Muzyka gwiazd

Tłumaczenie: Maria Grabska-Ryńska
Seria: Koronkowa
Wydawnictwo: Książnica
6,86 (78 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
11
7
34
6
15
5
3
4
4
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Star gazing
data wydania
ISBN
9788324579020
liczba stron
336
język
polski

Marianna Fraser mieszka z siostrą w eleganckiej dzielnicy Edynburga. Tragiczne doświadczenia sprzed kilkunastu lat zostawiły w jej sercu ból, który potrafi ukoić jedynie muzyka. Pewnego zimowego dnia Marianna spotyka niezwykłego mężczyznę. Odkrywają w sobie wspólne zamiłowanie do opery. Keir jest tajemniczy i zarazem fascynujący. Bywa też szorstki, czasem wręcz obcesowy, jednak kobieta wyczuwa...

Marianna Fraser mieszka z siostrą w eleganckiej dzielnicy Edynburga. Tragiczne doświadczenia sprzed kilkunastu lat zostawiły w jej sercu ból, który potrafi ukoić jedynie muzyka. Pewnego zimowego dnia Marianna spotyka niezwykłego mężczyznę. Odkrywają w sobie wspólne zamiłowanie do opery. Keir jest tajemniczy i zarazem fascynujący. Bywa też szorstki, czasem wręcz obcesowy, jednak kobieta wyczuwa w nim głęboką dobroć. Czy Marianna może zaufać rodzącemu się uczuciu do nieznajomego, który chce ją zabrać na wyspę Skye i pokazać gwiazdy...?
Piękna i poruszająca opowieść, która niesie nadzieję i leczy złamane serca.

Siła emocji opisanych w tej książce sprawia, że czytelnik zastanawia się, czy Charlotte i Emily Brontë nie pisałyby podobnie, gdyby przyszło im żyć w naszych czasach. NORTHWORDS NOW

 

źródło opisu: Wydawnictwo Książnica, 2014

źródło okładki: własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Kominek książek: 349

Głos przemawiający w ciszy

Zapach głogu. Jego zapach. Życie najpierw cię przygniata, a gdy nosem sięgasz ziemi, wymierza ci solidnego kopniaka w zadek.

Życie Marianny od zawsze było wpisane w strefę mroku. U niej „patrzeć i nie widzieć” było rozumiane w sensie dosłownym. Jej świat od zawsze składał się z dźwięków, był bardzo wrażliwy na dotyk, zmysł odbierania zapachów miał również swoje istotne znaczenie. Paleta mocno rozwiniętych zmysłów miała jej zastąpić brak tego jednego, szczególnego. Marianna od urodzenia była niewidoma.

Biorąc pod uwagę fakt, że nieszczęścia z reguły lubią chodzić parami – kilkanaście lat wstecz dotknęła ją bolesna tragedia – wybuch na platformie Piper Alfa sprawił, że została młodą wdową. Lista tych, którzy zginęli tego tragicznego lipcowego dnia była długa na sto sześćdziesiąt siedem nazwisk. Na domiar złego w tamtym okresie również poroniła.

A skoro w życiu nie ma przypadków, są jedynie nieprzewidziane zbiegi okoliczności – pewien głos, który nagle wyłonił się przed Marianną nie miał ciała, kształtu, osobowości, urzekającego spojrzenia, takiej lub innej maniery. I choć nie miał tego wszystkiego ten właśnie głos w świadomości Marianny stał się czymś szczególnym. Głos, który tak, jak ona kochał operę, muzykę klasyczną, spoglądał na pewne sprawy w tym samym kierunku, co ona. Choć jej sposób patrzenia na świat był zgoła odmienny od jego punktu widzenia. Ten właśnie głos, który jakiś czas wcześniej wybawił ją z opresji chciała w operze przedstawić swojej siostrze Lou, jednak...

Zapach głogu. Jego zapach. Życie najpierw cię przygniata, a gdy nosem sięgasz ziemi, wymierza ci solidnego kopniaka w zadek.

Życie Marianny od zawsze było wpisane w strefę mroku. U niej „patrzeć i nie widzieć” było rozumiane w sensie dosłownym. Jej świat od zawsze składał się z dźwięków, był bardzo wrażliwy na dotyk, zmysł odbierania zapachów miał również swoje istotne znaczenie. Paleta mocno rozwiniętych zmysłów miała jej zastąpić brak tego jednego, szczególnego. Marianna od urodzenia była niewidoma.

Biorąc pod uwagę fakt, że nieszczęścia z reguły lubią chodzić parami – kilkanaście lat wstecz dotknęła ją bolesna tragedia – wybuch na platformie Piper Alfa sprawił, że została młodą wdową. Lista tych, którzy zginęli tego tragicznego lipcowego dnia była długa na sto sześćdziesiąt siedem nazwisk. Na domiar złego w tamtym okresie również poroniła.

A skoro w życiu nie ma przypadków, są jedynie nieprzewidziane zbiegi okoliczności – pewien głos, który nagle wyłonił się przed Marianną nie miał ciała, kształtu, osobowości, urzekającego spojrzenia, takiej lub innej maniery. I choć nie miał tego wszystkiego ten właśnie głos w świadomości Marianny stał się czymś szczególnym. Głos, który tak, jak ona kochał operę, muzykę klasyczną, spoglądał na pewne sprawy w tym samym kierunku, co ona. Choć jej sposób patrzenia na świat był zgoła odmienny od jego punktu widzenia. Ten właśnie głos, który jakiś czas wcześniej wybawił ją z opresji chciała w operze przedstawić swojej siostrze Lou, jednak okazało się, że ów równie nagle zniknął, jak się pojawił.

„Muzyka gwiazd” ma szczególną formę narracji, a dzięki temu jeszcze bardziej zaskakuje swoją niezwykłością. Linda Gillard zadbała oto, aby wpleść w opowiadaną historię przemyślenia Marianny, ale także jej siostry Louisy. Dzięki temu zabiegowi jest to opowieść, która jeszcze lepiej i jeszcze trafniej pozwala zrozumieć, jakże mądre porzekadło, „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”. Choć tutaj najczęściej jest odwrotnie.

Tutaj słowa są muzyką, tutaj gwiazdy mają swoje dźwięki, tutaj nawet drzewa potrafią przekazać dźwiękami wszystkie swoje odczucia. Nagle też nieznajomy, który jakiś czas później zyskał status „znajomego” o miło brzmiącym imieniu Keir poruszył w Mariannie jedną, szczególną strunę. Ich wspólna, spontaniczna wyprawa na wyspę Skye miała poruszyć niebo, odmienić życie, sprawić, że oboje coś poczują.

Jednak zanim do tego doszło musiało wydarzyć się po drodze jeszcze wiele dobrego, ale i złego. Proza Lindy Gillard ma to do siebie, że nie wymaga od czytelnika szczególnego wysiłku. Jej opowieść prowadzi go sama zaskakując wyjątkowością spojrzeń, oddechów i wzruszeń. Odmienność, którą otaczał się Keir jakże była zbieżna z ułomnością Marianny. Tych dwoje w jakiś sposób, chcąc lub nie chcąc, musiało się dopasować, a dzięki autorce dochodziło do tego w sposób przedziwny, zaskakujący, urzekający. Tutaj coś musiało się wydarzyć, aby odmieniło się życie jej, ale i jego. Tutaj ciche serca bicie miało odnaleźć drugie bijące serce, by w którymś momencie podać nowe życie…

„Muzyka gwiazd” wydana w Serii Koronkowej Wydawnictwa Książnica bez wątpienia jest pozycją, której nie wypada ominąć na półkach w księgarni. Warto dać jej szansę i przeżyć coś, co rzadko jest naszym udziałem.

Artur G. Kamiński

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (277)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1338
Kasiek | 2015-03-13
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 13 marca 2015

Piękna historia, mimo iż fabuła wydaje się banalna, a zakończenie oczywiste, urzeka od samego początku. Jej piękno przejawia się w wyrażaniu emocji i doznań Marianny, która od urodzenia jest niewidoma. Życie raczej nie było dla niej łaskawe, a spotykając szorstkiego i bezczelnego Keira wydaje się, że ma szansę na szczęście. Nie traktuje jej jak kaleki i "pokazuje" jej świat za pomocą muzyki. Wszystko to przedstawione jest w pięknym stylu, przy użyciu bogatego i subtelnego języka. Czasami odnosi się wrażenie jakby czytało się poezję, a nie prozę. Książka ciepła i wzruszająca, polecam.

książek: 679
Ania K | 2015-10-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 października 2015

"Muzyka gwiazd",to książka spokojna lecz intrygująca swoją formą i treścią.Śledzimy losy niewidomej,owdowiałej przedwcześnie Marianny,której życie nie szczędziło trudu ale także miłych niespodzianek.Czy rodzące się uczucie do nieznajomego,ekscentrycznego mężczyzny ma szanse na racje bytu? Przekonajcie się sami czytając tą ciekawą książkę.

książek: 370
katala | 2018-05-21
Przeczytana: 19 lutego 2017

Jak zwykle mi się to zdarza ostatnio trafiłam na tę książkę zupełnym przypadkiem. Zamawiałam coś via Internet i nagle rzuciła mi się w oczy okładka. Ponieważ nie była najładniejsza, przeczytałam opis, a ponieważ ten spodobał mi się bardzo, zamówiłam książkę. A raczej ustawiłam się w kolejce, bo taka była całkiem spora. Doczekałam się, ale zanim przeczytałam i tak musiała poleżeć na półce.
To chyba miało być odreagowanie po ciągłej gonitwie (jak najbardziej pozytywnej, ale jednak gonitwie u Ward) i przyznaję, że wyszło znakomicie.
Wiele nie zdradzę kiedy powiem, że główna bohaterka jest osobą niewidomą. Choć blurb o tym nie mówi, czytelnik dowiaduje się o tym już na drugiej stronie. Co ważne to właśnie ta dysfunkcja jest poniekąd odpowiedzialna za kształt konstrukcyjny książki. A ten jest ciekawy. Bo mamy wstawki przemyśleń samej Miarianny jak i jej siostry. Z całym ich oczywistym bagażem. Marianna chłonie świat zmysłami, jej części pełne są odgłosów, dźwięków, pytań do czytelnika i...

książek: 7776
miki24gr | 2014-03-11
Przeczytana: 10 marca 2014

Przepiękna i wzruszająca powieść o miłości, jaka stała się udziałem niewidomej od urodzenia Marianny. Mężczyzna, z którym połączyło ją uczucie, pokazał piękno świata niedostępnego dla niej za pomocą muzyki, dotyku, dźwięków, zapachu, swojego głosu. Książka jest urocza i słodka, można się nią delektować jak pyszną czekoladą- po kawałeczku;). Ciekawa jest wielotorowa narracja, która nadaje książce dodatkowego wdzięku. Po chwilach niepewności i lęku następuje happy end...i z uśmiechem można wszystkim polecić książkę:)) Poprawia humor!

książek: 6944

Marianna Frasier to niewidoma kobieta,straciła w tragicznym wypadku,a też utraciła swoje dziecko.
Przepiękna,cudna książka zachwyciła mnie.Historia bardzo ciekawa,wzrusza do łez.Z przyjemnością czytałam książkę wciąga błyskawicznie.

książek: 2380
andzia12 | 2014-07-22
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 22 lipca 2014

Piękna książka o uczuciu niewidomej kobiety i mężczyzny z darem przewidywania czyjeś śmierci. Ich miłość jest skomplikowana, ponieważ każdemu z nich trudno jest powiedzieć wprost o swoich uczuciach. Powieść porusza kwestie związane z życiem niewidomych. Marianna poznaje świat i okolice, w króeych przebywa dzięki "muzyce" przyrody, dotykowi i zapachowi.
Jest to naprawdę wzruszająca książka!

książek: 979
mclola20 | 2015-12-26
Przeczytana: 23 grudnia 2015

Dawno czytałam książkę która by mnie tak bardzo irytowała jak ta. Główna bohaterka chcąc uchodzić za bardzo samodzielną i niezależną okazuje się wstrętną egoistką i samolubem. Wydawało jej się, że skoro jest niewidoma ma prawo być ponad wszystkimi i wszystko ma być jej podporządkowane. Ma koło siebie fantastycznego faceta a robi wszystko by go do siebie zniechęcić. A jej podejście do wiadomości o ciąży sprawiło, że miałam ochotę rzucić tą książką o ścianę. Mój zawód nad tą książką troszkę zmniejszyło to że Marianna miała super siostrę. Ona i jej chłopak to jakby równowaga dla charakteru Marianny. No i piękne opisy tego czego nie mogła zobaczyć Marianna. Miałam wrażenie że naprawdę da się "widzieć" słowem. I chyba tylko ot uratowało tę książkę przed jedną gwiazdką. Czy polecam? Nie. Są lepsze książki.

książek: 1438
mania_kch | 2014-10-07
Na półkach: Przeczytane, 2014

Przepiękna historia i jakże inna od tych dotychczas przeze mnie przeczytanych.
Marianna, Louisa, Keir cudownie różne osobowości a jakże w pełni uzupełniające się.
Marianna-niewidząca, dojrzała kobieta,mimo wielu dramatów,które ją dotknęły potrafi odnaleźć w życiu radość,ukojenie i spokój.
Louisa-jej ekscentryczna siostra, która niczym się nie przejmuje a wszelkie konwenanse i ograniczenia są jej obce.
Keir-mężczyzna, który odmieni życie Marianny, ale dzięki niej także i swoje.
To była przyjemna lektura, może niektórym nie przypadłaby do gustu przez dość długie opisy, ale to właśnie one pozwalają na wyobrażenie sobie rzeczy, których nigdy nie widzieliśmy, to właśnie opisy pozwalają lepiej zrozumieć Mariannę, która widzi poprzez słuch,węch i dotyk.Jej świat jest fascynujący.A kiedy nadchodzi wielka miłość pokazuje, że nie trzeba jej widzieć, aby jej doświadczyć.
Wyjątkowa w książce jest również narracja. Raz jest z punktu widzenia Marianny, innym razem z punktu widzenia Louisy a...

książek: 1549
Priada | 2014-12-03
Przeczytana: 29 listopada 2014

Opowieśc o kobiecie można tak ując skrzywdzonej przez los. Niewidoma od urodzenia, straciła męza w wypadku, tragicznym wypadku i do tej pory nie znaleziono jego ciała na dodatek straciła dziecko. Spotyka na swej drodze mężczyznę z pozoru zimnego drania ale od czasu do czasu potrafi zaskoczyc. Jak zakończy się znajomośc, powiem tylko jeszcze że czasami historia lubi się powtarzac, nie wcale nie musi tak byc i w tym przypadku. polecam na zimowe wieczory...

książek: 3857
wiolagg66 | 2015-07-11
Na półkach: Przeczytane

Każda książka na w sobie to coś.
Bardzo piękna i wzruszająca historia niewidomej kobiety,która spotyka na swojej drodze pewnego mężczyznę...
- Jak to się skończy? Czy będzie happy end?

PRZECZYTAJCIE .

POLECAM !!!

zobacz kolejne z 267 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd