Akimudy

Tłumaczenie: Michał B. Jagiełło
Wydawnictwo: Czytelnik
6,67 (24 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
5
7
5
6
7
5
2
4
0
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Akimudy
data wydania
ISBN
9788307033044
liczba stron
424
słowa kluczowe
Michał B. Jagiełło
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Akimudy to wszystko i nic. Może wyspa, może archipelag, może państwo, może raj. Tam Stalin w drużynie złych gra w siatkówkę plażową z drużyną dobrych i twierdzi, że za życia postępował ściśle według Ewangelii. Tam Franz Kafka rozmawia z Andriejem Płatonowem. Akimudy to także miejsce, w którym mieszka Bóg. Jego wysłannik przybywa do Rosji. Będzie ukrzyżowanie na Placu Czerwonym i...

Akimudy to wszystko i nic. Może wyspa, może archipelag,
może państwo, może raj. Tam Stalin w drużynie złych gra w siatkówkę plażową z drużyną dobrych i twierdzi, że za życia postępował ściśle według Ewangelii.
Tam Franz Kafka rozmawia z Andriejem Płatonowem.
Akimudy to także miejsce, w którym mieszka Bóg. Jego
wysłannik przybywa do Rosji. Będzie ukrzyżowanie na
Placu Czerwonym i zmartwychwstanie...
Powieść jest charakterystyczną dla Wiktora Jerofiejewa fantastyczną mieszanką prowokacji, sarkazmu, humoru, seksu i absurdu. I, jak zwykle u niego, za barwną fasadą kryją się ważne pytania o relacje między człowiekiem a Bogiem, o nasze widzenie świata, o losy Rosji. Już sam tytuł skłania do zastanowienia, czy Akimudy to wariacja na temat słowa „mudaki” (szeroko rozumiani „frajerzy” lub ludzie określani ostatnio w Polsce mianem "lemingów"), czy też zakamuflowane „A kuda my?” – „Dokąd zmierzamy?”.

 

źródło opisu: katalog wydawniczy Wydawnictwa Czytelnik

źródło okładki: Czytelnik

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 218
dróżniczka | 2016-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2016

Akimudy to z jednej strony kontrolowane szaleństwo, a z drugiej podręcznik do Rosji współczesnej. Jest zabawny, szybki, trochę niepoprawny, trochę symboliczny. Nie jest ważne CO dzieje się w sensie fabularnym, bo to zbiór symbolicznych gagów, ważne są tematy kluczowe dla Jerofiejewa - jaka jest Rosja, jej mieszkańcy. A nie jest dobrze - pod przykrywką fanasty-erotycznej opowiastki znajdziemy naród który się z niczym (historią, władzą, kompleksami, ostrzeganiem przez świat) nie rozliczył ani nie pogodził, ludzi którzy są trochę nowocześni, trochę zacofani, którzy kochają swoich pisarzy i ich nie znoszą, którzy nie lubią władzy i nie mogą się od niej oderwać. Wiktor Jerofiejew w 2011 r. udzielił wywiadu w którym mówił o najważniejszych rosyjskich pisarzach w XX w. i powiedział, że uważa że Bułhakow się zestarzał, że nie jest najważniejszym rosyjskim pisarzem. To ciekawe bo dla mnie Akimudy to Bułhakow a rebus - rollercoster po (przepraszam za patos) rosyjskiej duszy, ale bardziej niegrzeczny, brutalny i brudny. Motywy biblijne, zachłyśnięcie się Moskwą, jakiś rodzaj magii, miłość. Jerofiejew bez wątpienia jest postmodernistą ze wszystkimi konsekwencjami tej łatki. Akimudy czyta się szybko, można się zaśmiać, zafrasować, ale nie wstrząsa. Może nie musi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na krawędzi

Wciągnęła mnie bez reszty! Historia Rose i Declana jest magiczna nasycona magią po same brzegi. On błękitnokrwisty arystokrata z magicznego świata ona...

zgłoś błąd zgłoś błąd