Orkan na Jamajce

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Seria: Nowy Kanon
Wydawnictwo: W.A.B.
6,51 (197 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
11
8
31
7
52
6
57
5
22
4
7
3
9
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A High Wind in Jamaica
data wydania
ISBN
9788374149150
liczba stron
256
słowa kluczowe
Jamajka, huragan, podróż, dzieci
kategoria
literatura piękna
język
polski

Wyobraźcie sobie Piotrusia Pana, który z ofiary staje się prześladowcą kapitana Haka, w przypływie złego humoru dręczy Dzwoneczka, a na koniec puszcza z dymem całą Nibylandię. Mógłby wówczas dołączyć do bohaterów tej książki - dzieci płynących do Anglii ze zniszczonej huraganem Jamajki. Uprowadzone przez piratów, na początku zupełnie nie zdają sobie z tego sprawy, zaś piraci - na swoje...

Wyobraźcie sobie Piotrusia Pana, który z ofiary staje się prześladowcą kapitana Haka, w przypływie złego humoru dręczy Dzwoneczka, a na koniec puszcza z dymem całą Nibylandię. Mógłby wówczas dołączyć do bohaterów tej książki - dzieci płynących do Anglii ze zniszczonej huraganem Jamajki.
Uprowadzone przez piratów, na początku zupełnie nie zdają sobie z tego sprawy, zaś piraci - na swoje nieszczęście - zatracili już krwiożerczość. Pozostawione samym sobie dzieci wprowadzają własne zasady, wśród których naczelną jest brak zasad, i tworzą amoralny, irracjonalny świat, w którym może się zdarzyć wszystko.
Od pierwszego wydania książki upłynęło ponad osiemdziesiąt lat, ale wciąż świeży i porywający wydaje się zarówno pomysł, jak i wykonanie, a antycypująca Goldingowskiego Władcę much wizja dziecięcego świata wciąż przeraża.

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1372

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1372

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (26)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1736
nulla | 2017-08-14
Przeczytana: 09 sierpnia 2017

Po lekturze opisu oraz przedmowy Kopalińskiego spodziewałam się czegoś więcej niż opowieści o dziwnej przygodzie dzieci wysłanych z Jamajki do Anglii. Dzieci wychowywanych dość swobodnie, niezbyt związanych z rodzicami, bardziej przywiązanych do rodzinnego kota niż do rodzeństwa. Po napadzie na statek, którym płyną do Anglii, dzieci przypadkiem w sumie trafiają na statek piratów i z nimi dość bez sensu krążą po morzu, dopóki piraci się ich nie pozbędą.
Rzeczywiście mamy portrety dzieci zapatrzonych w swój świat, niepodzielających wartości świata dorosłych. Czy jednak o to właśnie chodziło? I dorośli nie są zbyt przywiązani do wartości w tej książce... Każdy żyje w swoim świecie i swoich wartościach. Dzieci po prostu nie wiedzą jeszcze, co powinny "wyznawać".
Trochę refleksji książka oczywiście budzi, ale w sumie jest niezbyt ciekawa i jedyne napięcie, jakie odczuwałam, to to, że ciągle czekałam, kiedy zacznie się dziać ta straszna demoralizacja.

książek: 249
Ynka | 2016-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2016

Podobno klasyka ;) I inspiracja dla Goldinga piszącego "Władcę much"... z czym niezupełnie się zgadzam. Jakoś nie widziałam tutaj tych okrucieństw popełnianych przez dzieci z premedytacją. Ładnie napisane, dobrze się czytało - powieść w takim "starym" stylu.

książek: 319
kropka | 2016-09-24
Na półkach: Przeczytane

Trochę humoru, ciekawe spostrzeżenia a propos świata dziecięcego, a poza tym nuda :/ I co chwila ktoś bezsensu ginie :(

książek: 350
Monika | 2016-09-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wydaną w 1929 r. książkę Hughes’a traktuje się jako pierwowzór, inspirację, z której czerpał później William Golding, autor wspaniałej lektury Władca Much. Takie spojrzenie na obie pozycje stawia utwór Hughes’a na niższej półce, bowiem porównując Orkan na Jamajce z książką Golgin’a, mam ochotę stwierdzić, iż „uczeń przerósł mistrza”. Tymczasem wolę jednak uciec od tego typu opinii, ponieważ książka Hughes’a jest również książką wartościową, niewątpliwie wchodzącą do kanonu lektur obowiązkowych.
Tym, co najważniejsze, nie jest w książce fabuła, zatem nie będę tworzyć jej zarysu. Wystarczy, jeśli krótko zaznaczę, iż siedmioro dzieci zostaje wysłanych przez rodziców
w morską podróż do Anglii ze zniszczonej przez huragan Jamajki. Zdarzenia, rozgrywające się na morzu, ujawniają prawdziwą naturę dzieci – stereotypowo i podręcznikowo postrzeganych w kategoriach niewinności, naiwności, nieświadomości. Nie dziwi, iż świat dorosłych i świat dzieci zostają przedstawione na zasadzie...

książek: 616
GrzesiekLepianka | 2016-08-16
Na półkach: Przeczytane

Kopaliński zauważa, że Golding (Władca much) to naśladowca Hughesa. W tym wypadku wolę jednak naśladowcę, bo Orkan to książka, która wchodziła mi ciężko, nie umiałem się na niej skupić. Ale było tu kilka fajowych myśli, np. "Ostatecznie - prawie wszystko w życiu jest dziwne" lub "Mężczyzna związany wzbudza o wiele większy strach aniżeli mężczyzna, który nie jest związany - bo co będzie, jak się uwolni?";)

książek: 565
Maras | 2016-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2009

Dla mnie "Orkan na Jamajce" jest jedną z najciekawszych książek, jaką przeczytałem w swoim życiu. Ciekawie zarysowane postacie i zaskakująco rozplanowana akcja pozwalają wczuć się w tę świetnie napisaną powieść.

książek: 1223
kryloc | 2016-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2016

To jest bardzo dobra książka.

książek: 1067
neuromance | 2016-05-02
Przeczytana: kwiecień 2016

Książka rzeczywiście w fabule przypomina nieco "Władcę Much" Williama Goldinga. To klimatyczna, rozpalona słońcem Jamajki i Karaibów opowieść o złu i że nie wszystko jest takie, jak nam się wydaje. Oprawca może stać się ofiarą, poszkodowany katem, a niewinność, to nie zawsze to,o czym myślimy. Ciężka lektura, ale pozostaje w pamięci.

książek: 392
dzikiebialko | 2015-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 27 grudnia 2015

Odebrałam tę książkę jako opowieść o winie i niezawinionej karze. Nie znalazłam tam krwiożerczych dzieci. Te dzieci polubiły swych porywaczy, nie orientując się lub wypierając ze świadomości, że zostały porwane. Nawet trochę złagodziły tych piratów. Ale co się wydarzyło potem, to trzeba przeczytać.
Duży plus za wstęp!
Duży plus za to, że książka nie jest rozdmuchana, krótka, a przekazała co miała przekazać.

książek: 2856
joly_fh | 2015-08-14
Na półkach: Przeczytane, Klasyka
Przeczytana: 13 sierpnia 2015

Ni to bajka, ni to nie wiadomo co. Momentami zabawna. Zdarzenia zbyt dziwne, by mogłyby być prawdziwe, i za mało ich, a za dużo quasi-filozofowania, co rzekomo dzieje się w umyśle dzieci. Z czego ostatecznie nic nie wynika. A dzieci nie są wcale złe - nieznośne, irytujące - tak, ale nie krwiożercze - to po prostu dzieci, które chcą się bawić, i jak to dzieci nie znają pojęcia moralności czy uczuć wyższych, bo te nabywa się w późniejszym wieku.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd