Czarne gwiazdy

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka Gazety Wyborczej
- Data wydania:
- 2013-09-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1963-01-01
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788326812590
Po wznowieniu książki „Gdyby cała Afryka…” (2011),jednego z najwybitniejszych świadectw pierwszego okresu dekolonizacji, przyszedł czas na przypomnienie „Czarnych gwiazd” – pierwszej afrykańskiej książki Ryszarda Kapuścińskiego, czyli jego 17 głośnych reportaży z lat 1960–1962.
Dzięki relacjom z Konga publikowanym w tygodniku „Polityka” Kapuściński zdobył pierwsze miejsce w plebiscycie na najpopularniejszego autora „Polityki” w roku 1961.
Książka zawiera dodatkowo:
* przypisy: Bogumił Jewsiewicki, Eugeniusz Rzewuski i Bożena Dudko, a do reportaży z Ghany także Małgorzata i Enchill Kofi Asare;
* 10 fotografii Ryszarda Kapuścińskiego z Ghany z 1959/1960 r. oraz opowieść fotograficzna – ze zdjęć agencyjnych – o Kwame Nkrumahu (14 fotografii) i Patrisie Lumumbie (12 fotografii);
* Posłowie afrykanisty z Kanady, światowej rangi specjalisty od Konga prof. Bogumiła Jewsiewickiego.
Kup Czarne gwiazdy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Czarne gwiazdy
Poznaj innych czytelników
583 użytkowników ma tytuł Czarne gwiazdy na półkach głównych- Chcę przeczytać 327
- Przeczytane 246
- Teraz czytam 10
- Posiadam 65
- Afryka 8
- Reportaż 7
- Chcę w prezencie 5
- Reportaże 4
- 2014 4
- Ryszard Kapuściński 3




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czarne gwiazdy
„Czarne gwiazdy”
Autor: Ryszard Kapuściński
Moja ocena: 8/10
„Czarne gwiazdy” to niezwykle ciekawa i wciągająca relacja z podróży po Afryce, ze szczególnym uwzględnieniem Konga, które w tamtym czasie dopiero co odzyskało niepodległość. Kapuściński, jak zwykle, zabiera czytelnika w fascynującą podróż do miejsc mało znanych i często pomijanych przez media Zachodu, ukazując ich złożoną rzeczywistość z reporterską wnikliwością i literackim kunsztem.
Publikacja daje doskonały wgląd w sytuację społeczną, polityczną i kulturową młodych afrykańskich państw, które dopiero zaczynają budować swoją tożsamość po latach kolonialnego ucisku. Autor w swoim stylu łączy analizę wydarzeń z osobistymi obserwacjami, a jego opowieść, choć osadzona w konkretnej rzeczywistości, porusza uniwersalne tematy wolności, tożsamości i ludzkiej godności.
Wielu wątków zawartych w „Czarnych gwiazdach” można doszukać się również w innych dziełach Kapuścińskiego, szczególnie w książce „Heban”, z którą ta pozycja ma wiele wspólnego pod względem tematyki i atmosfery. Pewne reportaże pojawiają się w różnych wersjach w późniejszych publikacjach autora, co świadczy o tym, jak ważnym dla Kapuścińskiego był temat Afryki.
Mimo że niektóre fragmenty mogą być znane stałym czytelnikom jego twórczości, „Czarne gwiazdy” pozostają wartościową lekturą, pokazującą początki reporterskiej fascynacji Kapuścińskiego Czarnym Lądem. Książka napisana jest przystępnym językiem, z typową dla autora dbałością o szczegół i głębię opisu.
To pozycja obowiązkowa dla miłośników literatury faktu, zainteresowanych historią Afryki oraz stylem reportażu, w którym rzeczywistość zderza się z refleksją i osobistym doświadczeniem autora.
Gorąco polecam!
**01:07 * 17.05.2025 * 45/2025 *
„Czarne gwiazdy”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor: Ryszard Kapuściński
Moja ocena: 8/10
„Czarne gwiazdy” to niezwykle ciekawa i wciągająca relacja z podróży po Afryce, ze szczególnym uwzględnieniem Konga, które w tamtym czasie dopiero co odzyskało niepodległość. Kapuściński, jak zwykle, zabiera czytelnika w fascynującą podróż do miejsc mało znanych i często pomijanych przez media Zachodu, ukazując...
Ciekawy reportaż Kapuścińskiego, tym razem o przywódcach DRK i Ghany. Zostały opisane problemy targające tymi krajami w czasie dekolonizacji a także charyzmatyczne postacie: Kwame Nkrumah i Patrice Lumumba.
Ciekawy reportaż Kapuścińskiego, tym razem o przywódcach DRK i Ghany. Zostały opisane problemy targające tymi krajami w czasie dekolonizacji a także charyzmatyczne postacie: Kwame Nkrumah i Patrice Lumumba.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReportaże afrykańskie. Ghana i Kongo. Historia kształtowania się państwowości w tych krajach w latach czterdziestych i pięćdziesiątych 20 w. Opowieść o wielkich przywódcach afrykańskich: Nkrumahu i Lumumbie, ale także o innych "Czarnych gwiazdach" (niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Język zachwycający, krótkie, ale przez to dosadne zwroty Kapuścińskiego. Wzmianka o potomku polskiego emigranta pochodzenia żydowskiego (Roy Welensky),który rządził Rodezją i nienawidził murzynów, gorący zwolennik dyskryminacji rasowej.
Reportaże afrykańskie. Ghana i Kongo. Historia kształtowania się państwowości w tych krajach w latach czterdziestych i pięćdziesiątych 20 w. Opowieść o wielkich przywódcach afrykańskich: Nkrumahu i Lumumbie, ale także o innych "Czarnych gwiazdach" (niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Język zachwycający, krótkie, ale przez to dosadne zwroty Kapuścińskiego....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Czarne Gwiazdy" to zbiór reportaży Ryszarda Kapuścińskiego o Afryce, o Afryce, która usiłuje wydostać się spod jarzma europejskiego kolonializmu. Ryszard Kapuściński początki dekolonizacji Afryki próbuje opisać przez pryzmat dwóch krajów - Ghany i Konga, oraz dwóch przywódców politycznych tych krajów - Kwame Nkrumaha i Patricea Lumumby.
"Czarne Gwiazdy" są podzielone na trzy części: KOLON, KWAME i PATRICE. Pierwsza część składa się zaledwie z dwóch reportaży, ale na wyróżnienie zasługuje publikacja "Bon ton w gorącym klimacie", w której Kapuściński w mocno karykaturalny sposób opisuje mentalność i sposób życia kolonizatorów. Część zatytułowana KWAME składa się z sześciu reportaży i tu najbardziej godnym uwagi jest reportaż "Bezdomny z Haarlemu", który przybliża nam sylwetkę Kwame Nkrumaha. Natomiast część PATRICE, składająca się z dziewięciu reportaży, to najlepszy element zbioru "Czarne Gwiazdy", a na wyeksponowanie zasługują dwie publikacje - "Maj" i "Czombe". "Maj" opisuje młodość i początki działalności politycznej Patricea Lumumby, natomiast reportaż "Czombe" opisuje historię republiki Katanga i jej prezydenta Moise Czombe.
Przystępując do lektury "Czarnych Gwiazd" należy brać pod uwagę to, że zbiór został napisany na początku lat sześćdziesiątych, co przekłada się na to, że reportaże są przesiąknięte komunistyczną ideologią. Na pewno też warto zwrócić uwagę na to, że znaczna część reportaży ze zbioru "Czarne Gwiazdy" pojawiła się w innych książkach Kapuścińskiego, przede wszystkim w "Wojnie futbolowej".
"Czarne Gwiazdy" to zbiór reportaży Ryszarda Kapuścińskiego o Afryce, o Afryce, która usiłuje wydostać się spod jarzma europejskiego kolonializmu. Ryszard Kapuściński początki dekolonizacji Afryki próbuje opisać przez pryzmat dwóch krajów - Ghany i Konga, oraz dwóch przywódców politycznych tych krajów - Kwame Nkrumaha i Patricea Lumumby.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Czarne Gwiazdy" są podzielone na...
Książka jest podzielona na dwie części - o Ghanie i Kongo (DRK). Jest krótka i ma raczej za zadanie zaciekawić by dalej drążyć temat dekolonizacji, za dużo się z niej nie dowiemy.
Książka jest podzielona na dwie części - o Ghanie i Kongo (DRK). Jest krótka i ma raczej za zadanie zaciekawić by dalej drążyć temat dekolonizacji, za dużo się z niej nie dowiemy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻar tropików, bunt, odwaga, spryt, bieda, strach i walka. Do tego cięty i zwięzły język, często kontrowersyjny, ale też osobisty. Ile opinii o Ryszardzie Kapuścińskim, tyle za i przeciw na temat jego wznowionych po 50 latach reportaży "Czarne gwiazdy". Spróbujmy jednak nie patrzeć na zleceniodawcę, czyli "Politykę" i jej odbiorców. Kapuściński pojechał do Afryki, by przybliżyć polskiemu czytelnikowi to wszystko, co działo się w latach 50-tych i 60-tych na tym kontynencie. To jego pierwsza afrykańska książka - 17 głośnych reportaży z lat 1960–1962 z Ghany i Konga. Dla wielu z nas to bardzo odległa historia, ale wówczas walka państw afrykańskich o niepodległość była na ustach wszystkich.
Cały świat interesował się losami poszczególnych plemion i ich przywódcami, którzy nagle z przeciętnego rolnika i ucznia misyjnej szkółki stawali się przewodniczącym partii, ministrem czy premierem. Odrzucając polityczne spory i wrzucanie wszystkich do worka z napisem "komuniści", warto przy tej lekturze skupić się na warsztacie autora. To rasowy reporter, który rozmawia z każdym - białym i czarnym, premierem i biedakiem. Fachowcy znaleźli w tekście pomyłki, nieścisłości dotyczące dat. Nie wiem, czy to ma znaczenie - wszak "Czarne gwiazdy" to zbiór reportaży, a nie książka historyczna. Dla mnie ważniejsze jest podejście do człowieka, brak otwartej krytyki jego działań czy wreszcie oddanie atmosfery tamtych nieprzewidywalnych afrykańskich szarad. Reporter powinien właśnie oddać klimat opisywanej rzeczywistości, a my powinniśmy dzięki temu tę rzeczywistość poczuć, odnieść wrażenie, że jesteśmy w opisywanym świecie razem z nim. "Czarne gwiazdy" takie są.
Żar tropików, bunt, odwaga, spryt, bieda, strach i walka. Do tego cięty i zwięzły język, często kontrowersyjny, ale też osobisty. Ile opinii o Ryszardzie Kapuścińskim, tyle za i przeciw na temat jego wznowionych po 50 latach reportaży "Czarne gwiazdy". Spróbujmy jednak nie patrzeć na zleceniodawcę, czyli "Politykę" i jej odbiorców. Kapuściński pojechał do Afryki, by...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWczesne reportaże Ryszarda Kapuścińskiego ze zrzucającej okowy niewolnictwa Afryki. Daje się wyczuć fascynację autora nowymi czasami, wiatrem wolności. Nie można w trakcie lektury zapominać, że był jednak korespondentem socjalistycznego kraju - zatem i styl pisania taki, a nie inny. Przeczytałem z przyjemnością, jak i zresztą wszystkie inne książki pana Ryszarda.
Wczesne reportaże Ryszarda Kapuścińskiego ze zrzucającej okowy niewolnictwa Afryki. Daje się wyczuć fascynację autora nowymi czasami, wiatrem wolności. Nie można w trakcie lektury zapominać, że był jednak korespondentem socjalistycznego kraju - zatem i styl pisania taki, a nie inny. Przeczytałem z przyjemnością, jak i zresztą wszystkie inne książki pana Ryszarda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChłam. Marksistowski chłam. Te słowa w zasadzie dobrze charakteryzują ten wczesny zbiór reportaży Kapuścińskiego. No ale jak to?! "Mistrz reportażu", "intuicyjne wyczucie dziejowego wahadła", "genialnie ukazane". Wolne żarty.
1. Język, stylistyka i środki wyrazu są na poziomie robotnika który skończył kurs wieczorowy z dziennikarstwa.
2. Doskonała znajomość karaj w którym przebywał? Co strona przypisów wyjaśnia, że Kapuściński pomylił nazwy ubiorów, owoców, źle ocenił sytuację lub nie znał istotnych szczegółów historii.
3. Jawnie okazywana pogarda. Białymi wręcz pogardza, nazywa ich "kolonami", ciotami. Członka opozycji nazywa "Skubanym".
4. Pomija milczeniem czarne karty w życiu swoich "bohaterów" (np. nie wspomina za co Lumumba siedział w więzieniu... za malwersacje finansowe na poczcie) za co chętnie wspomina o grzechach Czombego.
5. Drwi z żołnierzy belgijskich, ze spadochroniarzy a to przecież oni wysławili się niesamowitym męstwem i bohaterstwem ratując wielu ludzi podczas rebelii simbów.
Reportaże pisane są na zamówienie czerwonej "Polityki" dla określonego odbiorcy. Profesor Bogumił Jewsiewiski próbuje w posłowiu "łagodzić" nieco wpadki i podejście Kapuścińskiego, że "nawet jeśli nie wszystko jest stuprocentowo zgodne z faktami", "może on dać upust swojej antypatii, ponieważ pisz dla ówczesnych polskich mediów o "imperialistach" i ostrzega, ze nie ejst poprawny politycznie. Jasne, jasne... a wszystko pod sygnatura Agory i Gazety Wyborczej. Gdyby to był prawicowy dziennikarz NIC by na sucho nie uszło.
Lumumba rozpętał wojnę w Kongu napuszczając ONZ na Katangę (gdzie dopuścili się mordów) i ściągnął do Konga ZSRR. Gizenga i Gbenye to jego bezpośredni kontynuatorzy. Nkhrumah podsycał ogień wojenny dorzucając pomoc militarną i broń. Tacy są bohaterowie Kapuścińskiego, Czarne Gwiazdy które na szczęście spadły.
Mam świetne porównanie i warsztatów i czasów opisywanych będąc świeżo po lekturze "Piątego komanda" Mike Hoare i "Kondotierów" Rafała Gan-Ganowicza. Marksistowski Kapuściński może za nimi co najwyżej wodę w buszu nosić.
Ale... sięgnę jeszcze po kilka książek Kapuścińskiego, jeszcze go nie skreślam. Zobaczymy.
Chłam. Marksistowski chłam. Te słowa w zasadzie dobrze charakteryzują ten wczesny zbiór reportaży Kapuścińskiego. No ale jak to?! "Mistrz reportażu", "intuicyjne wyczucie dziejowego wahadła", "genialnie ukazane". Wolne żarty.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1. Język, stylistyka i środki wyrazu są na poziomie robotnika który skończył kurs wieczorowy z dziennikarstwa.
2. Doskonała znajomość karaj w którym...
Wspaniałe reportaże od których naprawdę trudno się oderwać. Poznałam sylwetki bohaterów walczācych o niepodległość Ghany i Konga, sytuacje w momentach, gdy ludziom zaczynała się budzić świadomość przynależności do czegoś więcej, pragnienia czegoś więcej, pragnienia wolności.
Poukładała mi też fakty w głowie, bo wiedziałam, że coś gdzieś, ale tak nie do końca..
Bardzo polecam nie tylko miłośnikom reportażu.
“Tak, sytuacja się zmienia. W Afryce sytuacja zawsze się zmienia z godziny na godzinę”.
Wspaniałe reportaże od których naprawdę trudno się oderwać. Poznałam sylwetki bohaterów walczācych o niepodległość Ghany i Konga, sytuacje w momentach, gdy ludziom zaczynała się budzić świadomość przynależności do czegoś więcej, pragnienia czegoś więcej, pragnienia wolności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoukładała mi też fakty w głowie, bo wiedziałam, że coś gdzieś, ale tak nie do końca..
Bardzo...
Obok moich ulubionych książek Kapuścińskiego - "Imperium" i "Heban" - ta pozycja jest dla mnie uzupełnieniem części afrykańskich reportaży. Rzecz traktuje o Ghanie i Kongo i brutalnych zawirowaniach towarzyszących dekolonizacji tych państw. O pierwszych afrykańskich osobowościach, ale i o dusznym klimacie czasów "białych panów" na czarnym lądzie.
Kapuściński miał wielki talent obserwatorski i łatwość w przelewaniu swoich obserwacji na papier. Dzięki temu reportaże są bardzo realistyczne - można poczuć ten żar, bunt, strach, a czasem i beznadzieję.
Obok moich ulubionych książek Kapuścińskiego - "Imperium" i "Heban" - ta pozycja jest dla mnie uzupełnieniem części afrykańskich reportaży. Rzecz traktuje o Ghanie i Kongo i brutalnych zawirowaniach towarzyszących dekolonizacji tych państw. O pierwszych afrykańskich osobowościach, ale i o dusznym klimacie czasów "białych panów" na czarnym lądzie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKapuściński miał wielki...