Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moja siostra mieszka na kominku

Tłumaczenie: Donata Olejnik
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,75 (210 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
30
9
29
8
62
7
59
6
21
5
3
4
1
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My Sister lives on the Mantelpiece
data wydania
ISBN
9788361386308
liczba stron
286
język
polski
dodała
Ag2S

Od tamtego wydarzenia dziesięcioletni Jamie nie płakał ani razu. Chłopiec wie, że powinien – przecież Jasmine płakała, i mama, a tacie zdarza się to do dziś. Roger wprawdzie nie uronił ani jednej łzy, ale to w końcu kot, poza tym nie znał Rose aż tak dobrze. Wszyscy dookoła zapewniali, że czas leczy rany, tylko że to jedno z tych kłamstw powtarzanych przez dorosłych, gdy nie wiedzą, co...

Od tamtego wydarzenia dziesięcioletni Jamie nie płakał ani razu.
Chłopiec wie, że powinien – przecież Jasmine płakała, i mama, a tacie zdarza się to do dziś. Roger wprawdzie nie uronił ani jednej łzy, ale to w końcu kot, poza tym nie znał Rose aż tak dobrze.
Wszyscy dookoła zapewniali, że czas leczy rany, tylko że to jedno z tych kłamstw powtarzanych przez dorosłych, gdy nie wiedzą, co powiedzieć. Minęło już pięć lat, a jest jeszcze gorzej: tata wciąż pije, mama zniknęła, a Jamie został z pytaniami, na które sam musi sobie odpowiedzieć.
Ta historia to właśnie jego opowieść. To niewyobrażalnie prawdziwa i wzruszająca relacja z wysiłków małego chłopca, próbującego zrozumieć tragedię, która rozbiła jego rodzinę.

 

źródło opisu: Papierowy Księżyc, 2013

źródło okładki: Papierowy Księżyc, 2013

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 398

Czasami trafiamy na bardzo niepozorne książki, które wydają się nie być szczególne. Myślimy, że przeczytamy ją dla zabicia czasu, ot tak z powodu nudy. Nie wiemy, jednak, że w środku czeka nas ogromna niespodzianka- bo lekkie czytadło na jeden wieczór zamienia się w drogę łez nad losami bohaterów, w autostradę smutku i żalu nad okropieństwem tego świata. Bo jest tak, jak już kiedyś wspominałam- cierpienie jest nieodzownym elementem naszego życia. Lecz jedni doświadczają go więcej, inni mniej. A gdzie tu jest sprawiedliwość? Nie ma jej... bo życie jest strasznie niesprawiedliwe.

Jamie miał normalną rodzinę. Kiedyś- bardzo trafne słowo. Cała ta 'normalność' zmieniła się w szaleństwo i zło, kiedy starsza siostra chłopca zginęła w zamachu bombowym zorganizowanym przez grupę muzułmanów. Od tamtej pory już nic nie jest takie samo- rodzice się rozwiedli, siostra bliźniaczka zmarłej-Jas- ma różowe włosy i słucha dziwnej muzyki, ojciec pije. Wkrótce 'rodzina' przeprowadza się do małego miasteczka gdzie nikt nie zna ich tragicznej przeszłości. Czy nowe miejsce zamieszkania to szansa na powrót do normalności? A może wręcz przeciwnie?

Dramat poznajemy z punktu widzenia 10. letniego chłopca, tak więc nie ma tutaj wyimaginowanych słów i fraz... lecz nie o to chodzi! Bałam się, że autorka nie będzie umiała się wczuć w rolę pokrzywdzonego chłopca (w końcu czego się spodziewać po debiucie?), lecz Pani Pitcher zrobiła to perfekcyjnie! Wszystkie nadzieje chłopca związane z przyjazdem matki, wiara w szczęśliwe życie, bezsilność i uczuciowość- miałam wrażenie, że naprawdę czytałam zapiski 10-letniego chłopca, a nie fikcję literacką. Powieść ma zachowany naprawdę fenomenalny klimat, a autorka podjęła się przedstawienia wielu problemów, z którymi obecnie zmaga się spora część rodzin. Mianowicie- pijaństwo, rozwód rodziców, nieopiekowanie się swoimi dziećmi. "Moja siostra na kominku" porusza jeszcze parę innych problemów, które na szczęście nie są na porządku dziennym, lecz się zdarzają, np. śmierć dziecka. Nie ma nic gorszego niż pochowanie własnego potomka, przecież naturalna kolej rzeczy jest taka, że to dziecko, żegna się z rodzicem zakopanym pod ziemią, aniżeli odwrotnie. I tutaj, autorka pokazuje nam relację osób trzecich- w tym przypadku dziesięcioletniego dziecka, które siostry dobrze nie pamięta i nawet nie płacze, że odeszła, a codziennie, w każdej minucie odczuwa skutki tego wydarzenia. Dlaczego to właśnie dziesięcioletni Jamie, bogu ducha winne dziecko, wraca do domu i zastaje nachlanego ojca leżącego na kanapie, bałagan, brak jedzenia? Problematyka bardzo, ale to bardzo poważna, myślę, że każdy zinterpretuje tę część utworu inaczej. Na tapetę wychodzi tutaj również problem wiary, uprzedzenia i stereotypy. Pitcher pokazuje nam, że często, ba! prawie zawsze muzułmanie są wyśmiewani, gorzej traktowani- i nie ma znaczenia, że osoba wyznająca tę religię mieszka w danym kraju od urodzenia. I już ostatnia rzecz, jeżeli chodzi tutaj o tę część 'filozoficzną'. W powieści uwidoczniła się ogromna miłość i przyjaźń pomiędzy bratem a siostrą. Jamie i Jas (bliźniaczka zmarłej Rose) zawsze mogli na siebie liczyć, trzymali się razem w trudnych chwilach, czyli wychodziłoby na to, że zawsze. Coś pięknego, zwłaszcza, że takie relacje pomiędzy rodzeństwem zanikają.

Skończmy już omawiać problematykę utworu, bo doprawdy, jest ona strasznie zawiła i hmmm... problematyczna. Nie chcę pisać akcja taka i taka, bohater taki i taki, bo kim ja jestem , żeby oceniać zachowanie dziesięcioletniego chłopca, który tyle przeszedł w życiu? Nawet jeżeli jest to fikcja literacka dla mnie ta powieść jest bardziej życiowa, aniżeli życie Twoje, czy moje. Nawiązując do głównego bohatera to powiem tylko jedno: kilkukrotnie przewracałam kartki i sprawdzałam, czy aby na pewno Jamie ma 10 lat. Momentami zachowywał się naprawdę dorośle, toteż szanuję tę postać. Zresztą, w tej powieści obdarzam respektem każdą personę, bo z tak wielką tragedią, jaką jest śmierć członka rodziny w wyniku zamachu bombowego, każdy zmaga się inaczej. Przy tej powieści ryczałam jak bóbr i zużyłam całe opakowanie chusteczek! Nawet teraz,kiedy lektura jest już za mną i pozostały jedynie wspomnienia oraz ogromny kac książkowy, na myśl o poszczególnych scenach (no dobra- na myśl o wszystkich scenach) kręci mi się łezka w oku. Sądziłam, że lepszej powieści od "Gwiazd naszych wina" nie znajdę- jakże się myliłam! Może tematyka jest inna, lecz Siostra jest dużo bardziej oryginalniejsza i myślę, że bardziej wartościowsza.

Ja wiem, że są wakacje i teraz nikt o ambitnych lekturach nie myśli. Wolimy się odstresować przy lekkiej obyczajówce, aniżeli wylewać łzy przy smutnym dramacie rodzinnym. Lecz, chyba warto poszerzać swoje literackie horyzonty? Jeśli tak uważacie, z całego serca polecam Wam debiut Annabel Pitcher. Ta historia otwiera nam okno na świat, zmusza do refleksji, wyciska łzy i próbuje tknąć w nas wrażliwość na krzywdę innych. Polecam, polecam, polecam!

MOJA OCENA:
10/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna w lodzie

A CO JEŚLI OD POCZĄTKU KSIĄŻKI ZNASZ MORDERCĘ, TYLKO O TYM ZAPOMNISZ? Kiedy ginie młoda, piękna dziewczyna, jej bogaci rodzice za wszelka cenę chcą s...

zgłoś błąd zgłoś błąd