Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolor herbaty

Tłumaczenie: Magdalena Konopko
Wydawnictwo: Bukowy Las
6,21 (91 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
5
7
30
6
28
5
11
4
6
3
3
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Color of Tea
data wydania
ISBN
9788363431297
liczba stron
356
słowa kluczowe
Chiny, Makau
język
polski
dodała
joly_fh

Po przeprowadzce z mężem na maleńką, tętniącą życiem wyspę Makau na wschodnim wybrzeżu Chin Grace Miller czuje się w nieznanym kraju obco i samotnie. Jej ruda głowa góruje ponad wypełniającym chińskie ulice ruchliwym tłumem. Sytuacja staje się
jeszcze gorsza, gdy dowiaduje się, że nie może mieć dzieci. Jej małżeństwo jest poważnie zagrożone. W tej ciężkiej chwili decyduje się na śmiały krok i...

Po przeprowadzce z mężem na maleńką, tętniącą życiem wyspę Makau na wschodnim wybrzeżu Chin Grace Miller czuje się w nieznanym kraju obco i samotnie. Jej ruda głowa góruje ponad wypełniającym chińskie ulice ruchliwym tłumem. Sytuacja staje się
jeszcze gorsza, gdy dowiaduje się, że nie może mieć dzieci. Jej małżeństwo jest poważnie zagrożone. W tej ciężkiej chwili decyduje się na śmiały krok i postanawia poświęcić się temu, co kocha: pieczeniu ciasteczek i przyjemnościom płynącym z parzenia popołudniowej herbaty.
Grace otwiera kawiarnię, w której serwuje mieszkankom Makau kawę, herbatę i makaroniki – wykwintne, delikatne francuskie ciasteczka. Tam, pomiędzy miejscowymi kobietami i takimi jak ona imigrantkami, wykuwa nową definicję rodziny i domu. Kiedy w jej małżeństwie na powierzchnię wypływają od dawna skrywane tajemnice, młoda kobieta musi rozliczyć się z przeszłością i uwierzyć w siebie. Z każdą kolejną filiżanką herbaty, z każdym kubkiem świeżo parzonej kawy, z każdą porcją upieczonych makaroników Grace uczy się, że siłę można czerpać z najprzeróżniejszych źródeł, a życie bywa pełne niespodzianek.

 

źródło opisu: Bukowy Las, 2013

źródło okładki: http://www.bukowylas.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3399

Najbardziej przypadł mi do gustu ten hipnotyzujący klimat prowadzenia opowieści, niespieszne kroczenie narratorki przez życie w Makao. Fragment historii z życia dwojga ludzi, którzy zaczynają się gubić i tracić swoją bliskość, bolesne przeżywanie straty i znalezienie miejsca, które daje nadzieję i chęci do działania. Ale to opowieść nie tylko o nich. Dostajemy całe spektrum emocji wypływających z historii ludzi przetaczających się przez książkę, w szczególny sposób związanych z kawiarnią prowadzoną przez główną bohaterkę. To z perspektywy Grace zaznajamiamy się z każdym szczegółem opowieści, to przez nią filtrowane są wszelkie emocje, ktore docierają do czytelnika. Udostępnia nam wgląd w najintymniejsze szczegóły swego życia i zapoznaje z problemami innych kobiet, a wszystko to jest tak uniwersalne,że można odnieść do naszej egzystencji, kogoś nam znajomego. I dlatego staje się to wszystko takie nam bliskie, angażujemy się i przeżywamy emocjonalnie.
Nie wyczułam tu banalności tylko samo życie, które dalekie jest od bajek choć czasem zdarzają sie i happyendy, więc trzeba się przygotować na niejedną łzę w oku podczas czytania. To dość refleksyjna opowieść na co wcale nie byłam przygotowana i może znalazła się u mnie w nie najlepszym czasie po przeczytaniu ostatnio samych takich wymagających zaangażowania opowieści, ale dobrze mi zrobiła. Można powiedzieć,że zadziałała oczyszczająco.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Anatomia uległości

Nowe wcielenie Greya. Ten sam schemat. Może język pikantniejszy. Nic szczególnego. Choć kilka razy postawiła mnie do pionu. :-)

zgłoś błąd zgłoś błąd