Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Grona gniewu

Tłumaczenie: Alfred Liebfeld
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8,21 (2405 ocen i 218 opinii) Zobacz oceny
10
460
9
635
8
603
7
491
6
142
5
46
4
16
3
8
2
1
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Grapes of Wrath
data wydania
ISBN
9788378392163
liczba stron
672
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Powieść nagrodzona Nagrodą Pulitzera w 1940 roku. Historia amerykańskiej rodziny Joadów – farmerów zmuszonych, podobnie jak inni w czasach wielkiego kryzysu gospodarczego, do opuszczenia Oklahomy z powodu fatalnej sytuacji ekonomicznej. W poszukiwaniu pracy, jak wielu innych mieszkańców południowych stanów Ameryki, migrują do Kalifornii. Na miejscu okazuje się jednak, że nie ma ona nic...

Powieść nagrodzona Nagrodą Pulitzera w 1940 roku.

Historia amerykańskiej rodziny Joadów – farmerów zmuszonych, podobnie jak inni w czasach wielkiego kryzysu gospodarczego, do opuszczenia Oklahomy z powodu fatalnej sytuacji ekonomicznej. W poszukiwaniu pracy, jak wielu innych mieszkańców południowych stanów Ameryki, migrują do Kalifornii. Na miejscu okazuje się jednak, że nie ma ona nic wspólnego z mlekiem i miodem płynącą krainą znaną im z reklamowych folderów. Tam też panuje bezrobocie, a miejscowi są wrogo nastawieni do przybyszów, którzy odbierają im ostatnie miejsca pracy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1028

Lektura obowiązkowa

Wznowienie przez wydawcę „Gron gniewu” Johna Steinbecka wydaje się doskonałą okazją dla tych, którzy z autorem i jego wielką powieścią nie mieli jeszcze do czynienia. Warto się zapoznać z prozą amerykańskiego noblisty, by przekonać się, że nie bez powodu mówi się o nim jako o klasyku amerykańskiej literatury.

„Grona gniewu” są powieścią monumentalną i napisaną z rozmachem. To prawie siedemset stron opowieści o amerykańskiej rodzinie farmerów z Oklahomy, która w czasie tzw. Wielkiego Kryzysu, jaki nastąpił w Stanach Zjednoczonych pod koniec lat 20. XX wieku, decyduje się opuścić rodzinne strony i udać za pracą i chlebem na Zachód, do Kalifornii. W tej decyzji nie są jednak osamotnieni – do ziemi obiecanej, którą wydaje się być opisywana w ulotkach reklamowych Kalifornia, wędrują setki tysięcy ludzi, głodnych i zdeterminowanych. Powieść Steinbecka można nazwać „powieścią drogi”, dla której motyw wędrówki jest pretekstem do przekazania uniwersalnych prawd o świecie i ludziach. To także książka, którą można odnieść do naszych „Chłopów” Reymonta, z równą estymą opisująca przywiązanie ludzi do miejsca, do ziemi, do rodziny.

W trakcie swojej podróży rodzina Joadów, jedna z tysięcy rodzin znajdujących się w podobnej sytuacji, napotyka mnóstwo przeszkód i trudności, a u celu doznaje rozczarowania, gdyż okazuje się, że pracy jest mniej niż chętnych do niej, a wynagrodzenie za nią nie zapewnia wcale beztroskiego życia. Kalifornia to przejście od wywłaszczenia do wyzysku. Kapitalizm...

Wznowienie przez wydawcę „Gron gniewu” Johna Steinbecka wydaje się doskonałą okazją dla tych, którzy z autorem i jego wielką powieścią nie mieli jeszcze do czynienia. Warto się zapoznać z prozą amerykańskiego noblisty, by przekonać się, że nie bez powodu mówi się o nim jako o klasyku amerykańskiej literatury.

„Grona gniewu” są powieścią monumentalną i napisaną z rozmachem. To prawie siedemset stron opowieści o amerykańskiej rodzinie farmerów z Oklahomy, która w czasie tzw. Wielkiego Kryzysu, jaki nastąpił w Stanach Zjednoczonych pod koniec lat 20. XX wieku, decyduje się opuścić rodzinne strony i udać za pracą i chlebem na Zachód, do Kalifornii. W tej decyzji nie są jednak osamotnieni – do ziemi obiecanej, którą wydaje się być opisywana w ulotkach reklamowych Kalifornia, wędrują setki tysięcy ludzi, głodnych i zdeterminowanych. Powieść Steinbecka można nazwać „powieścią drogi”, dla której motyw wędrówki jest pretekstem do przekazania uniwersalnych prawd o świecie i ludziach. To także książka, którą można odnieść do naszych „Chłopów” Reymonta, z równą estymą opisująca przywiązanie ludzi do miejsca, do ziemi, do rodziny.

W trakcie swojej podróży rodzina Joadów, jedna z tysięcy rodzin znajdujących się w podobnej sytuacji, napotyka mnóstwo przeszkód i trudności, a u celu doznaje rozczarowania, gdyż okazuje się, że pracy jest mniej niż chętnych do niej, a wynagrodzenie za nią nie zapewnia wcale beztroskiego życia. Kalifornia to przejście od wywłaszczenia do wyzysku. Kapitalizm u Steinbecka zostaje wyraźnie poddany bezpardonowej krytyce. Nadzieją są jednak dla niego ludzie. „Grona gniewu” pięknie pokazują, że nie brak na świecie dobra. Ale biednemu pomoże tylko inny biedak, taka jest smutna konstatacja wypływająca z lektury. Choć czasy się zmieniają, trudno odmówić autorowi celności tego stwierdzenia. Takich prostych prawd płynących z tej epickiej powieści jest zresztą więcej i to one właśnie decydują o jej klasie i centralnym miejscu, jakie zajmuje ona w sercu wielu Amerykanów. W „Gronach gniewu” są i marzenia młodych o własnym domu i dobrej pracy, i duchowe rozterki związane z istnieniem Boga, jest i miejsce na dziecięce spojrzenie na świat, zmagania z własnymi słabościami, jest śmierć i są narodziny…Historia Joadów pokazuje, że ludzie są w stanie przystosować się do każdych warunków – nie w sensie fizycznym, lecz mentalnym. Niezmiennie jednak potrzebować będą jednego – drugiego człowieka, którego towarzystwo jest każdemu z nas niezbędne do życia.

„Grona gniewu” to też wyraźny ukłon w stronę kobiecości. Matka i ojciec, jako jedyni z rodziny Joadów pozostający bez imion, to archetypy kobiety i mężczyzny. Kobieta zostaje tu przedstawiona jako silniejsza od mężczyzny, niosąca na sobie faktyczną odpowiedzialność za jedność rodziny. Ojciec jako głowa rodziny tylko myśli – kobieta natomiast wprowadza swoje myśli od razu w czyny. Nie chodzi tu jednak o dyskredytowanie mężczyzn czy obnażanie ich słabości. Steinbeck raczej wyraża w swojej powieści ogromny szacunek do kobiet, które nigdy w ciężkich czasach nie pozwoliły sobie na to, by się załamać. Kobiet takich jak matka Joadów, która choćby się waliło i paliło, nie pozwala sobie na łzy i nie zna uczucia bezradności. Przedstawiona jest jako prawdziwa bogini ogniska domowego, ostoja ciepła i bezpieczeństwa. To nie z jej twarzy, a z twarzy mężczyzn wyziera lęk, obawa o to, czy uda im się zapewnić słuszny byt rodzinie, a także presja z tym związana, która odbiera ochotę do życia. Kobieta natomiast wie, że nie może pozwolić sobie na roztkliwianie się. Myśli tylko o tym, by przeżyć dzień dzisiejszy, żyje tu i teraz, nie wybiega myślami w przyszłość. Steinbeckowi udało się stworzyć kobietę z krwi i kości, postać szalenie wiarygodną, którą można z powodzeniem nazwać uosobieniem kobiecości, rozumianej jako coś więcej niż powierzchowność i styl bycia. Być może jednak na miano największej bohaterki powieści zasługuje jej córka, Rose of Sharon, której zaskakujący gest kończący książkę, otwiera przed czytelnikiem wielość interpretacji.

„Grona gniewu” są arcydziełem także w warstwie formalnej. Język Steinbecka jest żywy, a jego dar narracji sprawia, że nawet kilkustronicowy rozdział w całości poświęcony żółwiowi, czyta się z zaciekawieniem. Poszczególne rozdziały poświęcone Joadom przeplatane są migawkami z życia innych, anonimowych wędrowców. Te fragmenty pisane są w sposób szczególny, bez podziału na dialogi, płyną niczym wartki strumień słów zasłyszanych gdzieś w trakcie podróży. W nich Steinbeck jest niczym socjolog, celny obserwator, mający bardzo osobisty stosunek do opisywanych wydarzeń i zajmujący konkretne stanowisko. Stanowisko, które przyczyniło się do tego, że przez pewien czas obowiązywał zakaz rozpowszechniania powieści.

Po lekturze „Gron gniewu” trudno oprzeć się wrażeniu, że dziś już takich książek się nie pisze. Jakie czasy, taka literatura, chciałoby się powiedzieć. Z pewnością, „Grona…” czytane dzisiaj będą też odbierane przez czytelników inaczej niż miało to miejsce tuż po ich premierze. Dla nas, których bezpośrednio tematyka książki nie dotyczy, nie pozostaje ona jednak tylko lekcją historii. To powieść, którą powinien przeczytać każdy. Po pierwsze po to, by doświadczyć lektury prawdziwie wybitnej prozy, po drugie dlatego, że przypomina nam ona o tym, co w życiu powinno być dla nas najważniejsze. To także powieść, która uczy wrażliwości i empatii, otwiera oczy na społeczne nierówności i zachęca do zrewidowania swoich codziennych uczynków. Porusza i wstrząsa. Jej lektura zostaje w człowieku na długo.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7445)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 254
Paco | 2017-02-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2017

Nie, to nie koniec. Ta książka trwa.
Trwa w głowach tych, którzy ją przeczytali.
Zajmuje tam poczesne miejsce. Godne miejsce.
Należne kluczowym zagadnieniom naszej egzystencji.
I jej sensu.
Znamienici malarze, ponadczasowi muzycy i pisarze.
Pisarze kompletni.  Obligują nas, odbiorców, byśmy ich twórczość traktowali jak mantrę. Wyobraźcie sobie tryskający radością smutek. Brzmi dziwnie ? Może. Ale żaden dopust Boży nie jest w stanie złamać w człowieku pogody ducha. I nadziei. Na lepsze jutro. Jeżeli nie można marzeń spełniać, to przynajmniej można nimi żyć. I nie zasypywać odpowiedzi pytaniami.
Koń jaki jest, każdy widzi, ale Steinbeck spogląda w jego duszę. Postacie opisane są tak dogłębnie,  a zarazem tak subtelnie.  Przyroda pachnie majem i straszy styczniem. Jego proza ją materializuje.  Arcyciekawy jest wątek hierarchii rodzinnej. Feminizującemu czytelnikowi tradycyjna rola kobiety może nie w smak być. Matki, opiekunki,  gospodyni. Lecz nie do końca. Jak trwoga... to do...

książek: 677
ChicaDeAyer | 2015-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2015

Literatura z absolutnie najwyższej półki – a jej największą siłą jest autentyzm. Proza Steinbeck a przesycona jest empiryzmem i doświadczeniami życiowymi, z których autor czerpał – próżno szukać w niej nadmiernej erudycji czy papierowego intelektualizmu. Czytelnik nie uświadczy pompatyczności, choć tematy oraz problemy poruszane przez Steinbecka są doskonałym podłożem dla podobnych zabiegów.

Nie – tu liczy się przede wszystkim przekaz i na to autor kładzie największy nacisk. A ten jest bardzo gorzki, tak jak gorzkie były czasy i okoliczności, w jakich przyszło żyć bohaterom powieści. Sama książka jest ciekawa nie tylko pod względem psychologicznym, społecznym, czy historycznym, ale także stylistycznym - podczas lektury czytelnik ma wrażenie że problematyka absorbuje go bez reszty i udziela mu się ten pesymizm wylewający się z kart powieści.

Polecam każdemu – jak się okazuje, można ją skonfrontować z obecnymi realiami zastanowić się czy wątki sygnalizowane przez autora mają...

książek: 508
Kiwi_Agnik | 2017-06-05
Przeczytana: 05 czerwca 2017

Niezwykła.
Niesamowita.
Nadzwyczajna lektura.

"Grona Gniewu" to książka, która pomimo upływu lat nic nie traci na aktualności, to także jedna z nielicznych powieści, którą autentycznie przeżywałam i nie chciałam by się skończyła, zasymilowałam się z rodziną Joadów, byłam towarzyszem ich wszelkich wzlotów i licznych przeszkód, na własnej skórze odczuwałam ich niedostatek i cieszyłam się kiedy szło im lepiej.

Fenomenalny opis przyrody w najdrobniejszych szczegółach, przejmujący obraz anty malkontentyzmu, niezwykła "instrukcja" kobiecej siły i bezkonkurencyjny język.

Książka głęboko zapadła mi w pamięć.
Kto uważa, że ma źle powinien przestać narzekać i jak najszybciej sięgnąć po tę pozycję.

Polecam, po stokroć!

książek: 396
Łokieć_Pana_D | 2017-02-03
Na półkach: Przeczytane

Od strony przesłania, nieco się postarzała. Bo to trochę jak żal na to, że jest postęp. Farmer kochał konia i ziemię, którą uprawiał. Traktora nie kocha, a tym bardziej traktor ziemi. Wyparte przez postęp rodziny farmerskie uciekają do mitycznej Kalifornii.
O takiej rodzinie opowieść. I wspomniana przestarzałość wcale wartości nie umniejsza. Z poziomu rozdziałów to książka o emocjach. O żalu po tym, co trzeba zostawić, o nadziei i lęku przed nieznanym. O szacunku do życia, rodziny - nawet gdy jedno i drugie nie jest idealne. Świetne pióro Steinbecka widać najlepiej w pojedynczych scenach. Noc przed wyjazdem, śmierć dziadka, mowa pastora. Zapamiętałem krótki rozdział o żółwiu, który przechodzi ulicę. To najpiękniejsze słowa jakie znam o żółwiu, który przechodzi ulicę. Opis, z którego czerpię.

książek: 2675
gwiazdka | 2016-09-20
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 20 września 2016

No tak, chyba mnie lekko zatkało. Do tej pory, po lekturze trzech powieści Steinbecka byłam przekonana, że to pisarz nie dla mnie. Owszem, umiałam docenić piękny język, barwną narrację, ale treść, a może postaci bohaterów jakoś mnie nie przekonywały. Wydawały mi się zbyt naiwne, a w zasadzie naiwni, bo mniej jakoś przekonywali mnie panowie niż panie. No i teraz wzięłam się za „Grona gniewu”, a tu od początku do końca wszystko prawdziwe, bardzo realne i wiarygodne, a w dodatku opisane w sposób, że pomimo, iż lektura w miarę trudna, ale czyta się i czyta nie patrząc, która godzina. Przepiękna powieść, autentyzm wygląda z każdej strony. Dla mnie książka bez wad. A z takimi oporami się za nią zabierałam, tym większa przyjemność lektury, kiedy okazało się, że jest to Powieść przez wielkie P.

książek: 6013
Kalissa | 2014-07-12
Przeczytana: lipiec 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

..." - Cóż, wszyscy musimy żyć. - To prawda - odparł Tom - ale byłoby lepiej, żeby można żyć inaczej niż kosztem ludzkiej krzywdy"...

Chyba nie wybaczę autorowi - że zakończył swoją powieść w TAKIM MOMENCIE i zostawił mnie trochę roztrzęsioną i przerażoną!!!

Na pierwszy rzut oka - jest to powieść zaangażowana społecznie, potępiająca, z wielką surowością, bezduszny kapitalizm, który zniszczył drobnych dzierżawców rolnych, nakazał im opuszczenie gospodarstw, w konsekwencji skazał na tułaczkę, nędzę i głód tysiące rodzin!

I pomyślałam, że człowiek w starciu ze skrajnymi teoriami ekonomicznymi – nie ma żadnych szans. Komunizm – w czystej postaci, głosi brak wszelkiej własności. Natomiast skrajny kapitalizm – ma za jedyny cel posiadanie własności i otrzymywanie z niej zysku. W obu tych skrajnych systemach ekonomicznych – jednostka nic nie znaczy i w konsekwencji ginie z głodu.

Ze wszystkich bohaterów powieści – najbardziej lubiłam Toma. Przez całą powieść miałam uczucie, że wisi nad...

książek: 425
Hipek | 2017-05-15
Na półkach: Przeczytane, EBook
Przeczytana: maj 2017

Grona gniewu to książka o emigracji. Choć akcja rozgrywa się we wczesnych latach trzydziestych ubiegłego wieku w południowych stanach US, to problemy przedstawione przez Steinbecka są tak bardzo nadal aktualne i to w naszym otoczeniu... Bohaterowie powieści migrują za pracą ze środkowych stanów do Kalifornii. Podejmują taką decyzję zmuszeni uwarunkowaniami w swoim dotychczasowym miejscu zamieszkiwanym od pokoleń. Decyzję o migracji wspiera też perspektywa rajskiej Kalifornii. Niestety Kalifornijczycy nie przyjmują imigrantów z otwartymi rękami. Albo próbują ich przegonić lub wykorzystać ich słabsze położenie na swoją ekonomiczną korzyść. Skąd my to znamy...

Autor w bardzo dramatyzujący, choć prosty i bezpośredni, sposób przedstawia losy robotników w tamtym czasie. Powieść przepełniona jest symbolizmem. Ważną rolę odgrywa przyroda, która przedstawiona jest przez autora barwnie i współgra z emocjami doświadczanymi przez bohaterów. Niestety cała powieść dostarcza pesymistycznych...

książek: 653
SeVIIen | 2017-02-15
Przeczytana: 15 lutego 2017

„Jednej rzeczy uczę się teraz. Uczę się co dzień. Kiedy człowiek ma jakiś kłopot, kiedy jest w potrzebie albo go coś boli, pomogą mu tylko ludzie ubodzy. Tylko biedak potrafi wspomóc człowieka.”

Stany Zjednoczone, czasy wielkiego kryzysu. Rodzina Joadów, podobnie jak tysiące innych, postawia opuścić rodzinną Oklahomę pogrążoną w trudnej sytuacji ekonomicznej i udać się do Kalifornii, gdzie podobno każdy dostanie pracę i będzie żył dostatnio. Na miejscu okazuje się jednak, że nie jest to wcale kraina mlekiem i miodem płynąca, pracy nie ma prawie w ogóle, a miejscowi są wrogo nastawieni do przybyszów.

Jest to trzecia przeczytana przeze mnie powieść Johna Steinbecka. Sięgając po nią miałam pewne obawy – zresztą mam je zawsze sięgając po głośne dzieła noblistów. Jednak okazały się zupełnie niesłuszne. Co prawda czytałam już „Na wschód od Edenu” i „Tortilla Flat”, więc wiedziałam czego mogę się spodziewać, ale każda książka jest inna i każdy autor może napisać słabszą powieść… Ale nie...

książek: 1236
Krzysiek | 2015-07-18
Przeczytana: 17 lipca 2015

Jak się może czuć osoba, która zostaje wydziedziczona...?
...która traci miejsce swojego życia, swój dom, w którym się wychowała, który utrzymywała przez lata ciężką pracą...
Jak może się czuć? Z pewnością strasznie...z dnia na dzień stracić dach nad głową, być pozbawionym swojej własności, swojego zakątka...
Takie sytuacje zdarzają się również i w dzisiejszych czasach, z tym że różni się niejako sposób, w jaki się to wszystko odbywa. Dzisiaj przede wszystkim nie stosuje się raczej przemocy. Lecz kiedyś, lata 20, 30, gdy kapitalizm rozpanoszył się niczym wirus, przemoc była obecna w każdym kącie. Ten chory system miał sposoby na opornych gospodarzy, którzy nie mieli zamiaru opuścić swojego domu, ziemi, którą uprawiali...,
...nie chcesz po dobroci, załatwimy sprawę siłą...,

„Jadowite gady! Nie warto z nimi ryzykować, strzelajcie od razu, zanim podniosą głos. Jeżeli tak szczeniak zabija policjanta, to co potrafią dorośli? Grunt to wziąć się do nich ostro. Napędzić im strachu.” (349...

książek: 2248

"Grona gniewu" - najwspanialsza amerykańska powieść, klasyka w najlepszym gatunku. Takie odniesienia do książki można znaleźć w recenzjach. Rzeczywiście powieść napisana z rozmachem - w spokojny sposób opisująca dzieje rodziny (a w tle i innych rodzin) w trudnym okresie lat 20 i 30 XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Dla mnie w tym spokoju opisywania dramatycznych przeżyć zawiera się klasyka. Nie potrzeba mocnych słów, nie potrzeba wykrzykników. Wystarczy zwyczajna narracja. Książka pokazuje też pewne archetypowe zachowania w obliczu klęski - poddanie się, ucieczkę (dosłowną i w alkohol, a nawet w śmierć), a także walkę - nie tyle o siebie, co o najbliższych. Dla mnie książka jest też pochwałą archetypu kobiety-matki, istoty pozornie słabej, a jednak najsilniejszej gdy przyjdzie do ochrony rodziny. Kobiecie żyjącej dla innych, nie dla siebie. Piękna powieść, smutno-gorzka, o czasach które minęły, ale powtarzają się w historii ludzkiej przez cały czas - o stracie domu, o stracie...

zobacz kolejne z 7435 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: John Steinbeck

Przed nami jest tysiąc rodzajów życia, ale przeżyjemy tylko jedno. I w tym jednym, krótkim życiu nie warto czytać kiepskich książek – z tym stwierdzeniem chyba wszyscy się zgodzimy. Za to warto znaleźć w nim czas na przeczytanie choćby jednej książki amerykańskiego giganta, Johna Steinbecka.


więcej
Obejrzyjcie zwiastun ekranizacji książki Steinbecka!

O tym, że James Franco zdecydował się wyreżyserować i wyprodukować film „W niepewnym boju” na podstawie powieści Johna Steinbecka już pewnie słyszeliście. Ale czy mieliście okazję obejrzeć już jego zwiastun? Sprawdźcie – film zapowiada się ciekawie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd