Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie mów nikomu

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Albatros
7,45 (9633 ocen i 702 opinie) Zobacz oceny
10
821
9
1 444
8
2 179
7
3 154
6
1 259
5
563
4
92
3
92
2
14
1
15
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tell no one
data wydania
ISBN
9788376599342
liczba stron
400
słowa kluczowe
coben, nie mów nikomu, thriller
język
polski

Inne wydania

Od śmierci Elizabeth z rąk seryjnego zabójcy minęło osiem lat, ale młody lekarz David Beck nie potrafi o niej zapomnieć. Niespodziewanie pocztą elektroniczną otrzymuje niezbity dowód, że jego żona nadal żyje. Jak to możliwe, skoro jej ciało zostało zidentyfikowane ponad wszelką wątpliwość? Beck ignoruje ostrzeżenie 'nie mów nikomu' i próbuje dotrzeć do sedna mrocznej tajemnicy, której ślady...

Od śmierci Elizabeth z rąk seryjnego zabójcy minęło osiem lat, ale młody lekarz David Beck nie potrafi o niej zapomnieć. Niespodziewanie pocztą elektroniczną otrzymuje niezbity dowód, że jego żona nadal żyje. Jak to możliwe, skoro jej ciało zostało zidentyfikowane ponad wszelką wątpliwość? Beck ignoruje ostrzeżenie 'nie mów nikomu' i próbuje dotrzeć do sedna mrocznej tajemnicy, której ślady wiodą w przeszłość. Padają następne ofiary, zagadka goni zagadkę...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 85
Aurelia | 2013-09-21
Przeczytana: 17 września 2013

Mam ochotę krzyknąć: "Coben, co żeś najlepszego uczynił?!". Taka była moja reakcja po dobrnięciu do końca. Epickie spartolenie finału jakże emocjonującej książki. Miałam już pisać puenty pod adresem autora, gdyż dawno nie czytałam tak wyśmienitej powieści kryminalnej połączonej z thrillerem, lecz zakończenie po prostu zabiło cały klimat. A wszystko rozwodzi się o parę ostatnich stron - dokładnie o ostatni rozdział. Ale od początku...

"Nie mów nikomu" to historia młodego lekarza, któremu pewnego dnia rozpada się cały świat - jego żona zostaje porwana, a następnie zabita. Po ośmiu latach od tragedii otrzymuje bardzo dziwną wiadomość, dzięki której nabiera przekonania, że dawna miłość wcale nie zginęła. Jego życie zmienia się nieodwracalnie, gdyż chcąc zbliżyć się do prawdy, nieświadomie dołącza do gry o przetrwanie. W trakcie podążania za rozwiązaniem kolejnych zagadek i odkryciem kolejnych tajemnic, pojawią się bowiem ludzie, którzy nie chcą, by pewne fakty ujrzały światło dzienne i nie cofną się przed niczym, by utrzymać taki stan rzeczy.

Brzmi ciekawie, prawda? I tak w rzeczywistości jest. Coben brutalnie przerywa początkową sielankę dramatycznymi zdarzeniami nad jeziorem, gdzie małżeństwo celebruje kolejną rocznicę bycia razem. Nie owija w bawełnę, szybko buduje tempo, które na dobre wciągnie czytelniczka i sprawi, że będzie chciał poznać dalsze losy doktora Becka. Choć z początku można czuć się zagubionym od nadmiaru różnych postaci i ich późniejszej roli w książce, nikt nie pojawia się bez celu. Każdy szczegół ma znaczenie - i to samo próbuje przekazać mu tajemnicza osoba w swoich wiadomościach. Strona za stroną odkrywamy nowe tropy i rozpaczliwie chcemy dowiedzieć się do czego prowadzą - daję za to wielki plus Cobenowi.

Po "Nie mów nikomu" wzięłam się tak szybko jedynie ze względu na powstały film. Uwielbiam porównywać swoje wyobrażenia po lekturze z czyjąś wizją. Nie sądziłam, że książka będzie tak dobra, iż film wyda mi się zbędny. Naprawdę wczułam się w klimat! Powieść została napisana płynnie, akcja właściwie dzieje się ciągle, nic nie zostaje dodane niepotrzebnie. Kiedy dochodzimy do końca historii i wreszcie poznajemy prawdę, jesteśmy usatysfakcjonowani. Jak dla mnie zakończenie nie było wcale takie oczywiste, ale ja chłonę fabułę taką, jaka jest - nie tworzę tysiąca domysłów, chcę czerpać przyjemność z lektury. Niestety, ostatni rozdział zepsuł mi tę radość, Coben przedobrzył. Chciał niby jeszcze bardziej zaskoczyć, a wyszedł mu efekt zupełnie odwrotny. Jestem trochę zawiedzona, ale emocje już opadły i oceniam książkę całościowo. Uważam, że jest godna polecenia - to dobra lektura na jesienne wieczory.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sexy bastard. Hard

„Umarliśmy, a ja dzięki Ryderowi zostałam wskrzeszona, powstałam jak feniks z popiołów, gotowa lecieć do przodu, nie oglądając się za siebie. To moje...

zgłoś błąd zgłoś błąd