Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Druga strona szczęścia

Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,06 (105 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
8
8
23
7
32
6
23
5
11
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Underside of Joy
data wydania
ISBN
9788378395201
liczba stron
376
język
polski
dodała
Ag2S

Kto kocha dzieci mocniej: biologiczna matka, czy ta, która je wychowała? Życie niespełna trzydziestoletniej Elli Beene było pełne rozczarowań, dopóki na jej drodze nie stanął Joe – porzucony przez żonę młody fotograf, właściciel sklepu w małej kalifornijskiej miejscowości i ojciec dwójki dzieci. Wdzięczna losowi Ella buduje z Joem nowe życie, przejmując rolę jego żony oraz matki trzyletniej...

Kto kocha dzieci mocniej: biologiczna matka, czy ta, która je wychowała?

Życie niespełna trzydziestoletniej Elli Beene było pełne rozczarowań, dopóki na jej drodze nie stanął Joe – porzucony przez żonę młody fotograf, właściciel sklepu w małej kalifornijskiej miejscowości i ojciec dwójki dzieci. Wdzięczna losowi Ella buduje z Joem nowe życie, przejmując rolę jego żony oraz matki trzyletniej Annie i kilkumiesięcznego Zacha. Sielanka nie trwa długo: Joe ginie w tragicznym wypadku, a Ella zostaje wdową z dwójką dzieci. Na pogrzebie Joego zjawia się rodzona matka Annie i Zacha. Szybko okazuje się, że zamierza upomnieć się o prawo do opieki nad nimi…

Świat Elli rozpada się niczym domek z kart, a ona sama musi nie tylko stawić czoło bólowi po stracie ukochanego mężczyzny, lecz także – kierując się dobrem dzieci – podjąć trudną i bolesną decyzję dotyczącą ich przyszłości.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Druga_strona_szczescia-p-32135-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (404)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3857
wiolagg66 | 2015-07-04
Na półkach: Przeczytane

Książka ta naprawdę mnie wzruszyła. Jest czymś więcej niż zwykłą opowiastką,ale piękną historią o matczynej miłości- miłości matki biologicznej i matki wychowującej...

Niesamowita !!! Koniecznie przeczytaj ! :) :) :)

książek: 2871
Liza | 2017-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2017

Kogo można nazwać matką i która bardziej kocha dzieci: kobieta, która urodziła i odeszła czy obca osoba , która wychowuje?

Ella, jakiś czas temu, samotna i pełna cierpienia po nieudanym małżeństwie, poznała Joego- też samotnego, porzuconego przez żonę Paige, ojca dwóch małych dzieci. Bohaterka szybko weszła do jego rodziny, wpasowała się w lukę, wypełniła ją. I była szczęśliwa, uczuciem czystym i… ślepym.

Pewnego dnia Joe ginie w wypadku. Ogromna strata zarówno dla Elli, jak i dzieci, które straciły ojca, to szok, że „on nie wróci”, jak oni to przetrwają, granice szczęścia zaczęły się kurczyć. To cierpienie grożące załamaniem. Jakby tego było mało, Ella odkrywa, że partner nie mówił jej prawdy o ich finansach (a może ona nie chciała wiedzieć) i na pogrzebie pojawia się Paige- żona zmarłego, biologiczna matka dzieci. Czego ona chce? Dlaczego zjawiła się po trzech latach?

Lektura zmusza do zastanowienia się nad rolą i różnicą między matką Paige a mamusią Ellą- jak nazywają je...

książek: 4624
Pokrecona | 2013-06-10
Na półkach: Prywatna biblioteka
Przeczytana: 09 czerwca 2013

Mama-kto to taki?Zostajemy tak nazwane w momencie gdy urodzimy własne dziecko prawda? albo gdy same nazywamy się tak poprzez wyczuwanie ruchów u siebie w brzuchu. Ale nie zawsze tak jest. Są kobiety które mimo, że nie rodziły a zostają matkami. Dzieje się to w przypadki adopcji czy poślubienia mężczyzny posiadającego już swoje własne dzieci. Kto tak naprawdę bardziej zasługuje na miano matki? Ta która urodziła czy ta która wychowała?
Rozwiedziona ,po przejściach z pierwszego małżeństwa,gdzie powodem rozwodu i rozpadu było to,że 5 razy poroniła i nadal nie mogła dać mężowi oczekiwanego dziecka -nasza bohaterka znalazła szczęście i stworzyła szczęśliwą rodzinę z Joe i jego dwójką dzieci. Biologiczna matka maluchów porzuciła ich na skutek problemów z psychiką i depresji. Sama wychowana w domu z mamą, która zachorowała na depresję poporodową i to wręcz maniakalną, wolała odejść niż skrzywdzić własne dzieci obawiając się takiego losu jaki sama miała. Natomiast spragniona miłości...

książek: 1240
Krzysiek | 2014-08-05
Na półkach: 2014
Przeczytana: 05 sierpnia 2014

Książka, która z pozoru nie wydaje się czytelnikowi zbyt skomplikowana...nie ma jakiejś zakręconej fabuły, która skacze jak sinusoida...to prosta historia z życia wzięta, która może dotknąć każdego...zarówno ojca jak i matkę...

Prędzej czy później większość z nas stanie się ojcem lub matką...a ta książka opowiada w sposób szczery, prawdziwy o emocjach związanych z macierzyństwem, ogólnie miłością rodzicielską...jak sobie człowiek radzi z odejściem kogoś bliskiego...przede wszystkich skupiona jest na dyskusji, analizie, która daje odpowiedź odnośnie tego, czy przybrana matka, która wychowała dziecko lub dzieci potrafi je kochać tak samo jak matka, która wydała je na świat...czy posiada większe prawa do opieki nad nimi, aniżeli matka, która po kłopotach z własną osobą wraca i ubiega się o miejsce w życiu tych dzieciaków...

Bardzo mądra książka...

Polecam, bo dzięki takim historiom i treściom uczymy się jak sobie radzić w życiu z różnymi sytuacjami...!!!

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-05-21
Przeczytana: maj 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/05/uf-nareszcie-wiecej-czasu-na.html

książek: 620
Gosik62 | 2017-05-14
Na półkach: Przeczytane w 2017 r.
Przeczytana: 14 maja 2017

Muszę przyznać, że jakoś ta książka do mnie nie przemówiła. Owszem, interesująca tematyka, ale język i styl autorki nie w moim typie. Irytowały mnie też zbyt mądre jak na swój wiek wypowiedzi dzieci. Ale być może amerykańsko - włoskie dzieci rozwijają się szybciej niż polskie ? I tak, jak to często się dzieje, tragedia doprowadziła do kompromisu i szczęśliwego zakończenia. Czy polecam? - pewnie, uważam że czytanie rozwija i należy poznawać różne rodzaje literatury.

książek: 8269
beataj | 2014-09-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 września 2014

Świetna ! Często ostatnio spotykany dylemat "która jest matką?" Konia z rzędem temu, kto rozstrzygnie taki spór idealnie i bezboleśnie dla wszystkich. Jeśli do tego dochodzą problemy rodzinne, wcześniej ukryte i niewyjaśnione, to jest jeszcze trudniej. A w tym wszystkim musi się odnaleźć zwykła, ludzka uczciwość, sumienie i odpowiedzialność za malutkie istoty - echhh, wręcz nierozwiązywalny węzeł :(
Ta książka powinna być lekturą obowiązkową dla wszelkich związków łatanych, splątanych, małżeństw w trakcie i po rozwodzie, macoch, ojczymów i wymiaru sprawiedliwości...

książek: 2387
Kasiek m | 2013-07-07
Na półkach: Ebooki 2013
Przeczytana: 06 lipca 2013

Nie wiem czy Prószyński wydaje te książki w jakiejś konkretnej serii, bowiem „Druga strona szczęścia” to kolejna po „Ogrodzie szczęścia”, „Dziecku do wzięcia”, powieść niebanalna, zmuszająca do refleksji, porywająca. Te książki wydawane w podobnym stylu, w podobnej szacie graficznej są gwarancją dobrej lektury. To nie są banalne czytadła, a książki, które niosą ze sobą treści mocne! Cieszę się, że trafiłam na „Drugą stronę szczęścia”. Ostrzegam lojalnie, wciąga, te niemalże trzysta stron, umyka w mgnieniu oka.

Ella Been wiedzie szczęśliwe życie, chociaż nie zawsze tak było. Obecnie jest w drugim, poważnym związku. Wcześniejsze małżeństwo rozsypało się, a głównym powodem były rozpaczliwe próby Elli, aby zostać matką. Planowanie ciąży, dramatyczna walka o utrzymanie kolejnej ciąży, rozpacz po stracie dziecka, to wielka próba dla miłości, dla związku, której to małżeństwo Elli nie wytrzymało. Swoją wymarzona rodzinę znalazła u boku Joe`go potomka włoskich emigrantów, którzy...

książek: 265
Lidia | 2014-06-08
Na półkach: PRZECZYTANE W 2014
Przeczytana: 08 czerwca 2014

zapowiada się książka na miarę Picoult, nie chcę przesadzać i nie mogę powiedzieć, że jest ona AŻ tak wgniatająca w fotel, jak najlepsze książki Jodi, ale trzyma poziom. Książka skupia się na problematyce relacji matka-pasierbowie. Walka o dzieci, które były dla Elli całym światem, a dla których w świetle prawa jest obcą kobietą. Dodatkowo do tego dochodzą problemy związane z przechodzeniem żałoby, z utratą ukochanego człowieka i wyjściem z kokonu bezpiecznego, idealnego życia do brutalnej rzeczywistości. Książka ta pokazuje, że każdy z nas dźwiga na grzbiecie mroczne sekrety, które mimo upływu lat tkwią jak okruch zwierciadła Królowej Śniegu w sercu, raniąc i odbierając radość życia.

Daje do myślenia, zwłaszcza w kontekście wyborów Elli, to jedna z tych książek, która stawia pytanie czy faktycznie na „wojnie” wszystkie środki są dozwolone! Czy przede wszystkim ważna jest moralność, uczciwość przed samą sobą. Czy świadomość, że postąpiło się „jak należy” wystarczy aby osłodzić...

książek: 459
slowo_daje | 2013-05-23
Na półkach: Posiadam

Piękna, wzruszająca i podnosząca na duchu powieść o trudnych życiowych wyborach. W dobie rodzin "patchworkowych" bardzo na czasie. Warto przeczytać, jeśli ktoś lubi takie historie :)

zobacz kolejne z 394 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd