Czarne

Okładka książki Czarne Anna Kańtoch
Okładka książki Czarne
Anna Kańtoch Wydawnictwo: Powergraph Seria: Kontrapunkty literatura piękna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Kontrapunkty
Wydawnictwo:
Powergraph
Data wydania:
2012-10-05
Data 1. wyd. pol.:
2012-10-05
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361187530
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Nagroda im. Janusza A. Zajdla 2022. Antologia utworów nominowanych za rok 2021 Michał Cholewa, Anna Kańtoch, Marta Kisiel, Olga Niziołek, Katarzyna Podstawek
Ocena 6,5
Nagroda im. Ja... Michał Cholewa, Ann...
Okładka książki Inne nieba Ewa Białołęcka, Krystyna Chodorowska, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Aneta Jadowska, Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj, Martyna Raduchowska, Milena Wójtowicz, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,8
Inne nieba Ewa Białołęcka, Kry...

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Schyłek lata



1661 52 39

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
344 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
524
4

Na półkach: ,

Przeczytajcie koniecznie uważnie tą książkę, potem przeczytajcie tą recenzję (http://katedra.nast.pl/art.php5?id=6572) i przeczytajcie tą książkę, jeśli oczywiście chcecie, jeszcze raz, bo ten utwór to jest bez dwóch zdań majstersztyk!

Przeczytajcie koniecznie uważnie tą książkę, potem przeczytajcie tą recenzję (http://katedra.nast.pl/art.php5?id=6572) i przeczytajcie tą książkę, jeśli oczywiście chcecie, jeszcze raz, bo ten utwór to jest bez dwóch zdań majstersztyk!

Pokaż mimo to

avatar
342
200

Na półkach: , ,

Wspaniała książka, jestem oczarowana 🥰 Przez niemal całą lekturę towarzyszyło mi uczucie przyjemnego odrealnienia (trochę mi w tym nastroju przypominała Piranesi). Narracja płynie przez kolejne zdarzenia, nie wyjaśniając za bardzo które są te "prawdziwe", czym są te nierzeczywiste i o co właściwie chodzi.
Końcówki co prawda nie rozumiem - nie wiem czy mam ostatnie zdania odbierać dosłownie czy jako jakąś metaforę i co się tam wydarzyło, ale nie przeszkadza mi to zupełnie. Czytało mi się świetnie i pomimo niezrozumienia nie umiem myśleć o niej inaczej niż z zachwytem 😁

Wspaniała książka, jestem oczarowana 🥰 Przez niemal całą lekturę towarzyszyło mi uczucie przyjemnego odrealnienia (trochę mi w tym nastroju przypominała Piranesi). Narracja płynie przez kolejne zdarzenia, nie wyjaśniając za bardzo które są te "prawdziwe", czym są te nierzeczywiste i o co właściwie chodzi.
Końcówki co prawda nie rozumiem - nie wiem czy mam ostatnie zdania...

więcej Pokaż mimo to

avatar
945
717

Na półkach: , , ,

Rodzina głównej bohaterki spędza wakacje w letniskowym domku, w Czarnem. To tam lata temu wydarzyła się tragedia, która na zawsze zmieniła życie głównej bohaterki.

Uwielbiam pióro Anny Kańtoch… ale jednocześnie nie każda jej powieść jest „moja”. Czułam to już przy „Niepełni” i czułam również przy lekturze jej starszego rodzeństwa, „Czarne”. Te dwie książki mają ze sobą wiele wspólnego: są krótkie, bawią się czasem, poruszają tematykę tożsamości i należy je interpretować, bo branie ich dosłownie albo nie ma większego sensu, albo okazuje się, że autorka w piękny sposób pisze o rzeczach nie tylko nielegalnych, ale i zdecydowanie niemoralnych
„Czarne” ma urzekający klimat. Klimat lata, dziecięcych wspomnień i nostalgii, tęsknoty za utraconą młodością i siłą. Jednocześnie szybko czytelnik orientuje się, że gdzieś tam czai się i zło, i coś niecodziennego, być może nieuchwytnego, ale zdecydowanie: nie z naszego realistycznego świata.
Uwielbiam Kańtoch nie tylko ta urok jej pióra samego w sobie, ale też za kobiecą wrażliwość w najlepszym wydaniu. Autorka subtelnie, stopniowo, wchodzi w bohaterów coraz głębiej, odkrywając ich tożsamość kawałek po kawałku. Jednocześnie jeśli bohater jest epizodyczny, to, tak czy siak, wiemy o nim wystarczająco, aby faktycznie zdawał się być człowiekiem, a nie tylko paroma wypowiedzianymi na stronach książki słowami.
Problem polega na tym, że… nie przepadam za absurdem. Wole mocniejsze, zakożenione światy. Nie wszystko musi być w nich zaraz jasne, ale lubię poczucie, że jednak gdzieś tam to wyjaśnienie jest. Jednak tak jak w „Niepełni” tu tak naprawdę nie ma odpowiedzi. Tą powieść można interpretować na wiele sposobów i chyba żaden z nich nie będzie zły i o ile doceniam tę możliwość, o tyle osobiście nie potrzebuje tego w powieściach (nie bez powodu nie czytam poezji).
To sprawiło, że niestety, im dalej w las, tym bardziej byłam tym wszystkim zmęczona, tym mniej uważna i tym mniej do mnie docierało. A akurat w tej powieści bardzo istotne są właśnie detale. I choć cieszę się, że się z nią zapoznałam, chcę ją mieć na swojej półce i zdecydowanie z niej nie wypuszczę to jednocześnie, tak po prostu: nie jest to książka dla mnie, jak już wspominałam na samym początku.

Rodzina głównej bohaterki spędza wakacje w letniskowym domku, w Czarnem. To tam lata temu wydarzyła się tragedia, która na zawsze zmieniła życie głównej bohaterki.

Uwielbiam pióro Anny Kańtoch… ale jednocześnie nie każda jej powieść jest „moja”. Czułam to już przy „Niepełni” i czułam również przy lekturze jej starszego rodzeństwa, „Czarne”. Te dwie książki mają ze sobą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
482
202

Na półkach:

Są książki w których autor nie ma się nic wartościowego do powiedzen, w których milczy, ale za to ładnym sposobem, a nierzadko i sprytnie, sugerując jakąś tam treść zgodnie z przysłowiem, że milczenie jest złotem. I w sumie jest to wyjątkowa sztuka oblec nic w taką substancje słów, że owe nic staje się czymś i do tego jeszcze czymś pięknym. Nie miał więc racji L. Wittgenstein twierdząc, że o czym nie można mówić o tym trzeba milczeć. Można mówić o wszystkim, a najlepiej o niczym. O tym wbrew pozorom mówi się najłatwiej i najbezpieczniej. Łatwo jest mówić o niczym, można tu bowiem wszystko powiedzieć. Do tego kłamstwa lub fałszu nikt nie zarzuci bo odnieść się nie ma do czego. A piękno? No to jest problem, ale w tej powieści rozwiązany, a właściwie stosownie związany słowami. I chociaż bogatszy o jakąś mądrość nie jestem, to czuje jakby potrzeb ubyło i to co mam z nadmiarem wystarczy.
Taki dodatkowo spocony przyjemnym wysiłkiem, ale nie przepocony....

Są książki w których autor nie ma się nic wartościowego do powiedzen, w których milczy, ale za to ładnym sposobem, a nierzadko i sprytnie, sugerując jakąś tam treść zgodnie z przysłowiem, że milczenie jest złotem. I w sumie jest to wyjątkowa sztuka oblec nic w taką substancje słów, że owe nic staje się czymś i do tego jeszcze czymś pięknym. Nie miał więc racji L....

więcej Pokaż mimo to

avatar
88
87

Na półkach:

Anna Kańtoch "Czarne".

Jest coś, co stało się kiedyś. Dawno temu, kiedy była jeszcze dzieckiem, chociaż nie wiele brakowało jej, by stać się kobietą. Stało się coś strasznego, dziwnego, niedającego się logicznie wyjaśnić. Coś, co zostało w jej ciele, głowie, umyśle, snach, wspomnieniach. Zatopiło w niej kły. Sprawiło, że tułała się po sanatoriach licząc na to, że ktoś ją w końcu wyleczy z tego, cokolwiek jej dolegało.

Z ostatniego sanatorium zabiera ją brat Franciszek. On jak i drugi brat Staś potrafią manipulować czasem. Franciszek przyspiesza czas. Stać cofa czas. Staś nigdy nie dorósł, pozostał dzieckiem, bo chciał. Bo tego pragną. Franciszek założył rodzinę, osobliwą ale jednak. Wciąż jednak czuje się w obowiązku pełnić odpowiedzialność nad siostrą. Chorą? Psychiczną? Mniejsza o to. Ważne, że po prostu siostra.

Ona wraca tam, gdzie wszystko się zaczęło. Tam, gdzie i wszystko znów ma się skończyć. Wspomnienia nie pozwalają jej funkcjonować normalnie, prawdziwie, w stu procentach. Wraca do Czarnego, do swojej matki, ojca, rodzeństwa i samej siebie. Jakie to dziwne... A jednocześnie zaskakujące. Czas się cofa, czas przyspiesza... A ona trwa z poczuciem, że jeszcze trochę i w końcu będzie jednością sama z sobą.

No kurczę. Nie wiem, czemu skusiłam się na powyższą powieść. Fakt, wspomniana była w "Eksperyment". Ale to nie moja bajka. Pogubiłam się w tym wszystkim, nie zrozumiałam zbyt wiele, chociaż naprawdę się starałam.

Klimat specyficzny, aczkolwiek nie czułam nic więcej, jak niedowierzanie, niezrozumienie. Na plus jednak opis Czarnego. Opis lasów, Czarnianki. Głównej bohaterki ani nie polubiłam, ani nie kibicowałam jej. Po prostu czytałam, bo miałam nadzieję, że znajdę jakieś konkrety, które choćby mnie nakierują na poznanie prawdy. No nie, zawiodłam się.

Na plus wątek lesbijski. Tak tak. Może i delikatny spojler, ale nie da się o tym nie wspomnieć.

Mankamentem jest także forma, bowiem czytałam wersję, gdzie non stop brakowało w słowach kilku liter. Z początku ciężko było się przyzwyczaić. Później aż tak nie raziło w oczy.

No nie wiem, co mogłabym jeszcze napisać. Czuję niedosyt. Straszny. Ktoś czytał? Może podzielić się opinią? O co tu tak w ogóle chodziło? Poza końcówką, tę zrozumiałam na swój sposób.

Nie polecam, nie odradzam. Osobiście wstrzymuję się od głosu.

Anna Kańtoch "Czarne".

Jest coś, co stało się kiedyś. Dawno temu, kiedy była jeszcze dzieckiem, chociaż nie wiele brakowało jej, by stać się kobietą. Stało się coś strasznego, dziwnego, niedającego się logicznie wyjaśnić. Coś, co zostało w jej ciele, głowie, umyśle, snach, wspomnieniach. Zatopiło w niej kły. Sprawiło, że tułała się po sanatoriach licząc na to, że ktoś ją w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
131
8

Na półkach:

Oniryczno-liryczna opowieść, także dla mężczyzn. Był to mój pierwszy kontakt z twórczością Pani Kańtoch i jestem nią oczarowany. Szukam kolejnego tekstu równie dobrego jak ten, lecz boję się rozczarowania. Chyba się zakochałem w tej Jej narracji.

Oniryczno-liryczna opowieść, także dla mężczyzn. Był to mój pierwszy kontakt z twórczością Pani Kańtoch i jestem nią oczarowany. Szukam kolejnego tekstu równie dobrego jak ten, lecz boję się rozczarowania. Chyba się zakochałem w tej Jej narracji.

Pokaż mimo to

avatar
353
340

Na półkach: ,

Uwielbiam Annę Kańtoch za cykl o Domenicu Jordanie i chciałabym dać więcej gwiazdek tej pozycji ale nie mogę. Zupełnie nie rozumiem o co chodzi w tej książce. Zgodnie z zapowiedzią wydawnictwa czytelnik ma powoli odkrywać czym jest opowieść narratorki i co się wydarzyło w 1863 roku. Ja przeczytałam od deski do deski i dalej nie wiem. Sama narracja, mimo przepięknego, poetyckiego języka powodowała u mnie często uczucie dyskomfortu zwłaszcza w przesyconych erotyką opisach momentów bliskości ... no właśnie, kogo? Narratorki A i Narratorki B? Zdecydowanie jest to pozycja dla bardziej wyrobionego czytelnika.

Uwielbiam Annę Kańtoch za cykl o Domenicu Jordanie i chciałabym dać więcej gwiazdek tej pozycji ale nie mogę. Zupełnie nie rozumiem o co chodzi w tej książce. Zgodnie z zapowiedzią wydawnictwa czytelnik ma powoli odkrywać czym jest opowieść narratorki i co się wydarzyło w 1863 roku. Ja przeczytałam od deski do deski i dalej nie wiem. Sama narracja, mimo przepięknego,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
121
14

Na półkach: ,

Nie wiem co o tym sądzić... W momencie, kiedy bohaterka zaczyna spotykać się z młodszą wersją swojego ojca, powieść robi się intrygująca. Kiedy przyjeżdża z nim do Czarnego, a tam spotyka młodszą wersję swojej matki, swoich braci i samej siebie, robi się nieco creepy, a historia wciąga jeszcze bardziej - chcemy się dowiedzieć, o co chodzi i do czego to wszystko zmierza. Tego jednak się nie dowiadujemy - a przynajmniej nie w takim stopniu, w jakim miałam nadzieję się dowiedzieć. Szkoda. Początkowo sądziłam, że ,,wspomnienia" będą pokrywały się z tym, co dzieje się w historii ,,teraźniejszej". Tak się jednak nie stało - we wspomnieniach występowała ,,prawdziwa" Jadwiga, nie bezimienna narratorka powieści. Zakończenie nie przyniosło odpowiedzi na wszystkie pytania, mam wrażenie, że nadal trochę ,,nie wiem o co chodziło". Czy Czarne, które odwiedziła bohaterka, było tym samym, co ,,wóz z koniem, zawieszonym na drzewie na wysokości dwóch dorosłych chłopców" lub ,,żona sołtysa, która ma brodę jak proboszcz"? Naśladowaniem rzeczywistości? Z chęcią poznałabym jakąś oficjalną interpretację. Na plus zdecydowanie język i klimat książki.

Nie wiem co o tym sądzić... W momencie, kiedy bohaterka zaczyna spotykać się z młodszą wersją swojego ojca, powieść robi się intrygująca. Kiedy przyjeżdża z nim do Czarnego, a tam spotyka młodszą wersję swojej matki, swoich braci i samej siebie, robi się nieco creepy, a historia wciąga jeszcze bardziej - chcemy się dowiedzieć, o co chodzi i do czego to wszystko zmierza....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1127
1127

Na półkach:

"CZARNE" ANNA KAŃTOCH

To książka z gatunku literatura piękna, zgadzam się - jest piękna.To moje trzecie już spotkanie z autorką, po "Pokuta" i "Niepełna" autorka mnie wciąż zaskakuje.Niesamowicie klimatyczna powieść, wciąga w swój świat i trzyma. Nietypowa, inna, oryginalna.Niebanalna fabuła, prosty i czytelny styl oraz poetycki język to wszystko powoduje, że książkę chłonie się całym sobą. To rewelacyjna powieść, pełna intryg i zaskakujących zdarzeń.
Wszystko dzieje się tak leniwie, pomalutku, jakby czas spowolnił. Bardzo mi się to podobało.
Główna bohaterka to kobieta, której życie poznajemy w poszczególnych rozdziałach, aby na koniec znać już jej świat . Ta sama osoba wciela się w Jadwigę Rathe - muzę ojca naszej bohaterki. Przyjeżdża do "Czarnego" i widzi swoją rodzinę sprzed dwudziestu lat. Widzi też samą siebie. Jest nie tylko zafascynowana Jadwigą, ale i w niej zakochana.Tytułowe "Czarne" to miejscowość turystyczna, gdzie w wakacje przyjeżdża   z rodziną a, aby spędzić tu spokojnie wakacje.Rodzeństwo w trójkę bawi się - chodzą do lasu, każdy ze swoim łukiem i strzelają do wiewiórek lub ptaków. Aż do pewnego dnia, w którym wydarzyło się coś złego. Co się stało i jakie są tego konsekwencje? Cytaty :
"Mój młodszy brat cofa czas, a starszy popycha do przodu".
Seria KONTRAPUNKTY.

Już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z książką tejże autorki :)

Zapraszam WAS do siebie http://ostatniastrona.com.pl/

"CZARNE" ANNA KAŃTOCH

To książka z gatunku literatura piękna, zgadzam się - jest piękna.To moje trzecie już spotkanie z autorką, po "Pokuta" i "Niepełna" autorka mnie wciąż zaskakuje.Niesamowicie klimatyczna powieść, wciąga w swój świat i trzyma. Nietypowa, inna, oryginalna.Niebanalna fabuła, prosty i czytelny styl oraz poetycki język to wszystko powoduje, że książkę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3379
692

Na półkach: ,

Widzę to czarno, tą moją opinię. Niestety, przykro mi, ale nie rozumiem zachwytów nad tą opowiastką. W ogóle to nie wiadomo do czego ją zakwalifikować? Czy to jest kryminał? No raczej nie, niby jest mowa o zabójstwie, ale to wszystko w tym temacie. Czy to jest fantastyka? No może trochę, kiedy zaczyna się mieszanie czasu i bohaterów, kompletnie dla mnie niezrozumiałe. Czy to jest pamiętnik, biografia? Coś w tym guście, ale też nie do końca. Trochę zahacza o namiętność kobieco-kobiecą. Historia nie wiadomo o czym, nie wiadomo po co i dla kogo. Kicha.

Widzę to czarno, tą moją opinię. Niestety, przykro mi, ale nie rozumiem zachwytów nad tą opowiastką. W ogóle to nie wiadomo do czego ją zakwalifikować? Czy to jest kryminał? No raczej nie, niby jest mowa o zabójstwie, ale to wszystko w tym temacie. Czy to jest fantastyka? No może trochę, kiedy zaczyna się mieszanie czasu i bohaterów, kompletnie dla mnie niezrozumiałe. Czy...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    534
  • Przeczytane
    415
  • Posiadam
    117
  • Fantastyka
    16
  • Ulubione
    11
  • 2013
    10
  • Literatura polska
    8
  • 2018
    8
  • 2012
    8
  • Teraz czytam
    6

Cytaty

Więcej
Anna Kańtoch Czarne Zobacz więcej
Anna Kańtoch Czarne Zobacz więcej
Anna Kańtoch Czarne Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także