Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Czarne gwiazdy

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Gazety Wyborczej". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Agora SA
6,91 (104 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
21
7
30
6
29
5
7
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326812590
liczba stron
208
słowa kluczowe
reportaż, Afryka
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
joly_fh

Po wznowieniu książki „Gdyby cała Afryka…” (2011), jednego z najwybitniejszych świadectw pierwszego okresu dekolonizacji, przyszedł czas na przypomnienie „Czarnych gwiazd” – pierwszej afrykańskiej książki Ryszarda Kapuścińskiego, czyli jego 17 głośnych reportaży z lat 1960–1962. Dzięki relacjom z Konga publikowanym w tygodniku „Polityka” Kapuściński zdobył pierwsze miejsce w plebiscycie na...

Po wznowieniu książki „Gdyby cała Afryka…” (2011), jednego z najwybitniejszych świadectw pierwszego okresu dekolonizacji, przyszedł czas na przypomnienie „Czarnych gwiazd” – pierwszej afrykańskiej książki Ryszarda Kapuścińskiego, czyli jego 17 głośnych reportaży z lat 1960–1962.
Dzięki relacjom z Konga publikowanym w tygodniku „Polityka” Kapuściński zdobył pierwsze miejsce w plebiscycie na najpopularniejszego autora „Polityki” w roku 1961.

Książka zawiera dodatkowo:
* przypisy: Bogumił Jewsiewicki, Eugeniusz Rzewuski i Bożena Dudko, a do reportaży z Ghany także Małgorzata i Enchill Kofi Asare;
* 10 fotografii Ryszarda Kapuścińskiego z Ghany z 1959/1960 r. oraz opowieść fotograficzna – ze zdjęć agencyjnych – o Kwame Nkrumahu (14 fotografii) i Patrisie Lumumbie (12 fotografii);
* Posłowie afrykanisty z Kanady, światowej rangi specjalisty od Konga prof. Bogumiła Jewsiewickiego.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Agora SA , 2013

źródło okładki: http://kulturalnysklep.pl/CG/pr/-czarne-gwiazdy--r...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 650
Ewa-Książkówka | 2013-10-01
Przeczytana: 01 października 2013

Czasem zaniedbuję niektórych autorów, choć wcale nie chcę tego robić. Co gorsza, zdarza się to w przypadku pisarzy, których bardzo cenię, bo ich twórczość wyjątkowo przypadła mi do gustu. Do czego taki stan rzeczy prowadzi? Do ogromnych i przenikliwych do szpiku kości wyrzutów sumienia… Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by temu przeciwdziałać i przeprosić się z lubianym artystą. Mnie dodatkowo pomogło w tym wydawnictwo Agora.

Wznowiło bowiem tytuł długo (bo od pięćdziesięciu lat!) nieobecny na naszym rynku, mianowicie „Czarne gwiazdy” Ryszarda Kapuścińskiego. Jest to zbiór siedemnastu reportaży z lat 1960–1962, relacjonujących pobyt autora na czarnym lądzie, a konkretnie w Ghanie i Kongo. Kapuściński przybliża nam sylwetkę ówczesnego premiera Ghany, którym był Kwame Nkrumah, a także premiera Konga, Patrice’a Emery Lumumby. Oczywiście pojawiają się w jego relacjach także inne osoby, ale to nie one są tytułowymi „czarnymi gwiazdami”.

W relacjach tych nie brak polityki, opisów ówczesnej sytuacji państw afrykańskich, osobistych przemyśleń autora podawanych w bardzo charakterystycznym dla tego autora stylu. Oto jak pisze o kolonach:

Kolonowie żyją w zamkniętych dzielnicach. Może tam wejść czarny, ale tylko w dzień. Jeżeli biały ma interes, wzywa czarnego do siebie. Czarny musi wtedy stać za furtką, na ulicy. Kolon siedzi w fotelu na werandzie. I tak rozmawiają. Słowa pokonują średni dystans dwudziestu-trzydziestu metrów. Ta odległość jest konieczna ze względów higienicznych: oddechy białego
i czarnego nie mogą się mieszać.[1]

W mocny, ale jakże prawdziwy w odniesieniu do tamtych czasów, sposób pisze Kapuściński o problemach rasowych:

Dawniej złościły mnie książki o Afryce: tyle w nich o białym i czarnym. Kolor taki i siaki we wszystkich odmianach. Aż wreszcie pojechałem sam. I wtedy zrozumiałem. Od razu dostaje się swój przydział, swój tor. Od razu ta skóra swędzi. Albo razi, albo wywyższa. Człowiek nie może z niej wyskoczyć, ale przeszkadza mu ona żyć.[2]

Niby mamy rok 2013, a nie 1960, ale jakże prawdziwe są nadal te słowa! Łatwo się o tym przekonać – wystarczy znaleźć się w odpowiednim (albo raczej nieodpowiednim) miejscu i czasie. Szczerze wątpię, by to miało się kiedyś definitywnie skończyć…

Osoby, które pomyślą, że reportaże te mogą być w obecnych czasach wyjątkowo nieaktualne, będą w błędzie. Osoby młode, które obawiają się, że niewiele zrozumieją z tego, co przekazywał kilkadziesiąt lat temu polski „cesarz reportażu”, mogą spokojnie pozbyć się tych obaw, bowiem w posłowiu autorstwa Bogumiła Jewsiewickiego znajdą niezbędne informacje dotyczące historii oraz sytuacji politycznej opisywanych zakątków Afryki, ułatwiające zrozumienie całości.

Osobiście uważam, że Kapuściński ma w swoim dorobku znacznie lepsze pozycje, takie jak „Cesarz” czy „Heban”, ale każdy fan tej ikony polskiego reportażu powinien „Czarne gwiazdy” znać.

Ocena: 4/6

[1] R. Kapuściński, Czarne gwiazdy, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2013, s. 22.
[2] Tamże, s. 148.

Na blogu: http://ksiazkowka.blogspot.com/2013/10/czarne-gwiazdy-ryszard-kapuscinski.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wołanie kukułki

Książka dobra, lecz stań panią Rowling piszącą pod pseudonimem na napisanie czegoś lepszego.Nie twierdze jednak, że jest to zła książka. Absolutnie ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd