Korekta

Tłumaczenie: Marek Kędzierski
Wydawnictwo: Czytelnik
7,78 (130 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
35
8
30
7
29
6
12
5
6
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Korrektur
data wydania
ISBN
9788307032665
liczba stron
344
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Olena

Bohaterami wydanej w 1975 roku powieści są trzej dawni koledzy szkolni, pochodzący z Górnej Austrii. Narrator, matematyk z Uniwersytetu w Cambridge, przyjeżdża po latach nad rzekę Aurach do preparatora ptaków Hoellera i wprowadza się na poddasze jego domu, gdzie zamierza zebrać i uporządkować tysiące notatek, pozostawionych tam przez ich przyjaciela Roithamera, profesora fizyki w Cambridge....

Bohaterami wydanej w 1975 roku powieści są trzej dawni koledzy szkolni, pochodzący z Górnej Austrii. Narrator, matematyk z Uniwersytetu w Cambridge, przyjeżdża po latach nad rzekę Aurach do preparatora ptaków Hoellera i wprowadza się na poddasze jego domu, gdzie zamierza zebrać i uporządkować tysiące notatek, pozostawionych tam przez ich przyjaciela Roithamera, profesora fizyki w Cambridge. Roithamer, postać wykazująca wiele podobieństw do słynnego filozofa Ludwiga Wittgensteina, przez wiele lat budował dla siostry w geometrycznym centrum tamtejszego lasu osobliwy budynek nazywany Stożkiem, a dowiedziawszy się o jej śmierci, popełnił samobójstwo. Towarzyszymy w próbie rekonstrukcji rozpadu osobowości geniusza, nieustannie zmuszającego się do korygowania swoich przemyśleń, zanim proces ten przerwie właściwa korekta – śmierć. Jedyną logiczną konkluzją życia jest zanegowanie własnego istnienia. "Korekta", jeden z kamieni milowych w ewolucji Bernharda, mimo przytłaczającego tematu, stanowi pasjonującą lekturę. Mistrzostwo języka tej powieści, swą formą i energią afirmuje życie w stopniu wyższym niż w innych jego wielkich powieściach.

 

źródło opisu: Czytelnik, 2013

źródło okładki: Czytelnik

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (15)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 686
FromNorwayWithLove | 2019-03-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2019

"Korekta" jest tekstem genialnym. Czego można żałować, to tego, że polski przekład z konieczności został pozbawiony wad oryginału. Myślę, że akurat w tej książce niedociągnięcia są stylowe i coś znaczą. Choćby tyle, że autor nie zniszczył czegoś pierwotnego i doskonałego swym doskonalącym poprawianiem. Choć żadnego ze zdań nie da się przemienić w lotny cytat ani mądrościowe przesłanie, to zawiera w sobie liczne połacie tekstu pełne tak wszechogarniającej mądrości, że nie zrobiłabym źle, czytając "Korektę" codziennie, do końca życia, nawet we fragmentach. A może właśnie tak tylko można ją dobrze czytać. "Korekta" to nie fabuła i wszystkich poszukiwaczy wciągających i trzymających w napięciu historii mocno rozczaruje. "Korekta" to medytacja. Podróż jednocześnie na szczyt, jak i w głąb. To rozciąganie się horyzontu w przestrzeni, ale i w czasie. To dorozumienie samotności. To rytm. Rytm dochodzenia do sensu. Mantra. Modlitwa. Szum. Jedność. Szaleństwo....

książek: 365
Mateusz | 2018-06-21
Na półkach: Przeczytane

Bernard mógłby takim stylem pisać o dupie Maryny (albo raczej jakiejś austriackiej Maren), a i tak byłoby do fascynujące. Rytm jego prozy jest wciągający, hipnotyczny, trzeba się mocno skoncentrować, aby w niego wpaść, jednak potem niesie już dalej z coraz większym impetem i coraz większą prędkością, ma się wrażenie, że tekst przyspiesza, a czytając go, trudno wręcz usiedzieć w miejscu, trzeba wstać, przejść się, trochę ochłonąć i czytać dalej, na jednym, długim oddechu. Narratorem pierwszej części "Korekty" jest przyjaciel Roithamera, austriackiego przyrodnika pracującego w Cambridge. Przyjaciel ten przyjeżdża do Altensam, rodzinnej miejscowości obu bohaterów, aby uporządkować pisma przyrodnika, który popełnił samobójstwo. Druga część to już same pisma Roithamera. Pierwsza część daleko bardziej udana niż druga. Zaskakuje, że podczas gdy narracja przyjaciela Roithamera nieustannie odnosi się do uczonego, to w części drugiej uczony niemal nie wspomina o swoim przyjacielu. Pierwsza...

książek: 130
papisotoromek | 2018-06-06
Na półkach: Przeczytane

Właśnie brak korekty jest konieczny do życia. Wszystko uprościć, mówić jak najmniej, iść ciągle naprzeciw, pamiętać o zmianie kierunku, wierzyć w miłość, mało mówić.

książek: 555
Laszlo | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017

Trudna i wymagająca lektura. Potrzebowałem najwyższego skupienia aby móc w pełni podążać za narracją. Książka jest bardzo sugestywny, styl pisarza bardzo gęsty i rytmiczny. Rytm książki przywodzi naprawdę na myśl rytm muzyczny, nieustanne powtórzenia nadają ton. Warto tę książkę przeczytać jako swoistą próbę zagłębienia się w odmętach cudzego umysłu, pokrętnego ale wcale nie szalonego.

książek: 24
kaiserhoff | 2016-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2016

Napisana 40 lat temu "Korekta" to nie tylko nudna jak flaki z olejem historia aspergerowego intelektualisty, któremu ambitne plany zbudowania scentrowanej struktury pokrzyżowała Śmierć, ale też piękny przykład książki pisanej pod ambitnego gimba, z erudycją, ale też swobodą, ze swobodną erudycją, w której poza mętnymi filiacjami łączącymi bohatera z wczesnym Wittgensteinem zachwycony czytelnik odnajdzie też pasywno-agresywne aluzje do słynnego filozofa Heideggera, który występuje tu pod postacią mieszkającego w lesie samobójcy z drewnianą nogą i w skarpetach z owczej wełny xD
Z taką swadą poruszać się po tych, hehe, wyżynach ducha, to jest naprawdę bardzo fajne #brawobernard

książek: 41
Krzysztof | 2016-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2016

Ostatnimi czasy zewsząd docierały do mnie zachwyty nad niejakim Thomasem Bernhardem. Niedawno wydano w Polsce dwa jego opowiadania, z których jedno okrzyknięto arcydziełem („Tak”). Te zamierzam przeczytać już niedługo, a tymczasem wziąłem się za nieco wcześniejsze z jego dzieł, uważane ponoć za najważniejsze spośród całej twórczości – „Korektę”.

Pierwszą rzeczą, na którą niechybnie zwraca się uwagę jest forma. Długie zdania, ciągnące się nieraz przez kilka stron, z powtarzającymi się frazami i tematami. I tak przez całą książkę. Są tylko dwa rozdziały. W połowie dzieła znajdziemy – prześwit (nazwijmy go tak, nawiązując do treści) – będący też zmianą perspektywy. A poza tym – ściana tekstu. Prozę tę określa się powszechnie mianem melodyjnej, rytmicznej, i trudno nie zgodzić się z takimi określeniami. Narracja krąży wokół pewnych punktów i tematów, oddalając się i zbliżając, pulsacyjnie, niczym fala, akcentowana pewnymi stałymi frazami, raz za razem, niczym uderzenia bębna. O ile na...

książek: 806
Agata | 2015-01-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2015

Bernhard najwięcej ma w sobie uroku, najmocniej uderza i najbardziej wstrząsa, gdy nie przerywa się czytania i dzięki temu najintensywniej poddaje się melodyjnej narracji autora, która z każdą linijką wyzwala coraz to nową esencjonalność i ostrość.

Z początku lektury przestraszyłam się, że moja miłość do prozy Thomasa Bernharda rozmyła się z powodu dość długiego odstępu od ostatniej książki czy stosunkowo niewielką ilość jedynego w swoim rodzaju krytykanctwa i słownego chłostania ludzkości, ale wystarczyło kilkanaście stron, by autor objawił mi się na nowo w neowittgeinsteinowskiej odsłonie.

Wydaje mi się, że w porównaniu do poprzednich dzieł Bernharda, "Wycinka" jest łagodniejsza, nie należy w żadnym wypadku umniejszać jej wielkości, precyzji i wadze poruszanych zagadnień - roi się tu od uciążliwych repetycji na temat związków rodzinnych, roli pracy naukowej, dążenia do doskonałości, przekraczania granic wyrażających się we wielu codziennych, często bagatelizowanych czynnościach...

książek: 783
Jakub Skowron | 2015-01-11
Na półkach: Przeczytane, Rozdane
Przeczytana: 11 stycznia 2015

Książka pomyślana jako zapis "przygniatających swym ciężarem" introspekcji jej dwóch głównych bohaterów. Niestety całość tej podróży "wewnątrz zaburzonych umysłów" to jedynie grubymi nićmi szyta fantazja pokaleczona drewnianym językiem i załamującymi ręce zabiegami stylistycznymi (typu ciągłe powtórzenia), która ostatecznie co najwyżej nuży i drażni. Czytając tego rodzaju książki rzeczywiście można uznać, że beletrystyka to jedynie płytkie ślizganie się po rzeczywistości (psychologia i motywacje postaci są po prostu płyciuteńkie i rażą tym bardziej że wepchnięto je w usta tzw. "geniusza"). Generalnie - bardzo słabo, bo książki nie ratuje ani treść ani forma. Gdzie ten "niepowtarzalny muzyczny styl Bernharda" - nie wiem. Całość przypomina raczej walenie nieociosaną kłodą po łbie. Przed całkowitą klapą dzieło to ratuje wyłącznie ostatnie kilkanaście stron jego pierwszej części (zakładam że taka miała być całość książki), gdzie przez chwilę błyszczy kawałek chorobliwej i gorączkowej...

książek: 204

Dla mnie to książka o niedopasowaniu, uwieraniu. O tym, że otacza nas niedoskonałość, że wciąż chcemy coś zmieniać, korygować. To książka o niespełnieniu, niekończącym się poszukiwaniu, a raczej ucieczce, uwieraniu przez życie na które człowiek nigdy nie jest gotowy.

książek: 301
oureion | 2014-12-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 grudnia 2014

"Korekta" Thomasa Bernharda to dzieło, które chyba stworzone jest, by sprawiać trudności - zarówno podczas mozolnego brnięcia przez każdą jego stronę, jak i nawet po jego przeczytaniu, gdy przychodzi do zdefiniowania swojej oceny. Nie pamiętam od dawnego czasu książki, co do której miałem tak niejednoznaczne odczucia.

Z jednej strony Bernhard (nie wstydzę się przyznać, że autor to dla mnie przed lekturą "Korekty" praktycznie nieznany) lubuje się w sadystycznej wręcz stylistyce - chaotyczne, ciągnące się nierzadko bez końca i gubiące od czasu do czasu wątek zdania, przytłaczająca ilość natarczywych powtórzeń, wszystko to podane w sosie zbliżonym do sławetnego strumienia świadomości, jaki pamiętam z "Ulissesa" Joyce'a. Nie przypadkiem wspominam tutaj o tym pisarzu - twórczość jego genialnego ucznia, Samuela Becketta, to w mojej hierarchii absolutna czołówka, znam i ubóstwiam niemal wszystko, co napisał i wydał ponury Irlandczyk. Nietrudno bowiem zauważyć, że Bernhard był,...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znalezione w Ninatece: „Wymazywanie” Thomasa Bernharda

Kilka lat temu dziennikarz New York Timesa określił jego prozę jako „największe literackie osiągnięcie od czasu drugiej wojny światowej”. W Polsce jego twórczość nagłaśnia Krystian Lupa, który wystawił m.in. jego „Wymazywanie”. Dziś w audiocyklu o Thomasie Bernhardzie.


więcej
Europejska Noc Literatury po raz pierwszy w Polsce!

10 europejskich autorów, czytających w 10 zaskakujących miejscach w centrum miasta. Już jutro Wrocław zamieni się w Europejską Stolicę Literatury i zaoferuje nam nocną podróż pełną literackich atrakcji.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd