Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Intryga małżeńska



Wydawnictwo: Znak
7,21 (633 ocen i 76 opinii)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Jerzy Kozłowski
tytuł oryginału
The Marriage Plot
data wydania
ISBN
9788324021208
liczba stron
496
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Jak daleko się posuniesz, aby stworzyć siebie? Uzależnić można się od wszystkiego. Tych troje uzależniło się od siebie. Amerykańska rewolucja seksualna właśnie dobiegła końca. Podobnie jak czas nauki w college’u dla Madeleine, Leonarda i Mitchella. Ona jest piękną buntowniczką, która odcina się od rodziny i poszukuje spełnienia w miłości. Oni pragną spełnić się dla Madeleine. Leonard to...

Jak daleko się posuniesz, aby stworzyć siebie?
Uzależnić można się od wszystkiego.
Tych troje uzależniło się od siebie.

Amerykańska rewolucja seksualna właśnie dobiegła końca. Podobnie jak czas nauki w college’u dla Madeleine, Leonarda i Mitchella. Ona jest piękną buntowniczką, która odcina się od rodziny i poszukuje spełnienia w miłości. Oni pragną spełnić się dla Madeleine. Leonard to uosobienie szaleństwa, niepokorny geniusz. Mitchella pociągają religie Indii i kultura Europy – wyjeżdża tam w poszukiwaniu sensu istnienia. Zaplątani w sieć wzajemnych relacji, w długich rozmowach i pasjonujących lekturach, między jedną a drugą imprezą próbują tworzyć siebie i określać swoje miejsce w życiu. Nie znają swoich motywacji i nie wiedzą, dokąd dotrą, ale podejmują decyzje, które zaważą na całej ich przyszłości.

 

źródło opisu: Znak, 2013

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3639,Intryga-malzenska

pokaż więcej

Brak materiałów.
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Ciebie również zainteresować

  • Inteligencja osobowościowa. Jak osobowość wpływa na nasze życie
  • 450 stron
  • Sekret Sonji
  • Nie tacy oni straszni
  • Inna dusza
  • Szturmując niebo
  • Wyspa
  • Dom po drugiej stronie lustra
  • Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi
  • Zwykły człowiek
  • Tajemnica domu Helclów
  • Nie ma nieba
Inteligencja osobowościowa. Jak osobowość wpływa na nasze życie
John D. Mayer

0 (0 ocen i opinii)
450 stron
Patrycja Gryciuk

8,14 (7 ocen i opinii)
Sekret Sonji
Åsa Hellberg

7,75 (4 ocen i opinii)
Nie tacy oni straszni
Federica Bosco

7,5 (2 ocen i opinii)
Inna dusza
Łukasz Orbitowski

8 (37 ocen i opinii)
Szturmując niebo
Felix Baumgartner , Thomas Becker

7,11 (9 ocen i opinii)
Wyspa
Joanna Miszczuk

8,22 (9 ocen i opinii)
Dom po drugiej stronie lustra
Vanessa Tait

6,4 (10 ocen i opinii)
Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi
David Foster Wallace

8 (9 ocen i opinii)
Zwykły człowiek
Graeme Cameron

9,33 (3 ocen i opinii)
Tajemnica domu Helclów
Jacek Dehnel , Piotr Tarczyński , Maryla Szymiczkowa

7,24 (67 ocen i opinii)
Nie ma nieba
Jolanta Kosowska

8,57 (7 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 907

Przekleństwa młodości

Wydawałoby się, że powieść o wchodzących w dorosłe życie młodych ludziach kończących właśnie studia na Uniwersytecie Browna to lektura lekka, przyjemna i pozbawiona drugiego czy nawet trzeciego dna. Ot, powieść obyczajowa jakich wiele. Ależ nie. „Intryga małżeńska” to książka, która skłania do refleksji, poszukiwań, a nawet dekonstrukcji własnego życia. Ale czy może być inaczej, jeśli jej autorem jest Jeffrey Eugenides, znany u nas przede wszystkim z zekranizowanych przez Sofię Coppolę „Przekleństw niewinności” (właśnie doczekały się wznowienia). Autor uznawany jest za jednego z kilku wielkich postpostmodernistów, najbardziej znaczących obecnie amerykańskich pisarzy (jest też w tym gronie wydawany po polsku Jonathan Franzen), których łączy zamiłowanie do klasycznych, obszernych powieści społeczno-obyczajowych, które ustąpiły swego czasu miejsca postmodernistycznym eksperymentom spod znaku Updike’a i Rotha. „Intrygą małżeńską” Eugenides udowadnia, że klasyczna powieść społeczno - obyczajowa ma się dobrze i może być pozycją ambitną i wyróżniającą się.

„Intryga…” spodoba się przede wszystkim młodym ludziom, wchodzącym właśnie w dorosłość. Ale także przedstawiciele starszego pokolenia znajdą w niej znajome treści, dylematy i problemy. Bohaterowie książki to dwudziestokilkulatki kończący właśnie studia – piękna, inteligentna i oczytana Madeleine oraz dwóch zakochanych w niej chłopców: Mitchell i Leonard. Panowie reprezentują zupełnie inne wartości. Podczas gdy Mitchell jest...

Wydawałoby się, że powieść o wchodzących w dorosłe życie młodych ludziach kończących właśnie studia na Uniwersytecie Browna to lektura lekka, przyjemna i pozbawiona drugiego czy nawet trzeciego dna. Ot, powieść obyczajowa jakich wiele. Ależ nie. „Intryga małżeńska” to książka, która skłania do refleksji, poszukiwań, a nawet dekonstrukcji własnego życia. Ale czy może być inaczej, jeśli jej autorem jest Jeffrey Eugenides, znany u nas przede wszystkim z zekranizowanych przez Sofię Coppolę „Przekleństw niewinności” (właśnie doczekały się wznowienia). Autor uznawany jest za jednego z kilku wielkich postpostmodernistów, najbardziej znaczących obecnie amerykańskich pisarzy (jest też w tym gronie wydawany po polsku Jonathan Franzen), których łączy zamiłowanie do klasycznych, obszernych powieści społeczno-obyczajowych, które ustąpiły swego czasu miejsca postmodernistycznym eksperymentom spod znaku Updike’a i Rotha. „Intrygą małżeńską” Eugenides udowadnia, że klasyczna powieść społeczno - obyczajowa ma się dobrze i może być pozycją ambitną i wyróżniającą się.

„Intryga…” spodoba się przede wszystkim młodym ludziom, wchodzącym właśnie w dorosłość. Ale także przedstawiciele starszego pokolenia znajdą w niej znajome treści, dylematy i problemy. Bohaterowie książki to dwudziestokilkulatki kończący właśnie studia – piękna, inteligentna i oczytana Madeleine oraz dwóch zakochanych w niej chłopców: Mitchell i Leonard. Panowie reprezentują zupełnie inne wartości. Podczas gdy Mitchell jest chłopakiem zainteresowanym religią, poszukującym jakiegoś wzoru duchowości, a do tego uczuciowym i skrytym, Leonard to ekstrawertyczny geniusz oddany badaniom naukowym, a przy tym nie mający żadnych problemów z kobietami. W oczach Madeleine Leonard to ideał, ale Mitchell to rozsądniejszy wybór. Na skutek przeróżnych wydarzeń bohaterowie utworzą dziwny trójkąt kierowany różnymi zależnościami. Nie bez znaczenia jest tytuł książki. Panna na wydaniu i dwóch kawalerów rywalizujących o jej względy to bowiem kanwa XVIII- i XIX-wiecznych powieści z gatunku „intrygi małżeńskiej” właśnie. O tym zjawisku w literaturze pisze też pracę zaliczeniową Madeleine, której marzeniem jest zostać kiedyś „wiktorianistką” (specjalistką od literatury czasów wiktoriańskich). A sama książka Eugenidesa jest napisana na wzór klasycznej powieści z intrygą małżeńską w tle – mamy tu wszechwiedzącego trzecioosobowego narratora, realistyczne opisywanie świata przedstawionego i skupienie na szczegółach. Jednocześnie, książka wpisuje się też doskonale w schemat „campus novel” czyli powieści uniwersyteckiej. Miejscem akcji jest w dużej mierze kampus uniwersytecki, bohaterowie spotykają się w akademikach, przesiadują w bibliotekach, a szczególne miejsce w ich sercach zajmuje literatura, o której prowadzą ożywione dyskusje na uczelnianych zajęciach. Dzięki takim zajęciom z semiotyki – nauki, która nijak nie przystaje do zainteresowań Madeleine, dziewczyna odkrywa Rolanda Barthesa i jego „Fragmenty dyskursu miłosnego”. Obecność Barthesa na kartach „Intrygi …” jest nie do przecenienia. Wątek z dekonstrukcją stanu zakochania, jakiej podejmuje się Madeleine, twierdząc, że Barthes pisze właśnie o niej i jej uczuciu do Leonarda, zaważy tak naprawdę na losach bohaterów. Cytując Barthesa, Leonard odpowie na jej pierwsze wyznanie miłości: Po pierwszym wyznaniu kolejne »kocham cię« nie znaczy już nic. Wyobrażenie miłości w stylu Jane Austen legnie zatem w gruzach. Sednem książki nie jest jednak bynajmniej to, z kim ostatecznie zwiąże się Maddy. Ważniejsze są rozterki, wewnętrzne rozdarcia bohaterów, dylematy - kim chcą być, co robić, jaką drogę dalszej kariery wybrać. Od połowy powieść zdominowana jest także przez zmagania Madeleine z pogrążającym się w chorobie psychicznej Leonardem. Wszystko to czyni „Intrygę…” nie tylko powieścią społeczno-obyczajową, ale i psychologiczną. Fundamentalna kwestia: jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla miłości, czy mamy jakiś wpływ na swoje uczucia, czy potrafimy trwać z kimś w twierdzy jedności na przekór wszystkiemu, zostaje tu poruszona z dużą subtelnością, a zarazem sugestywnością. Nie znajdziemy tu odpowiedzi na te wszystkie, dręczące zwłaszcza młodych ludzi, pytania, ale ta powieść to dobry materiał do poszukiwań.

Warto dodać, że „Intryga małżeńska” powstała w oparciu o elementy biografii autora, który zaledwie rok później od swoich bohaterów ukończył naukę w tym samym college’u (akcja książki dzieje się w 1982 roku). Można przypuszczać, że opisani w książce wykładowcy mają swoich odpowiedników w rzeczywistości, a Eugenides chodził na podobne kursy, jak jego bohaterowie. Również postać Mitchella oparta jest na faktach z życia pisarza, który podobnie jak Mitchell, po ukończeniu studiów wyjechał w podróż przez Europę do Indii, gdzie pracował jako wolontariusz w misyjnym ośrodku matki Teresy w Kalkucie. Autor lata 80. musi wspominać z dużą nostalgią, w książce wyraźnie bowiem pobrzmiewa tęsknota za czasami, gdy młodzi ludzie czytali stosy ambitnej literatury, toczyli na temat tych lektur zacięte dyskusje i kierowali się nimi podczas życiowych wyborów. A także za czasami, gdy życie towarzyskie prowadzono nie na facebooku lecz w realnym świecie, którego facebook nie daje nawet namiastki.

Eugenides w swojej najnowszej powieści wykpiwa nieco francuskich semiotyków twierdzących, że błędem jest myślenie, że książki są o czymś. To czytelnik dopiero nadaje książce treść. „Intryga małżeńska” zdecydowanie jest o czymś i to o czymś niezwykle ważnym. To książka, która tak jak książki czytane przez jej bohaterów, ma szansę stać się ważną lekturą dla wielu z nas, młodszych i starszych. Osobiście, dawno nie czytałam książki, która poruszałaby sprawy tak bliskie mojemu sercu. I myślę, że nie będę w tym odosobniona.  

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1729)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 586
chiara | 2015-08-04
Przeczytana: 04 sierpnia 2015

Jeffrey Eugenides zachwycił mnie już kiedyś książką Middlesex, więc ucieszyłam się, gdy pojawiła się Intryga małżeńska. To ciekawa pozycja dla miłośników literatury, bo bohaterowie sporo czytają i dyskutują o książkach. Prawdziwym tematem są jednak losy absolwentów pierwszego stopnia studiów postawionych przed wyborem dalszej drogi. Akcja rozgrywa się w latach osiemdziesiątych, ale ich problemy są ponadczasowe. Larry kocha Mitchella, Mitchell z kolei Madeleine, a ona Leonarda, a Leonard ma kłopoty innego rodzaju, a wszystko to jest opisane zajmująco, ciekawie i czyta się świetnie. Polecam!

książek: 1741

Kiedy tylko ta powieść została wydana w Polsce, to robiłam wszystko, aby móc ją przeczytać. Tak mnie 'Intryga małżeńska' ciekawiła, że była na szczycie mojej listy'must read'. Nie muszę opisywać, jaką radość poczułam, kiedy tylko znalazłam książkę w bibliotece i jaką czułam ekscytację przed jej lekturą.
Po przeczytaniu 'Intrygi małżeńskiej' czuję się wypompowana. Takiego rozczarowania nie spodziewałam się za nic w świecie.
Historia dotyczy moich rówieśników, z małą różnicą - ich dwadzieścia kilka lat wypada na lata 80. Każdy z bohaterów - Madeleine, Mitchell i Leonard - kończy studia i musi zdecydować, co dalej robić ze swoim życiem. Do tego mają im pomóc różne lektury, miłość, podróże, spotkania z innymi ludźmi... Madeleine polubiłam najbardziej, a co do Mitchella i Leonarda - są ciekawymi postaciami, ale bez wielkiego 'łał'.
Na czym polega moje rozczarowanie? Powieść Eugenidesa jest... przegadana. W fabule jest za dużo zbędnego ględzenia oraz analizowania, co sprawia, że czasem...

książek: 2757
porządekalfabetyczny | 2013-01-16
Na półkach: Ulubione, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2013

Czytam wyłącznie dla przyjemności. Tym razem podwójnej.

Pierwsza już na początku, love at first sight. 'Najpierw rzut oka na jej książki'. Zanim poznamy imię bohaterki, zanim obudzi się po ciężkiej nocy, przeglądamy jej biblioteczkę, kolekcję 'niepoprawnej romantyczki'.'Jednak czasem niepokoiło ją to, co te zatęchłe stare książki z nią wyprawiają.'
I, dodam od siebie, te nowe też. Można stracić głowę dla tej książki, czytać ją naiwnie i zachłanne, utożsamiać się z bohaterami(wiem, panie Nabokov, to jest karygodne!) i mieć to cudne i złudne poczucie, że tę książkę Eugenides napisał specjalnie dla mnie. Tak. '(..) zamiast rozproszyć jej fantazje na temat miłości książka tylko je podtrzymuje i w obliczu tych wszystkich dowodów Madeleine jest nie tylko sentymentalną gęsią, ale i kiepskim krytykiem literackim'. Uwielbia czytać, jak większość bohaterów 'Intrygi'. 'Chciała, żeby książka zabierała ją tam, gdzie sama by nie dotarła'. Jej przyjaciel Mitchell nie tyle podróżuje, co czyta na...

książek: 1497
lapsus | 2014-07-28
Na półkach: Przeczytane, Książki 2014
Przeczytana: 26 lipca 2014

Trzeba dać tej książce szansę, trzeba w nią wejść, trzeba poczuć tę grę konwencją powieści XIX-wiecznej, która początkowo mnie nużyła, by w końcu wciągnąć. Smaczkiem są erudycje teoretyczno literackie, czyli wszystko, czego chcielibyście dowiedzieć się o literaturze, ale nikt wam tego 20 lat temu na polonistyce nie powiedział.

książek: 755
bibliofilka | 2013-05-20
Przeczytana: 20 maja 2013

Przegrałem. Ale ze mnie dupek. Nigdy nie miałem szans. Śmiechu warte. Popatrz na siebie - brzydki, szurnięty, religijny dupek - kto miał kiedyś takie myśli lub zbliżone? Kto się czuł tak, jakby gigantyczny but spadł z nieba i rozgniótł was obcasem jak niedopałek na chodniku? Pewnie były takie sytuacje w życiu, że każdy miał takie chwile smutku, zwątpienia, po prostu pokonania. Tak czuje się jeden z bohaterów powieści, ale to dopiero na koniec historii opowiedzianej przez amerykańskiego pisarza.

Wraz z bohaterami "Intrygi małżeńskiej" przenosimy się od Stanów Zjednoczonych, w lata osiemdziesiąte. I mamy cały pakiet tego, co wtedy w kulturze amerykańskiej i życiu społeczno-politycznym zajmowało młodych Amerykanów. Koniec rewolucji seksualnej, piękne, ale puściutkie cheerleaderki, przystojni sportowy w puchowych kurtkach z nazwą zespołu, domowe imprezy zakrapiane dużą ilością alkoholu z orgiami pomiędzy partnerami wolnych związków, zepsucie i brak wszelkich wartości. I gdzieś...

książek: 1010
Anna | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2015

Ktoś na LC pisał, że Eugenides to bardzo dobry pisarz, w bibliotece akurat ktoś oddawał - znaczy znak od losu, że trzeba przeczytać. Nawiasem mówiąc Eugenides w swoim 55-letnim życiu napisał zaledwie trzy powieści, z których za Middlesex dostał Pulitzera.

Ta książka jest o podejmowaniu decyzji. Tutaj nic się bohaterom nie przydarza, o wszystkim decydują sami.
Ta książka jest o tym, że jak się ma dwadzieścia parę lat człowiek myśli, że wszystko może, że wszystko zdąży, że życie to świetna przygoda. Podejmując swoje decyzje nie zastanawia się jaki wpływ na jego życie będą one miały za kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Liczy się tu i teraz. Liczy się to, czego chcę TERAZ.
Jakże stereotypowo wyglądają zastrzeżenia i niepokoje rodziców. Jakże typowe jest lekceważenie ich obiekcji. Bo przecież JA wiem lepiej co dla mnie dobre. Niestety o tym, że jest to największa bzdura świata dowiadujemy się często, kiedy jest już za późno, żeby naprawić to, co w swoim życiu zepsuliśmy.

Zrównoważona,...

książek: 563
Karolina | 2014-04-24
Przeczytana: 24 kwietnia 2014

„Doprawdy cała ta sytuacja, jakby wyjęta z Szekspira, zaczynała wyglądać dość komicznie: Larry kochał Mitchella, który kochał Madeleine, która kochała Leonarda Bankheada” (str. 362)

„Intryga małżeńska” przedstawia historię trojga bohaterów, zaplątanych uczuciowo, pozostających ze sobą w dziwnych nie do końca określonych relacjach. To powieść o młodości, dorastaniu, poszukiwaniu siebie, licznych błędach młodości, o poszukiwaniu tożsamości, swojej drogi życiowej. Bohaterowie niczym trzy elektrony krążą nieustannie po swoim torze, oraz wokół siebie, a ich zderzenia wywołują krótkie spięcia elektryczne. Autor poruszył kilka ważnych tematów m. in. kwestie wiary, poszukiwania Boga, kwestie chorób psychicznych oraz wpływu jaki wywierają nie tylko na chorą jednostkę, ale przede wszystkim na jej bliskich. To także duży ukłon w stronę nauk humanistycznych. Eugenides nawiązuje do wielu dzieł literackich, teorii dekonstrukcji Derridy, powieści wiktoriańskiej, filozofii, socjologii,...

książek: 304
Kamil | 2014-01-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2014

Po przeczytaniu przypomniałem sobie słowa Marka Hłaski, które będą tutaj chyba najlepszą opinią:
(…) wszystko jest piękne, nawet na pewno, jeśli się ma te dwadzieścia parę lat. Wtedy są złudzenia i miłość – i wszystko jest do zdobycia, bo właśnie te głupie dwadzieścia lat. A potem przychodzi życie twarde, bezlitosne, obedrze człowieka do naga z tych złudzeń – i wtedy już nic nie zostaje z tych dwudziestu lat i z tej wiosny, i z tej miłości… Z początku człowiek cierpi, szuka jeszcze swoich złudzeń, potem przestaje cierpieć, tyje, sam sobie pluje w mordę, śmieje się z tego, co było w nim kiedyś najlepsze. Śmieje się, śpiewa głupie piosenki i boi się przyznać, że sam miał kiedyś dwadzieścia lat i wiosnę. A potem już nie ma żadnych marzeń, to już niepotrzebne, tylko tak – z dnia na dzień.

książek: 203
frotka | 2013-07-16
Na półkach: Przeczytane, 2013

Dobra, solidna proza. Początek mnie znużył, potem gdy główni bohaterowie skończyli studia książka intryguje i zaciekawia. Eugenides pokazał jak skomplikowane mogą być relacje międzyludzkie i że nic nie jest oczywiste. Warto przeczytać.

książek: 128
papaja | 2013-02-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 lutego 2013

Im dłużej się ją czyta tym wydaje się ciekawsza.
Powieść wielowątkowa, przestrzenna-polecam.

zobacz kolejne z 1719 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd