Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarne

Seria: Kontrapunkty
Wydawnictwo: Powergraph
7,12 (204 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
19
8
46
7
61
6
41
5
15
4
8
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187530
liczba stron
272
język
polski
dodała
Wiedźma

Czarne to letnisko, gdzie spędza wakacje rodzina bohaterki książki. Opowieść, w którą wplatają się dramatyczne losy pięknej aktorki Jadwigi Rathe – muzy ojca narratorki, rozgrywa się w letnie miesiące lat: 1893, 1914 i 1935. Warszawskie kawiarnie, spotkania w Towarzystwie Spirytystycznym, leniwa atmosfera podwieczorków w starym dworku i budzący się erotyzm nastolatki tworzą niepowtarzalny...

Czarne to letnisko, gdzie spędza wakacje rodzina bohaterki książki. Opowieść, w którą wplatają się dramatyczne losy pięknej aktorki Jadwigi Rathe – muzy ojca narratorki, rozgrywa się w letnie miesiące lat: 1893, 1914 i 1935. Warszawskie kawiarnie, spotkania w Towarzystwie Spirytystycznym, leniwa atmosfera podwieczorków w starym dworku i budzący się erotyzm nastolatki tworzą niepowtarzalny klimat powieści.

Czytelnik powoli odkrywa, czym są tak naprawdę wspomnienia narratorki i jaką tajemnicę skrywa rok 1863, rok Powstania.

 

źródło opisu: http://powergraph.pl/

źródło okładki: http://powergraph.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Wiedźma książek: 1235

Schyłek lata

„Czarne” to powieść niezwykła, niepodobna do niczego, z czym do tej pory dane mi było się zetknąć, w dodatku wymykająca się wszelkim gatunkowym klasyfikacjom.

W swym wydźwięku powieść przypomina bardzo osobisty i intymny pamiętnik, w którym główna, do końca bezimienna, bohaterka przeplata swą teraźniejszość dziejącą się w roku 1935 ze wspomnieniami z przedwojennych (mowa oczywiście o I wojnie światowej) lat dzieciństwa i wczesnej młodości. W tle tych podróży w przeszłość stale przewija się Czarne – letnia rezydencja należąca do rodziny bohaterki, gdzie każdego roku wraz z braćmi, starszym Franciszkiem i młodszym Stasiem, spędzała wakacje. W Czarnem znajomy jest każdy kąt, zapach kurzu i skrzypienie podłogi, każde drzewo w lesie rozpościerającym się tuż za ogrodzeniem, każdy kamień w płytkim nurcie Czernianki. I tylko miesiące tam spędzone wydają się mieć w życiu bohaterki jakiekolwiek rzeczywiste znaczenie.

Trzydziestopięcioletnia kobieta, którą poznajemy w zalanym słońcem ogrodzie ośrodka dla nerwowo chorych, nie pierwszego zresztą w jej życiu, tak naprawdę nigdy nie przestała być tą dziewczynką z poobijanymi kolanami, ze skórą upstrzoną śladami po ugryzieniach komarów, budującą nietrwałe tamy w rzecznym nurcie. Dorosłość zdaje się do niej zupełnie nie pasować, niczym zbyt szeroka, a jednocześnie krępująca ruchy koszula, a dzieciństwo, zakończone tak nagle i nieodwołalnie, wbrew wszystkiemu stale dopomina się należnego mu czasu i uwagi. Jakże wszak nie tęsknić za...

„Czarne” to powieść niezwykła, niepodobna do niczego, z czym do tej pory dane mi było się zetknąć, w dodatku wymykająca się wszelkim gatunkowym klasyfikacjom.

W swym wydźwięku powieść przypomina bardzo osobisty i intymny pamiętnik, w którym główna, do końca bezimienna, bohaterka przeplata swą teraźniejszość dziejącą się w roku 1935 ze wspomnieniami z przedwojennych (mowa oczywiście o I wojnie światowej) lat dzieciństwa i wczesnej młodości. W tle tych podróży w przeszłość stale przewija się Czarne – letnia rezydencja należąca do rodziny bohaterki, gdzie każdego roku wraz z braćmi, starszym Franciszkiem i młodszym Stasiem, spędzała wakacje. W Czarnem znajomy jest każdy kąt, zapach kurzu i skrzypienie podłogi, każde drzewo w lesie rozpościerającym się tuż za ogrodzeniem, każdy kamień w płytkim nurcie Czernianki. I tylko miesiące tam spędzone wydają się mieć w życiu bohaterki jakiekolwiek rzeczywiste znaczenie.

Trzydziestopięcioletnia kobieta, którą poznajemy w zalanym słońcem ogrodzie ośrodka dla nerwowo chorych, nie pierwszego zresztą w jej życiu, tak naprawdę nigdy nie przestała być tą dziewczynką z poobijanymi kolanami, ze skórą upstrzoną śladami po ugryzieniach komarów, budującą nietrwałe tamy w rzecznym nurcie. Dorosłość zdaje się do niej zupełnie nie pasować, niczym zbyt szeroka, a jednocześnie krępująca ruchy koszula, a dzieciństwo, zakończone tak nagle i nieodwołalnie, wbrew wszystkiemu stale dopomina się należnego mu czasu i uwagi. Jakże wszak nie tęsknić za czasami, kiedy nierealność nie walczyła jeszcze z realnością, przemycając w nią siebie kawałek po kawałku? A nawet jeśli już wtedy ze światem rzeczywistym działo się źle, dziecięcy umysł radził sobie z tym w sposób boleśnie niedostępny dorosłym.

Bohaterka, mówiąc o sobie teraźniejszej i tej ze wspomnień, snuje opowieść skierowaną do wewnątrz, a jednak pełną bodźców zmysłowych oddziałujących na czytelnika w sposób równie intensywny, jak oddziaływać mogły na nią samą. Płynąc wraz z potokiem jej poetyckich niemal słów, nie sposób nie zanurzyć się w atmosferze dni wciąż jeszcze nabrzmiałych soczystą pełnią lata, a jednak podrażniających zmysły tą nieuchwytną zmianą w powietrzu, zapachem nadchodzącej jesieni.

Wraz z dorastaniem w smak soku malinowego wkrada się ziemista gorycz i cierpkość, długo pozostająca na języku, a na jaw wychodzi, iż nagrzane słońcem, beztroskie dzieciństwo okazać się może kłamstwem. Bo jak ufać własnym wspomnieniom, kiedy świat wokoło pełen jest szpecących jego ciało błędów, powstających, gdy ktoś, przechodząc ulicą czy przejeżdżając samochodem, pociągnął za sobą przyszłość? I jak wierzyć sobie samej, kiedy umysł, jeszcze przed momentem potykający się o nierealność, niezdolny do jej zaakceptowania, nagle zaciera granice pomiędzy możliwym i niemożliwym?

Bohaterka wydaje się samej sobie jedyną osobą, która dostrzega, że czas nie płynie prawidłowym torem, że przesuwany jest to w przód, to znów w tył, a w mechanizm świata wkradają się ziarna pomyłek. Zagłębia się więc w samą siebie oraz w swą przedziwną relację z teatralną aktorką, Jadwigą Rathe, w metafizyczną nić, którą ta kobieta wplotła w jej życie i którą nierozerwalnie połączyła los swój i bohaterki. Dosłownie i w przenośni podróżuje do Czarnego z czasów dzieciństwa, by tam szukać odpowiedzi. Czy znajduje, trudno tak naprawdę orzec, gdyż chyba ostatnią rzeczą, jaką można powiedzieć o książce Anny Kańtoch jest to, by była jednoznaczną.

„Czarne” zachwyca już od pierwszych stron. Stanowi ucztę dla wszystkich zmysłów i wykracza poza ich granice. Pełna głębokiej intymności, nieoczywistego erotyzmu, beztroski, lekkiej jak włosy unoszone przez wiatr melancholii, spływającej po szybach strugami deszczu i niepokoju, mającego przejmujący zapach butwiejących liści, odciska na czytelniku swoje piętno, przyspiesza bicie serca, trąca struny najgłębiej skrywanej wrażliwości. Nie sposób nie zachwycić się tym, jak pięknie i trafnie pisze Anna Kańtoch o ulotności wspomnień, ujmując w słowach to, co umyka, czego nie sposób nazwać. Jeśli jest cokolwiek, co mogę powieści zarzucić, to tylko to, że skończyła się tak szybko, pozostawiając po sobie drżenie rąk, dziesiątki pytań i słodko-gorzki posmak w ustach.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (643)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2015-10-09
Na półkach: Przeczytane, Lit. polska, 2015

Pani Ania jak nic w młodości oglądała kultowy horror kat. B, czyli... (lepiej bez tytułu, bo byłby spojler). W kolejnych latach na pewno zachwyciła się pamiętnym zawołaniem "O Captain! My Captain!" Johna Keatinga, nauczyciela ze "Stowarzyszenia Umarłych Poetów", i tym samym wpadła na ślad wybitnego poety. Wiążąc jedno z drugim poezją tegoż Walta Whitmana i jego pięknym wierszem przytoczonym na kartach "Czarnego", stworzyła intymną i oniryczną opowieść o przemijaniu, budzących się świadomościach i tęsknotach, ubarwiając ją fantastycznym wątkiem.

O, żyć zawsze i zawsze umierać!
O, pogrzeby mnie dawnego i teraźniejszego,
O, ja kroczący naprzód, materialny, widzialny, władczy jak zawsze,
O, ja i to, czym byłem latami, teraz umarły...

Przekład: Czesław Miłosz

To tu tkwi idea "Czarnego", poetyckiej i iluzorycznej opowieści wymykającej się literackim schematom. Przesycona niepokojącym erotyzmem, którego sens poznamy wraz z ostatnim zdaniem, zdaje się być stąpaniem na cienkiej linie...

książek: 2529
VenusInFur | 2015-10-22
Przeczytana: 22 października 2015

„Fantasmagorie”

Enigmatyczna polska pisarka – Anna Kańtoch – stworzyła narrację atrakcyjną pod względem stylu, psychologii postaci i kreacji świata przedstawionego, niekoniecznym walorem jest z kolei sama historia z makabryczną zagadką w tle. „Czarne” to powieść podszyta iluzją, melancholią, pewną dozą nostalgii i specyficznym typem grozy, te z kolei wypływają z historycznego sztafażu, wszak fabuła oscyluje wokół początków XX wieku i międzywojnia. W dość plastycznie odmalowany krajobraz pierwszych dekad dwudziestego stulecia autorka wplotła niesamowite – jej wczesnej twórczości patronuje przecież fantastyka – którego emblematem w materii powieściowej jest figura samej narratorki, kobiety rozstrojonej psychicznie, mierzącej się z rodzinnym sekretem. Wpleciona w tok narracji niemal baśniowa opowieść sięgająca ostatnich lat XIX wieku i osnuta na tajemniczych wydarzeniach związanych z letniskiem Czarne wsącza w powieść Kańtoch pierwiastek irracjonalności. Gdy już mówimy o fabule warto...

książek: 1706
Wojciech Gołębiewski | 2015-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2015

Kańtoch (ur.1976) ma na LC około 30 książek, zajmuje się "fantasy", a "Czarne" opublikowane w 2012, dostało Nagrodę im Jerzego Żuławskiego. Nic jej nie czytałem, więc to mój debiut.
Czytało mnie się nieżle do str.239, wybaczyłem nawet autorce zbędną lesbijską scenę w wariatkowie (str.41), bo niezła polszczyzna, niezły pomysł, nazwijmy to umownie - z względnością czasu i niezła atmosfera przypominająca opowieści Grabińskiego. I nagle całkowity klops.
Mając na względzie możliwość upadku mojej umysłowości wskutek niewątpliwie posuwającej się miażdżycy, poświęciłem sporo czasu na przewertowanie recenzji, jak i wywiadu autorki. I dalej nic nie wiem, poza tym, że rok 1863 kojarzy się z Powstaniem Styczniowym.
W wywiadzie wyczytałem, że autorka poświęciła dużo czasu poprawie pierwotnej wersji książki, aby była ona zrozumiała dla szerokiego grona czytelników. No to widać, ...

książek: 1185
Visenna | 2014-07-23
Przeczytana: 23 lipca 2014

Najnowsza książka Kańtoch jest trudna do sklasyfikowania gatunkowego: jest to i świetnie skreślona powieść o dojrzewaniu, trochę romansu i powieści kryminalnej, a także… fantastyki. Wszystko to tworzy oryginalną całość, z którą warto się zapoznać.

Należy podkreślić, iż Anna Kańtoch operuje wspaniałą, plastyczną polszczyzną, co jest obecnie rzadką zaletą wśród współczesnych polskich pisarzy…
Powieść urzeka pięknymi literacko opisami upalnego lata i skondensowanej atmosfery beztroskiego dzieciństwa : „[…] Lato – czas wylegiwania się na słońcu w ogrodzie, czas ogniskowych opowieści i ciepłych racuchów jedzonych na strychu, gdzie pachnie starym drewnem, a w dach bębni deszcz. Świece zabierane wieczorami do sypialni, pościel, którą trzeba rozgrzać własnym ciałem, i modlitwy przed snem, gdy cienie tańczą na ścianie, a pachnący lasem mrok połyka słowa. Byliśmy święci, choć każdego dnia popełnialiśmy dziesiątki drobnych grzechów.[…]” ( s. 41, 42)

Innym może spodobać się niepowtarzalny...

książek: 683
violabu Toczytam | 2013-11-24
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 24 listopada 2013

Wydawnictwo Powergraph określa książki swej serii „Kontrapunkty” jako „oczarowujące czytelnika piękną frazą i niejednoznacznością interpretacji”. Jest to clou pozycji „Czarne” Anny Kańtoch.

Narratorką powieści jest kobieta o nieznanym imieniu, którą poznajemy, gdy jest pensjonariuszką nadmorskiego sanatorium dla osób nerwowo chorych.

Poszczególne rozdziały książki oznaczone są jako „teraz” i „wspomnienia”. Teraz to rok 1935 (choć nie zawsze). Bohaterka opisuje swoje obserwacje, przekazuje swą wizję zdarzeń ówczesnych, jak i przeszłych, sięgających jej dzieciństwa. Wielkim sentymentem jest dla mniej wspomnienie wiejskich wakacji w Czarnem. Siebie i ludzi takich jak ona określa jako „innych, obcych w tym świecie”. Chwytając słowa wypływające z kart książki, czytelnik (tak, jak i narratorka) sam często musi zastanowić się, czy mowa jest o rzeczywistości, czy to tylko wymysł zniekształconej psychiki, w której miesza się też czas. Nie powoduje to jednak braku zrozumienia treści, a...

książek: 1610
Triss Velvel | 2013-06-08
Przeczytana: 08 czerwca 2013

Po przeczytaniu trzeciej z kolei książki Anny Kańtoch, mogę ze spokojnym sumieniem stwierdzić, że ta autorka jest moim małym odkryciem roku. Z każdym kolejnym dziełem, z którym się zapoznaję, rośnie mój zachwyt nad jej wyobraźnią i kunsztem literackim.
Ad rem - "Czarne" to tocząca się na kilku płaszczyznach porywająca historia, w której granice między rzeczywistością a prawie-rzeczywistością są zatarte i łatwe do przekroczenia. Wspomnienia mieszają się z teraźniejszością, a główna bohaterka odbywa dwupłaszczyznową podróż w głąb siebie i w stronę źródła swoich fascynacji i lęków. Jakby tego dobrego było mało, wszystko to przedstawione zostaje w niezwykle barwny i plastyczny sposób.
Anna Kańtoch stworzyła książkę zupełnie inną od reszty swojej twórczości, a jednak na swój sposób bardzo "swoją" - po prostu wspaniałą.

książek: 0
| 2014-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czarne to enigmatyczna i erotyczna opowieść opisywana z perspektywy pacjentki ośrodka psychiatrycznego. Książka ta skusiła mnie swoją wyjątkową okładką, całkowicie skąpaną w czerni oraz autorką – Anną Kańtoch, którą bardzo lubię. Miałam okazję czytać kilka jej powieści i widząc Czarne, nie mogłam przejść obojętnie i nie zabrać go ze sobą.
Przedstawiona historia nie jest ciągiem przyczynowo-skutkowym. To raczej zbiór historii oscylujących wokół niewyjaśnionego morderstwa dokonanego w Czarnem oraz zadziwiającego podobieństwa narratorki zdarzeń do pewnej popularnej ówcześnie kobiety. Tutaj nic nie jest tym, co zostało napisane. Wszystko ma podtekst, drugie dno, jakieś nieopisane, głębsze znaczenie.

Książkę tę polubiłam za niejednoznaczność i tajemnicę, która nurtuje mnie aż do teraz, mimo że lekturę zakończyłam wiele miesięcy temu. Zaintrygowało mnie nie tylko to, że nie uzyskałam odpowiedzi na wiele pytań dręczących mój umysł w trakcie czytania, ale też to, że nadal nie potrafię w...

książek: 686
Aneta Lehmann | 2012-10-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Lektura najmłodszego literackiego dziecka Anny Kańtoch nie należy do łatwych. Nie mam jednak na myśli języka utrudniającego odbiór, czy braku umiejętności pisarskich. Wręcz przeciwnie, autorka obdarzona jest niezwykłym darem posługiwania się słowem, co nie uchodzi uwadze czytelnika. Wspomniana trudność powodowana jest przez fabułę powieści, która nieustannie wprowadza poczucie zagubienia w przedstawionej przez Kańtoch rzeczywistości. Należy zaznaczyć, że pojęcie „rzeczywistość” jest w tym przypadku wyjątkowo trudne do zdefiniowania. Nie dość, że obok aktualnego toku wydarzeń pojawiają się retrospekcje, to zmienia się także perspektywa, z jakiej czytelnik śledzi historię głównej bohaterki. Zabieg zastosowany przez Kańtoch jest całkowicie spójny z treścią powieści, dzięki czemu nabywając powieść „Czarne”, otrzymuje się przemyślaną i solidnie przygotowaną porcję literatury. Wymykające się gatunkowym definicjom dzieło Anny Kańtoch jest doskonałym reprezentantem serii Kontrapunkty, w...

książek: 188
vattghern76 | 2015-06-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2015
Przeczytana: 04 czerwca 2015

PYSZNOŚCI prawdziwe! "Czarne" Anny Kańtoch to powieść na wskroś przesiąknięta cudownym, subtelnym, magiczno-onirycznym, letnim klimatem, gdzie rzeczywistość często a gęsto przeplata się z nierealnością. Czym owa "niemożliwość" jest spowodowana? Chorobą psychiczną Narratorki, a może czynnikami zgoła innymi?

Piękny, precyzyjny a nade wszystko niezwykle PLASTYCZNY styl Autorki z łatwością pozwala nam wsiąknąć po uszy w tę niejednoznaczną i nietypową historię warszawskiej aktorki i muzy Jadwigi Rathe oraz zafascynowanej nią Narratorki.

Acz kto tutaj kim jest faktycznie zafascynowany trudno finalnie dociec.. Powieść serwuje bowiem czytelnikowi sporo niedomówień i niejasności, potęgując tym samym wrażenie tajemnicy i subtelnej magii, skąpanego w melancholijnych wspomnieniach z dzieciństwa Czarnego. A wszystko to razem zachwycająco powoduje, iż...

...WYJĄTKOWE to jest czytelnicze danie. Ba! To prawdziwy DELIKATES! 8,5/10!

książek: 1659
Pablos | 2013-09-24
Na półkach: Przeczytane, [2013]
Przeczytana: 24 września 2013

Kolejna książka z serii Kontrapunkty może nie dała rady mnie zwalić z nóg, jak kilka poprzednich, ale na pewno pasuje do tego cyklu jak ulał. To przyznam bez wahania. “Czarne” to rzecz banalnie trudna i skomplikowanie prosta, że tak grafomańsko się wyrażę. Można tu dość swobodnie błądzić myślami nie tracąc wątku, a jednocześnie szukać go od strony pierwszej do ostatniej i stwierdzić, że w sumie to nie wiadomo co sobie ustawić na pierwszym planie.

Bo całość została skonstruowana w taki sposób, jakby autorka dawała nam różne drogi do wyboru. Prawie jak w tych książkach fabularnych, gdzie samodzielnie wybieramy jeden z kilku istniejących dla bohatera scenariuszy. Tylko od czytelnika zależy które informacje podawane weźmiemy pod uwagę bardziej, niż inne. To taki sprytny zabieg, który spowoduje, że jeśli czytelnik będzie tu szukał czegoś konkretnego - ma spore szanse to znaleźć. Literacka incepcja. Zdaję sobie sprawę, że to zapis nieco (a nawet bardziej niż nieco) niejasny, jednak...

zobacz kolejne z 633 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znamy nominacje do Nagrody im. Janusza A. Zajdla

Wczoraj, w warszawskiej Klubokawiarni Grawitacja, uroczyście ogłoszono listę utworów nominowanych do Nagrody Literackiej im. Janusza A. Zajdla, przyznawanej przez czytelników twórcom polskiej fantastyki. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd