Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Aż po horyzont

Wydawnictwo: Jaguar
7,38 (1115 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
117
9
165
8
250
7
287
6
175
5
71
4
29
3
11
2
6
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Amy and Roger's Epic Detour
data wydania
ISBN
9788376862378
liczba stron
453
język
polski
dodała
HouseOfReaders

Życie Amy Curry dalece odbiega od ideału. Jej ojciec zginął niedawno w wypadku samochodowym. Matka, chcąc na nowo wszystko poukładać, postanawia przeprowadzić się ze słonecznej Kalifornii do Connecticut. Niedługo po zakończeniu roku szkolnego Amy ma do niej dołączyć – przejechać przez niemal cały kraj, by zacząć zupełnie inne życie z dala od miejsca, które kocha i od wypróbowanych...

Życie Amy Curry dalece odbiega od ideału. Jej ojciec zginął niedawno w wypadku samochodowym. Matka, chcąc na nowo wszystko poukładać, postanawia przeprowadzić się ze słonecznej Kalifornii do Connecticut. Niedługo po zakończeniu roku szkolnego Amy ma do niej dołączyć – przejechać przez niemal cały kraj, by zacząć zupełnie inne życie z dala od miejsca, które kocha i od wypróbowanych przyjaciół.

W długiej, zaplanowanej co do minuty, podróży Amy towarzyszyć ma Roger, syn znajomej rodziców. Dziewczyna nie widziała go od lat i początkowo jest przerażona wizją spędzenia kilku dni w obecności kogoś, kogo ledwie zna… Jednak Amy i Roger szybko znajdują wspólny język i postanawiają zmienić nudną jazdę z miejsca A do miejsca B w szaloną wyprawę po Ameryce – wyprawę, w trakcie której nie tylko przeżyją przygodę i odwiedzą kilka niezwykłych miejsc, ale również odnajdą samych siebie.

 

źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl/book.php?sr=az-po-hor...(?)

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/book.php?sr=az-po-hor...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 652
Anusia | 2015-12-31
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 07 października 2015

Road trip znajduje się na liście rzeczy do zrobienia setek tysięcy, jeśli nie milionów, osób, lecz nigdy nie zaliczał się do planów Amy. W zasadzie ostatnią rzeczą, jaką ma ochotę robić, jest przenoszenie się ze słonecznej Kalifornii do Connecticut. Po tragicznym wypadku, w którym zginął ojciec dziewczyny, jej matka ma zamiar odciąć się od tutejszego życia i zacząć od nowa. W tym celu dokładnie zaplanowała dla córki podróż przez cztery stany, z wyznaczoną trasą, noclegami i... szoferem. Od feralnej kolizji samochodowej dziewczyna panicznie boi się siadać za kółkiem, dlatego w podróży towarzyszyć jej będzie przyjaciel z dzieciństwa, Roger. Starszy o dwa lata, przystojny student, proponuje jednak odejście od zaplanowanej trasy.

"- Moja babcia zawsze mówiła: "Głowa do góry, jutro będzie lepiej".
- A jeżeli nie będzie? (...)
- Wtedy należy powiedzieć sobie to samo następnego dnia. Czyli jutro. Bo może następne jutro będzie lepsze. Skąd możesz wiedzieć? A prędzej czy później nadejdzie taki dzień, po którym jutro naprawdę będzie lepsze."

Czytając "Aż po horyzont" nie mogła uniknąć choć częściowego przyrównania do "Since You've Been Gone", mojej pierwszej powieści tej autorki, absolutnie fenomenalnej, po której nazwisko Matson stało się niejako gwarancją dobrej jakości. Wiele elementów składających się na fakt, że pokochałam tamtą lekturę, w rzeczywistości wpisuje się do stałego stylu, warsztatu pisarki. Nie da się ukryć, iż w głównej mierze to pozycja lekka i niewymagająca, jednak autorka przemyca cięższy, zmuszający do refleksji wątek w postaci wypadku, gdzie zginął ojciec Amy. Dziewczynę dręczy poczucie winy, lecz czytelnik nie wie, co zaszło w dniu kolizji, co doprowadziło do tego, że przeraża ją jazda samochodem. Skutki incydentu sięgają o wiele głębiej, wślizgując się do rodziny Curry, niszcząc relacje na linii matka-córka, rozsypując w drobny mak więzi nastolatki z bratem bliźniakiem. Tym samym Amy odbywa podróż na dwóch płaszczyznach - fizycznym i psychicznym.

Główna bohaterka i Roger praktycznie się nie znają, ona jest zamkniętą w sobie introwertyczką, natomiast chłopak również dźwiga na plecach bagaż emocjonalny. Morgan Matson mistrzowsko ukazuje niezręczność pierwszych rozmów, powolne zawiązywanie się więzi między dwójką obcych ludzi, naturalne następstwa kolejnych etapów zwierzeń. O przeszłości Amy dowiadujemy się z przebłysków, cofamy się wstecz do życia miesiące przed wypadkiem, a następnie do ciężkiego dla niej i dla rodziny okresu po nim. Następuje gradacja napięcia poprzez datowanie minionych wydarzeń, dni i miesiące coraz ciaśniej zapętlające się wokół znanego nam terminu wypadku. Dziewczyna nieśpiesznie zdradza coraz to nowe fakty o sobie Rogerowi oraz odbiorcy, zapełniając niezręczną ciszę długich godzin jazdy we własnym tempie. Autorka idealnie oddaje wewnętrzne przeżycia głównej bohaterki, co sprawia, że w trakcie lektury dochodzi do subtelnych, a w ostatecznym zestawieniu kolosalnych zmian w portrecie postaci. "Aż po horyzont" to powieść drogi w każdym tego słowa znaczeniu.

"Wymówił moje imię tak, jakby składało się z samych dobrych liter."


Z tego powodu akcja należy do tych wolniejszych, spokojniejszych i z początku trudno wbić się w jej rytm. Długie akapity i opisowy charakter przeważają nad dynamizmem, co sprawiło, że dopiero po pewnym czasie raczej statyczny obraz fabuły stał się przyjemny, a nade wszystko ogromnie absorbujący. Matson upewniła się, by przekazać czytelnikowi najdrobniejsze szczegóły, dzięki którym atmosfera staje się bardziej prywatna, kameralna, aby odbiorca mógł poniekąd sam podziwiać widoki, wdychać zapachy i najzwyczajniej w świecie uczestniczyć w podróży. Autentyczności dodają załączniki w postaci playlist (w głównej mierze składających się z niszowych kapel albo tych o bardzo dziwnych i zabawnych nazwach), obrazków na marginesach, notatek z dziennika podróży, paragonów (nawet na nich znajdują się istotne informacje) czy sam fakt, że autorka we własnej osobie odbyła identyczną podróż, wzbogacając powieść o prywatne relacje i fotografie. Nie dziw, że wielu recenzentów po zakończeniu lektury ma ochotę od razu wskoczyć w samochód i wybrać się na przejażdżkę po kraju.

Jak bardzo uwielbiam Morgan Matson, tak za nic pisarka nie jest mistrzynią romansów (choć uparcie wrzuca ten wątek do swoich powieści). W kreowaniu więzi rodzinnych czy przyjacielskich nie ma sobie równych, realistycznie oddała wyboistą ścieżkę prowadzącą do próby pogodzenia się a nawet zaakceptowania sytuacji u głównej bohaterki, następnie z lekkością przedstawiła kiełkujące relacje Amy i Rogera na poziome czysto platonicznym. Próba wykroczenia poza ramy przyjaźni zakończyła się w moim odczuciu fiaskiem, bo wypadła naprawdę sztucznie i w żadnej mierze nie pasowała do naturalności reszty książki. Ich relacje nie rozkładają na łopatki, nie łamią serc, są po prostu czymś oczekiwanym, czymś nieuniknionym. Znajdą się takie smaczki, które z pewnością rozpuszczą serce niejednej czytelniczki, jednak podobne chwyty działają jedynie na krótszą metę.

"- (...) No i ty. Moje odkrycie, którego dokonałem, chociaż wcale na to nie liczyłem. (...)
- Naprawdę? Jestem na tej liście?
- Jesteś na pierwszym miejscu tej listy."

Epicki objazd Amy i Rogera okazał się naprawdę dobrą przygodą, wciągającą w swej opisowości oraz detalach. Nie traktuje o epokowym romansie ani też o zmienianiu świata a zamiast tego zabiera nas na przejażdżkę z dwójką obcych ludzi, gdzie każde z nich będzie musiało w inny sposób pogodzić się z przeciwnościami losu, spróbować zrzucić z siebie przytłaczający bagaż emocjonalny, gdzie powoli, bardzo powoli, dadzą się sobie nawzajem poznać i, co najważniejsza, dać sobie pomóc. Bez żadnych podniosłych frazesów, bez wydumanych obietnic - liczy się tu i teraz, a oni są młodzi i zdecydowanie nie powinni pozwolić takim problemom na spychanie ich coraz bardziej w dół. Pod osłoną nocy, na ciągnącej się bez końca drodze, zostaną poruszone cięższe tematy, zjedziemy na jakiś czas na pobocze zwierzeń, co nada lekkiej pozycji potrzebnej głębi. "Aż po horyzont" oczaruje osoby, które na parę godzin chcą znaleźć się na drugim końcu świata, na tylnym siedzeniu auta wraz z Amy i Rogerem, podziwiać krajobrazy Stanów Zjednoczonych, zachwycać się detalami i obserwować delikatność relacji, jak inny ludzie wpływają na główną bohaterkę i jak pod ich wpływem ona się zmienia.

http://cmentarzysko-ksiazek.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna

Jeremi jest bogatym przedsiębiorcą. Ma ustabilizowane życie rodzinne- żona, trójka dzieci, dobra sytuacja materialna. Z pozoru niczego mu nie brak...

zgłoś błąd zgłoś błąd