Orkan na Jamajce

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Seria: Nowy Kanon
Wydawnictwo: W.A.B.
6,59 (178 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
11
8
31
7
48
6
47
5
19
4
7
3
7
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A High Wind in Jamaica
data wydania
ISBN
9788374149150
liczba stron
256
język
polski

Wyobraźcie sobie Piotrusia Pana, który z ofiary staje się prześladowcą kapitana Haka, w przypływie złego humoru dręczy Dzwoneczka, a na koniec puszcza z dymem całą Nibylandię. Mógłby wówczas dołączyć do bohaterów tej książki - dzieci płynących do Anglii ze zniszczonej huraganem Jamajki. Uprowadzone przez piratów, na początku zupełnie nie zdają sobie z tego sprawy, zaś piraci - na swoje...

Wyobraźcie sobie Piotrusia Pana, który z ofiary staje się prześladowcą kapitana Haka, w przypływie złego humoru dręczy Dzwoneczka, a na koniec puszcza z dymem całą Nibylandię. Mógłby wówczas dołączyć do bohaterów tej książki - dzieci płynących do Anglii ze zniszczonej huraganem Jamajki.
Uprowadzone przez piratów, na początku zupełnie nie zdają sobie z tego sprawy, zaś piraci - na swoje nieszczęście - zatracili już krwiożerczość. Pozostawione samym sobie dzieci wprowadzają własne zasady, wśród których naczelną jest brak zasad, i tworzą amoralny, irracjonalny świat, w którym może się zdarzyć wszystko.
Od pierwszego wydania książki upłynęło ponad osiemdziesiąt lat, ale wciąż świeży i porywający wydaje się zarówno pomysł, jak i wykonanie, a antycypująca Goldingowskiego Władcę much wizja dziecięcego świata wciąż przeraża.

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1372

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1372

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (448)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2285
kasandra_85 | 2012-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/07/orkan-na-jamajce-richard-hughes.html

książek: 1589
nulla | 2017-08-14
Przeczytana: 09 sierpnia 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Po lekturze opisu oraz przedmowy Kopalińskiego spodziewałam się czegoś więcej niż opowieści o dziwnej przygodzie dzieci wysłanych z Jamajki do Anglii. Dzieci wychowywanych dość swobodnie, niezbyt związanych z rodzicami, bardziej przywiązanych do rodzinnego kota niż do rodzeństwa. Po napadzie na statek, którym płyną do Anglii, dzieci przypadkiem w sumie trafiają na statek piratów i z nimi dość bez sensu krążą po morzu, dopóki piraci się ich nie pozbędą.
Rzeczywiście mamy portrety dzieci zapatrzonych w swój świat, niepodzielających wartości świata dorosłych. Czy jednak o to właśnie chodziło? I dorośli nie są zbyt przywiązani do wartości w tej książce... Każdy żyje w swoim świecie i swoich wartościach. Dzieci po prostu nie wiedzą jeszcze, co powinny "wyznawać".
Trochę refleksji książka oczywiście budzi, ale w sumie jest niezbyt ciekawa i jedyne napięcie, jakie odczuwałam, to to, że ciągle czekałam, kiedy zacznie się dziać ta straszna demoralizacja.

książek: 1523
Kapitan Human | 2015-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Proza wyjątkowa, dzisiaj tak się już nie pisze. Spokojnie, opisowo, bez efekciarstwa.

1860 rok. Brytyjska rodzina żyje od lat na Jamajce, wiodąc żywot wręcz stereotypowej klasy średniej. Wzorcowa rodzina, gromadka dzieci i usługujących Murzynów. Pewnego dnia dochodzi do kataklizmu, który rodzina ledwo przetrzyma, lecz zniszczenia są na tyle duże, że rodzice postanawiają wysłać dzieci do Anglii, do szkoły. Czworo rodzeństwa trafia na statek, który zostanie napadnięty przez piratów, a dzieci zostają porwane.

Narracja skupia się wokół dzieci - najmłodsza ma 4 lata, a najstarsza, najbardziej rozbudowana postać to Emily, dziesięciolatka. Na statku poznają rodzeństwo, z którym będą podróżować dalej. Podstawowym chwytem jest to, że choć przez opowieść prowadzi nas wszechwiedzący i chwilami nawet zwracający się do czytelnika narrator, historię poznajemy właśnie z perspektywy dziecka. Owszem, opinie i myśli dorosłych również wejdą w tok opowieści - dzięki temu zauważamy ogromny...

książek: 2608
MadameShepard | 2014-02-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 stycznia 2014

W. Kopaliński oskarżył Williama Goldinga, że w swoim "Władcy much" naśladował tę książkę Hughesa - w ogóle się z tym nie zgadzam. To, że obie książki są o okrutnych dzieciach, o ich bezduszności, wcale musi świadczyć o naśladowaniu. "Władca" jest książką doskonałą, ta jest bardzo dobra, świetnie napisana. Ani przez chwilę nie można się nudzić, a zakończenie jest absolutnie wstrząsające.Postacie dzieci są nakreślone z dużą dozą grozy - złe, bezduszne, zakłamane, okrutne - jakby wcale tego nieświadome. I to ta ich nieświadomość jest najbardziej zatrważająca. Taki sposób pisania o dzieciach nieodmiennie mnie fascynuje.

książek: 2656
joly_fh | 2015-08-14
Na półkach: Przeczytane, Klasyka
Przeczytana: 13 sierpnia 2015

Ni to bajka, ni to nie wiadomo co. Momentami zabawna. Zdarzenia zbyt dziwne, by mogłyby być prawdziwe, i za mało ich, a za dużo quasi-filozofowania, co rzekomo dzieje się w umyśle dzieci. Z czego ostatecznie nic nie wynika. A dzieci nie są wcale złe - nieznośne, irytujące - tak, ale nie krwiożercze - to po prostu dzieci, które chcą się bawić, i jak to dzieci nie znają pojęcia moralności czy uczuć wyższych, bo te nabywa się w późniejszym wieku.

książek: 2203
Magda | 2014-03-07

Podobno pierwowzór "Władcy much". Uczeń przerósł mistrza...

książek: 177
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Świetna, lekka (językowo i formalnie )książka w "klasycznym" stylu. W sam raz na raz, na przykład do PKP, PKS... Ale żeby od razu ją do kanonu wpychać? A, wstęp Kopalińskiego świetny!, ale obiecuje więcej, niż daje sama książka.

książek: 464
syrenka | 2015-04-13
Na półkach: Przeczytane

"Orkan..." To jedna z tych książek, z którą musiałabym się przespać kilka (przy dobrych wiatrach!) razy, żeby jakoś ją ocenić. I sypiamy tak już ze sobą drugi tydzień i nadal nie wiem. Niemoc absolutna.

Lubię, kiedy literatura jest jak ściana z której mogę zdzierać tapetę, bo gdzieś tam pod spodem chowają się uniwersalia, prawdy, mądrości - wszystko to pozornie proste i zwyczajne rekwizyty. I tak zdzierałam do ostatniego rozdziału, aż mnie palce rozbolały.

Natura dziecięca jest jak mały diabeł- psoci i nie wie co to wina. Takie są dzieci z powieści Hughesa. Autor spłycił pierwiastek zła do najprostszej, najpłytszej formy i wyszedł z tego mało zjadliwy kleik.

książek: 1034
Joanna Janowicz | 2014-03-17
Przeczytana: 17 grudnia 2013

Tak nudne, że szkoda gadać. Miało przypominać "Władcę much", po części przypominało (dzieci vs dzieci, przemoc), ale brakowało jakiegokolwiek napięcia fabularnego. Nie warto sobie zawracać głowy.

książek: 0
| 2012-10-12
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 12 października 2012

Dodałem punkcik za scenę z lwem i tygrysem, która rozbawiła mnie do łez. Ogólnie opis książki średnio ma się do tego co dzieje się na jej kartach.

zobacz kolejne z 438 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd