Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lalki z getta

Tłumaczenie: Magda Witkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,58 (502 ocen i 99 opinii) Zobacz oceny
10
70
9
69
8
136
7
123
6
69
5
11
4
9
3
5
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Puppet Boy of Warsaw
data wydania
ISBN
9788378395010
liczba stron
384
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Barbara

Przejmujący opis wojny widzianej oczami dziecka i jego prześladowcy. Porywające studium ludzkiej odwagi i siły przebaczenia. Żydowski chłopiec imieniem Mika na początku wojny dziedziczy po dziadku płaszcz, a wraz z nim kolekcję pacynek ukrytą w jego licznych kieszeniach. Lalki pozwalają mu choć przez chwilę zapomnieć o potwornościach wojny i pomóc zapomnieć innym. Talent Miki zostaje odkryty...

Przejmujący opis wojny widzianej oczami dziecka i jego prześladowcy. Porywające studium ludzkiej odwagi i siły przebaczenia.

Żydowski chłopiec imieniem Mika na początku wojny dziedziczy po dziadku płaszcz, a wraz z nim kolekcję pacynek ukrytą w jego licznych kieszeniach. Lalki pozwalają mu choć przez chwilę zapomnieć o potwornościach wojny i pomóc zapomnieć innym. Talent Miki zostaje odkryty przez niemieckiego żołnierza, który zmusza go do rozpoczęcia podwójnego życia, walki o życie i honor. Chłopcu udaje się jednak znaleźć nowe zastosowanie dla lalkarskiego talentu i sekretnych kieszeni płaszcza.

Powieść opisuje też drugie oblicze wojny widzianej oczami niemieckiego żołnierza, Maxa, który później trafia do syberyjskiego gułagu. Łącznikiem między postaciami żydowskiego chłopca i hitlerowca staje się jedna z pacynek, która przekazywana z pokolenia na pokolenie symbolizuje trudne dziedzictwo wojny.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Lalki_z_getta-p-32126-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Lalki_z_getta-p-32126-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 648

Nazistowski teatr lalek

Rok 1939 przyniósł światu jedną z najczarniejszych kart historii. Naziści, ogarnięci żądzą władzy oraz nienawiścią do – jak to określali – „podludzi”, rozpoczęli działania wojenne na terenie Polski. Szczególną odrazę czuli do Żydów, dlatego – chcąc ułatwić sobie ich eksterminację – tworzyli getta, czyli wydzielone, zamknięte tereny, skupiające ludność żydowską. Były to swoiste więzienia, w których skrajne warunki i rygor odbierały człowiekowi godność i sprowadzały go do roli przedmiotu.

Do takiego więzienia trafił, wraz z matką i dziadkiem, Mika – młody (bo zaledwie kilkunastoletni) bohater książki Evy Weaver „Lalki z getta”. Był radosnym chłopcem, który uwielbiał się uczyć i czytać – tę cechę odziedziczył najprawdopodobniej po dziadku (nazywanym przez niego czule „tatusiem”), który był cenionym matematykiem, wykładowcą na Uniwersytecie Warszawskim. Gdy przyszła wojna, odebrała im wszystko to, co kochali: dziadek został pozbawiony pracy zawodowej, a Mika – możliwości uczęszczania do szkoły. Represje nasilały się, aż rodzinie Miki pozostało tylko ciasne mieszkanie w getcie i głód, który często zaglądał im w oczy.

Pewnego dnia wojna zadała chłopcu kolejny cios – umarł jego dziadek. Nim zamknął oczy na wieki, poprosił Mikę o zaopiekowanie się płaszczem, który traktował w szczególny sposób, jako powód do dumy. Początkowo zdawało się, że będzie to jedyna pamiątka po „tatusiu”, ale kolejne dni przyniosły miłą niespodziankę. Przeglądanie licznych kieszeni płaszcza zaowocowało...

Rok 1939 przyniósł światu jedną z najczarniejszych kart historii. Naziści, ogarnięci żądzą władzy oraz nienawiścią do – jak to określali – „podludzi”, rozpoczęli działania wojenne na terenie Polski. Szczególną odrazę czuli do Żydów, dlatego – chcąc ułatwić sobie ich eksterminację – tworzyli getta, czyli wydzielone, zamknięte tereny, skupiające ludność żydowską. Były to swoiste więzienia, w których skrajne warunki i rygor odbierały człowiekowi godność i sprowadzały go do roli przedmiotu.

Do takiego więzienia trafił, wraz z matką i dziadkiem, Mika – młody (bo zaledwie kilkunastoletni) bohater książki Evy Weaver „Lalki z getta”. Był radosnym chłopcem, który uwielbiał się uczyć i czytać – tę cechę odziedziczył najprawdopodobniej po dziadku (nazywanym przez niego czule „tatusiem”), który był cenionym matematykiem, wykładowcą na Uniwersytecie Warszawskim. Gdy przyszła wojna, odebrała im wszystko to, co kochali: dziadek został pozbawiony pracy zawodowej, a Mika – możliwości uczęszczania do szkoły. Represje nasilały się, aż rodzinie Miki pozostało tylko ciasne mieszkanie w getcie i głód, który często zaglądał im w oczy.

Pewnego dnia wojna zadała chłopcu kolejny cios – umarł jego dziadek. Nim zamknął oczy na wieki, poprosił Mikę o zaopiekowanie się płaszczem, który traktował w szczególny sposób, jako powód do dumy. Początkowo zdawało się, że będzie to jedyna pamiątka po „tatusiu”, ale kolejne dni przyniosły miłą niespodziankę. Przeglądanie licznych kieszeni płaszcza zaowocowało odkryciem – nowe życie dostała jedna z wielu papierowych lalek, które tworzył dziadek Miki. Chłopiec pokochał lalki i scenki odgrywane z ich udziałem. Wieść o lalkarzu rozniosła się niemal po całym getcie, więc nic dziwnego, że był zapraszany w różne miejsca obozu, by dawać przedstawienia. Dowiedział się o nim także ktoś, kogo Mika wolałby unikać – nazista Max. Od tej pory regularnie, bo co tydzień, chłopiec musiał zabawiać podchmielonych żołnierzy, odtwarzając scenki z udziałem marionetek. Było to zdecydowanie za dużo dla tak młodego chłopca…

Pewnego dnia, gdy miałem już tego dość, wyzwałem słońce na pojedynek. Chciałem je zmusić, by zniknęło. Byłem gotów oddać wzrok za zaćmienie. Gdybym miał od tego oślepnąć, trudno, niech i tak będzie.*

Przyszedł jednak dzień, w którym tryumf nazistów ustąpił miejsca klęsce i jedyne, co im pozostało, to była ucieczka. Max nie uciekł jednak sam, zabrał chłopcu jedną z jego najcenniejszych lalek i tak Książę (bo o tej lalce mowa) stał się niemym świadkiem odwrócenia kart losu. Teraz to Max miał doświadczyć tego, co Mika…

Uff, ciężko było mi opowiedzieć fabułę tej książki. Dlaczego? – zapytacie. Bo jest szalenie interesująca, świetnie nakreślona, przejmująca i wielokrotnie wzrusza. Dzieje się tu dużo – tak dużo, że trudno zamknąć streszczenie akcji w kilku zdaniach. Co interesujące, wydarzenia widziane są z perspektywy dwóch osób: najpierw swoją historię opowiada Mika (jako dorosły mężczyzna wraca do tych ciężkich lat dzieciństwa), a potem nazista Max. Niesamowite, jak role potrafią się odwrócić, jak potrafimy być skrajnie źli lub dobrzy, choć wewnątrz jesteśmy do siebie tak podobni…

Czy wszyscy nie jesteśmy do siebie biologicznie podobni? Przecież każdy z nas ma bijące serce, płuca podobne do drzewa i ciepłą, czerwoną krew.*

Swoistego rodzaju spoiwem łączącym te dwa nurty relacji, które składają się na powieść Evy Weaver, są oczywiście lalki. Przedmioty te pomagają w pewnej formie terapii, są środkiem potrzebnym do przeżycia w trudnych warunkach, pełnią rolę psychiatrów, których zadaniem jest słuchać i radzić. Na szczególną pochwałę zasługuje sprawnie zastosowany przez pisarkę zabieg personifikacji lalek – one nie tylko są, one naprawdę żyją!

„Lalki z getta” to utwór niemal bez skaz. Właśnie – niemal. Są w tej książce pewne usterki, które dostrzegłam w trakcie lektury, chociaż nie ujmują one jej wartości. Po pierwsze, chodzi tu o pojawiające się powtórzenia (sporadyczne). Po drugie, mam troszkę za złe autorce takie ukazanie sytuacji, w której sugeruje ona, że Żydzi w gettach przechodzili piekło (co oczywiście jest prawdą), a Polacy mieszkający poza ich granicami żyli bez większych zmian mimo trwającej wojny. To tak, jakby cierpienie nie dotyczyło Polaków, a to przecież nieprawda… Może i jestem przewrażliwiona i wyolbrzymiłam ten fakt, a może nie jestem? Sami sprawdźcie! Polecam tę przejmującą opowieść każdemu bez wyjątku!

Ewa Szczepańska

*Cytaty pochodzą z recenzowanej książki.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1781)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 523
Kiwi | 2014-03-31
Przeczytana: 30 marca 2014

Przyciągnęła mnie piękna okładka owej książki, a sama powieść jest rewelacyjna, z pięknym przesłaniem - by nigdy nikogo nie oceniać.

Głównymi postaciami w tej powieści są pacynki, Mika, Max i... płaszcz.


Pacynki są symbolem niewinności okrutnej wojny, Mika - symbolem cierpienia żydowskiej społeczności, płaszcz - jest symbolem ucieczki, chęcią schowania się w jego zakamarki, podszycia i kieszenie, a Max? - to już trzeba przeczytać by się dowiedzieć...


Bardzo polecam tę wzruszającą i poruszającą książkę. Jak dla mnie jedną z lepszych o wojnie.

"... Kiedy więc następnym razem zobaczysz stary płaszcz, pomyśl o tym, co może się znajdować w jego zakamarkach, jakie wspomnienia mogą skrywać jego kieszenie. Być może nocą wyszepcze coś do ciebie. Jego rękawy znają wiele tajemnic, jego szwy stanowią przystań dla wielu skarbów..."

książek: 172
Magdalena | 2014-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2014

Historia Holocaustu jest moją pasją od dawna, lecz raczej niechętnie sięgam po fikcyjne utwory dotyczące tragicznych losów Żydów podczas II wojny światowej. Mam wrażenie, że ich opisywanie wymaga innej, niż fantazja autora, formy literackiej: rzetelnego reportażu, biografii lub autobiografii. Zdaję sobie jednak sprawę, że coraz mniej jest świadków tamtych wydarzeń i pisarze, chcący sięgać do tematu Holocaustu, muszą opierać się coraz bardziej na własnej wyobraźni.
Zwabiona tytułem i okładką zabrałam się za czytanie "Lalek z getta". Niestety, historia "lalkarza z Warszawy" nie przemówiła do mnie wcale.
Niewątpliwym plusem jest chęć Autorki by "wspierać dialog i goić rany", jak napisała w dedykacji, wprowadzenie ciekawego i dość rzadkiego motywu kukiełek, klamra czasu i miejsca (rok 2009, Nowy Jork), która spina całą opowieść, umiejętność wywoływania wzruszenia.
Poza tymi kilkoma walorami znalazłam jednak prawie same minusy. Przede wszystkim nieznośna narracja, patetycznie...

książek: 1148

W pierwszym rozdziale tej książki poznajemy starszego Pana - Mikę oraz jego wnuczka Danny'ego. Podczas spaceru z wnuczkiem u Miki budzą się wspomnienia. Postanawia on opowiedzieć trzynastoletniemu Danny'emu historię swojego życia. I tak chłopiec poznaje dotąd skrywaną opowieść o losach swojego dziadka, o cierpieniu oraz wojnie, która zmieniła życie wielu ludzi.

Książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej poznajemy losy Miki oraz jego rodziny. Spotykamy także inne ważne postaci. Ta część porusza temat trudów wojny i walkę Żydów o przetrwanie. Tutaj też czytelnik ma szansę przyjrzeć się historii płaszcza Miki i pacynek. Poznajemy funkcje jakie pełnił ten płaszcz podczas wojny.
Część druga dotyczy losów pewnego niemieckiego żołnierza. O ile pierwsza część poniekąd przypomina mi troszeczkę "Pianistę", o tyle część druga w dużej mierze skojarzyła mi się z filmem jaki niegdyś oglądałam "Jeniec: tak daleko jak nogi poniosą" (tym samym z książką o tym tytule).
Nie będę...

książek: 393
Jeżynka | 2017-05-29
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 29 maja 2017

II wojna światowa i holokaust są tłem niezliczonej ilości powieści które systematycznie od kilku lat pojawiają się na rynku. Większość z nich to niestety kiepskiej jakości czytadła, które nijak mają się do prawdy historycznej.
"Lalki z getta" Evy Weaver na tym niechlubnym tle jawią się jako literatura wybitna. To piękna, prosta i mocno osadzona w realiach historia żydowskiego chłopca z warszawskiego getta i niemieckiego żołnierza oddelegowanego do służby na tym terenie.

Mika jest nastolatkiem kiedy wraz z dziadkiem i mamą zostaje zamknięty w getcie. W chaosie wojny i codziennej niepewności stara się skupić na rodzinie a jedynym jego celem jest przetrwanie tego koszmaru. Niestety śmierć dziadka sprawia że jego dzieciństwo szybko się kończy i musi sam zatroszczyć się o siebie i matkę. W pokoju dziadka odnajduje robione przez niego kukiełki które ożywają w rękach chłopca. Tak oto Mika zaczyna dawać przedstawienia kukiełkowe za które mieszkańcy getta płacą mu chlebem czy powidłami....

książek: 2104
Aneczka | 2013-06-05
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 czerwca 2013

Eva Weaver to niemiecka pisarka, terapeutka i artystka, która w swojej pracy często powraca do zagadnień tożsamości, przynależności i historii. Zmaga się z dziedzictwem drugiej wojny światowej, analizuje wydarzenia związane z Holokaustem. Takim sposobem powstały "Lalki z getta". Choć jest to powieść fikcyjna, została uzupełniona faktami z czasów okupacji Warszawy oraz autentycznymi bohaterami.

Mika Hernstein jest żydowskim chłopcem, który skończył zaledwie trzynaście lat, kiedy wybuchła druga wojna światowa. Po śmierci taty zostaje tylko "pokoleniowy trójkąt", jak nazywa siebie, mamę i dziadka, który jest uwielbianym przez studentów wykładowcą matematyki oraz właścicielem tajemniczego płaszcza. Wybuch wojny zmienia wszystko. Zajęcia w szkołach są zawieszone, miasto obrzucone gradem bomb siejących spustoszenie. Warszawa przeistacza się w płonące gruzowisko, gdzie wkraczają oddziały Wermachtu.

"Już niedługo mieli zacząć tępić nas jak szkodniki, jak owady, jak brud. Wkrótce...

książek: 2285
kasandra_85 | 2013-05-01
Przeczytana: kwiecień 2013

Moja ocena: 5,5/6

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/05/przedza-gennifer-albin-wydawnictwo.html

książek: 814
odAdoZ | 2014-02-16
Przeczytana: 16 lutego 2014

"Lalki z getta" to opowieść o tragicznych czasach nawiązująca do autentycznych wydarzeń.
To jedna z wielu powieści o sposobach na przetrwanie w piekle getta.
Lalki i odpowiednie (na owe czasy) scenariusze przedstawień dawały nadzieję i silną chęć przeżycia.

Druga część książki, dotycząca zesłania niemieckiego oficera do pracy w obozie na dalekiej Syberii, przypomina mi historię przedstawioną w filmie "Jeniec: Tak daleko jak oczy poniosą."

Jak na drastyczny temat powieści, język jest dosyć łagodny.
Powieść skierowana zarówno dla dorosłych jak i do młodzieży.

książek: 495
bewelka86 | 2014-03-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2014

"Lalki z getta" to poruszająca opowieść o losach młodego chłopca - Miki, zwanego lalkarzem z getta. Mika, jak setki tysięcy Żydów, trafił z całą rodziną do warszawskiego getta. Deportowanym Żydom pozwalano brać ze sobą ograniczoną liczbę rzeczy, więc każdy musiał zdecydować co dla niego jest najbardziej potrzebne i najcenniejsze. Dziadek Miki zabrał ze sobą gruby płaszcz, z którym od tej pory praktycznie się nie rozstawał. Płaszcz ten skrywał w sobie wiele cennych rzeczy i pamiątek, gdyż jego właściciel porobił w nim sporo różnego rozmiaru kieszeni. W getcie Dziadek spędzał dużo czasu w spiżarce, którą przerobił na pracownię - to tam powstały pierwsze pacynki. Jednak pewnego dnia Dziadek został zastrzelony na ulicy przez Niemców, za to, że chciał stanąć w obronie sponiewieranej przez nich kobiety. Dosłownie w ostatniej chwili udało się Mice i jego matce ściągnąć z martwego Dziadka płaszcz i ukryć przed Niemcami. Od tej pory to Mika zostanie jego właścicielem i tego, co się kryło w...

książek: 777
kolmanka | 2013-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2013

Bardzo ciężko czyta mi się książki poświęcone tematyce getta i wojny. Wstrząsający obraz życia w getcie, wszechobecny smutek, bieda i głód. Tysiące głodujących i przerażonych ludzi, myślących tylko o jednym - nadziei.

Książka "Lalki z getta" mimo, że jest fikcją literacką dotyka najbardziej wrażliwych strun ludzkiej duszy. Wzrusza, daje do myślenia, zasmuca i zdumiewa. Powieść podzielona jest na trzy części. Pierwsza z nich omawia czasy współczesne, kolejna opowiedziana jest z perspektywy 15-letniego, żydowskiego chłopca imieniem Mika, natomiast trzecia pochyla się nad losami niemieckiego żołnierza warszawskiego getta, który po zakończeniu wojny, zostaje zesłany na Syberię i decyduje się na ryzykowną ucieczkę. Wszystkie postaci są ze sobą powiązane, nie tylko poprzez wydarzenia ale i ...lalki.

Kiedy zaczyna się wojna i żołnierze niemieccy dostają dyspozycję zbudowania getta, młody Mika wchodzi w okres dojrzewania. Autorytetem dla chłopca jest jego dziadek, który w swojej...

książek: 648
Ewa-Książkówka | 2013-08-24
Przeczytana: 24 sierpnia 2013

Oficjalna recenzja pod linkiem: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/2762/nazistowski-teatr-lalek

Na blogu: http://ksiazkowka.blogspot.com/2013/08/lalki-z-getta-eva-weaver.html

zobacz kolejne z 1771 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd