Intruz

Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Cykl: Intruz (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,63 (15849 ocen i 1872 opinie) Zobacz oceny
10
2 601
9
2 928
8
3 313
7
3 436
6
1 778
5
954
4
323
3
299
2
87
1
130
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Host
data wydania
ISBN
9788324594672
liczba stron
568
słowa kluczowe
intruz, przyszłość, dusze
język
polski
dodała
aspazja

Świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, wolnych istot ludzkich jest Melanie. Wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Intruz bada myśli poprzedniej właścicielki ciała w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów...

 

źródło opisu: http://publicat.pl/

źródło okładki: http://publicat.pl/

Brak materiałów.
książek: 294
Janesky | 2017-01-19
Na półkach: Przeczytane

A może by tak nie doczekać najazdu obcych? Chyba wystarczą mi moje sny, które raz na jakiś czas przekazują straszliwą wizję bycia lalką w rękach paranormalnych istot. Na szczęście człowiek może odepchnąć od siebie te myśli i zagłębić się w jeszcze straszniejszą wizję...

Daleko przyszłość, świat, który jeszcze nam się nie śnił. Nasza cudowna, autonomiczna ziemia zmieniła się w miejsce, w którym człowiek przestał mieć prawo do życia. Zamieszkali na niej obcy, którzy wchodzili w ciała i umysły zwykłych ludzi, pisząc na nowo ich prozę życia.
To lubię, powiedziałam sama do siebie, z ochotą rozpoczynając czytać cegłowatą lekturę.

Spodziewałam się cukierkowej fabuły, ponieważ pisarka jest także autorką sagi „Zmierzch”, ale na moje szczęście już od pierwszych stron zostałam mile zaskoczona. Język „Intruza” jest o wiele bardziej dojrzalszy i trafniej opisuje książkową rzeczywistość. Potrafi wciągnąć czytelnika i chociaż gdzieś w połowie książki zaczynamy odbiegać myślami od bohaterów, to jednak nie jest on tak bardzo tragiczny. Miło jest dostrzec progress u autorki, którą człowiek mógłby od razu skreślić, ale musimy od czegoś zaczynać, prawda?

Od samego początku polubiłam Wagabundę i Melanie. Obie bohaterki, połączone ciałem, tak naprawdę nakręcały warstwę psychologiczną postaci. Inspirowały i wzruszały. I chociaż nie powinnam, dobrze bawiłam się w ich towarzystwie. Wierzyłam w metamorfozę, w dobre zakończenie.
Sama historia również była ciekawa, ale w środku fabuły występowały momenty, w których stagnacja i maksymalne rozciągnięcie jednej sceny, były strasznie uciążliwe. Niejedno można byłoby skrócić i zdynamizować. Nie zawsze takie wydłużanie wpływa pozytywnie na tekst. Tutaj było widać brak pomysłu autorki, brak pisarskich rozwiązań. Na szczęście zakończenie wiele nam wynagradza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rzeki Londynu

Bardzo przyjemna książka :) Peter jest bardzo sympatycznym głównym bohaterem - nie pozbawiony wad, ale głowę ma na karku. Gorzej z Lesley i Beverly,...

zgłoś błąd zgłoś błąd