Nowy dowód

Okładka książki Nowy dowód
Jeffrey Eugenides Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Fresh Complaint
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2018-05-09
Data 1. wyd. pol.:
2018-05-09
Data 1. wydania:
2017-10-05
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381103084
Tłumacz:
Witold Kurylak
Tagi:
Witold Kurylak
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Dzień jak co dzień, życie jak każde


Link do recenzji

1916 14 296

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
109 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
651
201

Na półkach:

Lekkość, oszczędność i wnikliwość stylu Eugenidesa oczarowała mnie przy pierwszej powieści, jaką czytałam, czyli „Przekleństwa niewinności”. Niby nic się nie dzieje w akcji, a wszystko, a jest tego bardzo wiele, odnajduje się w emocjach, myślach i relacjach. Chyba dojrzewam (unikając słowa "starzeję"), bo urzeka mnie, już nie pierwszy raz, czułość i to, co niewypowiedziane właśnie na tym poziomie.

Jako że jeszcze trochę boję się książek większych niż 450 stron, sięgnęłam po zbiór opowiadań autora. Jak to ze zbiorami jest, niektóre historie są słabsze, inne neutralne, inne dobre, a może czasami znajdzie się ta jedna – wybitna. W przypadku tego autora jednak każda z nich nie nużyła i czytało się ją z ciekawością do końca. 

Poniżej spis z małym komentarzem:

Marudy – godziwe życie po emeryturze dwóch bliskich przyjaciółek, które wracają do jednej z ulubionych powieści o dwóch wygnanych Indiankach, "(...) Nadeszła pora topora."

Poczta lotnicza – młody chłopak, korzystając bodajże z gap year, zachwycony naukami wschodu decyduje się na głodówkę. Między wierszami mowa tu różnicach kultur i doświadczeniu chwili.

Pipeta do pieczeni – tragikomiczna historia przedstawiająca los współczesnych kobiet, które skupiając się na karierze, przegapiają swoje biologiczne okno czasu na założenie rodziny. A przy okazji, zemsta dla własnej satysfakcji.

Muzyka dawna – to moja ulubiona, ta wybitna. Historia mężczyzny, męża i ojca, który uparcie i długo obstawał przy pozostaniu przy swoim marzeniu, graniu na rzadkim instrumencie klawikordzie. Życie jednak rewiduje niedochodowe zajęcia. Finalna pachnąca myszka i najlepsza definicja pracy w literaturze.

Apartamenty – Rodzice na emeryturze latając po całych Stanach, zakładają nowe inwestycje w nieruchomościach. American Dream, zerowy strach przed bankructwem nie opuszcza niektórych nawet po sześćdziesiątce. A szczęście z pięknym widokiem znajduje się tak blisko.

Znajdź winowajcę – historia terapii małżeńskiej, które zaczęło się dla zielonej karty, ale czy tylko dlatego?

Proroczy srom – przenosimy się w upalne i dzikie rewiry. Razem z doktorem nauk socjologicznych (jeśli dobrze pamiętam) obserwujemy tradycje seksualne, które nie są seksualnymi, w afrykańskim plemieniu.

Kapryśne ogrody – cztery osoby w jednym domu. Skomplikowane relacje, różne reakcje, ale wspólne przygotowywanie i spożywanie gorących karczochów.

Wielki eksperyment – Co zrobić kiedy masz przysłowiowe wszystko, ale wiesz, że mógłbyś więcej? Myślenie długofalowe a krótkofalowe, do tego eksperymenty i ryzyka.  

Nowy dowód – (to czytałam wcześniej, na studiach) spotkanie dwóch światów (wiekowych, społecznych, kulturowych, klasowych), Matthew i Praktri.

Lekkość, oszczędność i wnikliwość stylu Eugenidesa oczarowała mnie przy pierwszej powieści, jaką czytałam, czyli „Przekleństwa niewinności”. Niby nic się nie dzieje w akcji, a wszystko, a jest tego bardzo wiele, odnajduje się w emocjach, myślach i relacjach. Chyba dojrzewam (unikając słowa "starzeję"), bo urzeka mnie, już nie pierwszy raz, czułość i to, co niewypowiedziane...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
2739
372

Na półkach: , , ,

Czysta przyjemność. Tematy mocno skupione na człowieku. Klarowne i sprawnie opowiedziane. Czego żądać więcej?

Czysta przyjemność. Tematy mocno skupione na człowieku. Klarowne i sprawnie opowiedziane. Czego żądać więcej?

Pokaż mimo to

45
avatar
69
13

Na półkach:

Przeszkadzał mi brak puenty :/

Przeszkadzał mi brak puenty :/

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
1687
360

Na półkach: , ,

Zbiór opowiadań Eugenidesa dotykający różnorodnej tematyki niestety zawodzi. Bardzo lubię twórczość tego pisarza za niebanalne, delikatne pióro. Pióro, które znacznie lepiej sprawdza się przy dłuższej formie, na krótszym dystansie pozostawia za sobą spory niedosyt.

Zbiór opowiadań Eugenidesa dotykający różnorodnej tematyki niestety zawodzi. Bardzo lubię twórczość tego pisarza za niebanalne, delikatne pióro. Pióro, które znacznie lepiej sprawdza się przy dłuższej formie, na krótszym dystansie pozostawia za sobą spory niedosyt.

Pokaż mimo to

16
avatar
465
101

Na półkach:

Zaskakujące i świeże spojrzenie na współczesne społeczeństwo.

Zaskakujące i świeże spojrzenie na współczesne społeczeństwo.

Pokaż mimo to

3
avatar
880
18

Na półkach:

Krótkie, ciekawe opowiadania. Szkoda, że nie mają pełnego zakończenia.

Krótkie, ciekawe opowiadania. Szkoda, że nie mają pełnego zakończenia.

Pokaż mimo to

2
avatar
321
39

Na półkach:

Opowiadania. Mistrzostwo, jak zwykle.

Opowiadania. Mistrzostwo, jak zwykle.

Pokaż mimo to

2
avatar
133
46

Na półkach: ,

Przeczytałem ostatnie zdanie i nie byłem całkiem pewien, czy to koniec. Przewróciłem kartkę, aby upewnić się, że druga strona jest już pusta. Poczułem jakiś niedosyt, brak, rozczarowanie, żal. Nadal nie potrafię powiedzieć, czego, dlaczego, czy na pewno.

Żadne z opowiadań nie było wyjątkowo zajmujące, wciągające. Inaczej niż powieść Middlesex. Pamiętam, że nie mogłem się doczekać, aby wrócić do lektury. Wszystkie opowiadania natomiast pozostawiały mnie z jakąś refleksją, myślą, wymuszały krótszą lub dłuższą chwilę zastanowienia. Refleksji i myśli niewartych zapisania jako samoistnych tworów, mających wartość jedynie z treścią poszczególnych opowieści, opowiastek. Zmilczę więc.

Co jednak w takim razie napisać? Może zwyczajnie nie napiszę nic. Nie muszę. Nikt się nawet nie zorientuje. Piszę, bo chcę, jeśli chcę, co chcę i kiedy chcę. Strasznie dużo tego chcenia. Powinienem się niepokoić?

Trudno mi docenić coś, co dobrze rozumiem. Intelektualnie, emocjonalnie a do tego technicznie. Eugenides sprawia, że dzieje się coś, czego do końca nie rozumiem. I nie wiem, jak to robi. Mistrz. Kiedy skończyłem czytać ostatnie, tytułowe opowiadanie, kiedy wyjąłem zakładkę i zamknąłem książkę, odłożyłem ją na stół i dopełniłem rytuału. Poprawiłem grzbiet, przycisnąłem okładki, aby się nie odchylały. Palcami wygładziłem zgięcia. Wtedy to dotarło do mnie.

Nie jestem młokosem, że pozwolę sobie użyć takiego eufemizmu, ale Eugenides przywrócił mnie chłopięctwu. Na granicy pomiędzy szpakowatością a siwizną uczyłem się z jego opowiadań lepszego rozumienia ludzi, głębszego widzenia świata. Przypominałem sobie, że życie może być zupełnie inne, niż mi się wydaje, że sprawy bywają bardziej skomplikowane, niż nasz automatycznie racjonalizujący mózg próbuje nam wmówić. I całe szczęście. Dziękuję.

Przeczytałem ostatnie zdanie i nie byłem całkiem pewien, czy to koniec. Przewróciłem kartkę, aby upewnić się, że druga strona jest już pusta. Poczułem jakiś niedosyt, brak, rozczarowanie, żal. Nadal nie potrafię powiedzieć, czego, dlaczego, czy na pewno.

Żadne z opowiadań nie było wyjątkowo zajmujące, wciągające. Inaczej niż powieść Middlesex. Pamiętam, że nie mogłem się...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
663
308

Na półkach:

Nieszczęściem tej książki Eugenidesa jest, jak sądzę to, że wziąłem się za nią zaraz po książkach reporterskich. Mam tak, że literatura piękna czytana po reportażach razi mnie swoją fikcyjnością, która udaje faktyczność. Nieco drażnią mnie detale, które wydają mi się zbyt zmyślone oraz zachowania i myśli bohaterów - wydumane w imię powiedzenia zamierzonego. Kalkulacja i cel wpisane w fikcję gdzieś są częścią kreacji, ale zestawione z życiem jako takim trącą czasem fałszem. Lecz mimo to Eugenides to wytrawny autor potrafiący robić w słowie. Jego zebrane opowiadania pokazują klasę pisarską, choć moim zdaniem poziomem ustępują powieściom, zwłaszcza genialnej Middlesex i tajemniczym Przekleństwom niewinności. Wśród opowiadań w tym zbiorze znajdziemy jedno, w którym Eugenides wraca do postaci seksuologa z Middlesex i jest ono niemal jak naukowy artykuł.

Nieszczęściem tej książki Eugenidesa jest, jak sądzę to, że wziąłem się za nią zaraz po książkach reporterskich. Mam tak, że literatura piękna czytana po reportażach razi mnie swoją fikcyjnością, która udaje faktyczność. Nieco drażnią mnie detale, które wydają mi się zbyt zmyślone oraz zachowania i myśli bohaterów - wydumane w imię powiedzenia zamierzonego. Kalkulacja i cel...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
589
177

Na półkach:

Opowiadania.
Cóż - trzeba lubić krótkie formy.
Przeczytałam dla autora. Większość ciekawa, choć bez szału.

Ale warto.

Opowiadania.
Cóż - trzeba lubić krótkie formy.
Przeczytałam dla autora. Większość ciekawa, choć bez szału.

Ale warto.

Pokaż mimo to

5

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nowy dowód


Reklama
zgłoś błąd