Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Groza

Tłumaczenie: Anna Zielińska
Cykl: Joseph O''Loughlin (tom 3)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,3 (287 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
27
8
82
7
89
6
49
5
9
4
4
3
5
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shatter
data wydania
ISBN
9788377991756
liczba stron
464
język
polski
dodała
Ag2S

Naga kobieta w czerwonych pantoflach na wysokich obcasach balansuje na gzymsie wiszącego mostu Clifton Suspension Bridge, łkając w komórkę przyciśniętą do ucha. Psycholog kliniczny, Joseph O'Loughlin stoi parę kroków od niej i próbuje odwieść ją od desperackiego kroku. Kobieta szepce: "Nie rozumiesz" i skacze do rzeki. Jakiś czas później w domu profesora pojawia się gość - nastoletnia córka...

Naga kobieta w czerwonych pantoflach na wysokich obcasach balansuje na gzymsie wiszącego mostu Clifton Suspension Bridge, łkając w komórkę przyciśniętą do ucha. Psycholog kliniczny, Joseph O'Loughlin stoi parę kroków od niej i próbuje odwieść ją od desperackiego kroku. Kobieta szepce: "Nie rozumiesz" i skacze do rzeki. Jakiś czas później w domu profesora pojawia się gość - nastoletnia córka denatki. Dziewczynie nie mieści się w głowie, że matka rzuciła się z mostu; absolutnie nie była typem samobójczyni, poza tym miała lęk wysokości. Joe chce jej wierzyć, lecz nie pojmuje, co, lub kto, może doprowadzić kobietę do takiego desperackiego czynu.

 

źródło opisu: http://www.weltbild.com/

źródło okładki: http://www.weltbild.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3838
Gośka | 2015-01-11
Na półkach: 2015
Przeczytana: 11 stycznia 2015

Czy można zabić kogoś przez telefon? Jak pokazuje autor książki "Groza", można.

Na barierce mostu stoi kobieta. Naga, jedynie w butach, z telefonem przy uchu. Nie widzi zgromadzonych ludzi, nie reaguje za prośby policji. Nawet wezwanemu psychologowi nie udaje się odwieść kobiety od skoku. Wyszeptawszy do Josepha "nie rozumiesz", kobieta rzuca się z mostu.

Joseph jest profesorem psychologii klinicznej, właśnie rozpoczął pracę jako wykładowca na uczelni. Samobójstwo kobiety wstrząsa nim, czuje, że nie sprostał zadaniu, do którego został zmuszony. Joseph niedawno przeprowadził się z Londynu do małego miasteczka wraz z żoną i córkami. Od czterech lat walczy z chorobą Parkinsona, która bardzo utrudnia mu życie. Jego żona robi karierę jako tłumaczka a on zajmuje się domem i wychowywaniem dwunastoletniej Charlie i trzyletniej Emmy. No i podejmuje pracę wykładowcy, by nie czuć się odsuniętym na boczny tor. Joe nie zazna jednak spokoju, gdyż zostaje wciągnięty w śledztwo dotyczące samobójczyni, gdy na progu jego domu staje córka kobiety, Darcy, uparcie twierdząca, że jej matka nie mogła się zabić. Tak więc Joe wzywa na pomoc swojego przyjaciela, emerytowanego policjanta i zaczyna bliżej przyglądać się życiu Helen. Policja uważa sprawę za zamkniętą do momentu, gdy zostają znalezione zwłoki następnej kobiety. Nagiej, tylko w butach, a obok zwłok znajduje się telefon.

Postacią reprezentującą wymiar sprawiedliwości jest w powieści komisarz Veronica, kobieta sporych gabarytów, budząca postrach wśród podwładnych. Reszta policjantów pozostaje w tle i sprawia dość nędzne wrażenie. O pracy policji autor nie pisze zbyt wiele, jedyne co mnie zainteresowało to praca informatyka próbującego namierzyć telefon zabójcy.

A kim jest szalony morderca? Poznajemy go dość szybko, gdyż autor pozwolił poznać nam zarówno jego tożsamość, jak i myśli. Wstawki dotyczące umysłu mordercy znacznie urozmaicają powieść, pozwalają bowiem poznać jego chore pojęcie miłości.

Całość książki wypadła dla mnie dosyć średnio. Przede wszystkim fabuła jest przewidywalna. Już w połowie książki domyślałam się przebiegu całej reszty. Zabrakło mi napięcia, chociaż pod koniec akcja powieści znacznie przyspiesza i staje się dość wciągająca. Fajny pomysł na postać mordercy, nietypowy sposób działania i dobry styl pisarza, z niewielkimi potknięciami, ratują całość książki, przy której nie odczuwałam jednak grozy. Polubiłam głównego bohatera, który jest zwykłym facetem popełniającym błędy i targanym różnymi słabościami. Nie pogniewałabym się, gdyby w książce częściej występował emerytowany glina, przyjaciel Joe'go, który ma nie lada charakterek:)
Nie nudziłam się przy tej lekturze ale nie zostałam również przez nią porwana.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Listy do utraconej

Jak zareagowalibyście, gdyby ktoś przeczytał Waszą korespondencję? I to jeszcze nie taką "codzienną", z koleżanką, ale Wasze listy do utraco...

zgłoś błąd zgłoś błąd