Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bramy templariuszy

Tłumaczenie: Agnieszka Mazuś
Wydawnictwo: Sonia Draga
5,51 (187 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
3
7
39
6
38
5
50
4
22
3
19
2
2
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Las Puertas As Templarias
data wydania
ISBN
9788375087581
liczba stron
256
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Jerozolima, meczet Al-Aksa, miejsce wniebowstąpienia Mahometa, rok 1125. Hugon, hrabia Szampanii, powierza rycerzom swojego zakonu świętą misję. Jej celem jest odnalezienie i zabezpieczenie miejsc, w których znajdują się „bramy”, przez które śmiertelnicy mogą wstępować do Nieba i poznawać boskie tajemnice. Źle wykorzystane, mogą sprowadzić na ludzkość nieszczęście i stać się narzędziem w...

Jerozolima, meczet Al-Aksa, miejsce wniebowstąpienia Mahometa, rok 1125. Hugon, hrabia Szampanii, powierza rycerzom swojego zakonu świętą misję. Jej celem jest odnalezienie i zabezpieczenie miejsc, w których znajdują się „bramy”, przez które śmiertelnicy mogą wstępować do Nieba i poznawać boskie tajemnice. Źle wykorzystane, mogą sprowadzić na ludzkość nieszczęście i stać się narzędziem w rękach Szatana.


Francja, czasy współczesne. Ośrodek naukowy w Tuluzie wykonuje zdjęcia satelitarne fragmentu obszaru Francji. Na fotografiach pojawiają się tajemnicze białe plamy. Michel Témoin, szef ośrodka, postanawia wyjaśnić tę zagadkę. Odkrywa, że zbiegają się one z miejscami, w których są zlokalizowane znane katedry gotyckie, m.in. Notre Dame w Paryżu. Dalszych odpowiedzi należy szukać w historii. Okazuje się, że katedry zbudowano w punktach, którym przypisywana jest moc komunikowania Ziemi z Niebem. Tajna organizacja wtajemniczonych, powstała jeszcze w średniowieczu, broni do nich dostępu...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2013

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/produkt/641/thriller-i-se...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (462)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 959
Shimik | 2015-03-28
Na półkach: Przeczytane

Nie chciało mi się wierzyć, że książkę o templariuszach można aż tak spaprać jednak Pan Javier Sierra udowodnił mi iż jest to jednak możliwe!!

książek: 1517
Heisenberg | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka byłaby udana, gdyby nie jeden mankament, o którym zaraz napiszę. "Bramy templariuszy" jest w miarę sprawną opowieścią, będącą połączeniem zagadek historii - obowiązkowo templariusze plus masoni! - z teoriami dotyczącymi kosmitów. Autor łączy to w dość interesujący sposób; interesujący na tyle, że książkę czyta się szybko, lektura nie nuży. I kiedy zbliżamy się do finału, pojawia się ów wspomniany na wstępie mankament - zakończenie, a w zasadzie jego brak! Tak to wygląda, jakby autor napisał scenariusz, a przed oddaniem go do druku, celowo wydarł kilka ostatnich stron. Nie może być wyższej oceny, niż 5 gwiazdek. A szkoda, bo potencjał w książce jest...

książek: 1619
Krzysztof Baliński | 2012-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2012

Dobierając się do tej książki pierwsze co mi przyszło do głowy, że znowu tu mamy templariuszy, masonów i jakieś obłędne teorie spiskowe. Niewątpliwie mamy tu do czynienia z thrillerem historycznym, czyli książką historyczno – sensacyjną, jednak zaskakujące i na pewno nowe, jest to, że jest również science fiction. Dlaczego? Bo tu mamy ewidentne nawiązania do teorii Ericha von Danikena. Przypuszczam, że wiecie drodzy czytelnicy, że teoria Danikena polega na tym, że za projekt zwany cywilizacją na naszej planecie odpowiadają kosmici. Bramy templariuszy, to wcale nie są bramy w zaświaty w religijnym sensie, a raczej są to bramy do nieba w astronomicznym rozumieniu. Precyzyjniej jest to czytelny sygnał dla kosmitów. Na końcu książki mamy pytanie bez odpowiedzi: co się stanie jeśli bramy zostaną otwarte?

Michel Temoin, informatyk pracujący przy obsłudze satelity ERS -1 odkrywa dziwną anomalię, że w miejscu kilkunastu kościołów i katedr, oraz w miejscowości Vezelay, z której...

książek: 2581
Dariusz Karbowiak | 2012-05-23
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 23 maja 2012

Bardzo bajkowa, dla mnie wręcz naiwna. Chociaż można znaleźć kilka ciekawych informacji, jak w każdej książce. Zastanawia mnie tylko jedno u wszystkich autorów podobnego gatunku. Dlaczego wszystko kręci się tylko wokół chrześcijaństwa - przecież to jedna z najmłodszych religii. Sierra wprawdzie sugeruje związki z religią egipską dotycząca Izydy i Marii - matki Jezusa. Jednakże tych związków z religią jest więcej jak choćby monoteizm, zapoczątkowany już przez Echnatona (więcej można przeczytać u G Schramma w "Pięć rozdroży w dziejach świata"
Książkę można przeczytać, jako wstęp do podróży po Francji. W opisywanych w książce katedrach będzie można poszukać odpowiednich fragmentów i błysnąć ciekawostka wśród współuczestników wycieczki. Czyta się szybko i raczej bez emocji.

książek: 478
Inez | 2017-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 czerwca 2017

"Bramy Templariuszy" Javiera Sierry to błyskotliwa powieść sensacyjna z wątkiem historycznym. Bardzo podoba mi się to, że historie opowiadane w książce są tylko częściowo wytworem wyobraźni autora. Javier Sierra odwołuje się do wielu dzieł, które stały się pomocne, aby autor stworzył tak wspaniałą opowieść. Ponieważ mam żyłkę badacza postanowiłam skorzystać ze wskazówek bibliograficznych, by zagłębić się w temacie jaki poruszył w swojej książce autor.
Gorąco polecam. Książka nie do przegapienia.

książek: 281
Felix | 2013-08-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 sierpnia 2013

Fajerwerków po tej książce się nie spodziewałem. Liczyłem raczej na coś w rodzaju "WOW!". Taki zachwyt nad powieścią. W końcu pomysł był świetny, a że lubuję się w zaczytywaniu takiej literatury to i chciałem po jej przeczytaniu westchnąć i powiedzieć to "WOW!". Na chceniu tylko się skończyło.
Pomysł na napisanie takiej powieści był świetny. Szkoda tylko, że na pomyśle się skończyło. Bo nawiązanie do kilku religii, które mają wspólny początek. Bo słynni już templariusze i ich odwieczne tajemnice, żmudnie skrywane przed światem. Bo i pojawiają się bogowie egipscy, ich tajemna wiedza na temat budowania piramid. Bo i są czasy współczesne, gdzie naukowcy usilnie starają się rozwikłać zagadki i anomalie.
Ale zabrakło akcji, napięcia, wyjaśnienia wielu zagadek, które gdzieś tam przemknęły. Docierając do końca tej powieści o strażnikach bram, bram, przez które ludzkość może komunikować się z Bogiem z dużej litery, czy z bogiem z małej litery, opowieść niespodziewanie się urywa. Takie...

książek: 345
Niedam | 2015-02-16
Przeczytana: 16 lutego 2015

Uwielbiam książki, które zawierają odniesienia do tajemniczych, niewyjaśnionych wydarzeń, które miały miejsce tysiące lat wstecz. Zdarza się, że owe teorie, które autorzy non-fiction nam przedstawiają zdają się być bardzo nadszarpnięte, jednak dla mnie nie ma to mniejszego znaczenia. Bawię się wyśmienicie poznając nieodkryte karty historii, które mogły mieć miejsce w czasach, gdzie głównym elementem poznawczym było wyłącznie czytanie i interpretacja ksiąg. A do tego Templariusze - czymże byłyby owe wydarzenia, gdyby nie zakon, który otoczył się bańką tajemniczości, która do tej pory nie została rozbita...

J.Sierra przedstawia nam swoją teorię na temat budowli sakralnych, które znajduję się na ziemiach Francji. Powstałe w średniowieczu katedry, zawierają wspólny element, który jest kluczem do poznania prawdy na temat Niebios, na podstawie których została ukształtowana nasza planeta - Ziemia. Motywem przewodnim książki jest drabina Jakubowa - która łączy te dwa światy ze...

książek: 1170
Rosalia_de_Castro | 2013-07-22
Na półkach: Przeczytane, E-booki, 2013
Przeczytana: 22 lipca 2013

Waham sie pomiedzy 6 a 7 gwiazdkami. Niech bedzie 6,5 :), a ja juz tlumacze dlaczego.
Powiesc Javiera Sierry dotyczy oczywiscie zakonu templariuszy i tajemnic, jakich strzega. Autor zabiera nas w podroz do Francji, gdzie w XII wieku wzniesiono fantastyczne katedry w ukladzie odpowiadajacym konstelacji Panny. Przypadek czy zamierzone dzialanie?
Historia toczy sie w dwoch czasoprzestrzeniach - sredniowiecznej i wspolczesnej. Jak sie latwo domyslic - sredniowiecze to czas ukrywania tajemnicy, wspolczesnosc to jej odkrywanie.
Z jednej strony lubie historycznosc tej powiesci, widac, ze autor poszperal, ma bogata bibliografie. Z drugiej strony, nie podoba mi sie zakonczenie (znowu!) i ponowne (jak w "Blekitnej damie") nawiazanie do aniolow. Wyglada na to, ze Sierra ma swoja teorie i konsekwentnie ja forsuje. Pewnie dlatego nie jest tak poczytnym autorem jak jego wspolziomkowie. Powiesc jednak zachecila mnie do poszperania w internecie, do poprzygladania sie wymienionym katedrom,...

książek: 844
Marcin | 2014-06-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 czerwca 2014

Trochę dziwna książka ale dość dobrze napisana. Kolejna pozycja o tym kim naprawdę byli Templariusze :) A coby było gdyby byli oni strażnikami miejsc w których można za życia udać się do nieba? Taką właśnie historię przedstawia nam autor przeplatając ze sobą losy Templariuszy z XII wieku i naukowca z czasów współczesnych który wykrył, że na zdjęciach satelitarnych Francji widać białe plamy w miejscach gdzie są słynne gotyckie katedry. Jak to się dalej rozwinie trzeba przeczytać samemu. Spodziewaj się jednak masy łacińskich cytatów, przekierowań do masy innych książek i odsyłania aż do czasów faraonów. Jak dla mnie trochę przesadzone jest epatowanie cytatami i łaciną potrafi zniechęcić, jest to także ewidentne nawiązanie do teorii Ericha von Danikena. Niska ocena także za to, że jak dla mnie jest to bardziej opowiadanie (256 stron) a nie książka.

książek: 462
nan1989 | 2012-09-30
Przeczytana: 30 sierpnia 2010

Bez fajerwerków, a nawet małych rozbłysków...
Książka zapowiadała się naprawdę ciekawie. Niestety Javier Sierra nie sprostał wyzwaniu i stworzył kiepskie powieścidło.
Akcja rozwija się wolno i jest prowadzona bez polotu, dialogi są wyjątkowo sztywne, pozbawione krzty humoru, a postaci schematyczne i bezosobowe. Poza tym pozycja pełna jest błędów i nieścisłości wynikających z niestarannego tłumaczenia, bądź też niedopatrzeń samego autora.
Plusy? Ładnie prezentuje się na półce, co oczywiście nie ma najmniejszego znaczenia dla żadnego miłośnika literatury.
Ogólnie książka krótka, nudna i niewarta uwagi. Nie polecam.

zobacz kolejne z 452 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd