Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,37 (30 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
4
7
6
6
9
5
6
4
0
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Motherland
data wydania
ISBN
9788378395768
liczba stron
600
język
polski
dodała
Ag2S

Epicka powieść o miłości, stracie, niespełnionych ambicjach i mrocznych cieniach rzucanych przez wojnę, autorstwa Williama Nicholsona, dwukrotnie nominowanego do Oscara scenarzysty „Gladiatora” i „Cienistej doliny”. Po kolejnym nieudanym związku Alice przyjeżdża do Normandii, by po raz pierwszy spotkać się z babcią. Pam opowiada wnuczce, że chociaż losy kobiet w ich rodzinie nie zawsze...

Epicka powieść o miłości, stracie, niespełnionych ambicjach i mrocznych cieniach rzucanych przez wojnę, autorstwa Williama Nicholsona, dwukrotnie nominowanego do Oscara scenarzysty „Gladiatora” i „Cienistej doliny”.

Po kolejnym nieudanym związku Alice przyjeżdża do Normandii, by po raz pierwszy spotkać się z babcią. Pam opowiada wnuczce, że chociaż losy kobiet w ich rodzinie nie zawsze układały się szczęśliwie, jej matka doświadczyła w swoim życiu prawdziwej miłości.
Latem 1942 roku Kitty poznaje dwóch żołnierzy: Eda Avenella, żołnierza brytyjskiej piechoty morskiej oraz Larry’ego Cornforda, oficera połączonych działań bojowych. Obaj się w niej zakochują, lecz tylko jeden z wzajemnością. Mężczyźni idą na wojnę, wkrótce Ed otrzymuje najwyższe odznaczenie za odwagę i wraca do domu jako bohater. Niestety, nawet najlepsi żołnierze nie muszą być dobrymi mężami.

Los rzuca bohaterów na okupowane przez Niemców wybrzeże Dieppe w północnej Francji, do powojennych Indii i na Jamajkę w przededniu odzyskania niepodległości. Przyjaciele muszą stawić czoła życiowym dramatom i wyzwaniom, lecz przede wszystkim rozwiązać kwestię miłosnego trójkąta, w który się uwikłali.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wojna_uczuc-p-32089-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1006
Maleństwo | 2013-09-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 września 2013

Wojna uczuć to książka, co do której mam mieszane uczucia. Nie wiem, czy mi się podobało czy nie, nie wiem, czy warto, czy nie... w sumie warto, ale czy na pewno?
Do sięgnięcia po książkę zachęciło mnie nazwisko autora Wiliama Nicholsona, który za scenariusz do "Gladiatora" i "Cienistej doliny" został nominowany do Oskara. Nagroda jest dość prestiżowa, była więc dla mnie zapewnieniem, że na gniota nie trafiłam. Tymczasem zachwytu też nie było.
Wbrew temu co kojarzy się z okładką, powieść ta nie jest zwykłym romansidłem. Owszem uczuć jest dużo - miłości przyjaźni, nienawiści, ale nie to jest sensem powieści. Głównym filarem jest niestety wojna, a dokładniej rzecz ujmując desant na Dieppe. Operacja wojskowa zakończyła się wielką klęską wojsk brytyjsko - kanadyjskich. Wśród pokonanych znajdujemy dwóch naszych bohaterów - Edda i Lary'ego. Przeżycia wojny ranią obu bardzo - jednak każdego w inny sposób. Larry pomimo wyrzutów sumienia walczy z przeszłością, próbuje wieść normalne życie. Edd pogrąża się w mroku, nie może uporać się ze wspomnieniami. Niestety pogrąża również swoja żonę Kate, która próbuje mu pomóc, jednak nie bardzo jej się to udaje. Jest z tego powodu bardzo nieszczęśliwa. Nie rozumie swojego męża i jest coraz bardziej rozżalona. A Larry? Larry próbuje ułożyć sobie życie, a raczej próbuje zapomnieć o Kate, która jest dla niego niedoścignionym marzeniem... Zawikłane to wszystko...
Powieść mnie zmęczyła. Autor (moim zdaniem) rozmyślnie przedłuża pewne sceny i dialogi chcąc w ten sposób wzmocnić napięcie. Niestety mnie to jedynie nudziło i wzbudzało we mnie chęć przeskoczenia wzrokiem kilka akapitów. Poza tym drażniło mnie ciągłe użalanie się nad sobą Edda, brak zdecydowania Larry'ego, a przede wszystkim bierność Kate w przyjmowaniu tego, co los przyniesie. Całe moje "Ja" buntowało się przeciwko takiemu podejściu do życia. Autor przerysował główne postacie co doprowadziło do tego, że nie są oni odbierani jako prawdziwi ludzie. Są sztuczni i nieprawdziwi, a przecież nie o to chodziło. Chodziło o pokazanie prawdziwych uczuć, a wyszło mdło i sentymentalnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziennik 1954

Nieważne ile w "Dzienniku" jest prawdy, a ile autokreacji. Tego czytelnik nie dowie się nigdy i lepiej niech porzuci tego rodzaju d...

zgłoś błąd zgłoś błąd