Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Tam, gdzie śpiewają drzewa

Tłumaczenie: Karolina Jaszecka
Wydawnictwo: Dreams
7,68 (630 ocen i 130 opinii) Zobacz oceny
10
119
9
100
8
132
7
138
6
78
5
28
4
19
3
10
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Donde los árboles cantan
data wydania
ISBN
9788363579173
liczba stron
400
język
polski
dodała
darkmelody

Viana jedyna córka księcia z Rocagrís wraz z nadejściem wiosny planuje swój ślub z ukochanym Robianem z Castelmar, któremu przyrzeczona została jeszcze gdy byli dziećmi. Jednak podczas święta zimowego przesilenia na zamek przybywa Wlik, rycerz z gór, aby ostrzec króla Nortii o zbliżającej się inwazji stepowych barbarzyńców. Robian, książę, jak i pozostali rycerze, zmuszeni są bronić swojego...

Viana jedyna córka księcia z Rocagrís wraz z nadejściem wiosny planuje swój ślub z ukochanym Robianem z Castelmar, któremu przyrzeczona została jeszcze gdy byli dziećmi. Jednak podczas święta zimowego przesilenia na zamek przybywa Wlik, rycerz z gór, aby ostrzec króla Nortii o zbliżającej się inwazji stepowych barbarzyńców. Robian, książę, jak i pozostali rycerze, zmuszeni są bronić swojego króla i ziem. Większość z nich ginie w walce i królestwo zostaje podbite przez barbarzyńców. Pozostałymi przy życiu rebelianci wraz z Vianą postanawiają uwolnić królestwo Nortii spod panowania okrutnego i pozornie nieśmiertelnego króla Haraka. Aby zwyciężyć, muszą poznać tajemnicę Wielkiego Lasu i dotrzeć tam, gdzie śpiewają drzewa... Wzruszająca i niezwykle wciągająca historia o miłości i pokonywaniu przeszkód.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2013

źródło okładki: www.dreamswydawnictwo.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
TalaZ książek: 2510

Miłość nie zna granic

Laura Gallego urodziła się w Walencji. Już w dzieciństwie wiedziała, że chce zająć się pisarstwem. Pierwsze próby podjęła w wieku 11 lat, kiedy to razem z przyjacielem stworzyła pierwszą powieść z gatunku fantasy. Później jeszcze przez długi czas wysyłała swoje teksty na wszelkiego rodzaju konkursy literackie, w tym samym czasie studiowała także filologię hiszpańską z naciskiem na literaturę. Obecnie jest jedną z najpopularniejszych hiszpańskich autorek piszących dla młodzieży. Ma na swoim koncie ponad 20 powieści, a jedną z nich jest „Tam, gdzie śpiewają drzewa”.

Viana Rocagris nie mogła marzyć o lepszym życiu. Była jedyną córką księcia. Według poetów z całej Nortii jej uroda nie miała sobie równych. Kochała Robiana z Castelmar, któremu została przyrzeczona i z którym planowała ślub na wiosnę. Jednak wszystko legło z gruzach, gdy w czasie święta zimowego przesilenia, w trakcie uczty, spadła na nich wiadomość o nadciągających barbarzyńcach. Wszyscy rycerze króla mają stanąć do walki, a wśród nich także ojciec i ukochany dziewczyny. Mimo to nie udaje się odeprzeć ataku. Wszyscy z królewskiego rodu zostają zgładzeni, a razem z nimi większość rycerzy. Królem mianuje się wódz barbarzyńców i od razu wprowadza własne rządy, którym Viana wcale nie ma ochoty się podporządkować. W wyniku pewnego splotu wydarzeń, dziewczyna dołącza do rebeliantów i razem z nimi stara się opracować plan wyzwolenia ich ukochanej krainy spod władzy ciemiężyciela. Jednak nic nie jest proste. Aby tego...

Laura Gallego urodziła się w Walencji. Już w dzieciństwie wiedziała, że chce zająć się pisarstwem. Pierwsze próby podjęła w wieku 11 lat, kiedy to razem z przyjacielem stworzyła pierwszą powieść z gatunku fantasy. Później jeszcze przez długi czas wysyłała swoje teksty na wszelkiego rodzaju konkursy literackie, w tym samym czasie studiowała także filologię hiszpańską z naciskiem na literaturę. Obecnie jest jedną z najpopularniejszych hiszpańskich autorek piszących dla młodzieży. Ma na swoim koncie ponad 20 powieści, a jedną z nich jest „Tam, gdzie śpiewają drzewa”.

Viana Rocagris nie mogła marzyć o lepszym życiu. Była jedyną córką księcia. Według poetów z całej Nortii jej uroda nie miała sobie równych. Kochała Robiana z Castelmar, któremu została przyrzeczona i z którym planowała ślub na wiosnę. Jednak wszystko legło z gruzach, gdy w czasie święta zimowego przesilenia, w trakcie uczty, spadła na nich wiadomość o nadciągających barbarzyńcach. Wszyscy rycerze króla mają stanąć do walki, a wśród nich także ojciec i ukochany dziewczyny. Mimo to nie udaje się odeprzeć ataku. Wszyscy z królewskiego rodu zostają zgładzeni, a razem z nimi większość rycerzy. Królem mianuje się wódz barbarzyńców i od razu wprowadza własne rządy, którym Viana wcale nie ma ochoty się podporządkować. W wyniku pewnego splotu wydarzeń, dziewczyna dołącza do rebeliantów i razem z nimi stara się opracować plan wyzwolenia ich ukochanej krainy spod władzy ciemiężyciela. Jednak nic nie jest proste. Aby tego dokonać, będą musieli poznać tajemnice mrocznego Wielkiego Lasu oraz dotrzeć do samego jego serca, w którym jak głosi legenda, drzewa potrafią śpiewać. Czy pomoże im to pokonać pozornie nieśmiertelnego króla barbarzyńców? Jak cała ta historia skończy się dla Viany?

Muszę powiedzieć, że gdy po raz pierwszy przeczytałam opis powieści, skojarzyła mi się z „Niekończącą się opowieścią”, która jak się później dowiedziałam, należy do ulubionych historii samej autorki. Być może właśnie dlatego ustawiłam wysoko poprzeczkę dla „Tam, gdzie śpiewają drzewa”, ponieważ sama również lubię tę powieść oraz jej ekranizację. Wracając jednak do dzieła Laury Gallego, czy udało jej się sprostać wymaganiom lub całkowicie je przebić? Tego zaraz się dowiecie.

Fabuła jest naprawdę niesamowita, dopracowana w każdym najmniejszym szczególe. Rzeczywiście można znaleźć w niej kilka podobieństw do wcześniej wspomnianej książki, chociażby chęć uratowania Nortii przed zniszczeniem przez najeźdźców, jednak, jak dla mnie, były one jedynie podpowiedzią dla samej autorki, w jakim kierunku dalej powinna rozwijać się cała historia. Dlatego śmiem twierdzić, że „Tam, gdzie śpiewają drzewa” to powieść całkowicie nowatorska i doskonale wybijająca się na tle innych historii młodzieżowych, które ostatnimi czasy ukazały się na naszym rynku wydawniczym. Zwłaszcza, iż Laura Gallego nie stara się zamydlić oczu swoim czytelnikom. W jasny i klarowny sposób ukazuje nam co się dzieje, gdy kraina dostaje się pod władzę najeźdźców, a oni wprowadzają własne rządy. Jednak dopiero samo zakończenie pozwala odkryć niesamowity urok historii. Słodko-gorzki wydźwięk tego momentu pozostawił w moim sercu ogromny niedosyt oraz tęsknotę. Miałam ochotę od nowa rozpocząć tę powieść, aby jeszcze raz przeżywać wszystko razem z Vianą i Urim. W tym momencie zastanawiacie się pewnie kim jest Uri, jednak tego nie zdradzę. Jak już sami zapoznacie się z książką, będziecie wiedzieli. Po prostu sami musicie to poznać i przeżyć.

Akcja płynie dość spokojnym rytmem przez cały czas trwania opowieści, jednak niech to was nie zwiedzie, tak jak to było w moim przypadku. Chociaż z drugiej strony może to i dobrze, bo każda nagły i niespodziewany zwrot akcji, był dla mnie podwójnie zaskakujący. Po kilku takich sytuacjach, wciągnęłam się jeszcze bardziej w czytaną przygodę, ponieważ nie wiedziałam już czego mogę się dalej spodziewać.

Ogromny plus należy się za świetnie wykreowany świat jaki poznajemy w powieści. Od samego początku cała fauna i flora Wielkiego Lasu, ponieważ to właśnie ta część Nortii zasługuje na największą uwagę, budziła moją ciekawość. Chociaż motyw śpiewających drzew jest dosyć powszechny ostatnimi czasy w literaturze, to i tak autorka potrafiła doskonale go ulepszyć i nadać mu całkowicie nowe znaczenie.

Jeżeli chodzi o oprawę graficzną, to tutaj należy się ogromny ukłon w stronę wydawnictwa Dreams, które postanowiło zachować oryginalną okładkę. Dzięki niej, każdy kto sięga po powieść, ma przedsmak świata i cudownie magicznej historii, którą będzie miał okazję poznać.

Podsumowując. „Tam, gdzie śpiewają drzewa” to fascynująca historia o przyjaźni, wolności, chęci przetrwania, odwadze, umiejętności dostosowania się do nowych warunków, a także głębokiej miłości, która pokona wszystko. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność, jednak nie miałoby to większego sensu. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zachęcić do jak najszybszego sięgnięcia po tę powieść.

Natalia Zdziechowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2239)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 731

Baśniowa opowieść o dorastaniu, o poświęceniu, o miłości. Autorka wykreowała wspaniały świat, w którym jest przestrzeń nie tylko dla głównych bohaterów, ale również dla postaci, które jak gdyby stoją z boku, ale mają też swój wpływ na to jak ten świat postrzegamy. Bohaterka jest prawdziwa, nie zachowuje się jak supermenka. Jest nastolatką, wychowaną na damę i przyszło jej żyć w czasach, kiedy jej spokojne ustalone z góry życie znika w jednym momencie. Musi się dużo nauczyć, przetrwać, dorosnąć. Co mi się podoba w tej książce - nie jest ona przewidywalna. Warto przeczytać, żeby choć na chwilę wejść do tego baśniowego świata.

książek: 1573
kaktusowaona71 | 2017-04-02
Przeczytana: 02 kwietnia 2017

„Tam gdzie śpiewają drzewa” to..
Cudowna baśń..
Barwny epos rycerski..
I malownicza historia rodem ze średniowiecza - w jednym.
Czytając ją, czułam się tak, jakbym siedziała ciemną, ciepłą, letnią nocą przy ognisku i słuchała opowieści zamyślonego, nostalgicznego staruszka bajarza.
Przepiękna i wzruszająca historia, która opowiada o odwadze, determinacji, wierności wszystkiemu co nam drogie i miłości.
Cudownej, ciepłej, najczystszej, głębokiej, nieskażonej a za razem niemożliwej miłości.
Miłości, która nie zna granic....

Ta książka chwyciła mnie za serce i trzyma do teraz w żelaznym uścisku wzruszenia, a nostalgicznym westchnieniom wciąż jeszcze nie ma końca....

W swoim wydźwięku troszeńkę może przypomina niezapomnianą”Wybraną” pani Naomi Novik, lecz przypuszczam, że powodem skojarzeń jest głównie Wielki Las, który natychmiast przywiódł mi na pamięć Bór .. bardzo podobnie owa tajemnicza i wzbudzająca ludzki lęk kraina została odmalowana w obu książkach.
Książkę właściwie...

książek: 886
Ireth | 2013-09-24
Przeczytana: 17 lipca 2013

Tytuł zachęcił mnie do siebie przede wszystkim cudowną i nietypową okładką, baśniowym przytoczeniem fabuły i nieprzyzwoicie wysoką oceną. I ja, jako rasowy pożeracz fantastyki od tamtej chwili wiedziałam już, że nie zaznam spokoju jeśli jej nie przeczytam. Wyobraźcie więc sobie moją reakcję kiedy w niedługim czasie po tym odkryciu odwiedziłam bibliotekę i na półce z nowościami spostrzegłam tę powieść... Tak, dokładnie, od razu chwyciłam ją w swoje łapki i tak rozentuzjazmowana wyleciałam z biblioteki prawie zapominając zameldować się u pani bibliotekarki. Ten sam wieczór spędziłam całkowicie pochłonięta lekturą...

Vianę poznajemy jako bardzo wrażliwą i rozpieszczoną nastolatkę, wkońcu wychowała się na dworze, wśród wygód i bagactw. Kiedy jednak najeźdźcy podbijają królestwo i dwór Viany, dziewczyna musi szybko porzucić sielankowe życie i dostosować się do reliów "chłposkich i łowieckich", pod okiem opiekuna poluje na zwierzynę i nabywa umiejętności bitewnych i strzeleckich. Nawet...

książek: 1182
boziaczek | 2013-06-11
Na półkach: Przeczytane

Piękna, wciągająca baśń o odwadze i determinacji; o miłości, która potrafi przetrwać wiele.
Laura Gallego Garcia napisała piękną historię, którą mogę zdecydowanie polecić nie tylko dla czytelniczek. Myślę, że i panowie znajdą tutaj coś dla siebie. Wartka akcja, ucieczka, pościgi, elementy fantastyczne to tylko niektóre z zalet tej pozycji.
Główna bohaterka Viana, zdecydowanie nie jest oszczędzana przez autorkę. Dziewczyna musi walczyć o odzyskanie swojego majątku, który został jej odebrany przez króla uzurpatora - tyrana. A nie jest to łatwe zadanie...
Właściwie na każdej stronie książki "coś się dzieje", akcja wręcz galopuje. Nie sposób tu się nudzić.
Polecam!

książek: 5541
pierzyna | 2013-02-27

"Kroniki Idhunu" bardzo mi się podobały i właśnie dlatego (mimo, że opis mnie nie zachęcił), postanowiłam przeczytać "Tam gdzie śpiewają drzewa".
Czy było warto?
Jak najbardziej.Co prawda nie jestem zachwycona tą książkę, ale trzyma ona poziom. Autorka ma dość sporą wyobraźnie i widać to przy czytaniu. Chociaż większość pomysłów jest naprawdę oklepana to i tak z przyjemnością śledzi się losy bohaterów. Sami bohaterowie są w miarę wiarygodni, zwłaszcza Robian. Jeśli chodzi o Vianę... no cóż. Jest niestety irytująca.
Mimo to uważam, że nie straciłam czasu, warto było przeczytać kolejną powieść tej autorki.

książek: 601
kasia | 2014-07-13
Przeczytana: 13 lipca 2014

Jest to kolejna powieść, która zachwyciła mnie swoją okładką. I w dodatku pierwsza książka w tym roku, która mnie oczarowała „tym, czymś”. I nie zdarza się to większości książkach, jakich przeczytałam.

Od pierwszej strony książka mnie wciągnęła w przygody Viany i jej przyjaciół. Każdy bohater został tak wykreowany, że każdego polubiłam od razu. Malutkim minusem było nie odpowiedzialne zachowanie głównej bohaterki. W dodatku książkę bardzo szybko przeczytałam.

Książka opowiada o dziewczynie, która pochodzi z dobrego domu. I w dodatku nie podała się po wielu utrudnieniach, które napotkała po drodze.

Pewnego dnia napadają barbarzyńcy na okolice Rocagris. I w dodatku wprowadzają swoje rządy. Od samego początku widzimy jak Viana zmienia się z paniusi na odważną dziewczynę.

W dodatku dziewczyna poznaje w lesie tajemniczego chłopaka. Jak chcecie dowiedzieć się, co zaszło między nimi to zapraszam do zapoznania się z lektury?

książek: 1302
mania_kch | 2017-04-09
Na półkach: Przeczytane, 2017

Viana planuje swój ślub z arystokratą, który już w dzieciństwie został jej przypisany. Dziewczyna jest szczęśliwa, bo mimo, że jest to małżeństwo aranżowane ona szczerze kocha swojego wybranka.
Jej plany na idylliczną przyszłość przekreśla najazd barbarzyńców i podbój przez nich ziem. Viana nie godzi się z losem jaki ją spotkał. Upokorzona, zdradzona wykorzystuje sposobność i ucieka tym samym stając się najbardziej poszukiwaną banitką. Las staje się jej domem to tam Viana staje się zupełnie inną osobą, to tam czeka ją największa i najważniejsza przygoda jej życia ....
Piękna i barwna historia o odwadze, przyjaźni i miłości. Mądra i z przesłaniem a co najważniejsze skierowana nie tylko do młodego czytelnika.
Polecam :)

książek: 666
Veroniqusia | 2014-04-17
Przeczytana: 15 kwietnia 2014

Witaj, Wędrowcu. Skąd przybywasz, przyjacielu? Gdzie podążasz? Do Nortii? To ty nic nie wiesz? Oczywiście, że nie wiesz... Spocznij tu, na tym kamieniu. Opowiem Ci niezwykłą historię... Jest ona piękna i barwna o odwadze, miłości i przyjaźni. Niedawno pani Laura Gallego Garcia spisała ją, a ona ukazała się w przepięknej szacie graficznej nakładem Wydawnictwa Dreams. Bardzo zachęcam Cię do jej przeczytania - jej autorka tak dokładnie wszystko opisała, jakby przy tym była! Skąd to wiem? Ano stąd, że ja sam uczestniczyłem w tych wydarzeniach, przyjacielu...

Pani Laura Gallego Garcia wspaniale odtworzyła tę historię na kartkach papieru. Nie wierzysz mi? Wszystko spisała baśniowym stylem, który sprawił, że czytając, czujesz się tak jakbyś rzeczywiście przedzierał się przez Wielki Las. Dotykasz ręką szorstkiej kory, zanurzasz się w pobliskim jeziorze, podziwiasz niepowtarzalne cuda natury i razem z Vianą poznajesz sekrety Wielkiego Lasu... a w rzeczywistości odwracasz kartkę - to...

książek: 595
kamyk576 | 2014-06-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Viana jest jedyną córką władcy Rocagris, piękną dziewczyną nawykłą do luksusów, jakie zapewnia jej zamożny ojciec. Zaręczona jest z niezwykłym mężczyzną- Robianem. Jednak informacja, przyniesiona przez Wilka-psuje wszystko. Otóż, barbarzyńcy zamierzają najechać Nortię i pozbawić tronu obecnie panującego króla. Nikt ze zgromadzonych na sali mu nie wierzył... Jednak okazuje się to prawdą. W walce ginie ojciec Viany, a Robian wyrzeka się jej...
Polecam przeczytac, nagły zwrot akcji... to co napisałam, to jeszcze nie koniec! Zobaczcie konieczne co kryje się pod tą bajkową, niezwykłą okładką! :)

książek: 196

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

http://zakurzone-stronice.blogspot.com/2015/07/powrot-do-korzeni-recenzja-ksiazki.html

Lubię baśnie. Wszystko w nich jest takie proste, takie zwyczajne, swojskie. Szewc poślubi królewnę i dostanie pół królestwa, a zły baron zostanie zabity przez wiedźmę. Dwójka dzieci wepchnie czarownicę do pieca, by następnie zapełnić swoje puste brzuchy smakołykami, z jakich zbudowany był jej dom, natomiast babcia Czerwonego Kapturka wyjdzie z brzucha wilka cała i zdrowa. Zamieniona w łabędzia Odetta pewnego dnia zostanie odczarowana, a Dziadek Do Orzechów okaże się pięknym księciem. I choć baśnie niektórym z nas mogą wydawać się bardzo naiwne, trudno oprzeć się czarom, niezwykłości, w jakie są spowite. W poplątanym, brutalnym świecie kryminałów, trudnych decyzji i powieści historycznych, w których piękne, bogate królewny umierają jako żebraczki, a królowie muszą grać nieczysto, tęsknimy za naiwną, prostolinijną wymową baśni. Wydaje się, że tylko w takim świecie możemy być naprawdę szczęśliwi –...

zobacz kolejne z 2229 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd