Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niebo w kolorze indygo. Chiny z dala od wielkiego miasta

Wydawnictwo: Bezdroża
6,83 (87 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
17
7
26
6
21
5
11
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324651573
liczba stron
256
słowa kluczowe
Chiny, podróże, prowincja
język
polski
dodał
zhenzhu

Pierwsza wizyta w Chinach może zniechęcić do powrotu do Państwa Środka. Męczą gigantyczne miasta, przerażają miliony osób na ulicach i smog unoszący się w powietrzu. Mimo to warto dać Chinom drugą szansę i wybrać się w podróż w rejony położone z dala od wielkich miast, do spokojnych wiosek zagubionych wśród ryżowych pól, gdzie kultywuje się ludowe tradycje, a stroje grup etnicznych i czyste,...

Pierwsza wizyta w Chinach może zniechęcić do powrotu do Państwa Środka. Męczą gigantyczne miasta, przerażają miliony osób na ulicach i smog unoszący się w powietrzu. Mimo to warto dać Chinom drugą szansę i wybrać się w podróż w rejony położone z dala od wielkich miast, do spokojnych wiosek zagubionych wśród ryżowych pól, gdzie kultywuje się ludowe tradycje, a stroje grup etnicznych i czyste, nocne niebo mają ten sam intensywny odcień koloru indygo.
Anna Jaklewicz spędziła w Chinach dwa lata, podglądając świat „małych ojczyzn” i odkrywając zaskakujące bogactwo kulturowe oraz etniczne. Pokazuje Chiny z innej strony niż ta powszechnie znana. Pisze o małych wioskach na południu i zróżnicowaniu nacji zamieszkujących ten kraj. Ta książka jest inna niż wszystkie, które dotychczas ukazały się w Polsce. Czytelnik nie znajdzie w niej typowych tematów kojarzących się z Chinami. Autorka nawiązuje do nich , jeśli wymaga tego kontekst, jednak na ogół skupia się na tych aspektach życia w Państwie Środka, które przeważnie pomija Wielka Historia — na codzienności ludzi zamieszkujących chińskie wioski i miasteczka.

 

źródło opisu: http://bezdroza.pl/ksiazki/niebo-w-kolorze-indygo-...(?)

źródło okładki: http://www.inbook.pl/product/show/496104/ksiazka-n...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3397

Anna Jaklewicz dostarcza czytelnikowi informacji o Chinach od strony ich peryferii. Wędruje po południowych regionach kraju z wsi do wsi, gdzie za niewielką sumę może przenocować, zjeść, a przede wszystkim dostrzec walory, ale nie tyle natury, co podziwiać w pełni kulturalny aspekt terenów, w którym królują mniejszości narodowe. Co prawda jest ich ponad pięćdziesiąt rozsianych na monstrualnym obszarze tego kraju i choćby już z tego powodu autorka nie jest w stanie nam ich wszystkich zaprezentować. Ale mimo owego skrawka, jaki udaje się odnaleźć na prowincji, dostajemy niezaprzeczalnie kolorową mozaikę ludów, tak odmiennych w charakterze od dominującej grupy mieszkańców - Chińczyków Han. Płyniemy spokojnie tą drogą razem z podróżniczką ocierając się o zapadłe dziury, w których nadal króluje rękodzieło, czas festynów i świąt niezmiennie odbywających się od setek lat.

W książce podawane są nieliczne fakty, również te z dalekiej przeszłości Kraju Środka, bo głownie opisywana jest rzeczywistość, na którą trafia Jaklewicz po drodze. Czego tu nie ma? Osobistych odniesień, często ukazujących niechęć obserwatora, krytykanctwa odmienności kulturowych. Nasza bohaterka skupia się na różnorodności, regionalizmach, ale bez uprzedzeń. Nie podkreśla na każdym kroku co ją denerwuje, jest niezwykle otwarta na ten kraj i jego mieszkańców. Chociaż są wspomniane nieprzyjemne dla bohaterki sytuacje, jak np palnie papierosów dosłownie wszędzie przez wszystkich. Nie ma jak podróżować cała noc w wagonie, w którym na zamianę ktoś pali papierosy. Rzeczywiście trudno Europejczykowi przejśc bez mrugnięcia okiem przez bazar, na którym choćby sprzedawcy mięsa, jednocześnie ćwiartują wyroby i palą papierosy. A jak może czuć się pacjent, któremu lekarz dmucha prosto w oczy dymem nikotynowym? (Raz mi się to zdarzyło w naszej przychodni podczas wizyty u specjalisty i to dopiero był szok!bo w Chinach to już od dawna wiem jak jest w tym temacie)

"Niebo w kolorze indygo" daje nam inny obraz Wschodu, gdzie możemy jeszcze w pełnej krasie zobaczyć miejsca niewiele naruszone przez gospodarczo-polityczne przeobrażenia kraju. W tych częściach kraju jest ciszej, na przekór rozwrzeszczanym aglomeracjom ciasno upchanych Chińczykami, jak i turystami. W regionach, które odwiedza nasza podróżniczka, nie spotyka się wielu turystów. Jeszcze nie. Jeśli się na jakis natyka to głównie są to bogatsi Chińczycy przybywający w odległe strony by stać się uczestnikiem jakiegoś odświętnego wydarzenia lub wzięcia głębszego oddechu - co nie dziwi, jeśli się mieszka w zatrutych smogiem miastach.
To była wspaniała podróż, która uzmysłowiła mi,że w każdym kraju są regiony podtrzymujące osobliwości z regionów, zatrzymujące czas i uwydatniające folklor. Niestety książka Anny Jaklewicz uzmysławia również, że niebawem te aspekty życia, czy to w Chinach, czy innych krajach na całym świecie, zostaną nieodwracanie przekreślone poprzez wprowadzanie innowacji z nastawieniem na wzmożoną turystykę. Naturalnośc folkloru zostaje zdegradowana do areny, na której odbywają sie spektakle, co zaburza naturalną formą pędzenia życia w tych regionach.
"W podróży najczęściej zaskakują międzykulturowe różnice, a tym razem to podobieństwa dziwią mnie najbardziej"(s.134) Bo na poziomie regionalizmów jesteśmy wszyscy dość podobni, choć mało kto z nas zdaje sobie z tego sprawę. Im bardziej nowoczesność staje się dominująca w życiu człowieka, tym mniej staramy się celebrować zwyczaje, być blisko z rytmami ziemi. Również w Kraju Środka ktoś z mniejszości Lahu, Dai, czy Bulang byłby postrzegany jako dziwadło albo szaleniec w miastach. Natomiast pielęgnując swoją odrębność kulturową dbają o przetrwanie swojej populacji, jak i równowagi całego obszaru.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Agatha Raisin i śmiertelna pokusa

Książka w średniej stanów średnich tej serii. Idealnie wpleciona w stereotyp wykreowanej bohaterki. Jako czytelnik czuję się zawiedziony, że pani dete...

zgłoś błąd zgłoś błąd