Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słodsze niż czekolada

Tłumaczenie: Matylda Biernacka
Seria: Zaczytaj się
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,05 (265 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
17
8
25
7
44
6
93
5
42
4
13
3
15
2
8
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324023639
liczba stron
416
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Samantha zawsze wiedziała, że poświęci się prowadzeniu rodzinnej fabryki czekolady. Od kiedy babcia Rose wyśniła pierwszy przepis na legendarne, najlepsze na świecie praliny, czekoladowa tradycja była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Niestety przyszłość nie wygląda słodko. Jeśli Samantha nie zdoła spłacić zaciągniętego przez poprzedniego dyrektora kredytu, fabrykę przejmie bank oraz...

Samantha zawsze wiedziała, że poświęci się prowadzeniu rodzinnej fabryki czekolady. Od kiedy babcia Rose wyśniła pierwszy przepis na legendarne, najlepsze na świecie praliny, czekoladowa tradycja była przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Niestety przyszłość nie wygląda słodko. Jeśli Samantha nie zdoła spłacić zaciągniętego przez poprzedniego dyrektora kredytu, fabrykę przejmie bank oraz jego manager – irytująco arogancki przystojniak Blake Preston.

Samantha przysięga do tego nie dopuścić. Wraz z matką i siostrami wpada na wyborny pomysł: zorganizuje w miasteczku walentynkowy festiwal czekolady…

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3644,Slodsze-niz-czekolada

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 636
Klaudia Cebula | 2016-01-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 stycznia 2016

Witajcie w Icicle Fallis miasteczku gdzie znajduje się osobliwa fabryka czekolady.

Słodkie Sny to rodzinny biznes Sterlingów, odziedziczony po prababce, której przyśniła się pralinka, życiodajny smakołyk całej familii.

Największe nadzieje z przedsiębiorstwem wiąże prawdziwa miłośniczka czekolady Samantha. Niestety obecnym zarządcą firmy był Waldo, partner matki. Akcja powieści rozpoczyna się w momencie gdy trwa jego pogrzeb.

Kolejne zwroty akcji dowodzą, że Słodkie Sny dzierży w swoich rękach właśnie Samantha. Firma okazuje się jednak mocno zadłużona a ubezpieczenie po Waldo wygasło. Piekielne długi wraz z czekoladowym dziedzictwem przejmuje Samantha. Jej siostry wyjechały z miasta a matka pogrążona jest w żałobie.

Samantha musi radzić sobie własnymi metodami. Najpierw próbuje przekupić koszem słodyczy Blake'a Prestona, bankowego menadżera, niestety jej duma nie pozwala jej płaszczyć się przed wierzycielem. Ten oszołomiony temperamentem próbuje zdobyć serce kobiety, ale czy tylko chodzi mu o uczucie? Czy może pragnie ugrać dla siebie popadający w ruinę majątek rodziny Sterlingów?

Rozwiązanie przychodzi niemal samo. Samantha postanawia zorganizować walentynkowy festiwal czekolady. Z pomocą przychodzi jej rodzina, przyjaciele i wszyscy mieszkańcy małego miasteczka. Nie obejdzie się bez perypetii ale i humoru jest w powieści co nie miara.


Powieść podzielona na rozdziały z czego każdy opatrzony jest cytatem pochodzącym z poradnika wydanego przez Murier Sterling, matkę Samanthy. Nie są to wysokich lotów hasła, ale niektóre spośród nich są dość ciekawe w odbiorze, np:

Prędzej czy później kłopoty muszą zapukać do twoich drzwi. Wpuść je. Potem je otruj. s.211

Narracja w utworze jest trzecioosobowa. Książka dzieli się na 26 rozdziałów poprzedzonych wstępem autorki i zakończonych epilogiem. Na końcu powieści znajdują się przepisy na rodzinne słodycze: Czekoladowa róża - trufle w białej czekoladzie, Trufrowa bagietka Bailey, Chrupiące czekoladki, Białe krówki lawendowe, Niedźwiedzie bobki.


Książkę czyta się przyjemnie i bardzo szybko. Choć jest to format raczej kieszonkowy a czcionka dość drobna to jednak nie przeszkadza to w czytaniu. Pełno tu słodkości i czasem bywa naprawdę słodko, a innym razem aż skręca Cię w żołądku by zjeść właśnie nugatową pralinkę. Nie jest to książka, która wnosi zbyt dużo do światopoglądu, zapewne za jakiś czas całkowicie zapomnę, że ją czytałam, jednak spędziłam z nią dwa miłe popołudnia i nie żałuję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
MMA Fighter. Przebaczenie

Pióro VI Keeland jest mi dość dobrze znane.Czytałam wszystkie powieści i nie omieszkałam sięgnąć po kolejną. Twórczość VI Keeland kojarzy mi się z nam...

zgłoś błąd zgłoś błąd