Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łatwo przyszło, łatwo poszło

Tłumaczenie: Martyna Plisenko
Cykl: Aurora Teagarden (tom 6)
Wydawnictwo: Berkley Books
6,76 (145 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
10
8
21
7
38
6
43
5
20
4
3
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Fool and His Honey
data wydania
ISBN
9780425226391
liczba stron
272
język
polski
dodała
Ola

Aurora „Roe” Teagarden – bystra detektyw amator – po raz kolejny staje w obliczu tajemnicy. Tym razem może bardzo wiele zyskać, lub… stracić wszystko! Już od roku w życiu Roe nie wydarzyło się nic bardziej ekscytującego od zakupu nowych oprawek do okularów. Spokój nie mógł jednak trwać wiecznie – przerywa go niespodziewane pojawienie się siostrzenicy męża Aurory, Reginy, wraz z niemowlęciem,...

Aurora „Roe” Teagarden – bystra detektyw amator – po raz kolejny staje w obliczu tajemnicy. Tym razem może bardzo wiele zyskać, lub… stracić wszystko!

Już od roku w życiu Roe nie wydarzyło się nic bardziej ekscytującego od zakupu nowych oprawek do okularów. Spokój nie mógł jednak trwać wiecznie – przerywa go niespodziewane pojawienie się siostrzenicy męża Aurory, Reginy, wraz z niemowlęciem, co do którego pochodzenia Roe ma coraz większe wątpliwości. W dodatku wszystko wskazuje na to, że ktoś w Lawrenceton znalazł sobie niecodzienną rozrywkę, odurzając przypadkowych ludzi narkotykami.

Niespodziewanie Regina znika, a jedynym tropem, który pozostawia, jest ciało jej męża leżące na schodach domu Roe i Martina. Aurora wraz z mężem wyrusza w podróż do Ohio, gdzie jej odwaga, umiejętności oraz uczucia względem Martina zostaną wystawione na ciężką próbę. Będzie musiała rozwiązać tajemnicę zniknięcia Reginy, nie zapominając przy tym o karmieniu i przewijaniu dziecka…

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=563

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=563

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (379)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2978
Meowth | 2016-05-06
Przeczytana: 06 maja 2016

Jak to dobrze, że nie jestem Aurorą Teagarden! Autorka ma bowiem niezwykłą inwencję w wymyślaniu dopustów, które zsyła na głowę biednej bohaterki, i w gmatwaniu jej życia.

Na pierwszy rzut oka jest to powieść kryminalna lekka, łatwa i przyjemna, powiedzmy: o stopień ambitniejsza od tzw. czytadeł. Ale nie dajcie się zwieść. Nie chcę doszukiwać się w tej książce jakiejś wielkiej głębi, dramatów w wymiarze uniwersalnym, jednak nie sposób nie zauważyć, że to, co jest tu sednem sprawy i podstawą całej intrygi, to prawdziwe, wielkie nieszczęścia i rozpacz. Na miarę znacznie większą niż niewierna małżonka czy kradzież błyskotek.

Charlaine Harris sprytnie jednak maskuje powagę tej sprawy. Zbrodnia, do której dochodzi na samym początku książki, potem zostaje odsunięta jakby na bok, a uwaga czytającego skupia się perypetiach głównej bohaterki i jej męża, nieoczekiwanie "uszczęśliwionych" cudzym dzieckiem. Wszystko opisane jest z werwą i odpowiednią, nie nazbyt przesadną dawką humoru i gdy...

książek: 531
Gąska | 2015-05-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 maja 2015

Charlaine Harris to sześćdziesięcioczteroletnia kobieta pochodzenia amerykańskiego. Jej twórczość sięga lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Swą karierę zaczynała pisząc poezje, jednak po studiach zdecydowała się na pisanie powieści. Kobieta stała się sławna dzięki bestselerowemu cyklowi książek The Southern Vampire Mysteries, na podstawie którego powstał serial „Czysta krew”.

„Łatwo przyszło, łatwo poszło” to już szósta powieść z cyklu o przygodach Aurory Teagarden. Były już morderstwa wśród fanów słynnych spraw kryminalnych, spadek z pewną niewygodną tajemnicą w środku i kotem, tajemniczy zgon w jednym ze sprzedawanych przez bohaterkę domów, wyciąganie brudów z przeszłości przyszłego męża i kolejny dom owiany tajemnicą oraz trup spadający z nieba. Tym razem Roe przyszło się zmierzyć z opieką nad niemowlakiem.

Od dłuższego czasu w życiu Aurory nie działo się nic nadzwyczajnego i można by pomyśleć, że wreszcie wszystko się ustabilizowało. Nic bardziej mylnego. Pewnego dnia do...

książek: 834
kwiatusia | 2015-08-06
Na półkach: Przeczytane, MAZW
Przeczytana: 03 czerwca 2015

Tym razem Roe bardzo chce poznać mordercę, który zaatakował w jej domu; ale nie jest to takie proste, bo przed nią kolejne wyzwanie - musi przejść błyskawiczny kurs opieki nad niemowlęciem.

Wyjątkowo ta historia ma bardzo smutne, ale też zaskakujące zakończenie.
A ja tak jak przy poprzednich częściach niecierpliwie czekam na nowy tom.
Wspomnę jeszcze o tym, że można je też czytać poza kolejnością, bo każdy z nich ukazuje odrębnie prowadzone śledztwo.

Pani Harris w "Łatwo przyszło, łatwo poszło" stworzyła ciekawą intrygę oraz zbudowała akcję, która wciąga czytelnika.
A wszystko to dzieje się w zasypanym śniegiem Ohio.
Ta lektura jest idealna dla lubiących kryminalne akcenty z nutką humoru oraz mrozem i śniegiem dla ochłody.

(cała opinia na http://zycnadalzpasja.blogspot.com/2015/08/kolejne-sledztwo-tym-razem-z.html)

książek: 946
ElViento | 2016-03-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 07 marca 2016

Mimo, że okraszona humorem i wartka akcją, jest to chyba najsmutniejsza część przygód Roe, która traci więcej, niż jest w stanie przetrwać. Książka wciąga i nie nudzi, wydarzenia mkną niczym żwawe Porsche i nie robią postoju na herbatę. Polecam!

książek: 0
| 2016-03-19

Każdy pomysł na fabułę nie musi być równie dobry. Tym razem wyszło dziwnie, książka rozkręca się właściwie pod sam koniec. Młoda dama rodzi dziecko, a później zostaje oskarżona o zamordowanie własnego męża. Problem staje się jeszcze bardziej skomplikowany, gdy bohaterka nagle znika.
Cóż każdy kiedyś musi odpocząć od wścibskiej rodziny, a dzielna Aurora z pewnością rozwiąże zagadkę. Przy okazji nasz niewykwalifikowany detektyw staje się nianią na pełen etat, co jest tragedią w trzech aktach. Wychodzi pokrętnie, a mąż Aurory jest już na skraju utraty zmysłów. Czy Regina była w ciąży? Przecież nikt o tym fakcie nie wiedział. Gdzie dziewczyna urodziła? U jakiejś szemranej akuszerki. Dlaczego jej mąż musiał zginąć? W gruncie rzeczy był pazerny to dlatego. Historia tego, jak można zostać surogatką i jak można totalnie spieprzyć powierzone zadanie.
Mieszanka naiwności i pokręconego umysłu. Ostra psychoza bezdzietnej żony i mąż, który mimo wszystko jest dość stabilny ...

książek: 275
Przy_kawie_z_ksiazka | 2016-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 listopada 2016

"Łatwo przyszło, łatwo poszło" to szósty tom przygód Aurory Teagarden, która prowadzi spokojne i szczęśliwe życie u boku swojego męża Martina Bartella. Po dawnych przygodach i zagadkach kryminalnych zostało jej już tylko wspomnienie. Jednak niebezpieczeństwo znowu nadchodzi i to nie ze strony drwala śpiewającego religijne pieśni w jej ogródku...

Z niespodziewaną wizytą przybywa siostrzenica Martina z dzieckiem. Wieczorem znika a w kuchni pozostawia trupa swojego męża na schodach. Po raz pierwszy Roe wydaje się być naprawdę zagubiona. Daje się namówić Martinowi na wyjazd do Ohio, gdzie spróbuje wyjaśnić zagadkę zaginięcia Reginy oraz znaleźć opiekunów dziecka.

Aurora musi naprawdę stanąć na wysokości zadania, gdyż poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko. Musi znaleźć Reginę, ustalić mordercę (jeśli to nie jest właśnie Regina) oraz zaopiekować się Haydenem, który wymaga całodobowej opieki. Martin także wydaje się być zagubiony zaistniałą sytuacją, nie jest w stanie dać żonie...

książek: 600
Viconia | 2015-08-01
Przeczytana: 08 lipca 2015

Moje drugie spotkanie z Aurorą Teagarden uważam za bardzo udane, chyba nawet bardziej niż poprzednie. Nawet jakoś nieszczególnie mi przeszkadza, że zaczęłam czytać od piątego tomu i nie miałam okazji nadrobić poprzednich.

Tym razem kłopoty przybywają pod dach Aurory razem z siostrzenicą jej męża, Reginą oraz jej dzieckiem, o istnieniu którego nikt w rodzinie nie miał pojęcia. Dalej wszystko toczy się już dosyć szybko, Aurora znajduje zwłoki męża Reginy na schodach, a w swoim domu obcego faceta. Regina za to znika, zostawiając dziecko. Roe i Martin wyruszają do Ohio, w rodzinne strony Martina, mając nadzieję, że uda im się jakoś rozwikłać tę niecodzienną sytuację. Roe ma pełne ręce roboty, w końcu rozwiązywanie zagadek kryminalnych na przemian z karmieniem i przewijaniem niemowlęcia to nie jest prosta sprawa.

Co tu dużo mówić, wciągnęła mnie ta historia i nawet nie zauważyłam kiedy dotarłam do końca książki. Aurora zaskarbiła sobie moją sympatię, zresztą, jak można nie polubić...

książek: 481
Anetka | 2016-04-01
Na półkach: Przeczytane

Ambitna bibliotekarka rozwiązująca zagadki kryminalne? To musiało się udać.

Główna bohaterka to Aurora Teagarden. Wspomniana wyżej bibliotekarka, które zaczytana w książkach chwilami nie odróżnia fikcji od rzeczywistości. Jednak ma na tyle rozsądnego męża, który ściąga ją na ziemię za każdym razem, gdy ona w każdej sytuacji widzi potencjalną fabułę ukochanym kryminałów. Jako, że Aurora jest nadzwyczaj bystra, z genialną intuicją i udało jej się rozwiązać kilka zagadek do tej pory, tutaj nie będzie inaczej.

O co chodzi w tej części? Ktoś podtruwa mieszkańców miasteczka mieszając narkotyki z lekami, siostrzenica męża pojawia się znikąd z małym dzieckiem, które najprawdopodobniej nie jest nawet jej, sąsiad biega nagi po podwórku rozrzucając drewno gdzie po popadnie, a na dodatek Aurora z mężem znajdują trupa w garażu. Żebyśmy się przypadkiem nie nudzili, matka dziecka ucieka i tak oto bibliotekarka i jej mąż, niemający pojęcia o dzieciach, a co dopiero niemowlętach, zostają z małym...

książek: 757
Lily76 | 2016-12-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 grudnia 2016

Tylko jedna uwaga - jak na takie lekkie kryminały, ten tom kończy się wyjątkowo smutno.

książek: 582
kinkiet | 2015-10-21
Przeczytana: 21 października 2015

Przygody Aurory były bardzo fajne. Ale do momentu. Aktualnie mam już ich dość. "Dom Julisów" miał niezłą intrygę, pomimo że w życiu bohaterki już zaczęło się robić kuriozalnie. "Z jasnego nieba" trąciło głupotą, lecz najgorsze miało dopiero nadejść. "Łatwo przyszło, łatwo poszło" cechuje mega nonsen. Fabuła jest miałka oraz niedorzeczna, postaci skretyniałe... nie, nie i jeszcze raz nie. Muszę odstawić przygody tej malutkiej bibliotekarki na jakiś czas. Wiem, że przeczytam ostatnie dwa tom (przedostatni brzmi nawet nieźle), acz nie w najbliższej przyszłości. Jak dla mnie cykl ten się wypala i podąża w złym kierunku. Życie Teagarden bywa bardziej irracjonalne niż czasy PRLu.
Wyzwanie czytelnicze 2015: książka wydana w 2015 roku.

zobacz kolejne z 369 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd