Zaczytana84 
https://www.facebook.com/%C5%BBe%C5%84ski-pierwiastek-w-m%C4%99skim-%C5%9Bwiecie-264858584284352/?modal=admin_todo_tour
kobieta, Gliwice, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę, ostatnio widziana 5 tygodni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-31 21:04:12
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

Ta książka rzuca całkiem nowe światło na Armię Krajową. Książka opowiada o granicy wytrzymałości i o tym jak jeden krzyk konającego więźnia potrafił zagrzać do walki prawie cały obóz. Do walki precyzyjnej, przemyślanej, szczegółowo zaplanowanej. Trwało to wiele długich miesięcy ale się udało! I udałoby się spektakularnie odnieść sukces gdyby Armia Krajowa pomogła więźniom w buncie.

Niestety...
Ta książka rzuca całkiem nowe światło na Armię Krajową. Książka opowiada o granicy wytrzymałości i o tym jak jeden krzyk konającego więźnia potrafił zagrzać do walki prawie cały obóz. Do walki precyzyjnej, przemyślanej, szczegółowo zaplanowanej. Trwało to wiele długich miesięcy ale się udało! I udałoby się spektakularnie odnieść sukces gdyby Armia Krajowa pomogła więźniom w buncie.

Niestety na Powstańców wypiął się dowódca oddziału partyzanckiego Rażmowski "Poraj" a nawet sam generał AK Grot-Rowecki. Dlaczego Grot-Rowecki nie chciał dostarczyć Żydom w obozach zagłady broni by mogli walczyć z oprawcami? Przecież to tak samo byli Polacy! A dlaczego "Poraj" po wojnie naściemniał się ile wlezie o tym jak jego oddział i on sam heroicznie walczyli ramię w ramię z Żydami w Treblince? Dlaczego "człowiek honoru" bezpardonowo rżnął bohatera przypisując sobie zasługi, które mu się nie należały?
Ta książka jest upiornie wstrząsająca i nie będę zdradzać więcej na jej temat, bo warto ją po prostu przeczytać.

pokaż więcej

 
2018-09-29 12:17:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Podczas wojennej zawieruchy istniały kobiety, które tworzyły bezpieczną, ciepłą przystań dla osieroconych dzieci. Do czasu…
Ale zanim dokonał się ich los, z podziwem stwierdzam, że te oddane żydowskie opiekunki czyniły cuda. By zapewnić dzieciom wyżywienie, naukę (mimo wszystko), opierunek dokonywały rzeczy niemożliwych. Nie brakowało też miejsca na zabawy. A gdy przyszła pora, heroicznie szły...
Podczas wojennej zawieruchy istniały kobiety, które tworzyły bezpieczną, ciepłą przystań dla osieroconych dzieci. Do czasu…
Ale zanim dokonał się ich los, z podziwem stwierdzam, że te oddane żydowskie opiekunki czyniły cuda. By zapewnić dzieciom wyżywienie, naukę (mimo wszystko), opierunek dokonywały rzeczy niemożliwych. Nie brakowało też miejsca na zabawy. A gdy przyszła pora, heroicznie szły z dziećmi na śmierć, choć nierzadko wcale nie musiały.
Zapomniane przez historię, teraz wskrzeszone przez autorki.
Tę książkę łatwiej będzie przeczytać komuś, kto nie ma dzieci.
Ja nie mam, więc dałam radę.
Dla rodziców ta książka będzie wyzwaniem...

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
15 14 98
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (1)

zgłoś błąd zgłoś błąd