Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lionel Asbo. Raport o stanie państwa

Tłumaczenie: Katarzyna Karłowska
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
5,98 (60 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
10
7
8
6
18
5
9
4
7
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
LIONEL ASBO: STATE OF ENGLAND
data wydania
ISBN
9788375108781
liczba stron
368
język
polski
dodała
joly_fh

Najnowsza książka niekwestionowanego mistrza "nowej nieprzyjemności" Martina Amisa Lionel Asbo, brutalny i "programowo głupi" kryminalista, jest osobliwie lojalny wobec swojego siostrzeńca, Desa. Udziela mu ojcowskich rad (porno jest lepsze od dziewczyn), wtajemnicza w arkana swojego fachu (zawsze noś przy sobie nóż) i każe sobie pomagać przy tresurze pary psychopatycznych pitbuli (karmionych...

Najnowsza książka niekwestionowanego mistrza "nowej nieprzyjemności" Martina Amisa

Lionel Asbo, brutalny i "programowo głupi" kryminalista, jest osobliwie lojalny wobec swojego siostrzeńca, Desa. Udziela mu ojcowskich rad (porno jest lepsze od dziewczyn), wtajemnicza w arkana swojego fachu (zawsze noś przy sobie nóż) i każe sobie pomagać przy tresurze pary psychopatycznych pitbuli (karmionych tabasco). Ale Des chce dla siebie czegoś innego: książek i romantycznej miłości... Tymczasem Lionel wygrywa na loterii prawie 140 milionów funtów. Staje się ulubieńcem mediów, kupuje pałace i drogie samochody, inwestuje na giełdzie i otacza się luksusowymi kobietami. Jego natura jednak się nie zmienia, co prowadzi do licznych perturbacji. A Des ma powód, by się swego wuja bać.

 

źródło opisu: Rebis, 2013

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (168)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 373
Smiejka | 2013-06-22
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 21 czerwca 2013

To niełatwa ale fascynująca podróż górską kolejką na przedmieścia Londynu, gdzie króluje przemoc,gwałt, agresja, seks i pieniądze. Czyli Lionel Asbo. Prawdziwy brytyjski buldog. Lionel może nie jest za bystry ale jego siła przemawia wielu do rozumu. Lionel, który najlepiej czuje się w swoim małym mieszkanku w Wieży Avalon w towarzystwie swoich piesków albo w więzieniu. Lionel, który staje sie jeszcze bardziej szalony po wygraniu 140 milionów funtów. No i jest Des, jego siostrzeniec - wrażliwy, inteligentny i czuły chłopak, który jedyne co ma na sumieniu to romans z własną babką. I dwa sliczne pitbule karmione sosem Tabasco. I cała armia barwnych postaci osadzonych we współczesnym Londynie. Wszyscy pokręceni przez życie i rzeczywistość. która ich otacza.
Ta książka to językowy rollercoaster....zaczyna się powoli...nabiera tempa ( co niestety ciut trwa) ale warto poczekać. Bo przejażdżka, która na nas czeka jest niesamowita. Cudowna satyra na współczesną Anglię. Martin Amis po raz...

książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2013-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 maja 2013

Nie sądzę, żeby Martin Amis miał wątpliwą przyjemność przejść się w piątkowy wieczór ulicami mojego miasta. A jednak je opisał. Wygoleni ryczący debile i rozchichotane półgołe solarki/tipsiary. I ich spłodzone po pijaku 'młode' (słówko pożyczone od Amisa). Istoty z 'Twinkle' Badu ('They don't know their language, they don't know their God'), na widok których mnie ogarnia paraliżująca mieszanka litości i grozy, Amis uczynił bohaterami całkiem niezłej książki. Niezłej, a więc podszedł na tyle blisko, by ich zrozumieć, a nie tylko obejrzeć. Lionel Asbo ( 'Czasami to ja siebie samego przestraszam. Siebie samego').Jego psy ('Dwie szklarniowe orchidee z piekła rodem'). Jego dresiarskie nawyki pielęgnowane i rozdmuchane do tabloidowych rozmiarów za niespodziewanie wygrane miliony, bo 'Tacy jak ty się nigdy nie zmieniają, bo się niczego nie uczą. W ogóle się nie uczą...'. Jego siostrzeniec Des, dla którego Lionel jest antyojcem, i któremu czytelnik, szantażowany emocjonalnie przez Amisa,...

książek: 2949
Olala | 2013-07-10
Przeczytana: 09 lipca 2013

Książka-torpeda.Rozpoczyna się zabawnie, jednak jest to śmiech połaczony ze współczuciem dla życia bohaterów. Jednak z czasem zdajemy sobie sprawę, że wszystko dzieje za ich sprawą. Nie pragną innego życia, bo go nie znają. Akcja powieści rozgrywa się w dzielnicy Londynu,słynącej z przemocy i tego, że mało kto dożywa powyżej 50 roku.Dołujące otoczenie i jego barwni bohaterowie: tytułowy Lionel, jego "wychowanek" Des, dwa psy rasy pitbull, lejące się tanie piwo i sos tabasko oraz bracia bohatera posiadający imiona członków zespołu The Beatles. Zaczyna się przepysznie, ale w miarę rozwoju akcji książka troche traci pierwotny impet, aby z czasem wpaść w nieco dołujący nastrój. Ale tym co mnie ujęło w tej lekturze, było pokazanie niezaprzeczalnego stanowiska i ważności mediów we współczesnym świecie. Jak ulegamy manipulacji, jak działa prasa bulwarowa i co wciska bezbronnym czytelnikom, jak kształtuje bohaterów "narodowych" i jak ich niszczy.Niby prawdy oczywiste, ale podane w bardzo...

książek: 2147
Shetani | 2013-06-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2013

W każdym społeczeństwie są różni ludzie. Jedni są dobrzy, uprzejmi i pomocni. Inni wredni, egoistyczni i niewidzący nic poza czubkiem własnego nosa. Są tacy, którzy przestrzegają prawa, trzymają się zasad i prowadzą spokojne, ułożone życie. Są również ich przeciwieństwa – szemrane interesy, łamanie zasad, problemy z prawem. Jednym słowem są ludzie porządni i Ci nieco… mniej porządni. Taka kolej rzeczy, ale może wszystko jest tylko kwestią perspektywy.
Lionel Asbo zdecydowanie należy do tego drugiego typu. Jest brutalny, niezbyt inteligentny i można go w sumie nazwać kryminalistą. Ma dosyć dziwne zajęcie – tresuje pitbule. W sumie zastanowicie się pewnie, dlaczego napisałam, że dziwne… w końcu w szkoleniu psów nie ma nic złego, prawda? No tak, ale jeżeli człowiek igrający z prawem zajmuje się tresurą psychopatycznych psów to raczej nie jest to zbyt pozytywne. Dodatkowo oczekuje w tym pomocy od swojego siostrzeńca – Des’a. Wpaja mu też swoje życiowe „mądrości” typu: „Noś przy sobie...

książek: 2416

Książka ,która wbija w fotel .
Świetny język ,barwne postaci i wartka akcja to wielkie atuty tej powieści .Niektórzy polscy "postmoferniści " mogliby Amisowi buty czyścić

książek: 439
Felicytka | 2013-07-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Lionel to młody przestępca. Ledwie skończył dwadzieścia lat, a już ma na koncie parę odsiadek. W krótkich przerwach między kolejnymi wizytami w zakładzie karnym zajmuje się odzyskiwaniem długów. Do pracy zabiera ze sobą dwa pitbule. Psy regularnie karmi tabasco i upija tanim piwem. Lionel jest też wujkiem i opiekunem Desa. Des stracił rodziców, teraz zdany jest na talent wychowawczy osiem lat starszego Li. Kuzyni mieszkają w ciasnym mieszkaniu na trzydziestym pietrze w bloku komunalnym. Gdy wuj siedzi w więzieniu Des musi radzić sobie sam. Przyjął zasadę robienie wszystkiego dokładnie odwrotnie niż każe mu Li. Lionel puka się w głowę na chodzenie do szkoły. Des nie wagaruje i uczy się pilnie. Każe chodzić z nożem – Des tylko wzdycha i potakuje.

W tę rutynę dnia codziennego nagle wkrada się chaos. Li wygrywa kupę kasy na loterii. To tylko pozornie wielkie szczęści. Teraz musi radzić sobie z rodziną, która go nachodzi i oczekuje, że podzieli się z nimi pieniędzmi. Trudno też mu...

książek: 641
Jarek1983 | 2014-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2014

Duże rozczarowanie. Książka była polecana w mediach, a także występowała w podsumowaniach rocznych. Na okładce wydawca zestawia Amisa obok Zadie Smith, więc przekaz jest dość mocny, jeżeli chodzi o czytelnika. "Mistrz ironii" tak piszą... jeżeli to jest Mistrz to ja gram w innej lidze. Dawno nie czułem tak dużej udręki, gdzie humor został zastąpiony przez kanciaste frazy, a typowa brytyjska lekkość została podana w formie XXL. Sorry, ale wolę Masłowską w barwach biało-czerwonych.

książek: 416
Lisek | 2013-12-31
Przeczytana: 31 grudnia 2013

Ktoś napisał,że to jest powieść tabloidowa i coś w tym jest.Książka nie powala na kolana ale warto przeczytać.

książek: 54
Krzysztof Szendzielorz | 2014-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Powieść doceniam za styl, za irytująco konsekwentne i przez to wiarygodne nakreślenie postaci, m.in. przez język jakim się posługują. Szczególnie magnetyczny jest główny bohater. A został nim znany nam z polskiej literatury cham Edek. Tylko że w "Raporcie o stanie państwa" jest już właśnie głównym bohaterem, a właściwie gwiazdą, wzorem.

książek: 264
Hubert Igliński | 2013-07-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2013

Duże rozczarowanie. Początek dość obiecujący i nawet żartobliwy, potem już niestety coraz gorzej. Lektura od połowy przypominała mozolną wspinaczkę na znienawidzoną górę.
Szkoda

zobacz kolejne z 158 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: Amis & Amis

Często zdarza się, że profesja zostaje w rodzinie. Dzieci prawników nierzadko również zostają prawnikami, dzieci aktorów w ślad za swoimi rodzicami wchodzą na scenę. Takie tendencje widać też – rzadziej czy równie często? - wśród pisarzy. Kingsley Amis i Martin Amis to chyba najoczywistszy przykład piszącego ojca i syna.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd