła wiele lat, okupiona była rozterkami i cierpieniem, wieloma wyrzeczeniami. Dobrze, że powstała taka mądra, bezpruderyjna opowieść. Autorka naświetliła też stanowisko lekarzy, psychologów, wrogość otoczenia na przestrzeni lat i na szczęście coraz większą tolerancję wobec osób transpłciowych.
Ania urodziła się Krzysztofem, ale źle się z tym czuła, nie akceptowała siebie w rodzaju męskim, zazdrościła dziewczynkom z klasy, to do nich się garnęła, z nimi dzieliła zainteresowania. Oczywiście dzieci są okrutne i traktowano ją jak odmieńca. Rodzice przyznają, że była dziwnym chłopcem. Na dodatek przysposobionym. Chętnie wkłądałą dziwczyńskie bluzki, miała słabość do różu. Gdy dowiedział się o adopcji, Krzysztof odnalazł biologiczną mamę, która...

książek: 52
bogini | 2017-09-04
Na półkach: Przeczytane

Smutna, ważna i potrzebna książka. Uczy pokory wobec Inności. Jak łatwo jest nam oceniać po pozorach, dopasowywać do ram znanych nam i bezpiecznych bez próby zrozumienia tego czego nie znamy.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd