Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Odlot

Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Wydawnictwo: Jaguar
7,16 (526 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
55
9
54
8
95
7
152
6
104
5
37
4
16
3
7
2
5
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Such a Rush
data wydania
ISBN
9788376862149
liczba stron
360
słowa kluczowe
odlot, adrenalina, miłość, tajemnica
język
polski
dodała
Ivy

Leah zawsze marzyła o tym żeby latać. Mieszkając z matką, którą bardziej niż wychowywanie córki interesowali mężczyźni, dziewczyna oszczędzała każdego dolara, by tylko spełnić swoje marzenie. Teraz, w wieku siedemnastu lat, jest już wystarczająco dobra, by pracować dla pana Halla i pilotować niewielkie, ciągnące za sobą bannery, samoloty. Jednak szczęście Leah nie trwa długo. Pan Hall umiera...

Leah zawsze marzyła o tym żeby latać. Mieszkając z matką, którą bardziej niż wychowywanie córki interesowali mężczyźni, dziewczyna oszczędzała każdego dolara, by tylko spełnić swoje marzenie. Teraz, w wieku siedemnastu lat, jest już wystarczająco dobra, by pracować dla pana Halla i pilotować niewielkie, ciągnące za sobą bannery, samoloty. Jednak szczęście Leah nie trwa długo.

Pan Hall umiera i zostawia biznes w rękach dwóch synów – powszechnie lubianego Aleca i uzależnionego od adrenaliny Graysona. Dziewczyna nie ma ochoty stać się częścią wojny, którą toczą ze sobą bracia, nie ma jednak wyjścia. Grayson, w którym Leah od lat potajemnie się podkochuje, poznał jej tajemnicę i wykorzystuje ją, by zmusić dziewczynę do współpracy.

 

źródło opisu: Jaguar, 2013

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 956
Doomisia | 2013-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Siedemnastoletnia Lea mieszka w biednej dzielnicy, w przyczepie tuż obok lotniska. Marzy o kursie pilotażu i opiekuje się kompletnie nieodpowiedzialną matką. Nie chcąc powtarzać jej życiowych błędów, Lea załatwia sobie pracę u pana Halla, który prowadzi niewielki biznes lotniczy.

Okazuje się, że pan Hall ma dwóch synów: sympatycznego Aleca i szalonego Graysona, w którym Lea sekretnie się podkochuje. Gdy pewnego dnia pan Hall niespodziewanie umiera, dziewczyna zaczyna szukać innego zajęcia. Ku jej zaskoczeniu, okazuje się, że Alec i Grayson chcą kontynuować rodzinny biznes. Mało tego- Grayson upiera się, by Lea nie porzucała pracy, próbując przy okazji namówić ją na randkę ze swoim bratem.

Tak prezentuje się opis na okładce. Pomija on parę istotnych jak myślę szczegółów, jednak myślę że w niczym to nie przeszkadza.

"Odlot" to moja druga przeczytana książka pani Jennifer Echols. Jak wrażenia?

Są osoby, które kochają, uwielbiają czy wręcz ubóstwiają twórczość pani Echols. Jak dla mnie książkę czytało się przyjemnie, ale bez wielkiego ŁAŁ :)
Oczywiście były momenty, kiedy śmiałam się do rozpuku, ale to nie wystarczy, żeby nazwać książkę genialną.
Okładka bardzo ładna, opis fabuły ciekawy- odkąd tylko ją zobaczyłam wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie mogę nazwać czasu, przeznaczonego na czytanie tej lekturki straconym, ale nie wykorzystanym całkowicie :)

Duży plus zdecydowanie jednak należy się pani Echols za bardzo dobrze wykreowanych bohaterów.
Każdy z nich miał charakter( no może poza Alekiem- to taki miły, sympatyczny chłopak), który przyciągał i magnetyzował.

Szczerze powiedziawszy nie podejrzewałam też, że autorka skupi dużo uwagi na samolotach i lataniu. Myślałam, że będzie to nudne, jednak myliłam się. To zostało zobrazowane w ciekawy sposób. Ciężka praca włożona w naukę, przyjemność z latania, marzenia o karierze pilota, czy niebezpieczne wypadki, które jak wiadomo mogą się zdarzyć.

"Samolot to przyjaciel, twój i mój. Zobacz samolot chce lecieć..."

Nie zmienia to jednak faktu, że ja to ja i jak na razie dalej mam lęk wysokości, i dalej nie wsiądę do żadnego samolotu :)

Reasumując. Książkę czytało się przyjemnie, ale tak jak wspomniałam, bez tego wielkiego ŁAŁ :)
Komu mogę ją polecić?
Wszystkim, tym którzy mimo wszystko dalej maja ochotę na "Odlot".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powtórka z Rzymu

Zbiór 50 felietonów drukowanych w Rzeczpospolitej. Napisane starannym i komunikatywnym stylem (co nie jest regułą u prawników), treść można by określi...

zgłoś błąd zgłoś błąd